Agent Lewego pod lupą prokuratury

Belgijska prokuratura bada interesy znanego piłkarskiego menedżera Piniego Zahaviego. Izraelczyk jest podejrzany o niejasną działalność w klubie Royal Excel Mouscron.

 

W minioną środę przeprowadzono siedem rewizji w związku ze śledztwem dotyczącym domniemanych oszustw i prania pieniędzy niewiadomego pochodzenia w klubie Royal Excel. Zatrzymano trzy osoby, ale wśród nich nie było Zahaviego. Według belgijskich mediów Zahavi przejął Royal Excel Mouscron w 2015 roku za pośrednictwem maltańskiego funduszu, a rok później przekazał go firmie prowadzonej przez swojego siostrzeńca. Od kilku miesięcy właścicielem tego belgijskiego klubu oficjalnie jest tajlandzki biznesmen Pairoj Piempongsant, lecz według informacji serwisu „Football Leaks” to Zahavi nadal ma najwięcej do powiedzenia w tym klubie.

Zahavi jest agentem wielu gwiazd światowego futbolu, między innymi Roberta Lewandowskiego. 75-letni Izraelczyk światowy rozgłos zdobył jednak wcześniej przeprowadzając transfer Brazylijczyka Neymara z Barcelony do Paris Saint-Germain za rekordową kwotę 222 milionów euro. W futbolowej branży Zahavi działa od 1979 roku. Markę wyrobił sobie w Anglii, przykładając rękę do wielu głośnych transferów w tamtejszej lidze, choćby Rio Ferdinanda z West Hamu do Leeds United (za 30 mln euro), a następnie do Manchesteru United (47 mln euro). Pomagał również w przejęciu przez rosyjskiego miliardera Romana Abramowicza Chelsea Londyn.

To właśnie Zahavi był jednym z pomysłodawców wprowadzenia systemu Third-Party-Ownership. TPO polegał na tym, że prawa do kart zawodników mogli nabywać inwestorzy zewnętrzni, którzy później odpowiadali za kolejne transfery swoich piłkarzy. System zyskał największą popularność we Włoszech, Hiszpanii i Portugalii. W 2015 roku został zakazany przez FIFA.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *