Dobre drugie miejsce

16 paź 2019

Brazylijczycy z kompletem 11 zwycięstw wygrali siatkarski Puchar Świata. We wtorek reprezentacja Polski rozgromiła Iran 3:0 i zapewniła sobie drugą lokatę w turnieju. Trzecie miejsce wywalczyli Amerykanie. Te trzy zespoły stały na podium także rok temu w mistrzostwach świata, ale wtedy Polacy byli pierwsi przed Brazylią.

Reprezentacja Polski w swoim ostatnim występie w Pucharze Świata rozgromiła Iran 3:0 (25:18, 25:18, 25:16). Historia spotkań tych drużyn zapowiadała niełatwe starcie dla biało-czerwonych. Także dlatego, że oprócz emocji sportowych nie brakowało w nich słownych potyczek i prowokacji pod siatką. Zastanawiano się czy nie dojdzie do nich również we wtorkowym meczu Pucharu Świata. Stawka dla Polaków była wysoka, bo zwycięstwo zapewniało im drugie miejsce w turnieju, a musieli wygrać, bo w swoim ostatnim meczu Amerykanie też wygrali. Nie było więc mowy o eksperymentach, zaskakiwaniu przeciwników wyjściowym składem. Trener Vital Heynen rzucił do walki sprawdzony skład, jedynie bez nieobecnego Bartosza Kurka. Na boisku zobaczyliśmy zatem w akcji Macieja Muzaja, Wilfredo Leona, Fabiana Drzyzgę, Michała Kubiaka, Mateusza Bieńka, Karola Kłosa, Pawła Zatorskiego (libero) oraz Jakuba Kochanowskiego, Łukasza Kaczmarka, Artura Szalpuka, Marcina Komendę, Aleksandra Śliwkę i Bartłomieja Kwolka.

Łatwa wygrana z Iranem

Nasi reprezentanci mieli już po dziurki w nosie tego turnieju, ale choć znużenie dawało im się we znaki, na ostatnie starcie w imprezie wykrzesali maksimum ambicji i energii. Każdy z graczy był skupiony na grze i w żadnym z trzech setów nasza drużyna nie pozwoliła sobie na dłuższe momenty dekoncentracji. W trzeciej partii dominacja biało-czerwonych była już miażdżąca. Drzyzga i Komenda w rozgrywaniu akcji mogli sobie pozwolić absolutnie na wszystko, bo cały zespół „chodził jak szwajcarski zegarek”. Irańczycy nie mieli żadnych argumentów, a mecz zakończyli psując swoją zagrywkę. Nasi gracze nie reagowali na żadne zaczepki rywali i po raz pierwszy od dawna w meczu nie doszło do żadnych nerwowych spięć pod siatką, chociaż w polskim zespole grał Michał Kubiak, autor kilku bulwersujących wypowiedzi o zawodnikach irańskiej drużyny.

Podopieczni Vitala Heynena tym zwycięstwem przypieczętowali drugie miejsce w klasyfikacji końcowej turnieju. Przypomnijmy, że w jego tegorocznej edycji rywalizowało 12 zespołów – Japonia gra jako gospodarz, Polska jako aktualny mistrz świata, a Brazylia, USA, Rosja, Włochy, Kanada, Argentyna, Australia, Iran, Tunezja i Egipt znalazły się w stawce na podstawie miejsc zajmowanych w rankingu FIVB z uwzględnieniem podziału kontynentalnego. W ciągu 15 dni każda z drużyn musiała rozegrać 11 meczów, bo rywalizacja toczyła się systemem „każdy z każdym”.

Polacy w tej imprezie jeszcze nie wygrali, a drugą lokatę zdobywała wcześniej dwukrotnie – w 1965 i 2011 roku. W poprzedniej edycji, cztery lata temu zajęli trzecie miejsce, a zatem zdobyta teraz druga lokata to postęp, lecz w porównaniu z ubiegłorocznymi mistrzostwami świata trudno ten wynik uznać za sukces. Gwoli przypomnienia, w światowym czempionacie biało-czerwoni pokonali w półfinale zespół USA, a w finale odprawili w trzech setach Brazylię. Teraz w Japonii nasi siatkarze wygrali dziewięć z jedenastu meczów, ale dwie porażki ponieśli właśnie z tymi drużynami (z Amerykanami 1:3, z Brazylijczykami 2:3). Miejmy nadzieję, że za rok podczas igrzysk olimpijskich w Tokio role się odwrócą.

Skromne premie w nagrodę

Nagrodą dla polskiej ekipy za drugie miejsce w Pucharze Świata jest 80 punktów do rankingu FIVB oraz premia finansowa w wysokości 300 tysięcy dolarów do podziału na zawodników i 15 tysięcy dolarów dla PZPS. Triumfatorzy turnieju, Brazylijczycy, otrzymają 600 tys. dolarów do podziału dla drużyny i 30 tys. dolarów dla federacji oraz 100 punktów do rankingu FIVB, które zapewnią im pozycję lidera tego zestawienia aż do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio. Polska reprezentacja uplasuje się na trzeciej pozycji, a wyprzedzą ją jeszcze Amerykanie, którym do utrzymania drugiej lokaty w rankingu wystarczyło trzecie miejsce i dopisane im za to 70 punktów. Ta hierarchia ma znaczenie o tyle, że na jej podstawie zostanie ustalony skład grup w olimpijskim turnieju. Jak wiadomo, zagra w nim dwanaście reprezentacji, podzielonych na dwie grupy po sześć zespołów. Zostaną one rozstawiane w imprezie z numerami od 1 do 12. Numer jeden przypisano już z góry gospodarzom, czyli reprezentacji Japonii. Kolejne miejsca przypisane zostaną drużynom zgodnie z miejscami, które zajmowały w zestawieniu na zakończenie 2019 roku.

Trener Heynen może zatem do listy swoich trofeów dopisać medal w kolejnej imprezie – po złotym krążku mistrzostw świata, potem jego wybrańcy zdobyli brązowe medale w Lidze Narodów i mistrzostwach Europy, a teraz dorzucili do tego srebro w Pucharze Świata. Te medale z mniej cennych kruszców są jednak tylko punktami orientacyjnymi na drodze do najważniejszego celu, jaki ma do osiągnięcia belgijski trener naszej siatkarskiej kadry – olimpijskiego złota. W sierpniu nasz zespół uzyskał kwalifikacje do igrzysk w Tokio i za rok znów zagra w Japonii.

 

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...