Falstart kadry koszykarzy

24 lut 2020

Od porażki rozpoczęli eliminacje do mistrzostw Europy koszykarze reprezentacji Polski. Biało-czerwoni w w pierwszym spotkaniu grupy A niespodziewanie przegrali w Gliwicach z Izraelem 71:75. W niedzielę natomiast w kolejnym spotkaniu zmierzyli się w Saragossie z Hiszpanią, zespołem aktualnych mistrzów świata, z którymi w ostatnich latach przegrali 10 meczów z rzędu.

Biało-czerwoni zaczęli kwalifikacje od przykrej porażki z Izraelem. Przykrej, bo po sukcesie w ubiegłorocznych mistrzostwach świata zainteresowanie koszykówką w naszym kraju wrosło, czego efektem był obecność na widowni gliwickiej hali ponad 12 tysięcy kibiców. Była to najlepsza frekwencja we wszystkich czwartkowych spotkaniach eliminacyjnych w Europie. „Oni byli cierpliwi w ataku, nam tego zabrakło. Szkoda, bo przyszło nas zobaczyć w grze bardzo dużo ludzi. Mieliśmy mało czasu na przygotowanie się do tego spotkania, ale to żadne wytłumaczenie” – przyznał najlepszy gracz w polskim zespole AJ Slaughter. Jeszcze na niespełna trzy minuty przed końcem czwartej kwarty nasz zespół prowadził 66:65, lecz w decydujących akcjach więcej zimnej krwi zachowywali rywale. Slaughter zdobył 29 punktów, co jest jego nowym rekordem w polskiej reprezentacji. Inni nie grali jednak tak dobrze jak Amerykanin z polskim paszportem, stąd porażka, pierwsza w inauguracyjnym meczu eliminacyjnym biało-czerwonych odkąd ich trenerem jest amerykański szkoleniowiec Mike Taylor.
Gdy Polacy przegrywali w Gliwicach z Izraelem, w drugim spotkaniu grupy A Hiszpanie zwyciężyli na wyjeździe Rumunię 84:71. Ale nie tylko dlatego przed niedzielnym starciem reprezentacji Polski z Hiszpania w Saragossie nikt nie dawał biało-czerwonych większych szans na zwycięstwo. Hiszpański zespół to obecnie druga ekipa w narodowym rankingu FIBA, ustępująca jedynie reprezentacji USA, ale w ubiegłorocznych mistrzostwach świata okazała się najlepsza, zaś polska drużyna po wywalczeniu ósmego miejsca awansowała w tym zestawieniu na 13. miejsce na świecie i 9. w Europie). W mistrzostwach Europy nasi koszykarze zdobyli dotąd trzy medale: srebrny (1963) i dwa brązowe (1965, 1967), ale było to bardzo dawno temu. W obecnej erze większe sukcesy notują Hiszpanie, którzy w ostatnich pięciu edycjach Eurobasketu nie schodzili z podium, zdobywając trzykrotnie złoto (2009, 2011, 2015), srebro (2007) i brąz (2013).
I pomyśleć, że pół wieku temu to koszykarze z Półwyspu Iberyjskiego uczyli się tej gry od Polaków, którzy do 1971 roku zajmowali wyższe lokaty od Hiszpanów. Bilans 19 dotychczasowych spotkań obydwu reprezentacji w rywalizacji o punkty (mistrzostwa świata, igrzyska olimpijskie, mistrzostwa Europy) jest minimalnie korzystniejszy dla Hiszpanii 10-9, tyle tylko, że po raz ostatni biało-czerwoni pokonali Hiszpanów w 1972 roku na igrzyskach w Monachium (87:76), a pierwszej porażki doznali w 1980 w eliminacjach do igrzysk 1980 roku (81:107). Do serii 10 porażek z rzędu wpisują się przegrane potyczki naszych koszykarzy w czterech kolejnych mistrzostwach Europy (2009-2015) oraz przegrana w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Chinach, gdzie biało-czerwoni ulegli Hiszpanom w ćwierćfinale 78:90.
W spotkaniu w Szanghaju najwięcej punktów dla zwycięzców zdobyli Ricky Rubio – 19, Willy Hernangomez – 18, Rudy Fernandez – 16 i Juancho Hernangomez – 14. Jakąś nadzieję Polakom na dobry wynik dawała absencja tych graczy z dokonaniami w lidze NBA, a także nieobecność innych gwiazdorów, jak Marc Gasol, Victor Claver czy Sergio Llull. W kadrze trenera Scariolo na mecz z Polską w Saragossie znalazło się tylko dwóch graczy z mistrzowskiej drużyny ostatniego czempionatu w Chinach – Javier Beiran i Xavier Rabaseda, którzy na tej imprezie byli jednak tylko rezerwowymi. Trener Polaków Mike Taylor podkreśla jednak, że w najsilniejszej na Starym Kontynencie lidze hiszpańskiej gra jednak dość świetnych koszykarzy, zdolnych zastąpić w kadrze graczy z NB.
Najwięcej punktów w czwartkowym meczu z Rumunią zdobyli dla Hiszpanii kolega Tomasza Gielo z Iberostaru Teneryfa Dani Diez – 21, jedyny gracz z ligi zagranicznej, występujący w Chinach w zespole Sun Rockers Shibuya Sebastian Saiz – 17 i 10 zbiórek oraz grający z Adamem Waczyńskim w Unicai Malaga Dario Brizuela – 10. Dlatego nikt nie dawał polskiej drużynie większych szans, zwłaszcza że wystąpiła bez dwóch kluczowych zawodników – Adama Waczyńskiego (w meczu w Szanghaju z 15 pkt był drugim strzelcem zespołu, po A.J. Slaughterze – 19), który nie otrzymał powołania oraz kontuzjowanego Mateusza Ponitki. Poza tym nigdy wcześniej biało-czerwoni nie pokonali aktualnych mistrzów świata.
Niedzielne spotkanie Hiszpania – Polska w Saragossie zakończyło się po zamknięciu wydania.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...