Koniec fazy wstępnej mistrzostw świata w piłce ręcznej – Polacy w II rundzie

Reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka wycofała się w odbywających się w Egipcie mistrzostw świata piłkarzy ręcznych. Drużyna ta z powodu zakażeń Covid-19 nie miała w kadrze nawet 10 graczy zdolnych do gry. Skorzystali na tym Urugwajczycy, którzy bez walki awansowali wraz z ekipami Węgier i Niemiec do kolejnej fazy turnieju, w której rywalizować będą w jednej grupie z Polakami, Hiszpanami i Brazylijczykami.

Światowa federacja szczypiorniaka tak rozwiązała ten problem. „Zmagająca się z trudnościami podczas tego czempionatu delegacja Republiki Zielonego Przylądka poinformowała oficjalnie o rezygnacji z dalszego udziału w turnieju. Światowa federacja zaakceptowała tę decyzję, która chroni zdrowie wszystkich uczestników mistrzostw. Wszystkie grupowe mecze drużyny z archipelagu zostaną potraktowane jako walkower 10:0, a rywale otrzymają 2 punkty. Tak samo będzie w przypadku późniejszej rywalizacji w turnieju o Puchar Prezydenta IHF” – poinformowano w stosownym komunikacie.
Republika Zielonego Przylądka rywalizację w grupie A zaczęła od piątkowego meczu z Węgrami (27:34). Już wtedy do protokołu wpisano tylko 11 zawodników, ale po spotkaniu okazało się, że u kolejnych dwóch zawodników testy wykazały obecność Covid-19, dlatego nie odbył się zaplanowany na niedzielę mecz tego zespołu z Niemcami. Rywalom przyznano walkower, a ekipa Republiki Zielonego Przylądka próbowała ściągnąć do Egiptu w trybie alarmowym graczy z kraju.
Nie udało się jednak tego zrobić na czas i kierownictwo ekipy zdecydowało się na wycofanie jej z turnieju. Zgodnie z regulaminem rozgrywek o mistrzostwo świata w każdym zespole musi być co najmniej 10 zawodników zdolnych do gry, w tym obowiązkowo jeden bramkarz.

Rywalizacji w grupie A z uwagą przyglądali się też nasi piłkarze ręczni, bo w kolejnej fazie mistrzostw do sześciozespołową grupę I utworzą po trzy zespoły z grup A i „polskiej” B. Obie zakończyły zmagania we wtorek, ale w grupie A po wycofaniu się afrykańskiej ekipy było już jasne, że awans uzyskały zespoły Niemiec, Węgier i Urugwaju. Niemcy i Węgrzy zmierzyli się w bezpośrednim meczu o pierwsze miejsce w grupie i cenną zaliczkę punktową w drugiej fazie turnieju. Wywalczyli ją nieoczekiwanie Węgrzy pokonując Niemców 29:28.

Podobną stawkę miał też wtorkowy mecz biało-czerwonych z ekipą Brazylii, której nasi szczypiorniści mieli prawo się obawiać, bo miała na koncie dwa remisy – z Hiszpanią i Tunezją. Jak się jednak okazało, w bezpośrednim starciu z Polakami canarinhos nie mieli wiele do powiedzenia i przegrali 23:33. Tym samym nasz zespół awansował do drugiej fazy mistrzostw z drugiego miejsca i z dwoma punktami na otwarcie rywalizacji, co pozwala realnie myśleć nawet o awansie do ćwierćfinału. W drugim spotkaniu grupy B Hiszpania pokonała Tunezję 36:30 i już ten wynik zapewniał Polakom awans do drugiej rundy, ale nasi zawodnicy nie chcieli zawierzyć swojego losu rywalom i sami zadbali o swoje sprawy ogrywając wysoko Brazylijczyków. Z grupy B odpadli zatem Tunezyjczycy, którzy zagrają w turnieju pocieszenia o Puchar Prezydenta IHF, czyli o miejsca 25-32, m.in. z zespołami Austrii, Korei Południowej, Chile i Maroko.
A biało-czerwoni w czwartek 21 stycznia w grupie I zagrają ze słabiutkim zespołem Urugwaju, w sobotę 23 stycznia zmierzą się z Węgrami, a w poniedziałek 25 stycznia zagrają z Niemcami.

W grupie II rywalizować będą zespoły Kataru, Danii, Chorwacji, Argentyny, Japonii i Bahrajnu; w grupie III Portugalia, Francja, Islandia, Norwegia, Szwajcaria i Algieria, a w grupie IV Rosja, Szwecja, Egipt, Słowenia, Białoruś i Macedonia Północna.