Messi chce zwiać z Barcelony

19 sie 2020

Klęska zespołu Barcelony z Bayernem Monachium (2:8) wywołała w katalońskim klubie potężny kryzys. W pierwszej kolejności posadę stracił trener Quique Setien, ale jak donoszą hiszpańskie media, większym problemem jest to, że najlepszy od ponad dekady piłkarz „Dumy Katalonii”, Leo Messi, postanowił odejść.

Piątkowy wieczór to bez wątpienia był jeden z najgorszych momentów w bogatej w sukcesy karierze argentyńskiego gwiazdora, sześciokrotnego zdobywcy „Złotej Piłki”. Było w jego zachowaniu na boisku i w szatni aż nadto widoczne, że jest nie tylko zdruzgotany słabą grą zespołu Barcelony w meczu z mistrzem Niemiec, ale też zwyczajnie wściekły. W pierwszej kolejności na trenera Setiena, do którego pracy zresztą miał już wcześniej wiele zastrzeżeń. Teraz nie musiał już nawet nic mówić, bo niemal tuż po ostatnim gwizdku sędziego los szkoleniowca był przesądzony. Oficjalna decyzja zapadła jednak dopiero w poniedziałek, trzy dni po klęsce w Lizbonie. Tego dnia służby prasowe katalońskiego klubu potwierdziły medialne spekulacje komunikując, że Quique Setien nie jest już trenerem zespołu, który przejął 13 stycznia i zdążył poprowadzić w 25 meczach – 19 w Primera Division, trzech w Pucharze Hiszpanii i trzech w Lidze Mistrzów. Szesnaście z tych spotkań wygrał, cztery zremisował, a w pięciu doznał porażek. Ale do stylu gry jaki ekipa Barcelony prezentowała pod jego komendą było mnóstwo zastrzeżeń, także ze strony zawodników, a najbardziej Messiego, który mimo zdobycia dziewięciu mistrzostw Hiszpanii i czterech triumfów w Lidze Mistrzów, wciąż chce zdobywać kolejne trofea. Ale Argentyńczyk ma już 33 lata i chociaż nadal imponuje piłkarskim geniuszem, wytrzymałości, szybkości i kondycji jakie miał jeszcze pięć lat temu, teraz już nie ma. Ale po staremu wszystko na boisku kręci się wokół niego i wszyscy pozostali gracze „Blugrany” nie wychylają się poza role jego pomagierów. I to właśnie jest prawdopodobnie główną przyczyną trwającego od mniej więcej pięciu lat spadku znaczenia ekipy „Dumy Katalonii” na europejskiej arenie, którego apogeum nastąpiło w tym sezonie – Messi i spółka przegrali z Realem Madryt walkę o mistrzostwo ligi, nie zdobyli krajowego pucharu, a teraz jeszcze w kompromitującym stylu odpadli z Ligi Mistrzów w ćwierćfinale. Setien niewątpliwie przyłożył do tego rękę, ale trudno tylko jego obwiniać za wszystkie grzechy.
Messi od dłuższego czasu znajdował się też w ostrym konflikcie z prezydentem klubu Josepem Marią Bartomeu, od którego bezskutecznie domagał się transferów klasowych graczy. O to samo darł również koty z dyrektorem sportowym klubu Erikiem Abidalem. Argentyński gwiazdor miał powody do pretensji. W ostatnich pięciu latach Barcelona wydała na transfery nowych graczy blisko miliard euro, a w drugą stronę oddała zawodników za mniej więcej połowę tej kwoty. Wśród tych, którzy odeszli, największą stratą był bez wątpienia Brazylijczyk Neymar, na miejsce którego nie sprowadzono zawodnika o choćby zbliżonych umiejętnościach. Kupiony z Borussii Dortmund za 100 mln euro Ousmane Dembele okazał się transferowym niewypałem, pokładanych nadziei nie spełnił też Brazylijczyk Philippe Coutinho, którego wypożyczono w tym sezonie do Bayernu Monachium. Jego dwie bramki i asysta w meczu przeciwko Barcelonie to kolejny policzek dla Bartomeu i Abidala.
Według gazety „Mundo Deportivo” prezydent Bartomeu nie zamierza ustępować ze stanowiska i zapowiedział, że tego lata przeprowadzi rewolucję w kadrze Barcelony. Z obecnych graczy „nietykalni” jest według niego tylko czterech -– niemiecki bramkarz Marc-Andre ter Stegen, francuski obrońca Clement Lenglet, holenderski rozgrywający Frenkie De Jong oraz rzecz jasna Leo Messi. Reszta ma zostać wystawiona na listę transferową. Sęk w tym, że najbardziej korzystna oferta pojawiła się akurat dla gracza w Barcelonie najważniejszego, czyli Messiego.
Według włoskiego dziennikarza Francesco Porzio, Messi podjął już decyzję, że jeszcze tego lata zmieni barwy klubowe i nawet poinformował o tym zarząd „Dumy Katalonii”. Do walki o argentyńskiego asa wystartowały dwie uznane futbolowe firmy – Inter Mediolan i Manchester City. Większe szanse na transfer, o ile rzecz jasna naprawdę do niego dojdzie, bo nie można wykluczyć zmiany decyzji przez Messiego, ma włoski klub, pod warunkiem jednak, że w rozliczeniu zgodzi się oddać Barcelonie Lautaro Martineza. Problem w tym, że ten 22-letni rodak Messiego robi w ostatnim czasie furorę nie tylko na włoskich boiskach – ostatnio w meczu 1/2 finału Ligi Europy z Szachtarem strzelił dwa gole.

Najnowsze

Mistrzostwa Trumpa

Mistrzostwa Trumpa

Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie...

Cena niemieckiej hipokryzji

Cena niemieckiej hipokryzji

Niemcy po raz pierwszy przegrały walkę o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Głosowanie odbyło się 3 czerwca...

Sztuka dyplomacji

Sztuka dyplomacji

Szczęki z wrażenia poopadały zebranym w warszawskiej Filharmonii podczas uroczystości z Dnia Republiki. Święta...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...