Niemcy znów walą w Lewego

Niemieckie media nie odpuszczają Robertowi Lewandowskiemu. Po golu Mario Mandzukicia w półfinale mundialu z Anglią nagle zaczęły żałować, że Bayern cztery lata temu zamienił Chorwata na polskiego napastnika.

 

Mandzukić spędził w Bundeslidze cztery sezony – dwa w VfL Wolfsburg i dwa w Bayernie, z którego odszedł w 2014 roku po konflikcie z ówczesnym trenerem Bawarczyków Pepem Guardiolą. Na jego miejsce do Bayernu przyszedł właśnie Lewandowski. „Który z nich jest lepszym napastnikiem? Chorwat, bo trafiał do siatki w najważniejszych meczach” – piszą niemieccy dziennikarze. I przypominają gol Mandzukicia w finale Ligi Mistrzów 2013 wypominając przy okazji „Lewemu”, że on takich ważnych goli nie strzela. Tylko że jedna przypadkowo zdobyta bramka nie może zmienić faktu, że Chorwat po odejściu z Bayernu przez cztery lata zdobył w sumie 34 bramki (12 dla Atletico i 22 dla Juventusu), a „Lewy” w tym samym czasie dla Bayernu 106.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *