Skoki narciarskie: Po zmianie nadawcy będzie tak samo jak w TVP

Waldemar Łodziński

W sobotę 20 listopada w Niżnym Tagile w Rosji odbędą się inaugurujące nowy sezon konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich. Dla polskich kibiców nowością będzie brak transmisji z tych zawodów w TVP. A to dlatego, że posiadająca do końca sezonu 2025/2026 licencję na transmisje telewizyjne z zawodów Pucharu Świata TVN Grupa Discovery tym razem nie udzieliła sublicencji Telewizji Polskiej.

TVP będzie mogła transmitować jedynie zawody rozgrywane na terenie Polski – w Wiśle i Zakopanem. „Trudno nie wiązać tej decyzji z próbą wpisania sportu w spór polityczny wokół stacji TVN i używania skoków narciarskich jako swoistego zakładnika w tym sporze. Telewizja Polska otrzymała sygnały, że sytuację tę z niepokojem przyjęli również nasi partnerzy z Polskiego Związku Narciarskiego” – napisano w oficjalnym komunikacie opublikowanym przez TVP. Żale nic nie dały. W imieniu Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) prawa do transmisji sprzedaje w Europie firma Infront, a ta pozyskała prawa na całą Europę (ponad 40 rynków krajowych). Grupa Discovery jako właściciel Eurosportu od 2015 roku posiadała prawa do PŚ w skokach, ale dotąd zawsze udzielała sublicencji TVP.
Według danych Nielsen Audience Measurement w minionym sezonie, od listopada ub. roku do marca tego roku turnieje Pucharu Świata w skokach narciarskich oglądało średnio 3,16 mln osób w TVP1, 622 tys. w TVP Sport i 976 tys. w Eurosporcie 1. To atrakcyjny kawałek medialnego tortu i wygląda na to, że TVN Grupa Discovery postanowiła go skonsumować sama. Na odpowiedź czeka jednak pytanie – czy zaspokoi oczekiwania przyzwyczajonych przez lata do formatów TVP polskich widzów. Na razie znamy jedynie plany zawarte w programowych ramówkach TVN i TTV na listopad. Wynika z nich, że niewiele się zmieni, bo transmisje też poprzedzać będzie studio, a po imprezach pojawia się programy w rodzaju „Kronika Pucharu Świata w skokach narciarskich”czy „Prosto ze skoczni”. Na razie obie stacje nie zamieszczają szczegółów dotyczących tych pozycji programowych. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że TVN zamierza wykorzystać w swoich programach dziennikarzy Eurosportu.
W poprzednim sezonie Pucharu Świata komentatorami w Eurosporcie byli Igor Błachut i Marek Rudziński. Studio prowadził Michał Korościel. W roli ekspertów występowali Krzysztof Biegun i Jakub Kot. W TVP natomiast komentatorami byli Przemysław Babiarz, Mateusz Leleń, Stanisław Snopek i Sebastian Szczęsny, w roli prowadzących studio występowali Maciej Jabłońskiego, Maciej Kurzajewski i Marcin Rams, zaś w roli ekspertów pojawiali się Adam Małysz i Apoloniusz Tajne. Ciekawe, czy dojdzie do personalnych transferów między stacjami. Na razie chodzą słuchy, że jedną z osób, które w TVN będzie pracować przy Pucharze Świata w skokach narciarskich, ma być odsunięty od relacjonowania wydarzeń politycznych Krzysztof Skórzyński.

Poprzedni

Cicha wojna UEFA z FIFA o mistrzostwa

Następny

Ostatni lot Alitalii

Zostaw komentarz