W Juventusie już nie cenią Szczęsnego

jtk
W Juventusie już nie cenią Szczęsnego

Jeszcze w marcu Wojciech Szczęsny był uważany za jednego z najlepszych graczy Juventusu Turyn i nic nie zapowiadało, że szefowie „Starej Damy” tego lata będą chcieli go zamienić na innego bramkarza.

Wszystko dlatego, że w kwietniu pojawiła się szansa na pozyskanie z AC Milan 22-letniego reprezentanta Włoch Gianluigiego Donnarummę. I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki włoskie media od kilku tygodni biją w Szczęsnego jak w bęben i sugerują, że latem opuści „Bianconerich”. Zdumiewa w tej spoorawie to, że Polak jest zawodnikiem Juventusu od 19 lipca 2017 roku, a 11 lutego 2020 roku zachwyceni jego wysoką formą szefowie turyńskiego potentata sami zaproponowali mu przedłużenie umowy do końca czerwca 2024 roku. Po sezonie 2019/2020 Szczęsny został uznany za najlepszego bramkarza sezonu w Serie A. Do tej pory nasz reprezentacyjny bramkarz rozegrał w barwach Juventusu 134 mecze, w których 53 razy zachował czyste konto. Z ekipą „Bianconerrich” wywalczył trzykrotnie mistrzostwo Włoch, dwa razy zdobył Superpuchar i raz Puchar Włoch. Transferową wartość 31-letniego polskiego bramkarza branżowe portale wyceniają aktualnie na 35 mln euro, a jego zarobki na siedem milionów euro rocznie.
Z całą pewnością pod względem sportowym nie ustępuje Gianluigiemu Donnarummie, ale najwyraźniej nie ma tak dobrego i wpływowego agenta, jak włoski bramkarz, którego interesy reprezentuje Mino Raiola. A ten holenderski pośrednik transferowy akurat w Juventusie ma dobre układy i jeśli Donnarumma, któremu z końcem czerwca tego roku kończy się kontrakt z AC Milan, faktycznie zdecyduje się na przeprowadzkę do Juventusu, sam zarobi krocie na prowizji, a swojemu podopiecznemu załatwi suty kontrakt na poziomie 12 mln euro rocznie. Szczęsnemu zaś nie pozostanie nic innego, jak szybko poszukać sobie innego pracodawcy. Bo może być nawet o klasę lepszy od Donnarummy, ale rywalizacji z reprezentantem Włoch o miejsce w bramce Juve nigdy nie wygra.
Przedsmak tego już ma, bo jeśli wierzyć doniesieniom włoskich mediów, działacze „Starej Damy” po cichu i za jego plecami zaoferowali Szczęsnego Borussii Dortmund, która właśnie rozgląda się za klasowym bramkarzem. Szefowie tego klubu szukają jednak gracza wysokiej klasy, ale taniego i z polskich bramkarzy bardziej ich interesuje zbierający świetne recenzje w Fiorentinie 23-letni Bartłomiej Drągowski. Ale pewnie wzięliby Szczęsnego gdyby Juventus oddał go za 8-10 mln euro, a polski bramkarz przystał na zmniejszenie rocznej pensji o połowę. Skończyło się więc tylko na wstępnych negocjacjach, które jednak podsyciły medialne spekulacje o zmianie bramkarza w Juventusie. Najświeższe mówią, że zainteresowanie pozyskaniem Szczęsnego zgłosił Everton, ale przed turniejem Euro 2021 żadna wiążąca decyzja w kwestii transferu Szczęsnego raczej nie zapadnie.

Poprzedni

Tylko Legia zagra o miejsce w europejskiej elicie

Następny

Piekło kobiet w świecie australijskiej gimnastyki

Zostaw komentarz