Hasta la victoria siempre!

14 paź 2020

53 lata temu, 9 października 1967 roku, w małej boliwijskiej wiosce La Higuera śmierć poniósł Ernesto Guevara – bohater, którego historia powinna być wyrzutem sumienia dla wszystkich działaczy i polityków, którzy traktują lewicową sprawę jako trampolinę do stołków i kariery.

Che Guevary nie trzeba raczej nikomu przedstawiać – jego postać zdążyła już obrosnąć legendą, a on sam stał się jedną z ikon XX wieku. W naszym kraju, jak mało która historyczna osobistość wywołuje dziką histerię prawicowych komentatorów, którzy w typowy dla siebie sposób (tzn. bez podania dowodów) oskarżają go o masowe zbrodnie, sadystyczne skłonności, nienawiść do rodzaju ludzkiego i wiele innych rzeczy, które roją się umysłom ogarniętym ,,czerwoną paniką”. Tekstów dyskutujących z nimi i dementujących te bzdury jest wystarczająco dużo, bym nie musiał brać udziału w tej walce z wiatrakami. Zamiast tego, wspominając w rocznicę śmierci Ernesto Guevarę, chciałbym zwrócić uwagę na to, co czyni jego biografię szczególnie wyjątkową i wartą przypominania.
Po zwycięstwie kubańskiej rewolucji, której Che był jednym z przywódców, objął wiele wysokich stanowisk w nowych władzach Kuby. Był ministrem finansów i prezesem Banku Centralnego, ministrem przemysłu, odpowiadał za reformy gospodarcze i nacjonalizację wielkich przedsiębiorstw, prowadził szeroko zakrojoną kampanię alfabetyzacji i budowy szkół oraz służył w dyplomacji, m. in.: przewodząc kubańskiej delegacji w ONZ. Jako załogant jachtu ,,Granma”, niezłomny żołnierz z gór Sierra Maestra i zwycięski dowódca spod Santa Clary miał status żywej legendy rewolucji i mógł się spodziewać długiego życia wypełnionego względnie spokojną pracą w eleganckich gabinetach ministerialnych oraz wyjazdami na przyjmowane z honorami dyplomatyczne delegacje. Słowem, miał przed sobą przyszłość, jaka stała się udziałem zdecydowanej większości ważnych postaci kubańskiej rewolucji.
Ale życie gabinetowego urzędnika nie było dla idealisty, jakim był Ernesto Guevara. Wielką irytację zbudzała w nim postępująca biurokratyzacja rewolucji (według nieszczęśliwych wzorców z ZSRR) oraz godzenie się przez rząd na daleko idące i wątpliwe moralnie ,,kompromisy dyplomatyczne”.
Che wiedział, że zwycięstwo kubańskiej rewolucji nie jest celem samym w sobie, ale jedynie krokiem w stronę sprawiedliwszego świata. Jako szczery ideowiec nie potrafił wieść w spokoju życia ministra czy dyplomaty prowadzącego zakulisowe interesy z kapitalistycznymi mocarstwami, gdy w tym samym czasie tyle ludów cierpiało pod ich imperialistycznym butem. Widział w tym hipokryzję i zdradę ideałów, którym był wierny od czasu swojej motocyklowej podróży przez Ameryką Łacińską.
24 lutego 1965, na seminarium gospodarczym solidarności afro-azjatyckiej Guevara wygłosił swoje ostatnie przemówienie na arenie międzynarodowej. Otwarcie mówił o moralnym obowiązku budowy sprawiedliwszego świata, jaki spoczywa na krajach socjalistycznych i oskarżył je o niewywiązywanie się z niego oraz milczący współudział z krajami zachodnimi w eksploatacji państw trzeciego świata. Bardzo ostro skrytykował politykę ZSRR, nazywając go ,,wspólnikiem imperialnego wyzysku”. Dwa tygodnie później Che Guevara zrezygnował z życia publicznego, zrzekł się wszystkich godności oraz stanowisk i zdecydował się na powrót do organizowania działań partyzanckich, celem szerzenia rewolucji po świecie i walki z imperializmem. W liście pożegnalnym do Fidela pisał: ,,Obecnie potrzebna jest moja skromna pomoc w innych stronach kuli ziemskiej. (…) Uniosę z sobą na nowe pola bitew wiarę, którąś mnie natchnął, rewolucyjny duch mego narodu, świadomość, że spełniam najświętszy swój obowiązek – walki z imperializmem wszędzie tam, gdzie tylko on istnieje; to umacnia me zdecydowanie i stokrotnie wynagradza wszelki ból”. Ernesto najpierw wyjechał walczyć do Konga, gdzie prowadził operację wsparcia ruchu marksistowskiego „Simba”. Tamtejszy klimat spowodował jednak u Che ostry nawrót astmy i zmusił go do opuszczenia Afryki.
W następnym roku przybył do Boliwii, gdzie także zorganizował oddział partyzancki i rozpoczął kampanię partyzancką przeciwko juncie wojskowej generała Rene Barrientosa. Wojska dyktatora, korzystając z pomocy CIA i zbiegłego nazistowskiego zbrodniarza Klausa Barbie (rzeźnika z Lyonu), rozbiły oddział Guevary, a on sam został pojmany i rozstrzelany. Przed egzekucją boliwijski żołnierz zapytał go, czy myśli o nieśmiertelności, Che odpowiedział: „Nie, myślę o nieśmiertelności rewolucji”. Chwilę później dziewięć kul zakończyło krótkie życie bohaterskiego rewolucjonisty.
Jakże blado na tle Guevary wypadają rzesze dawnych i dzisiejszych ,,lewicowych” działaczy: biurokratów – karierowiczy z Bloku Wschodniego, ,,socjaldemokratów” z SLD, SPD czy Partii Pracy, którzy sprzedając się wielkiemu biznesowi forsowali neoliberalizm czy posłów polskiej ,,Lewicy”, głosujących za podwyżkami pensji dla posłów i ograniczających swoją ,,lewicowość” do czasu kampanii wyborczej. Jak bardzo poświęcenie Che kontrastuje z naszą obecną praktyką polityczną, gdzie prospołeczne hasła służą jedynie zdobyciu głosów, a wierność im kończy się po uzyskaniu stołków i wejściu na salony władzy. Historia Ernesto Guevary, który mógł dożyć starości w wygodnym fotelu ministra, a mimo to wybrał wierność ideałom i walkę do końca o lepszy świat, powinna być zawsze wyrzutem sumienia dla takich właśnie hipokrytów i karierowiczów, którzy instrumentalnie traktują lewicowe ideały.

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Studentki wychodzą na ulice po kolejnych gwałtach Setki studentek wychodzą na ulice Delhi po serii brutalnych przestępstw seksualnych. Punktem zapalnym stała się sprawa 17-latki, która według policji została zgwałcona zbiorowo przez mężczyzn podających się za...