Macron straszy

19 mar 2019

Sobotnie manifestacje „żółtych kamizelek“ miały być „ultimatum“ dla prezydenta Emmanuela Macrona, zapowiadano wielkie demonstracje, ale prezydent to zlekceważył, pojechał sobie na weekendowe narty w Pireneje. Musiał przedwcześnie wracać, bo w Paryżu protest przybrał szczególnie gwałtowne oblicze. Ogłosił, że podejmie „silne decyzje“, które mają temu zaradzić. Wczoraj w stolicy Francji policja aresztowała pond 200 osób.

Wielu francuskich polityków krytykowało prezydenta, że wolał pojechać na narty, niż śledzić przebieg manifestacji na miejscu. Macron kazał jednak strzec pustego Pałacu Elizejskiego 12 kompaniom policji i wyjechał się zabawić, podczas gdy setki tysięcy ludzi w kraju domagało się jego dymisji.
Po przyśpieszonym powrocie ogłosił, że wszyscy, którzy wczoraj manifestowali, są „wspólnikami wandali“, którzy doprowadzili do pożarów i demolowania oraz plądrowania sklepów na Polach Elizejskich. „To już się nie nazywa manifestacją. Ci ludzie chcieli zniszczyć Republikę, mogli kogoś zabić“ – mówił zdenerwowany. „Wiele rzeczy zostało zrobionych od listopada [tj. od początku protestów „żółtych kamizelek“], ale dzień dzisiejszy pokazuje, że to za mało.“
Macron nie powiedział nic więcej na temat przyszłych „zdecydowanych środków“, lecz ich ogłoszenie nadchodzi jeszcze przed wejściem w życie bardzo kontrowersyjnej „ustawy przeciw chuliganom“ przegłosowanej przez jego partię, która miała być odpowiedzią na przemoc, która towarzyszy czasem manifestacjom „żółtych kamizelek“. Według krytyków, ustawa niesie ryzyko poważnego ograniczenia prawa do manifestacji, będzie ją badać Rada Konstytucyjna (odpowiednik Trybunału Konstytucyjnego).
„Żółte kamizelki“ odpowiadają, że ministerstwo policji źle zarządzało podległymi oddziałami – nie interweniowaly one przeciw „chuliganom“, bo było ich za mało, a minister nie pozwolił użyć jednostek pilnujących opuszczonego Pałacu. „Wypaczenie autorytarne“ Macrona, krytykowane przez lewicę, może jeszcze zaostrzyć sytuację we Francji.

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Studentki wychodzą na ulice po kolejnych gwałtach Setki studentek wychodzą na ulice Delhi po serii brutalnych przestępstw seksualnych. Punktem zapalnym stała się sprawa 17-latki, która według policji została zgwałcona zbiorowo przez mężczyzn podających się za...