My nie jesteśmy obojętni – i Wy nie bądźcie obojętni

3 lut 2020

Podpisaliśmy porozumienia z Oslo w celu osiągnięcia sprawiedliwego pokoju i ustanowienia Państwa Palestyńskiego w granicach z 4 czerwca 1967 r. Jednak gdy negocjacje dobiegają końca, strona izraelska je odrzuca – pisze JE P. Mahmoud Khalifa, Ambasador Państwa Palestyny w Warszawie.

Agresja na naród palestyński trwa od ponad stu lat, a przez prawie 75 lat trwa agresja izraelska, podczas której spędziliśmy około 25 lat na dialogu, aby osiągnąć pokojowe rozwiązanie, które zatrzymałoby rozlew krwi i dałoby wolność, godność i dobrobyt. W tym czasie wiele decyzji wydala Liga Narodów i Rada Bezpieczeństwa ONZ, a jedynymi decyzjami, które nie zostały wdrożone, są decyzje dotyczące Palestyny i Narodu Palestyńskiego. Są potwierdzane na każdej sesji po dziś dzień.

Dotarliśmy w tym okresie do podpisania porozumień z Oslo w celu osiągnięcia sprawiedliwego pokoju i ustanowienia Państwa Palestyńskiego w granicach z 4 czerwca 1967 r. Jednak im szybciej negocjacje dobiegają końca, strona izraelska je odrzuca.

Ostatnie 27 lat doprowadziły Naród Palestyński i Izraelski do stanu bezpieczeństwa, stabilności i rozwoju, ale po zakończeniu kadencji Premiera Icchaka Rabina Izrael nie był poważnie zainteresowany ostatecznym rozwiązaniem.

Strona palestyńska potwierdza pełną gotowość do negocjacji z udziałem Organizacji Narodów Zjednoczonych i Unii Europejskiej jako mediatorami lub tez szeregu innych państw, które mają rozpocząć negocjacje na podstawie decyzji międzynarodowych i umów dwustronnych, zgodnie z ustalonym harmonogramem czasowym i tematycznym, a nie negocjacjami dla samych negocjacji, które nie mają końca, jak powiedział były premier lcchak Szamir i inni przywódcy lzraela.

Nie można polegać na propozycjach Trumpa, ponieważ od początku kadencji wykazywał swoje poparcie i stronniczość wobec Izraela.
Uważamy. że administracja Trumpa stara się obchodzić międzynarodową legitymację i osłabiać rolę Organizacji Narodów Zjednoczonych i Rady Bezpieczenstwa ONZ, a Trump i jego administracja starają się umniejszyć jej rolę, stąd też świat jest zobowiązany do jednoznacznej ochrony swoich wartości zawartych m.in. w Karcie Narodów Zjednoczonych.

Niebezpieczeństwo w amerykańskim planie polega na tym, ze administracja USA dąży do zastąpienia systemu międzynarodowego prawem dżungli, w którym silniejszy wygrywa, a słabszy ginie.
Podczas konferencji prasowej zobaczyliśmy spektakl teatralny, w którym uczestniczyli Prezydent Trump, Premier Netanjahu, i pracownicy Białego Domu. Prezydent USA przemawiał na konferencji prasowej na temat ogólników, a Netanjahu szczegółowo omawiał tzw. plan stulecia.

Wyjaśniło to ponad wszelką wątpliwość, kto stworzył ten plan, jako że zarówno D. Trump, jak i B. Netanjahu grają w wewnętrzną grę wyborczą.
Należy pamiętać, ile decyzji Prezydent USA wydał w celu poparcia Izraela, kosztem Palestyńczyków, wbrew systemowi międzynarodowemu i światu, w tym: przeniesienie Ambasady USA do Jerozolimy, zaprzestanie wsparcia UNRWA, inne dotyczące uchodźców, osadnictwa. W związku z tym plan nie obejmuje już tego, co powinno zostać uzgodnione w drodze bezpośrednich negocjacji.

Strona palestyńska wielokrotnie deklarowała chęć kontynuowania negocjacji w oparciu o mediację międzynarodową oraz rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Strona palestyńska i kraje arabskie przedstawiły propozycje trwałego rozwiązania, które strona izraelska odrzuciła.

Wszystkie propozycje omawiane przez strony palestyńską i izraelską, były za każdym razem odrzucane przez stronę izraelską, poczynając od propozycji b. Premiera Icchaka Rabina do porozumień Taba z b. Premierem Ehudem Barakiem i b. Premierem Ehudem Olmertem.

Są umowy dwustronne i rezolucje międzynarodowe. Wzywamy do ich poszanowania oraz nieokłamywania opinii publicznej, ani na świecie, ani w Polsce. mówiąc, ze strona palestyńska odmówila pokoju lub że Palestyńczycy uzyskaliby państwo podobne do „mrowiska”. Istnieje różnica między przedstawieniem propozycji projektów mających na celu kontynuację konfliktu i upadek ofiar po obu stronach, a przedstawieniem rozwiązań, które zasieją nadzieję oraz będą wspierać rozwój.
Administracja USA jeszcze nie zrozumiała, że rozwiązanie polityczne musi opierać się na poszanowaniu praw Palestyńczyków oraz na stabilnym, bezpiecznym i suwerennym państwie w granicach z 4 czerwca 1967 r.
Dobrobyt przynosi wolne, suwerenne i demokratyczne państwo dla swojego narodu, zaś pozbawienie tożsamości i praw dla obiecanego dobrobytu gospodarczego jest kłamstwem.

Wzywam tych, którzy mówią o pozytywach amerykańskich propozycji, aby je wyjaśnić. Zbadaliśmy je i nie znaleźliśmy nic poza groźbami i obietnicami, jednocześnie oferując stronie izraelskiej więcej, niż przewidują jej aspiracje, zaś to wszystko kosztem krwi i przyszłości Palestyńczyków.

Wreszcie,
Z natury jestem optymistą i nie tracę nadziei, tyle ze wiele wydarzeń międzynarodowych i upadek roli systemu międzynarodowego motywują mnie do powiedzenia, ze jesteśmy bliscy miażdżącej ,,trzeciej wojny światowej”. Wiele jej przejawów istnieje i widzimy je, jednak wiele krajów na świecie stawia swoje własne interesy ponad wszystko, myśląc, że jest daleka od niebezpieczeństwa, które głośno puka do drzwi.
To właśnie doprowadziło do wybuchu drugiej wojny światowej, a my przeżyliśmy wiele jej tragedii, więc nie bądźcie obojętni.
Nie bądźcie obojętni.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe przedstawia się najczęściej jako zagrożenie dla szyfrowania. To jednak tylko jedna strona nadchodzącej zmiany. Jeśli technologia osiągnie odpowiednią skalę, może wpłynąć także na rozwój sztucznej inteligencji, badania naukowe, projektowanie leków,...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Czwarty element

Czwarty element

Zachodni i europejscy komentatorzy najwięcej pisali o BRICS przy okazji corocznych spotkań przywódców tej organizacji międzynarodowej. Prezentowano oczekiwania wobec niej, przewidywano kierunki jej rozwoju. Często w sensacyjnym tonie, aby zwrócić uwagę masowych...

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

Nowe Delhi staje w tym tygodniu przed największym testem od czasu rozszerzenia BRICS. Gospodarze liczą na historyczne zdjęcie przywódców i wspólny komunikat, ale za kulisami trwa gorączkowa praca nad jednym zdaniem o wojnie w Azji Zachodniej. Różnica stanowisk między...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Podróż Tô Lâma do Rosji i Francji pokazuje, że Hanoi coraz ściślej łączy politykę zagraniczną z modernizacją gospodarki, pozyskiwaniem technologii i wzmacnianiem strategicznej autonomii. Szczególne znaczenie ma Paryż – zarówno jako jeden z najważniejszych europejskich...