Państwo Środka zanotowało spektakularne odrodzenie

PKB Chin wzrosło w III kw. o 4,9 proc. w porównaniu do 2019 r. wobec 3,2 proc. w II kw. – podało chińskie państwowe biuro statystyczne (NBS). Dane pokazują spektakularne odrodzenie Państwa Środka – oceniają ekonomiści.

Warto przypomnieć, że Chiny były pierwszym państwem mocno dotkniętym przez pandemię, które już w I kwartale odnotowało silny spadek wzrostu gospodarczego. Jednak dzięki odpowiednim działaniom, przede wszystkim kontrolując rozwój pandemii, nawet bez szczepionki, było w stanie powrócić na wyznaczone wcześniej tory. -Przyzwyczailiśmy się do wzrostów zbliżonych prawie do 10 proc. rok do roku, tymczasem w I kw. Chiny odnotowały spadek PKB o blisko 7 proc. r/r. – zwraca uwagę Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka PKO BP – w drugim kwartale były już na plusie, ale w III kw. zanotowały wzrost w okolicach 6 proc. r/r., czyli o krok od tego, wyznaczonego przez biuro polityczne celu. Dane te pokazują, że ożywienie ma już szeroki charakter – dodaje.
Chińczycy ruszyli na zakupy
Tak spektakularne ożywienie, to przede wszystkim zasługa konsumpcji – oceniają ekonomiści. O ile w II kwartale chińska gospodarka odbijała głównie na bazie wsparcia fiskalno-monetarnego, dostarczonego przez antykryzysowe działania rządowe, to w III kwartale wyraźnie już widać odradzanie się konsumpcji. Chińczycy ponownie uwierzyli w siłę swojej gospodarki i to, że znowu wróci na drogę szybkiego wzrostu.

-Do normalności powróciło wiele zachowań konsumentów, którzy zaczęli dokonywać istotnych wydatków, chodzić do kin i kupować samochody – podkreśla Petka – Zagajewska.
Jak podało NBS, sprzedaż detaliczna zwiększyła się we wrześniu o 3,3 proc., licząc rok do roku, po wzroście o 0,5 proc. odnotowanym miesiąc wcześniej. Produkcja przemysłowa podniosła się natomiast o 6,9 proc. po wzroście o 5,6 proc. w sierpniu.
Skuteczna walka z pandemią przyniosła spektakularne odrodzenie chińskiej gospodarki. Należy jednak pamiętać, na co zwracają uwagę ekonomiści, że istotna jest też tu struktura konsumpcji, która w przypadku Chin osłabiła się w segmencie usługowym, a pozostała stabilna w segmencie towarów.

-W dobie pandemii wszędzie na świecie, przede wszystkim cierpią usługi, a relatywnie stabilny pozostaje popyt na towary. Towary to jest to, co dostarczają światu Chiny, więc po części taka struktura konsumpcji premiuje chińską gospodarkę – wyjaśnia ekonomistka PKOBP.
Jej zdaniem, to także jeden z czynników, obok skutecznej walki z pandemią, dzięki którym Państwo Środka będzie najprawdopodobniej jedyną istotną gospodarką w 2021 roku, która będzie rosła, a nie kurczyła się.
Eksport obok konsumpcji

-Gospodarka Chin pozostaje na kursie ożywienia, napędzana odbiciem eksportu – ocenił główny ekonomista instytutu badawczego Dai-ichi w Tokio, Yoshikiyo Shimamine, cytowany przez agencję Reutera.
To właśnie eksport zawsze był silną stroną chińskiej gospodarki. W ostatnich dostępnych danych za sierpień rośnie już dwucyfrowo, czyli nieznacznie ponad 10 proc. r/r.. To znak, że do relatywnie zbliżonej do normalności aktywności powróciło przetwórstwo, także w Europie i Stanach Zjednoczonych.

-Przetwórstwo po prostu nauczyło się w świecie pandemii funkcjonować. I tak długo jak nie zrywają nam się globalne łańcuchy dostaw, czyli nagle nie wypada jakiś istotny uczestnik światowego procesu produkcyjnego, to Chiny będące gdzieś na początku tego łańcucha, będą na tym korzystać – dodaje Marta Petka-Zagajewska.
Warto tu jednak spojrzeć także na import, który wzrósł w Chinach nawet silniej niż eksport, bo o 13 proc. r/r.. Dane te udowadniają, że Państwo Środka jest dziś motorem napędzającym światową gospodarkę. Tak mocne odbicie w imporcie potwierdza odradzającą się konsumpcję, a tym samym rosnący popyt na towary dostarczane choćby z Europy. W efekcie korzystamy na tym wszyscy. Jest to bowiem element, który wspiera ożywienie i odradzanie się innych gospodarek, choćby niemieckiej, na czym oczywiście korzystają bezpośrednio także producenci w Polsce, dla których Niemcy są największym partnerem handlowym.
Perspektywy dobre choć obciążone dużym ryzykiem
Jak wynika z danych NBS, łącznie przez pierwszych dziewięć miesięcy 2020 roku PKB Chin wzrosło o 0,7 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Perspektywy na kolejne miesiące są dobre, choć nie pozbawione zagrożeń. Wciąż nie wiadomo jak z pandemią poradzą sobie inne gospodarki świata.
Według głównego ekonomisty instytutu badawczego Dai-ichi w Tokio, Yoshikiyo Shimamine – „istnieje ryzyko, że powrót lockdownów w Europie i kolejna fala zakażeń w Stanach Zjednoczonych zaszkodzą konsumpcji i doprowadzą do utraty większej liczby miejsc pracy, co byłoby niekorzystne dla gospodarki Chin”.
Na takie zagrożenie wskazuje także Marta Petka Zagajewska, ekonomistka PKOBP. Jej zdaniem, jeśli gospodarki, do których Chiny eksportują swoje towary, będą mocno cierpiały przez pandemię, osłabi to popyt, co oczywiście w efekcie może pogorszyć nieznacznie perspektywy za Murem. Wciąż jednak mówimy o sytuacji kiedy Państwo Środka wychodzi z pandemii obronną ręką.

-Możemy się wtedy zastanawiać, czy Chiny w całym roku urosną o 2,2 proc. czy tylko o 1,8 proc., ale wciąż będziemy mówić o wzroście. W przypadku gospodarek europejskich czy Stanów Zjednoczonych, jedynie o głębokich spadkach – podkreśla.
Zdaniem analityków, spokojny rozwój gospodarczy będzie pozwalał Chińczykom na to, by piąć się coraz dalej. To oznacza, że jeśli na horyzoncie nie pojawi się nic co wybije chińską gospodarkę z rytmu, czyli wspomniany lockdown w Europie i USA lub istotne ognisko koronawirusa, którego Chiny nie będą w stanie kontrolować, to w IV kw. Państwo Środka może już rosnąć w tempie ok. 6 proc. – prognozuje ekonomistka PKOBP – co by oznaczało, że cały rok Chiny zakończą ze wzrostem gospodarczym na poziomie ok. 2 proc.
Przyszły rok, zakładając pozytywny scenariusz, może być w ocenie ekonomistów, jeszcze lepszy dla drugiej największej gospodarki świata. Uwzględniając niską bazę z I kw. tego roku, Chiny mogą rosnąć w okolicach nawet 7-8 proc.
W średnioterminowej perspektywie, czynnikiem ryzyka dla Chin będzie jednak to, jak będą układały się globalne relacje handlowe, czyli kto wygra wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych i na ile wojna handlowa USA-Chiny będzie kontynuowana.