Poczytaj mi mamo – rozwój czytelnictwa w Chinach

8 paź 2021

Rozwój czytelnictwa jest jednym z priorytetów w krajach rozwiniętych, bowiem literatura umożliwia nie tylko przyjemne spędzanie czasu, ale także wspiera rozwój intelektualny, emocjonalny i społeczny czytelników. Zwiększa zasób słownictwa i wiedzę, przez co podnosi świadomość i poziom kultury. W Polsce prowadzone są różne programy mające na celu rozbudzanie zainteresowań czytelniczych od najmłodszych lat, w tym akcja „Cała Polska czyta dzieciom” i projekty takie jak „Mała książka – wielki człowiek”, realizowane w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa.

W Chinach, promocja czytelnictwa i związana z tym ochrona podstawowych praw obywateli do czytania, w 2017 roku została prawnie usankcjonowana w formie „Rozporządzenia w sprawie promocji powszechnego czytelnictwa”. Z przeprowadzonych przez Chińską Akademię Nauk badań nad czytelnictwem wynika natomiast, że mimo różnych gustów i upodobań, większość czytelników lubi literaturę klasyczną.
Na preferencje czytelników w doborze treści wpływa płeć, wiek i wykształcenie. Mężczyźni w Chinach preferują biografie i książki historyczne, literaturę z zakresu nauk społecznych i humanistycznych oraz literaturę science fiction, podczas gdy Chinki częściej sięgają po powieści sensacyjne oraz książki inspirujące i romanse.
Respondenci urodzeni w latach 50-tych i 80-tych preferują biografie i książki historyczne, nauki humanistyczne i społeczne. Ci urodzeni w latach 90-tych wolą kryminały oraz literaturę z zakresu nauk humanistycznych i społecznych. Natomiast przedstawiciele najmłodszej generacji najchętniej sięgają po literaturę science fiction oraz kryminały.
Niezależnie od gustów czytelniczych różnych grup wiekowych, zawodowych i bez względu na płeć, znacząca większość Chińczyków czyta swoim dzieciom klasyczną chińską literaturę i poezję. Na wczesnym etapie pozwala to dzieciom poznać melodię języka, a trudny do zrozumienia klasyczny język chiński i nieoczywisty przekaz wierszy jest tłumaczony na współczesny język chiński, co ułatwia odbiór treści.
Z perspektywy osoby wyrosłej w kulturze zachodniej, pomysł dostosowania dzieł rodzimej literatury pięknej do kilkuletniego odbiorcy wydaje się dość rewolucyjny. Gdyby tak „Pana Tadeusza” Mickiewicza, „Chłopów” Reymonta lub „Krzyżaków” Sienkiewicza sprzedawać w formie komiksowej, jak to się dzieje z adaptacjami czterech klasycznych powieści chińskich, czyli „Opowieści znad brzegów rzek”, „Opowieści o Trzech Królestwach”, „Wędrówki na Zachód” i „Snu czerwonego pawilonu”? Chociaż ten pomysł na utrwalanie treści literatury klasycznej od wielu lat sprawdza się w Chinach, pozostaje problem dostosowania treści do wieku czytelników.
Autorka książek dla dzieci, San Chuanling, uważa, że sięganie do zachodnich rozwiązań w zakresie rozwoju czytelnictwa nie przyniesie w Chinach oczekiwanych rezultatów, bo struktura języka chińskiego jest diametralnie różna od struktury języków europejskich. Dobór treści w literaturze dziecięcej, dostosowanej do wieku najmłodszych czytelników budzi również kontrowersje wśród rodziców. Dla San Chuanling czytanie to nie tylko nauka języka, a wszystko, co dzieci chcą odkrywać.
W „Chińskim Programie Rozwoju Dzieci (2011-2020)” ogłoszonym przez Radę Państwa w 2011 r. zaakcentowano promocję systemu klasyfikacji książek zorientowanych na dzieci, zapewniającego dzieciom w różnym wieku książki dostosowane do etapu ich rozwoju oraz przedstawiono sugestie i wskazówki dla rodziców dzieci w doborze książek.
Literatura kształtuje człowieka od najmłodszych lat. Prawdopodobnie każdy ma ulubioną książkę z lat dziecięcych, do której z przyjemnością wraca. Wraz z rozwojem społecznym rosną oczekiwania również w stosunku do literatury dostosowanej do różnych potrzeb i etapów rozwoju czytelników. Literatura dziecięca jest tego najlepszym przykładem.

Najnowsze

Sprawdź również

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran stawia Trumpowi warunki. Najpierw Ormuz, później atom

Iran chce zakończenia wojny i odblokowania Ormuzu przed rozmowami o atomie. Trump nie przyjmuje tej kolejności. Rachunek konfliktu idzie już w dziesiątki miliardów dolarów. Irańska propozycja pojawiła się po weekendowych rozmowach ministra spraw zagranicznych Abbasa...