18 maja 2024

loader

Przygotowania na długą wojnę

fot. wikicommons

Władze Rosji przygotowują grunt pod niejawną mobilizację gospodarki na przedłużoną wojnę na Ukrainie; w planach są przepisy zmuszające firmy do pracy na rzecz sił zbrojnych nawet w nocy i święta państwowe – ocenił w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Jak podają zachodnie media, Ukraina może liczyć na pomoc swojego zachodniego sąsiada. 

Jak przekonuje BBC, Polska jest trzecim krajem świata pod względem wielkości pomocy wojskowej przekazywanej Ukrainie. Rząd w Warszawie zobowiązał się już do udzielenia Kijowowi wsparcia o wartości 1,81 mld dolarów – wynika z analizy opublikowanej przez BBC. Dwa pierwsze miejsca w zestawieniu zajmują USA i Wielka Brytania.

Przygotowania trwają

Kreml zgłosił w czwartek projekt zmiany przepisów o zaopatrzeniu armii, który wprowadziłby „specjalne środki w sferze gospodarczej”, zmuszające firmy – zarówno prywatne, jak i państwowe – do zaopatrywania rosyjskich „specjalnych operacji wojskowych i antyterrorystycznych” – powiadomiono w opracowaniu ISW.

Projekt przewiduje zakaz odrzucania przez firmy państwowych kontraktów dotyczących takich operacji. Umożliwi również Kremlowi zmianę umów podpisanych przez pracowników, na przykład po to, by zmusić ich do pracy w nocy lub w święta państwowe.

W opisie projektu wyjaśniono, że trwająca „specjalna operacja wojskowa”, jak Kreml określa wojnę na Ukrainie, ukazała braki w zaopatrzeniu armii, w szczególności niedobory materiałów potrzebnych do naprawy sprzętu wojskowego. Zaznaczono, że urzędnicy muszą „skupić swoje wysiłki na określonych gałęziach gospodarki”.

Przywódca Rosji Władimir Putin prawdopodobnie mobilizuje rosyjską gospodarkę i przemysł, by przygotować ją na przedłużoną wojnę, ale nie podjął jak dotąd analogicznych środków mobilizacji personelu wojskowego – zaznaczyli eksperci ISW. Rosyjskie władze podejmują tymczasem kroki, by włączyć zajętą przez wojska agresora Zaporoską Elektrownię Atomową w Enerhodarze na Ukrainie bezpośrednio do systemu energetycznego Rosji. Byłoby to złamanie wcześniejszych zapewnień rosyjskich urzędników, że elektrownia będzie w dalszym ciągu sprzedawać prąd Ukrainie – napisano w raporcie.

Zwrócono również uwagę na doniesienia, że siły najeźdźcy mogą przeprowadzić prowokację w zaporoskiej elektrowni, a następnie próbować oskarżyć o te działania Ukraińców i zarzucić im złe zarządzanie instalacjami nuklearnymi. Miałoby to na celu przejęcie pełnej kontroli nad elektrownią przez Rosję – dodano.

Ukraińcy nie będą sami

Łączna wielkość zobowiązań Waszyngtonu wobec Ukrainy, podjętych od 27 stycznia do 7 czerwca, wynosi 25,45 mld dolarów. Waszyngton jest również liderem pod względem środków na cele militarne, które już przekazano Kijowowi (6,3 mld dolarów w analogicznym okresie).

Zobowiązania rządu w Londynie wobec Ukrainy wynoszą z kolei 2,53 mld dolarów, natomiast rzeczywiste dotychczasowe wydatki – 1,6 mld dolarów. Te sumy nie uwzględniają kwoty 1,2 mld dolarów, czyli dodatkowej puli wsparcia, ogłoszonej przez brytyjskie władze 30 czerwca – poinformowała BBC za Instytutem Gospodarki Światowej w niemieckiej Kilonii.

Kolejne lokaty wśród państw najmocniej wspierających Ukrainę (pod względem deklarowanych, a nie przekazywanych środków na cele wojskowe) zajmują Niemcy (1,48 mld dolarów), Kanada (0,8 mld), Norwegia (0,48 mld) i Czechy (0,27 mld). Dopiero na trzynastej pozycji uplasowała się Francja (0,16 mld), a na piętnastej Włochy (0,11 mld).

„Zachód stosunkowo wolno reagował na prośby Ukrainy o ciężkie uzbrojenie. W początkowej fazie wojny istniały obawy o sprowokowanie Rosji, politycy nie docenili też skali ukraińskiego oporu. Z czasem te postawy uległy zmianie, choć wciąż pojawiają się pytania o determinację Zachodu do dalszego wspierania Kijowa” – skomentował ekspert BBC ds. wojskowości Jonathan Beale.

„Dla Ukrainy, walczącej o przetrwanie przeciwko przytłaczającym siłom wroga, liczby wciąż mają znaczenie. (Zaatakowany kraj) nadal uważa, że nie dostaje wystarczającej ilości broni. Na początku wojny Ukraina apelowała o myśliwce. Do tej pory nie dostarczono ani jednego” – dodał Beale.

mm/pap

Redakcja

Poprzedni

Amerykańskie drony nie pomogą Ukrainie?

Następny

Nie bądźmy frajerami