27 lutego 2024

loader

Ropa ważniejsza niż prawa człowieka

Flickr

Joe Biden udał się do Arabii Saudyjskiej i przywitał księcia Mohammeda „żółwikiem”, który natychmiast trafił na pierwsze strony gazet na całym świecie. Zarówno książę jak i prezydent zignorowali reportera, który krzyczał: „Prezydencie Biden, czy Arabia Saudyjska nadal jest pariasem?”

Stany Zjednoczone nie odstąpią od Bliskiego Wschodu, ponieważ pozostawioną próżnię wypełniłyby Chiny, Rosja lub Iran – powiedział w sobotę prezydent USA Joe Biden, cytowany przez amerykański serwis informacyjny Axios. Biden wziął udział w zorganizowanym w Arabii Saudyjskiej szczycie przywódców dziewięciu państw regionu. 

Rozmowy prezydenta z księciem

Podczas wizyty prezydenta Bidena w Arabii Saudyjskiej wydano wspólne oświadczenie, w którym oba kraje potwierdziły swoje zaangażowanie na rzecz stabilności światowych rynków energii – podał Reuters, powołując się na komunikat saudyjskiej państwowej agencji prasowej (SPA). Dla księcia Mohammeda bin Salmana, który szeroko się uśmiechał podczas wizyty Bidena, podróż prezydenta USA do jego kraju przyniosła z pewnością ponowne powitanie na arenie światowej po wcześniejszych oświadczeniach Bidena jako kandydata na prezydenta, że Arabia Saudyjska morduje dzieci i niewinnych ludzi w Jemenie i jako państwo jest pariasem. Joe Biden próbował podczas swojej wizyty omówić z saudyjskim monarchą łamiącym prawa człowieka wiele kwestii takich jak: przedłużenie jemeńskiego zawieszenia broni; zwiększenie regionalnego bezpieczeństwa żywnościowego; zajęcie się falami rosyjskiej inwazji na Ukrainę na rynkach energetycznych; wdrożenie silniejszej ochrony praw człowieka w regionie; i zajęcie się zagrożeniem ze strony Iranu, który obawiał się, że będzie szukał broni jądrowej.

Biden chce więcej ropy

„Mieliśmy dobrą dyskusję na temat zapewnienia globalnego bezpieczeństwa energetycznego i odpowiednich dostaw ropy, aby wspierać globalny wzrost gospodarczy” – powiedział Biden, dodając: „Robię wszystko, co mogę, aby zwiększyć dostawy dla Stanów Zjednoczonych, co spodziewam się, że nastąpi”. USA są zainteresowane tym, aby Arabia Saudyjska i jej partnerzy z OPEC produkowali więcej ropy, co pomogłoby obniżyć wysokie koszty benzyny i złagodzić najwyższą od czterech dekad inflację w USA – zaznacza agencja Reutera.

Minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Adil ibn Ahmad ad-Jubeir powiedział jednak, że nie ma porozumienia w sprawie ropy i że Arabia Saudyjska i OPEC podejmą decyzję na podstawie sytuacji rynkowej, a nie „histerii” czy „polityki”. Grupa OPEC+, do której należy Rosja, spotyka się po raz kolejny 3 sierpnia. 

Partnerstwo strategiczne w zakresie transformacji klimatycznej

W oświadczeniu wydanym po tym, jak prezydent Biden przeprowadził rozmowy z wysokimi urzędnikami saudyjskimi, w tym z księciem koronnym Mohammedem bin Salmanem, czytamy, iż Stany Zjednoczone z zadowoleniem przyjęły zobowiązanie Arabii Saudyjskiej do wspierania zrównoważonych globalnych rynków ropy naftowej w celu osiągnięcia stabilnego wzrostu gospodarczego. Oba kraje zgodziły się na regularne konsultacje w perspektywie krótko – i długoterminowej dotyczących światowych rynków energii, a także na współpracę jako partnerzy strategiczni w zakresie transformacji klimatycznej i energetycznej.

Powstrzymać Iran

W komunikacie saudyjskiej agencji poinformowano również, że Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska zgodziły się co do znaczenia powstrzymania Iranu przed „zdobyciem broni jądrowej”. Oba kraje podkreśliły również konieczność uniemożliwienia Iranowi ingerowania w wewnętrzne sprawy państw, wspierania terroryzmu poprzez powiązane z nim grupy zbrojne oraz destabilizacji bezpieczeństwa i równowagi w regionie. W cytowanym komunikacie podano również, że prezydent Biden podkreślił silne i trwałe zaangażowanie USA na rzecz wspierania bezpieczeństwa i obrony Arabii Saudyjskiej.

Przy okazji wizyty prezydenta USA oba kraje podpisały 18 umów i memorandów o porozumieniu na temat współpracy w dziedzinie energetyki, inwestycji, komunikacji, przestrzeni kosmicznej i zdrowia.

Arabia Saudyjska otwiera swoją przestrzeń powietrzną

Biden, który przybył do Arabii Saudyjskiej po wizycie w Izraelu, był pierwszym amerykańskim prezydentem, który poleciał z Izraela bezpośrednio do Arabii Saudyjskiej. Przed wizytą, władze królestwa ogłosiły, że otworzą swoją przestrzeń powietrzną dla wszystkich przewoźników lotniczych, torując drogę dla większej liczby lotów do i z Izraela. Prezydent Biden określił ten krok jako historyczny i ważny w procesie budowania bardziej zintegrowanego i stabilnego Bliskiego Wschodu.

Książę zlecił zabójstwo

Amerykański prezydent powiedział w piątek, że przekazał księciu koronnemu Arabii Saudyjskiej Mohammedowi bin Salmanowi, że uważa go za odpowiedzialnego za zabójstwo dziennikarza „The Washington Post” Dżamala Chaszukdżiego. „Jeśli chodzi o zabójstwo Chaszukdżiego, poruszyłem to w czasie spotkania na szczycie, jasno określając, co myślałem o tym wtedy i co myślę o tym teraz” – powiedział Biden dziennikarzom. Jako kandydat na prezydenta Biden mówił, że z powodu zabójstwa Chaszukdżiego należy na scenie międzynarodowej uczynić z Arabii Saudyjskiej „pariasa”. W piątek powiedział, że nie żałuje tego komentarza. Natomiast książę odpowiedział prezydentowi USA – Królestwo podjęło wszelkie środki, by zapobiec podobnym błędom w przyszłości. Interakcja Bidena z księciem koronnym wywołała natychmiastową krytykę w USA, w tym ze strony „The Washington Post”. 

Prezydent USA znacznie złagodził swoje stanowisko wobec Arabii Saudyjskiej od czasu rosyjskiej napaści na Ukrainę, która wywołała jeden z najgorszych na świecie kryzysów w dostawach energii.

Dżamal Chaszukdżi został zamordowany 2 października 2018 na terenie saudyjskiego konsulatu generalnego w Stambule przez kilkunastu saudyjskich agentów. 16 listopada 2018 „The Washington Post” poinformował, że CIA po przeanalizowaniu materiału dowodowego w sprawie śmierci Chaszukdżiego uznała, iż za zabójstwem dziennikarza stał następca tronu Arabii Saudyjskiej, Mohammed bin Salman, który miał je bezpośrednio zlecić.

Amerykanie nadal sprzedają broń Saudyjczykom

Na początku lutego br. prezydent Joe Biden zapowiedział rezygnację ze wspierania koalicji w Jemenie dowodzonej przez Arabię Saudyjską, jednak jego administracja nadal zezwala na sprzedaż broni Saudyjczykom oraz zapewnia jej naprawę i pełne wsparcie logistyczne. Podczas wizyty prezydenta USA na Bliskim Wschodzie, trzech senatorów Berni Sanders, Patrick Leahy oraz Elizabeth Warren przedstawiło wspólną rezolucję, aby zakończyć zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w prowadzoną przez Saudyjczyków wojnę z Jemenem. „Musimy położyć kres nieautoryzowanemu i niekonstytucyjnemu zaangażowaniu sił zbrojnych USA w katastrofalną wojnę dowodzoną przez Saudyjczyków w Jemenie, a Kongres musi odzyskać swoją władzę nad wojną” – powiedział Berni Sanders w oświadczeniu, szczegółowo opisując straszne warunki w regionie. „Ponad 85 000 dzieci w Jemenie już umarło z głodu, a kolejne miliony stoją w obliczu nieuchronnego głodu i śmierci” – zauważył. „Ponad 70% populacji Jemenu polega obecnie na humanitarnej pomocy żywnościowej, a ONZ ostrzega, że ​​liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć do 1,3 miliona osób do 2030 roku” – dodał Sanders. 

Podczas gdy zawieszenie broni w Jemenie zostało utrzymane w ciągu ostatnich kilku miesięcy, zwolennicy pokoju tacy jak senator Sanders, nadal wzywają do zaprzestania wsparcia Stanów Zjednoczonych dla tej wieloletniej wojny. Jak wyjaśniono w oświadczeniu senatorów, ich rezolucja – która ma miejsce po podobnej, wprowadzonej w Izbie w zeszłym miesiącu – „dopełniłaby obietnicy Bidena” z zeszłego roku poprzez – zakończenie wymiany danych wywiadowczych przez Stany Zjednoczone dla celów ofensywnych ataków koalicji pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej, zakończenie wsparcia logistycznego USA dla ofensywnych nalotów koalicji kierowanej przez Arabię ​​Saudyjską, w tym zakończenie zapewniania napraw i części zamiennych dla samolotów bojowych, a także zakaz wyznaczania personelu wojskowego USA do dowodzenia, koordynowania, uczestniczenia w działaniach zbrojnych oraz towarzyszenia siłom koalicji dowodzonej przez Arabię ​​Saudyjską bez specjalnego upoważnienia ustawowego.

jm/pap

Redakcja

Poprzedni

Gwarancje i bomby

Następny

Eksmisja na śmierć