Trump gromi

27 wrz 2019

„Maksymalna presja” – obecna polityka USA wobec Iranu – może być jeszcze bardziej maksymalna – przekonywał przedstawicieli 193 państw naszej planety amerykański prezydent Trump w Nowym Jorku, na Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych. „Sankcje nie będą zniesione, wprost przeciwnie, zostaną wzmocnione” – wygrażał i wymyślał Iranowi, który był głównym tematem jego przemowy.

Trump kwieciście przedstawiał kraj otoczony amerykańskimi bazami wojskowymi jako bardzo nieposłuszny, ale wygłaszał swe epitety tak monotonnie, że wypadły zaskakująco słabo. Sala bardziej nadstawiła uszu, gdy rozkazywał całemu światu: „Każdy kraj ma obowiązek działać. Żaden odpowiedzialny rząd nie może subwencjonować krwiożerczego Iranu”. Inaczej mówiąc imperialne sankcje spadną na każdy kraj, który zechce handlować z „trędowatym” Iranem.
Spekuluje się trochę na temat ewentualnego spotkania prezydentów USA i Iranu (Hasan Rouhani przemawia jutro), w celu spuszczenia powietrza z napiętej sytuacji, ale to raczej niemożliwe. Prezydent Francji Macron i niemiecka kanclerz Merkel rozmawiali z nimi, ale oddzielnie. Teheran odrzucił sugestie Paryża, Berlina i Londynu jakoby stał za atakami na saudyjskie instalacje naftowe z 14 września. Uznał je za „nieodpowiedzialne”. Poza tym, Trump biczował Chiny i Wenezuelę. Chińczycy przez lata mieli podstępnie pracować bez żadnej reakcji Waszyngtonu, ale te czasy „skończyły się”. Pekin źle odnosi się do protestów w Hongkongu, a Wenezuela, której Ameryka wyznaczyła prezydenta, nie oddała mu władzy. „Cała Ameryka jest za wami” – zapewniał dwuznacznie Wenezuelczyków. Jak dotąd wszystkie amerykańskie próby zorganizowania zamachu stanu w Caracas spełzły na niczym.
Zostało 400 dni do wyborów prezydenckich, więc mówił też do swego elektoratu: jakie sukcesy gospodarcze odnosi i jak dobrze pilnuje granicy, że globalizm, który forsowała kiedyś Ameryka, jest do niczego, i że tylko patriotyzm się liczy. Starał się naśladować telewizyjnych ewangelistów.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Burmistrz Nowego Jorku wybrał krawców zamiast balu miliarderów

Zohran Mamdani, lewicowy burmistrz Nowego Jorku, nie pojawił się na dorocznym balu mody w Metropolitan Museum of Art. W wieczór, gdy muzeum wypełniły gwiazdy, projektanci i miliarderzy, jego biuro pokazało krawców, sprzedawców, dostawców i związkowców. Ludzi, bez...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...