Wzrost bezrobocia w Europie – Airbus zwalnia 15 tysięcy ludzi

Do lata przyszłego roku europejski Airbus pozbędzie się co najmniej 15 tysięcy stanowisk pracy w związku z kryzysem epidemicznym, który pociągnął za sobą bezprecedensowy od II wojny światowej spadek zamówień na samoloty pasażerskie i towarowe. To tylko jeden z sektorów dotkniętych masowymi zwolnieniami. Niestety, zapowiada się sporo innych tego typu masowych likwidacji miejsc pracy.

Znaczne ograniczenie produkcji Airbusa pociągnie za sobą również liczne zwolnienia wśród zewnętrznych dostawców i podwykonawców, na razie trudne do policzenia. Wczorajsze ogłoszenie redukcji zatrudnienia wywołało szok wśród pracowników i współpracowników firmy. Ludzie spodziewali się jakichś zwolnień, lecz nie w takiej skali. W Niemczech na bezrobocie pójdzie ponad 5 tys. osób, podobnie we Francji. W Wielkiej Brytanii 1700 pracowników pożegna się z Airbusem, prawie tysiąc w Hiszpanii i 1300 w innych krajach. Rozmiar „szkód pobocznych”, tj. zwolnień w przedsiębiorstwach współpracujących z firmą, może być jeszcze większy.
Wielki producent samolotów ma zamiar jakoś ograniczyć fatalne skutki tych redukcji. Twierdzi, że chce wykorzystać „wszystkie dostępne środki ochrony pracowników”, tzn. stosować np. przejścia na wcześniejsze emerytury, wypłacać odszkodowania itp., lecz będzie to wszystko przedmiotem negocjacji ze związkami zawodowymi, które już zapowiadają walkę najpierw o ograniczenie liczby zwolnień, a potem o ich szczegółowe warunki. Część wojskowa produkcji Airbusa jest mniej dotknięta kryzysem, lecz i tu ponad 2,6 tys. miejsc pracy zostanie zlikwidowanych.
We Francji z fabrykami Airbusa współpracuje blisko 800 przedsiębiorstw zatrudniających 86 tys. ludzi i bardzo podobnie wygląda to w Niemczech, nie licząc tysięcy drobnych podwykonawców. „Fala uderzeniowa” tak wielkich redukcji w Airbusie wyjdzie z pewnością poza sektor lotniczy, bo wiele przedsiębiorstw pracuje równocześnie dla innych branż, również dotkniętych dużymi problemami. Skala bezrobocia wywołanego epidemią i walką z nią na naszym kontynencie będzie znana tak naprawdę dopiero jesienią. Plan pomocowy Unii może niestety być niewystarczający, by powstrzymać kryzys.