
Izraelskie buldożery zniszczyły część siedziby UNRWA w Jerozolimie Wschodniej. Agencja Narodów Zjednoczonych mówi o „ataku bez precedensu” i rażącym złamaniu immunitetów ONZ. Tel Awiw odpowiada, że działał „zgodnie z prawem”, choć obiekt należał do ONZ, a międzynarodowa wspólnota od dekad uznaje wschodnią część miasta za terytorium okupowane, na którym Izrael nie posiada suwerenności.
Izrael dokonał fizycznej rozbiórki części kompleksu siedziby UNRWA w dzielnicy Szejch Dżarrah w Jerozolimie Wschodniej. We wtorek rano izraelskie siły wkroczyły na teren placówki, zmusiły ochronę do opuszczenia obiektu, po czym na teren wjechały buldożery i rozpoczęły wyburzenia. Zniszczony został co najmniej jeden budynek należący do agendy ONZ. Na miejscu obecni byli izraelscy politycy, a nad kompleksem zawisła izraelska flaga – symboliczny gest, który według obserwatorów miał podkreślić izraelskie roszczenia do terenu, mimo że społeczność międzynarodowa ich nie uznaje.
UNRWA nie pozostawia wątpliwości co do oceny wydarzeń. Roland Friedrich, dyrektor agencji w Jerozolimie Wschodniej i na Zachodnim Brzegu, nazwał działania Izraela „bezprecedensowym atakiem” i „poważnym naruszeniem prawa międzynarodowego”. Rzecznik UNRWA Jonathan Fowler przypomniał, że Izrael – jako państwo członkowskie Organizacji Narodów Zjednoczonych – jest związany Konwencją o przywilejach i immunitetach ONZ z 1946 roku, która gwarantuje nienaruszalność lokali Narodów Zjednoczonych niezależnie od ich bieżącego wykorzystania. W świetle tej konwencji ani zakaz działalności, ani decyzje administracyjne państwa gospodarza nie znoszą ochrony mienia ONZ.
Izraelskie władze odrzucają te zarzuty. Ministerstwo spraw zagranicznych Izraela oświadczyło, że kompleks „nie korzystał z immunitetu”, a jego przejęcie i rozbiórka miały być zgodne z prawem izraelskim i międzynarodowym. Taka interpretacja jest jednak odrzucana przez ONZ i zdecydowaną większość państw świata, ponieważ opiera się na jednostronnym założeniu, że Izrael może stosować własne prawo krajowe na terytorium, które w świetle prawa międzynarodowego pozostaje obszarem okupowanym. Aneksja Jerozolimy Wschodniej dokonana przez Izrael w 1967 roku nie została uznana przez ONZ ani Unię Europejską, co oznacza, że Izrael nie ma prawa uchylać immunitetów ONZ ani niszczyć jej mienia, powołując się na własne ustawodawstwo.
Siedziba UNRWA w Jerozolimie Wschodniej od około roku pozostawała nieczynna po tym, jak Izrael zakazał działalności agencji na kontrolowanych przez siebie obszarach. Zakaz ten wszedł w życie 30 stycznia 2025 roku i objął również wschodnią część miasta, mimo że jego aneksja jest uznawana przez ONZ za nielegalną. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego fakt czasowego opuszczenia budynku nie znosi jego ochrony ani nie uprawnia władz okupacyjnych do jego konfiskaty czy rozbiórki. Dla krytyków Izraela wyburzenie siedziby UNRWA stanowi więc eskalację – przejście od administracyjnej presji do fizycznego niszczenia mienia Narodów Zjednoczonych.
Kilka tygodni wcześniej izraelski parlament przyjął ustawę zakazującą dostarczania wody i energii elektrycznej do nieruchomości należących do UNRWA. Już w 2024 roku Izrael zabronił agencji prowadzenia działalności na swoim terytorium, oskarżając część jej pracowników o udział w ataku Hamasu z 7 października 2023 roku, który zapoczątkował wojnę w Strefie Gazy. Krytycy tych działań podkreślają, że Izrael zastosował odpowiedzialność zbiorową wobec całej organizacji, mimo że zarzuty dotyczyły jednostek.
Oskarżenia te nie zostały potwierdzone w skali, jaką przedstawiał Izrael. Niezależne dochodzenie przeprowadzone na zlecenie ONZ w 2024 roku pod kierownictwem byłej francuskiej minister spraw zagranicznych Catherine Colonna wykazało „problemy z neutralnością” w obrębie organizacji, ale jednocześnie stwierdziło, że Izrael nie dostarczył dowodów na istnienie „znaczącej liczby” pracowników UNRWA powiązanych z organizacjami terrorystycznymi. ONZ zwolniła dziewięciu pracowników, którzy mogli mieć związek z atakiem, co – jak podkreślają Narody Zjednoczone – nie stanowi podstawy prawnej do likwidacji całej agendy ani niszczenia jej infrastruktury.
Rozbiórka siedziby UNRWA w Jerozolimie Wschodniej jest więc nie tylko kolejnym elementem presji politycznej na agendę ONZ, lecz także otwartym podważeniem systemu immunitetów i zasad, na których opiera się porządek międzynarodowy. W ocenie UNRWA i wielu obserwatorów nie jest to incydent, lecz świadomy akt siły wobec instytucji Narodów Zjednoczonych, który – jeśli pozostanie bez konsekwencji – może stworzyć niebezpieczny precedens dla traktowania organizacji międzynarodowych na terytoriach okupowanych.









