W Williamsie bez zmian

Kierowca Ferrari Charles Leclerc wygrał niedzielny wyścig o Grand Prix Włoch na torze Monza. Na drugiej pozycji finiszował Fin Valtteri Bottas (Mercedes). Robert Kubica zajął 17. lokatę, ale przyjechał jako ostatni.

Emocje na torze Monza zaczęły się na długo przed startem. Sędziowie z różnych powodów ukarali aż czterech kierowców (najpierw Lando Norrisa i Pierre’a Gasly’ego, a już w niedzielę Kimiego Raikkonena i Sergio Pereza), dzięki czemu Robert Kubica wystartował z 15. miejsca. Na szóstym okrążeniu błąd popełnił jadący na 5. miejscu Sebastian Vettel (Ferrari), który po najechaniu na krawężnik wylądował na poboczu. Niemiec przed powrotem na tor przepuścił nadjeżdżających rywali, ale nieoczekiwanie wyjechał w momencie, gdy zbliżał się do niego Lance Stroll (Racing Point). Vettel uszkodził zarówno swój bolid, jak i auto Kanadyjczyka. Wściekły Stroll niedługo potem popełnił ten sam błąd, a jego ofiarą był Pierre Gasly (Toro Rosso), w tym samym momencie wypadł z toru w innym miejscu Romain Grosjean (Haas).

W klasyfikacji doszło do sporej rewolucji i gdyby Robert Kubica dysponował lepszym samochodem, być może skorzystałby z prezentu od losu i zajął lepsze miejsce. Niestety, Polak jechał najgorszym bolidem w stawce, a jeszcze na dodatek miał w nim mocno wyeksploatowany silnik. Nic dziwnego, że minął metę jako ostatni z kończących wyścig, na 17. pozycji. Zawodów nie ukończyli Kevin Magnussen (Haas), Daniił Kwiat (Toro Rosso) i Carlos Sainz (McLaren). Partner Polaka z Williamsa, George Russell, zajął 14. miejsce.

W klasyfikacji generalnej liderem nadal jest Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes, 221 pkt), przed Bottasem (Mercedes, 221 pkt) i Holendrem Maxem Verstappenem (Red Bull Racing, 185 pkt).

 

Kubica zastąpi Strolla w Williamsie?

W mediach poświęconych sportom motorowym krążą wieści, że kanadyjski kierowca Williamsa Lance Stroll odejdzie do zespołu Force India i w jego barwach wystartuje już 2 września w GP Włoch.

 

Przyczyną tych spekulacji jest przejęcie przez konsorcjum stworzone przez ojca kanadyjskiego kierowcy, miliardera Lawrence’a Strolla, akcji teamu Formuły 1 Racing Point Force India. Stroll-senior wcześniej był jednym ze sponsorów teamu Williamsa, ale teraz po przejęciu kontroli nad ekipą Force India chce jak najszybciej przenieść do niej syna. Fachowy portal internetowy racefans.net podaje, że w przyszłym tygodniu Lance Stroll rozwiąże kontrakt z Williamsem i rozpocznie przygotowania z Force India do startu już w Grand Prix Italii (2 września). Jeśli nie zajdą jakieś niespodziewane komplikacje, w brytyjskim zespole miejsce Strolla ma zająć Robert Kubica, który jest w tej ekipie kierowcą rezerwowym.

Coś musi być na rzeczy, bo zwykle powściągliwy w ocenie swoich szans na powrót do Formuły 1 krakowianin teraz zgłasza swoje aspiracje już otwartym tekstem. „Czuję się gotowy, inaczej nie podpisałbym kontraktu z Williamsem na ten rok. Mam go na swoim biurku, a w nim jest między innymi napisane, że mam być stale przygotowany i jeśli coś się wydarzy, będę musiał wejść do bolidu. Oczywiście nie jest łatwo, gdy trzeba walczyć z czołowymi kierowcami w środku sezonu. Choć miałem możliwości jeżdżenia tegorocznym bolidem, to wciąż brakuje mi startowego doświadczenia. Myślę jednak, że kiedy Williams zaproponował mi rolę kierowcy rezerwowego, jego szefowie nie mieli wątpliwości, że będę w stanie podołać zadaniu na torze. Jestem gotowy, aby spędzić cały weekend wyścigowy za kierownicą bolidu Formuły 1” – zapewnia 34-letni Kubica w wywiadzie dla fachowego portalu autosport.com.