Nasz kwartet w Rosji gra jak z nut

Po wznowieniu rundy wiosennej rosyjskiej ekstraklasy kwartet występujących w niej reprezentantów Polski prezentuje znakomitą formę. Sebastian Szymański (Dynamo Moskwa), Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa) i Rafał Augustyniak (Ural Jekaterynburg) nie zaznali jeszcze w tym roku goryczy porażki.

Sebastian Szymański kontynuuje dobre występy w barwach Dynama Moskwa. Jego zespół wygrał trzykrotnie – raz w pucharze i dwa razy w lidze, a tabeli rosyjskiej ekstraklasy zajmuje piąte miejsce ze stratą sześciu punktów do prowadzącego Zenita Petersburg. Nasz piłkarz jest podstawowym graczem Dynama i należy do czołówki graczy pod względem liczby asyst. Z kolei Grzegorz Krychowiak po wznowieniu rozgrywek przypomniał fanom Lokomotiwu, że w poprzednim sezonie zaliczał się do najlepszych strzelców zespołu. „Krycha” w trzech tegorocznych meczach zdobył dwie bramki – jedną w Pucharze Rosji i jedną w lidze, a w miniony weekend w wyjazdowym spotkaniu z Arsenałem Tuła (3:0) dołożył do tego dorobku asystę. Aktualni wicemistrzowie kraju nie są zadowoleni z odległego, siódmego miejsca w tabeli, ale wygląda na to, że rozpoczęli właśnie marsz w górę tabeli. Krychowiak znów należy do najlepszych graczy zespołu, a występujący z nim w Lokomotiwie inny z naszych reprezentantów, Maciej Rybus, też jest podstawowym graczem. W pucharowej potyczce z FK Tambow swój dobry występ okrasił asystą.
Czwarty z powołanych przez Paulo Sousę do szerokiej kadry zawodników z rosyjskiej ligi, Rafał Augustyniak, od początku sezonu zbiera za swoje występy w barwach Urala Jekaterynburg wysokie noty i zaliczany jest do najlepszych defensywnych pomocników w rosyjskiej ekstraklasie. Jerzy Brzęczek nie widział go w reprezentacji, ale Sousa, po kontuzjach Krystiana Bielika i Jacka Góralskiego, nie ma wyboru i musi poszukać dla nich zastępstwa. Augustyniak w poprzednich rozgrywkach walczył ze swoją drużyną o miejsce gwarantujące start w europejskich pucharach, w obecnych znajduje się tuż nad strefą spadkową, ale z przewagą pięciu punktów nad zajmującym pierwsze zagrożone degradacją miejsce Rotorem Wołgograd. Nasz piłkarz utrzymuje dobrą formę. Potwierdził ją ostatnio zdobywając dwa gole w meczu ligowym z FK Krasnodar. Niewykluczone zatem, że cała czwórka znajdzie się w wąskiej kadrze na mecze z Węgrami, Andorą i Anglią.

48 godzin sport

Krychowiak strzelił w derbach
Grzegorz Krychowiak zdobył bramkę dla Lokomotiwu Moskwa w wygranym przez jego drużynę 2:0 derbowym meczu z CSKA Moskwa rozegranego w miniony weekend w ramach 20. kolejki rosyjskiej ekstraklasy. Był to czwarty ligowy gol 31-letniego pomocnika reprezentacji Polski w tym sezonie. Oprócz niego w zespole Lokomotiwu całe spotkanie rozegrał też drugi z naszych reprezentantów Maciej Rybus. Lokomotiw z dorobkiem 31 punktów zajmuje szóste miejsce w lidze.

Skorupski obronił karnego
Występujący z zespole Bologny bramkarz reprezentacji Polski Łukasza Skorupski obronił rzut karny w wygranym przez jego zespół 2:0 meczu 24. kolejki włoskiej Serie A z Lazio Rzym. 29-letni polski golkiper nie dał sobie wbić gola z „jedenastki”, której egzekutorem był król strzelców Serie A i zdobywca „Złotego Buta” z poprzednim sezonie Ciro Immobile. Bologna z dorobkiem 28 punktów zajmuje 11. miejsce we włoskiej ekstraklasie.

Tragedia w FC Porto
Smutne wiadomość przekazał portugalski klub piłki ręcznej FC Porto. Bramkarz drużyny piłkarzy ręcznych Alfredo Quintana zmarł w szpitalu cztery dni po tym, jak podczas treningu doznał zatrzymania akcji serca. 32-letni Quintana w FC Porto grał od 2010 roku i w barwach tego klubu rozegrał 431 meczów. Urodził się na Kubie, ale od siedmiu lat występował w reprezentacji Portugalii. Jeszcze 9 lutego grał w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Łomży VIVE Kielce.

Czwarte trafienie Helika
Michał Helik zdobył zwycięską bramkę dla Barnsley w wygranym przez jego zespół 2:1 meczu z Millwall w 33. kolejce Championship (drugi poziom rozgrywkowy w Anglii). To czwarte ligowe trafienie 25-letniego środkowego obrońcy w tym sezonie. W bramce pokonanych stał były bramkarz reprezentacji Polski Bartosz Białkowski.

I liga piłkarska wznowiła rozgrywki
Wyniki pierwszej w tym roku 18. kolejki I ligi piłkarskiej: Widzew Łódź – Radomiak Radom 1:1, Arka Gdynia – GKS Jastrzębie 1:0, Resovia Rzeszów – Puszcza Niepołomice 2:1, GKS Bełchatów – Górnik Łęczna 1:2, Sandecja Nowy Sącz – Miedź Legnica 2:0, Zagłębie Sosnowiec – Bruk-Bet Nieciecza 1:1, Stomil Olsztyn – GKS Tychy 1:2, ŁKS Łódź – Odra Opole 2:1, Korona Kielce – Chrobry Głogów 2:2. W tabeli prowadzi Bruk-Bet (43 pkt) przed ŁKS (35) i Górnikiem (35), a ostatnie, jedyne w tym sezonie spadkowe miejsce, zajmuje Resovia z 12 punktami na koncie.

Dobry występ Polki w slalomie
Magdalena Łuczak zajęła trzecie miejsce w slalomie gigancie w zawodach Pucharu Europy rozegranych we włoskim Livigno. To jej najlepszy wynik w karierze. Slalom wygrała Norweżka Marte Monsen.

Zmiana trenera w Cucine Lube
Trener reprezentacji Włoch siatkarzy Gianlorenzo Blengini poprowadzi Cucine Lube Civitanova – poinformował klub z Italii. Zastąpił on Ferdinando De Giorgiego, którego zwolniono po porażce 0:3 w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle.

Nowa liderka Pucharu Świata
Szwajcarka Lara Gut-Behrami wygrała zjazd alpejskiego Pucharu Świata w Val di Fassa. Trzykrotna medalistka niedawnych mistrzostw świata objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, odbierając pozycje liderki Słowaczce Petrze Vlhovej. Druga była Austriaczka Ramona Siebenhofer, a trzecia Szwajcarka Corinne Suter.

Bielik wreszcie po operacji
Wayne Rooney, trener Derby County, podczas konferencji prasowej po piątkowym meczu z Nottingham Forest (1:1) poinformował, że grający w jego zespole reprezentant Polski Krystian Bielik przeszedł bez żadnych komplikacji operację więzadeł krzyżowych w kolanie, które zerwał 30 stycznia w ligowym meczu z Bristol City. Lekarze zwlekali tak długo z przeprowadzeniem zabiegu do czasu ustąpienia opuchlizny na kontuzjowanej nodze.

Zmarł słynny fiński kierowca
W wieku 72 lat zmarł Hannu Mikkola, wybitny fiński kierowca, rajdowy mistrz świata w 1983 roku. Tytuł wywalczył w barwach zespołu Audi Quattro, ponadto miał też na koncie trzy wicemistrzostwa świata. W 1972 roku wygrał Rajd Safari, w którym wyprzedził Sobiesława Zasadę. Kierowcą fabrycznym ekipy Audi został w 1981 roku i po dwóch latach zdobył tytuł mistrzowski. Mikkola, któremu nadano przydomek „Latającego Fina”, wygrał w swojej karierze 18 rajdów zaliczanych do mistrzostw świata, w tym czterokrotnie Rajd Finlandii i czterokrotnie Rajd Wielkiej Brytanii. Czterdzieści cztery razy stawał na podium w rajdach WRC. Przez sześć sezonów (1978 – 1984) stawał na podium w klasyfikacji kierowców WRC. W swojej karierze był też kierowcą fabrycznym Volvo, Forda, Mercedesa, Toyoty, Mazdy, Opla i Subaru.

48 godzin sport

Krychowiak strzelił z karnego
Grzegorz Krychowiak strzelił gola z rzutu karnego dla Lokomotiwu Moskwa w wygranym 3:0 meczu 1/8 finału Pucharu Rosji z FK Tambow. Dla 31-letniego pomocnika, który rozegrał cały mecz, było to pierwsze trafienie w tej edycji rozgrywek. Drugi z reprezentantów Polski występujący w zespole Lokomotiwu, Maciej Rybus, zaliczył asystę przy pierwszym golu. rozegrał całe spotkanie.

Puchar Polski dla Chemika
Siatkarki Chemika Police zdobyły Puchar Polski pokonując w finałowym meczu drużynę Grota Budowlanych Łódź 3:1 (23:25, 25:21, 25:18, 25:18). To trzeci z rzędu triumf zespołu z Polic w krajowym pucharze, a szósty w historii.

Piąte trafienie Zielińskiego
Piotr Zieliński zdobył bramkę dla SSC Napoli w przegranym przez jego zespół 2:4 wyjazdowym spotkaniu 23. kolejki włoskiej Serie A z Atalantą Bergamo. Dla 26-letniego reprezentanta Polski było to piąte ligowe trafienie w obecnych rozgrywkach włoskiej ekstraklasy. Zieliński grał do do 84. minuty. Zespół Napoli z dorobkiem 40 punktów zajmuje zajmuje siódme miejsce w Serie A, ale ma do rozegrania dwa zaległe mecze.

Blanka Vlastić rzuciła skakanie
Wicemistrzyni olimpijska z Pekinu i dwukrotna mistrzyni świata w skoku wzwyż Blanka Vlasić zdecydowała się na zakończenie sportowej kariery. Chorwatka przegrała walkę z kontuzjami, które od lat ją trapiły. Jej rekord życiowy to 208 cm, co jest drugim najlepszym wynikiem w historii. Wyżej skoczyła jedynie Stefka Kostadinowa, do której należy rekord świata (209 cm). Igrzyska w Rio de Janeiro (2016) były ostatnią ważną imprezą, w jakiej wzięła udział. Od tamtej pory 37-letnie obecnie sportsmenka zmagała się z kolejnymi kontuzjami.

Już nie chciał grać w rugby
Znakomity nowozelandzki rugbista Dan Carter, dwukrotny zdobywca Pucharu Świata (2011 i 2015 roku), trzykrotnie wybierany na najlepszego zawodnika roku (2005, 2012 i 2015), ogłosił zakończenie sportowej kariery. Ten wybitny 39-letni zawodnik jest legendą reprezentacji Nowej Zelandii, w barwach której wystąpił w 112 meczach i zdobył rekordową liczbę 1598 punktów. Carter był też gwiazdą nowozelandzkich zespołów klubowych – Canterbury i Crusaders oraz francuskich USA Perpignan i Racing 92.

Odszedł wybitny szczypiornista
W wieku 59 lat zmarł mistrz olimpijski z Atlanty w piłce ręcznej Zlatan Saracevic. Powodem śmierci był zawał serca – poinformowały chorwackie media. Jeszcze w niedzielę prowadził zespół szczypiornistek Podravki Koprivnica w wygranym meczu na szczycie ekstraklasy z Lokomotivą Zagrzeb 32:29. Saracević był mistrzem igrzysk w Atlancie (1996) w barwach Chorwacji i brązowy medalistą olimpijskim z Seulu (1988) z reprezentacją Jugosławii. Z drużynami tych krajów sięgnął także po złoto i srebro mistrzostw świata.

48 godzin sport

Zakażona kadra wioślarzy
Aż 19 zawodników i członków sztabu szkoleniowego kadry Polski wioślarzy przebywających na zgrupowaniu w portugalskim Lago Azul otrzymało pozytywne wyniki testów na obecność koronawirusa. Wszyscy zakażeni muszą przejść teraz kwarantannę i do kraju wrócą dopiero po jej zakończeniu, czyli najprawdopodobniej 27 grudnia. Jak poinformował Polski Związek Towarzystw Wioślarskich, reszta z członków ekipy z negatywnymi wynikami ma wrócić do Polski zgodnie z planem.

Węgierski talent w RB Lipsk
Wielka nadzieja węgierskiego futbolu, 20-letni Dominik Szoboszlai, tej zimy przejdzie z austriackiego RB Salzburg do niemieckiego RB Lipsk, z którym podpisał kontrakt do 30 czerwca 2025 roku. W obecnym sezonie Szoboszlai błysnął w Lidze Mistrzów, strzelając dwa gole w sześciu występach austriackiej drużyny, natomiast w 11 spotkaniach krajowej ligi zdobył 4 gole i zanotował 7 asyst, a łącznie przez trzy sezony w ekipie RB Salzburg rozegrał 82 mecze, zdobył 26 bramek i zaliczył 34 asysty. Nic dziwnego, że wychowanka MTK Budapeszt chciały pozyskać największe europejskie kluby, z Bayernem Monachium i Realem Madryt na czele, on jednak wybrał ofertę RB Lipsk.

Supergigant dla Czeszki
Czeszka Ester Ledecka wygrała w Val d’Isere supergigant zaliczany do alpejskiego Pucharu Świata. Drugą lokatę wywalczyła Szwajcarka Corinne Suter, a trzecią Włoszka Federica Brignone. Prowadzenie w klasyfikacji generalnej utrzymała szósta w niedzielnych zawodach Słowaczka Petra Vlhova. Polki w Val d’Isere nie startowały.

Bez polskich biathlonistów
Niemiec Arnd Peiffer wygrał w austriackim Hochfilzen bieg ze startu wspólnego na 15 kilometrów zaliczany do biathlonowego Pucharu Świata. Drugi był Szwed Martin Ponsiluoma, a trzeci – Norweg Tarjei Boe. Polacy nie zakwalifikowali się do tych zawodów. Nie startowały też nasze biathlonistki. Kolejne zawody PŚ zaplanowano na 8-10 stycznia w Oberhofie.

Pech austriackiej alpejki
Czołowa austriacka alpejka Nicole Schmidhofer, mistrzyni świata w supergigancie z 2017 roku, zerwała więzadła krzyżowe i poboczne w lewym kolanie w wyniku upadku na trasie piątkowego zjazdu Pucharu Świata w Val d’Isere. 31-letnia narciarka na jednym z zakrętów wypadła z trasy, przebiła siatki bezpieczeństwa i została zwieziona ze stoku. W najbliższych dniach ma przejść operację, ale w obecnym sezonie raczej na pewno już nie wystartuje.

Karateka złapał wirusa
Wielka nadzieja Japonii na medal tokijskich igrzysk olimpijskich w karate Ryo Kiyuna, trzykrotny indywidualny mistrz świata, został zakażony koronawirusem. 30-letni Kiyuna miał pozytywny wynik testu na Covid-19 niedługo po dziewiątym z rzędu zwycięstwie w mistrzostwach kraju w zeszłą niedzielę w Tokio. O chorobie dowiedział się po powrocie do rodzinnej Okinawy.

Zmarła Maria Piątkowska
W wieku 89 lat zmarła znakomita przed laty lekkoatletka Maria Piątkowska. W 1962 roku na mistrzostwach Europy w Belgradzie wywalczyła w sztafecie 4×100 metrów złoto, a cztery lata wcześniej z koleżankami zdobyła brąz na tym samym dystansie. Jej mężem był Edmund Piątkowski, mistrz Europy w rzucie dyskiem z 1958 roku w Sztokholmie i rekordzista świata (59,91 m). O śmierci Marii Piątkowskiej poinformował Polski Związek Lekkiej Atletyki.

Trzeci gol Krychowiaka
Grzegorz Krychowiak strzelił gola dla Lokomotiwu Moskwa w przegranym przez jego zespół 2:3 meczu 19. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z FK Chimki. Dla 30-letniego reprezentanta Polski, który zaliczył także asystę przy drugiej bramce, było to trzecie ligowe trafienie w tym sezonie. W moskiewskim zespole całe spotkanie rozegrał też drugi z występujących w jego barwach naszych reprezentacyjnych piłkarzy, Maciej Rybus, z którym Lokomotiw w tych dniach przedłużył kontrakt do końca czerwca 2022 roku. Rybus trafił do tego klubu latem 2019 roku z Olympique Lyon. Do tej pory rozegrał w barwach rosyjskiego klubu 97 spotkań, notując dwie bramki i pięć asyst. Lokomotiw zakończył rok na ósmym miejscu rosyjskiej Premjer Ligi z dorobkiem 28 punktów. Po 19 kolejkach liderem jest Zenit Petersburg (41 pkt), przed CSKA Moskwa (37) i Spartakiem Moskwa (35). Zespół Dynama Moskwa, w którym występuje trzeci z reprezentantów Polski w lidze rosyjskiej, zajmuje szóstą lokatę.

Gołowkin zbił Szeremetę
Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) podczas gali bokserskiej w Hollywood przegrał przez nokaut w siódmej rundzie z mistrzem świata wagi średniej federacji IBF Kazachem Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO). Polski pięściarz był w trakcie pojedynku aż czterokrotnie liczony.

Messi dogonił Pelego
Lionel Messi zdobył pierwszą bramkę dla FC Barcelona w ligowym starciu z Valencią. Było to już jego 643. trafienie dla Dumy Katalonii we wszystkich rozgrywkach. Tym samym wyrównał legendarny rekord Pelego, który może się pochwalić takim samym dorobkiem w barwach brazylijskiego zespołu FC Santos.

Krychowiak w Rosji na cenzurowanym

W poprzednim sezonie rosyjskiej ekstraklasy Grzegorz Krychowiak należał do najlepszych graczy. W obecnych rozgrywkach reprezentant Polski znacznie jednak obniżył loty, zaś w rozegranym w miniony weekend meczu 18. kolejki z FK Krasnodar (0:5) wręcz się skompromitował zagrywając w 5. minucie piłkę do stojącego na linii pola karnego Lokomotiwu napastnika rywali Viktora Claessona, który skorzystał z prezentu i zdobył pierwszą bramkę.

To był dopiero początek nieszczęść, jakie spotkały w niedzielne popołudnie zespół Lokomotiwu na stadionie w Krasnodarze. Nakręceni łatwo zdobytym prowadzeniem gracze zespołu gospodarzy nie dali wyraźnie rozkojarzonym przybyszom ze stolicy odetchnąć i zanim sędzia odgwizdał koniec spotkania, zaaplikowali im jeszcze cztery gole. Gracze Lokomotiwu momentami próbowali nawet nawiązać walkę, strzelili nawet gola, ale arbiter ostatecznie trafienia Cristiana Ramireza nie uznał. Los zesłał im jednak drugą szansę na choćby honorowego gola, lecz Anton Miranczuk ją haniebnie zaprzepaścił nie wykorzystując rzutu karnego. W efekcie FK Krasnodar pokonał aktualnych wicemistrzów Rosji 5:0. Nic dziwnego, że mediach rozpętała się burza, a ostrej krytyki nie uniknął też Krychowiak, jeszcze całkiem niedawno uznawany za gwiazdę rosyjskiej Premjer Ligi.
W cieszącym się dużą oglądalnością programie telewizyjny „Wszyscy na mecz” ostro po naszym piłkarzu przejechał się były reprezentant Rosji Aleksander Borodiuk, obecnie ceniony komentator futbolowy. „Za coś takiego trzeba karać finansowo. Jak jeden piłkarz dostanie po kieszeni za takie błędy, jaki zrobił Krychowiak, na przykład straci dwumiesięczną pensję, to może wtedy zacznie przykładać się na treningach. To, co niektórzy zawodnicy wyczyniają, po prostu nie mieści się w głowie. Nawet juniorzy nie popełniają takich błędów” – grzmiał na antenie 15-krotny reprezentant ZSRR i Rosji, a w latach 1997-1999 także zawodnik Lokomotiwu Moskwa.
Wątpliwe by szefowie tego klubu posłuchali sugestii telewizyjnego komentatora, ale niewątpliwie w relacjach między nimi a polskim piłkarzem panuje od pewnego czasu silne napięcie. W poprzednim sezonie Krychowiak był jedną z największych gwiazd ligi, dlatego dziwi jego spadek formy, zwłaszcza że gorsze występy przytrafiają mu się wyłącznie w meczach rosyjskiej ligi, bo w Lidze Mistrzów w każdym z rozegranych spotkań prezentował się wybornie. W rosyjskich mediach pojawiły się ostatnio plotki, że reprezentant Polski nie może dojść do porozumienia z nowym trenerem Lokomotiwu Marko Nikoliciem i już tego lata chciał odejść do Zenita Petersburg. Mistrz Rosji był ponoć mocno tym zainteresowany, ale działacze zbyt późno zabrali się za załatwianie sprawy i nie zdążyli przed zamknięciem okna transferowego. Ale w przerwie zimowej być może negocjacje zostaną wznowione.
Krychowiak trafił do Lokomotiwu 24 lipca 2018 roku. Najpierw został do tego klubu wypożyczony na rok przez Paris Saint-Germain. W swoim pierwszym sezonie w lidze rosyjskiej „Krycha” rozegrał 27 spotkań, w którym strzelił dwa gole, zdobył też z Lokomotiwem Puchar Rosji. Jego znakomita gra tak się władzom klubu spodobała, ze w lipcu 2019 roku wykupiły go z PSG za 12 milionów euro i podpisały z nim kontrakt do 30 czerwca 2022 roku. A to oznacza, że bez zgody szefów Krychowiak o zmianie pracodawcy może zapomnieć.
Inna sprawa, że z taką formą, jaką demonstruje w tym sezonie, reprezentant Polski raczej ma niewielkie szanse na transfer, bo właściciele klubu chcą co najmniej odzyskać zainwestowane w niego 12 mln euro, a może jeszcze nawet coś na nim zarobić. Pytanie tylko czy tego chcą, bo kibice Lokomotiwu cenią polskiego piłkarza i nie wyobrażają sobie zespołu bez niego. On sam też jeszcze do niedawna sprawiał wrażenie, że jest zadowolony z miejsca, w jakim znalazł się na tym etapie swojej piłkarskiej kariery. Szybko opanował język rosyjski, a w mediach społecznościowych regularnie zamieszcza relacje ze swoich podróży po takich regionach Rosji, do których rzadko docierają turyści.
Co zatem się stało, że tak nagle spuścił z tonu jako piłkarz? Tu i ówdzie w rosyjskich mediach pojawiły się sugestie, że nie tylko Krychowiak jest w złych relacjach z trenerem Nikoliciem, a wysoka porażka w Krasnodarze to tylko typowy w takich sytuacjach objaw „buntu szatni” przeciwko szkoleniowcowi. „Lokomotiw w meczu z FK Krasnodar sprawiał wrażenie zmęczonej grupy ludzi, którzy niezbyt dobrze się rozumieją i nie wiedzą, co mają robić. Nawet doświadczeni piłkarze, jak Krychowiak, Rybus i Miranczuk popełniali katastrofalne błędy. Tyle wpadek czołowych graczy w jednym spotkaniu jest tak nietypowe, że wręcz zmusza do postawienia pytania, czy nie było w nich celowego działania” – napisał w relacji jeden z rosyjskich portali piłkarskich.
Czy w tych spekulacjach jest coś na rzeczy, przekonamy się już w najbliższy weekend, podczas którego rosyjska ekstraklasa rozegra ostatnią w tym roku ligową kolejkę. Lokomotiw, zajmujący obecnie siódmą lokatę w tabeli, zmierzy się na wyjeździe z jedenastą w stawce ekipą FK Chimki.

48 godzin sport

Popis Piątka w derbach Berlina
Krzysztof Piątek był bohaterem piątkowych derbów Berlina Hertha – Union (3:1). Napastnik reprezentacji Polski zaczął spotkanie na ławce rezerwowych i pojawił się na boisku zaraz po przerwie i zdobył dla Herthy dwie bramki, za co wybrano go na piłkarza meczu. Piątek rozegrał w tym sezonie w Bundeslidze 10 meczów, w których strzelił trzy bramki oraz zaliczył dwie asysty. Z polskich piłkarzy grających w klubach 1.Bundesligi w miniony weekend tylko on zaliczył trafienie. Robert Lewandowski rozegrał w barwach Bayernu Monachium cały mec z RB Lipsk (3:3), ale nie powiększył swojego bramkowego dorobku (nadal ma na koncie 12 goli). Łukasz Piszczek był w Borussii Dortmund tylko rezerwowym w zremisowanym 1:1 spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt. W 2.Bundeslidze natomiast przypomniał o swoim istnieniu sześciokrotny reprezentant Polski Dawid Kownacki, który strzelił zwycięskiego gola dla Fortuna Duesseldorf w wygranym przez jego zespół 3:2 meczu z SV Darmstadt. Było to drugie ligowe trafienie 23-letniego napastnika w tym sezonie.

Walukiewicz został doceniony
Sebastian Walukiewicz podpisał nowy kontrakt z włoskim Cagliari Calcio, który będzie obowiązywał do 30 czerwca 2024 roku. 20-letni środkowy obrońca do włoskiego klubu trafił w 2019 roku z Pogoni Szczecin za cztery miliony euro. W tym sezonie Serie A wystąpił w dziewięciu spotkaniach, zadebiutował też w reprezentacji Polski, w której zaliczył w jesiennych meczach trzy występy.

Dobre skoki Zniszczoła
Aleksander Zniszczoł odniósł życiowy sukces zajmując szóste miejsce w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Niżnym Tagile. W zawodach tych nie startowali nasi najlepsi skoczkowie, a oprócz Zniszczoła na rosyjskiej skoczni punkty do klasyfikacji generalnej PŚ zdobyli jeszcze Jakub Wolny, Maciej Kot i Tomasz Pilch. Sobotni konkurs wygrał Norweg Halvor Egner Granerud, który objął też prowadzenie w Pucharze Świata. Niedzielny konkurs zakończył się po zamknięciu wydania.

Udany powrót Krychowiaka
W meczu 17. kolejki ligi rosyjskiej Lokomotiw Moskwa pokonał na własnym stadionie Rubina Kazań 3:1. Całe w barwach gospodarzy rozegrali Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus. Krychowiak wybiegł w podstawowym składzie Lokomotiwu, choć kilka dni wcześniej media obiegła informacja o tym, że pomocnik reprezentacji Polski jest zakażony koronawirusem. Z tego powodu 30-latek nie zagrał w meczu 5. kolejki Ligi Mistrzów z RB Salzburg.

Za dużo karnych rund
Polska sztafeta, w składzie Kinga Zbylut, Monika Hojnisz-Staręga, Kamila Żuk i Karolina Pitoń, zajęła 13. miejsce w zawodach biathlonowego Pucharu Świata w fińskim Kontiolahti. Triumfowały Szwedki, a kolejne miejsca zajęły Francuzki i Niemki. Polki musiały oprócz 10 dobranych nabojów pobiec też trzy karne rundy. Od zwyciężczyń były wolniejsze o 4.35,8.

Dwie porażki szczypiornistek
Reprezentacja Polski w piłce ręcznej kobiet przegrała w rozgrywanych w Danii mistrzostwach Europy dwa pierwsze mecze w grupie D. W czwartek biało-czerwone uległy ekipie Norwegii 22:35, a w sobotę zostały pokonane 24:28 przez zespół Rumunii. W ostatnim meczu Polki zmierzą się w poniedziałek (początek godz. 18:15) z reprezentacją Niemiec, która wygrała z Rumunią, ale w sobotę zostały rozgromione przez Norweżki 23:42. Do następnej rundy awansują po trzy zespoły z każdej z czterech grup, więc nasz zespół ma jeszcze szansę przejść dalej, ale musi wygrać z reprezentacją Niemiec. Tytułu broni Francja, która finale pokonała Rosję.

Zmarł Henryk Kukier
Nie żyje Henryk Kukier, polski mistrz Europy w boksie z 1953 roku w wadze muszej, trzykrotny olimpijczyk (Helsinki 1952, Melbourne 1956 i Rzym 1960), sześciokrotny indywidualny mistrz Polski. W ciągu czternastoletniej kariery stoczył 256 walk, z których 234 wygrał, jedną zremisował i 21 przegrał. Po zakończeniu zawodniczej kariery był m.in. trenerem Avii Świdnik i Lublinianki oraz kierownikiem wyszkolenia Okręgowego Związku Bokserskiego w Lublinie. Od kilkunastu lat chorował na demencję, w ostatnim okresie przebywając w prywatnym ośrodku opieki i rehabilitacji pod Lublinem.

Dyskwalifikacja mistrzyni globu
Białorusinka Maryna Arzamasowa, mistrzyni świata z 2015 roku w biegu na 800 m i mistrzyni Europy z 2014 na tym samym dystansie, została zdyskwalifikowana przez Athletics Integrity Unit na cztery lata za stosowanie dopingu. W jej organizmie wykryty został ligandrol, który działa m.in. na przyrost masy mięśniowej. Do rywalizacji 32-letnia obecnie lekkoatletka będzie mogła wrócić w 2023 roku.

Rekord świata w półmaratonie
Kenijczyk Kibiwott Kandie pobił w Walencji rekord świata w półmaratonie uzyskując czas 57,32. Poprzedni rekord należał od 2019 roku do jego rodaka Geoffreya Kamworora (58,01). W Walencji lepsze od starego rekordu uzyskali jeszcze Ugandyjczyk Jacob Kiplimo (57,37) oraz Kenijczycy Rhonex Kipruto (57,49) i Alexander Mutiso (57,59).

48 godzin sport

Zmiana medalistów IO 2012
Międzynarodowy Komitet Olimpijski poinformował w poniedziałek, że polski sztangista Bartłomiej Bonk został srebrnym medalistą igrzysk olimpijskich w Londynie (2012) w wadze 105 kg. To skutek dyskwalifikacji przyłapanego na stosowaniu niedozwolonego środka Ukraińca Oleksija Trochitija, który osiem lat temu wywalczył w stolicy Wielkiej Brytanii złoty medal,uzyskując w dwuboju 412 kg. Srebrny medal zdobył wtedy Irańczyk Navab Nasirshelal (411 kg), a brązowy Bonk (410 kg). Po modyfikacji wyników rywalizacji w tej kategorii wagowej złotym medalistą jest obecnie Nasirshelal, srebrnym Bonk, a brązowym reprezentant Uzbekistanu Iwan Jefremow, który osiem lat temu zajął piątą lokatę.

Krychowiak z koronawirusem
Rosyjskie media donoszą, że w zespole Lokomotiwu Moskwa wykryto nowe przypadki koronawirusa. Tym razem wśród zakażonych znalazło się trzech kluczowych graczy – Grzegorz Krychowiak, Anton Mirańczuk i Daniił Kulikow. Cała trójka została skierowana na kwarantannę i nie znalazła się w kadrze na mecz Ligi Mistrzów z RB Salzburg.

Odwołano mecz piłkarek nożnych
Wyznaczony na 1 grudnia mecz eliminacyjny do mistrzostw Europy piłkarek nożnych Hiszpania – Polska nie doszedł do skutku z powodu dużej liczby zakażeń w polskiej kadrze. Spotkanie zostało przełożone na luty przyszłego roku.

Afera po wypadku w Bahrajnie
Władze Formuły 1 wszczęły śledztwo w związku z wypadkiem kierowcy zespołu Haas Romaina Grosjeana, do którego doszło w minioną niedzielę podczas wyścigu o Grand Prix Bahrajnu. Kraksa wydarzyła się zaraz po starcie. Auto Francuza po kontakcie z bolidem Rosjanina Daniiła Kwiata wypadło z toru na zakręcie numer trzy i uderzyło w barierki, a w wyniku zderzenia rozpadło się i stanęło w płomieniach. Dochodzenie ma wyjaśnić co spowodowało pożar zbiornika paliwa, bo taka sytuacja dawno nie zdarzyła się na torach F1.

TCS bez udziału kibiców
Słynny Turniej Czterech Skoczni i jego 69. edycja tym razem będzie inna niż te, które znaliśmy do tej pory. Inauguracyjny konkurs w Oberstdorfie, zaplanowany na 29 grudnia, na pewno odbędzie się przy pustych trybunach, a organizatorzy już zaczęli zwracać kibicom pieniądze za wykupione wejściówki (wcześniej ustalono limitowaną liczbę 2,5 tys. widzów). Także trzy pozostałe konkursy TCS zostaną rozegrane bez udziału publiczności.

Sędzina w Lidze Mistrzów
Środowy mecz 5. kolejki Ligi Mistrzów Juventus – Dynamo Kijów zapisze się w historii futbolu, bo po raz pierwszy w tych rozgrywkach arbitrem głównym będzie kobieta – Francuzka Stephanie Frappart. Nie będzie to jej debiut w męskim futbolu, bo od kwietnia 2019 roku sędziuje regularnie mecze w Ligue 1, w sierpniu ub. roku prowadziła mecz o Superpuchar UEFA FC Liverpool – Chelsea, a w tym sezonie mecz Ligi Europy Leicester – Zoria Ługańsk.

Biało-czerwoni znów na czele

Trzy październikowe mecze reprezentacji Polski, najpierw wysoka wygrana w towarzyskim spotkaniu z Finlandią (5:1), a potem cztery punkty wywalczone w Lidze Narodów w potyczkach z Włochami (0:0) oraz Bośnią i Hercegowiną (3:0), wyraźnie poprawiły atmosferę wokół reprezentacji Polski i jej trenera, Jerzego Brzęczka.

Te spotkania pozwolą biało-czerwonym awansować o jedną pozycję w najnowszym rankingu FIFA (na 18. miejsce), co może mieć znaczenie w kontekście losowania grup eliminacji mistrzostw świata, ale chyba większym zyskiem jest praktycznie już przesądzone utrzymanie się naszej reprezentacji w najwyższej dywizji Ligi Narodów. Na wygranie rywalizacji w grupie i awans do zaplanowanego na przyszły rok finału tych rozgrywek z udziałem zwycięzców czterech grup Dywizji A, raczej nikt nie stawia ani też specjalnie tego nie oczekuje.
pliwy bohater środowego meczu z Bośnią i Hercegowiną, w którym strzelił dwie bramki, a przy trafieniu Karola Linettego zaliczył asystę, w wypowiedzi przed kamerami TVP nie szczędził pochwał sobie i kolegom, ale na pytanie czy wysforowanie się polskiej drużyna na pierwsze miejsce w grupie 1 oznacza, że są najlepsi, ironicznie się uśmiechnął i stwierdził krótko: „Nie jesteśmy najlepsi w naszej grupie”. Jego pogląd podzielił też prezes PZPN Zbigniew Boniek, a Jerzy Brzęczek tym razem przed kamerami nie palnął niczego, co mogłoby na nowo rozniecić przygasły po tych trzech udanych występach kadry internetowy hejt przeciwko niemu.
Kibice nie mieli zresztą tym razem powodów do krytykowania selekcjonera. Nasz zespół zagrał o niebo lepiej niż we wrześniu przeciwko Holandii i grał wreszcie porządnie w piłkę, także w spotkaniu z Włochami. Obiecująco wypadli wprowadzani do kadry Jakub Moder, Michał Karbownik i Sebastian Walukiewicz, swoje szanse do wykazania się z powodzeniem wykorzystali też Karol Linetty, Jacek Góralski, Mateusz Klich, Kamil Jóźwiak i Arkadiusz Reca, Kamil Grosicki, zaś niezachwianie mocną pozycję w kadrze potwierdzili Kamil Glik, Jan Bednarek, Tomasz Kędziora, Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański i rzecz jasna kapitan i lider naszej reprezentacji Robert Lewandowski, którego w ataku próbowali ambitnie, ale też z powodzeniem zastępować Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek.
„Lewy” w meczu z Bośnią zanotował swoje 62. i 63. trafienie w narodowych barwach w 113. występie. Z aktywnych piłkarzy lepszy dorobek bramkowy na szczeblu reprezentacyjnym ma tylko czterech graczy: Brazylijczyk Neymar (64), Argentyńczyk Lionel Messi (71), Hindus Sunil Chhetri (72) oraz Portugalczyk Cristiano Ronaldo (101). Natomiast w klasyfikacji wszech czasów Lewandowski jest na 24. miejscu. Największym pechowcem w naszej kadrze okazał się Maciej Rybus, który z powody wykrycia u niego koronawirusa całe zgrupowanie musiał spędzić na kwarantannie, ale największym przegranym był jego kolega z Lokomotiwu Moskwa Grzegorz Krychowiak, którego słabą formę można było zauważyć już w spotkaniu z Finlandią, chociaż zagrał w nim tylko w końcówce, ale dopiero mecz z Włochami obnażył jego słabość i pokazał, jak mocno odstaje od reszty zespołu.
W rosyjskich mediach już od jakiegoś czasu pojawiają się opinie, że Krychowiak jest w tej chwili cieniem zawodnika, który na początku poprzedniego sezonu zachwycał swoją grą. To nie jest jeszcze powód, żeby skreślać tego piłkarza z kadry, ale w takiej dyspozycji, w jakie się aktualnie znajduje, raczej na pewno przegra rywalizację o miejsce w składzie z Klichem, Moderem, Góralskim i Linettym, a przecież jest jeszcze w pamięci Krystian Bielik, na którego powrót wszyscy chyba czekamy. A skoro już o kadrowiczach z ligi rosyjskiej mowa, to zaskakująco słabo wypadł także grający na co dzień w Dynamo Moskwa Sebastian Szymański.
W meczu z Bośniakami znakomite zawody rozegrał Karol Linetty, czym miejmy nadzieje raz na zawsze rozwiał wątpliwości Brzęczka co do przydatności w kadrze. Po jego podaniu piętą Jacek Góralski wyłożył piłkę Robertowi Lewandowskiemu, który jednak fatalnie przestrzelił, następnie to Linetty dośrodkował w pole karne, gdzie po błędzie Bośniaków „Lewy” trafił w słupek, aż w końcu wziął udział w bramkowej akcji Lewandowskiego, a potem wykończył jego znakomite podanie i sam strzelił gola – dopiero drugiego reprezentacji, chociaż debiutował w niej sześć lat temu. Brzęczek potrzebował dwóch lat żeby zauważyć, jakiego dobrego grajka ma w kadrze. Szkoda, że tak późno, dobrze, że wreszcie dał mu zagrać cały mecz.

48 godzin sport

Słowak pogwiżdże w Gdańsku
Słowak Michal Ocenas został wyznaczony przez UEFA na arbitra głównego towarzyskiego meczu Polska – Finlandia, które odbędzie się w środę 7 października w Gdańsku (początek 20:45). Na liniach pomagać mu będą jego rodacy Tomas Vorel i Michal Tomcik, a sędzią technicznym będzie Peter Kralović.

Odwołano Puchar Polski
Ze względu na bezpieczeństwo i zdrowie zawodników, władze ZPRP odwołały Puchar Polski w piłce ręcznej mężczyzn. Powodem jest pozytywny wynik na Covid-19 u jednego z zawodników uczestniczących w imprezie drużyn. Turniej o PGNiG Puchar Polski miał być rozegrany w miniony weekend w Lublinie z udziałem zespołów Łomży Vive Kielce, Górnika Zabrze, Orlenu Wisły Płock i Azotów Puławy.

ZAKSA nadal niepokonana
Siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle nie zwalniają tempa. Podopieczni Nikoli Grbicia pokonali na wyjeździe Trefla Gdańsk w trzech setach i odnieśli już piąte zwycięstwo w rozgrywkach PlusLigi. Na razie w naszej siatkarskiej ekstraklasie nie ma na nich mocnych. ZAKSA jest liderem z kompletem punktów, druga lokatę zajmuje zespół Aluronu CMC Warty Zawiercie, a trzecie Jastrzębski Węgiel.

Debiut Stępińskiego w Serie B
Były reprezentant Polski Mariusz Stępiński zadebiutował w barwach Lecce w wygranym na wyjeździe 2:0 meczu 2. kolejki włoskiej Serie B z Ascoli. 25-letni napastnik wszedł na boisko w 81. minucie w miejsce Massimo Cody. W poprzednim sezonie Stępiński występował w Serie A w barwach zespołu Hellas Werona.

Grała I liga piłkarska
W niedzielnym spotkaniu 7. kolejki 1. Ligi ŁKS Łódź pokonał Resovię Rzeszów 2:1. Gospodarze obie bramki zdobyli po rzutach karnych. Łodzianie prowadzą w tabeli z kompletem 21 punktów. Drugie miejscer zajmuje Breuk-Bet Nieciecza (15 pkt), a stawkę zamyka z zerowym dorobkiem punktowym Sandecja Nowy Sącz.

Szaleje na zapleczu MLS
Były piłkarz Rakowa Częstochowa Dariusz Formella strzelił dwa gole w meczu amerykańskiej USL Championship (drugi poziom rozgrywkowy), w którym Sacramento Republic FC wygrał z rezerwami Portland Timbers 4:0. 24-letni pomocnik, który zaliczył także asystę przy trzeciej bramce dla swojego zespołu, rozegrał całe spotkanie. Formella w tym sezonie ma już na koncie osiem ligowych bramek. Jego zespół w rozgrywkach zajmuje drugą lokatę w swojej grupie i juz zapewnił sobie awans do fazy paly off.

Lokomotiw znów wygrywa
Lokomotiw Moskwa z Grzegorzem Krychowiakiemi i Maciejem Rybusem w podstawowym składzie pokonał u siebie FK Chimki 2:1 w meczu 10. kolejki rosyjskiej ekstraklasy. Była to trzecia z rzędu ligowa wygrana Lokomotiwu.

Popis Bednorza w Rosji
Bartosz Bednorz poprowadził Zenit Kazań do zwycięstwa w meczu o Superpuchar Rosji siatkarzy, zdobywając 27 punktów, w tym aż osiem z zagrywki. Ekipa 26-letniego reprezentanta Polski pokonała Lokomotiw Nowosybirsk dopiero w tie-braku. To ósme takie osiągnięcie w historii klubu z Kazania.

Wilfredo Leon w Polsacie
Polsat Sport znów będzie transmitował mecze włoskiej siatkarskiej Serie A. W tym sezonie występuje w niej gwiazdor naszej reprezentacji Wilfredo Leon, który jest liderem trenowanej przez selekcjonera kadry Polski Vitala Heynena drużyny Sir Safety Conad Perugia, a w zespole Kioene Padova występuje przyjmujący Wojciech Włodarczyk. Włoska liga, podobnie jak wszystkie inne europejskie, nie zdołała dokończyć poprzedniego sezonu z powodu pandemii koronawirusa. Nowe rozgrywki we Włoszech rozpoczęły się 27 września, a wcześniej rozegrano turniej o Superpuchar Włoch. Triumfowała Perugia, a tytuł MVP przyznano Leonowi.

Wirus dopadł asa Liverpoolu
Sadio Mane uzyskał pozytywny wynik testu na koronawirusa – poinformował Liverpool FC. Mane jest kolejnym zawodnikiem Liverpoolu, u którego potwierdzono zakażenie koronawirusem. Wcześniej pozytywnie zdiagnozowano test Thiago Alcantary. Senegalczyk został poddany kwarantannie. Jego absencja to osłabienie ekipy „The Reds”, Mane jest w ostatnich latach kluczową postacią Liverpoolu. 28-letni skrzydłowy trafił do Liverpoolu w 2016 roku, wygrał z tym klubem Ligę Mistrzów i Premier League. W trzech ligowych meczach tego sezonu zdobył trzy bramki, a ogółem strzelił 84 gole w 174 meczach.

NBA ważniejsza od igrzysk
Komisarz koszykarskiej ligi NBA Adam Silver poinformował, że rozgrywki nowego sezonu, który rozpocznie się prawdopodobnie dopiero w styczniu przyszłego roku, nie zostaną przerwane na czas igrzysk w Tokio. Kolizja terminów jest nieunikniona, bo w trakcie olimpijskich zmagań, czyli między 23 lipca a 8 sierpnia, w NBA będzie dopiero zaczynała się faza play off, co oznacza, że kluby nie puszczą swoich graczy na zgrupowania drużyn narodowych. Dotyczy to nie tylko reprezentacji USA. „Mamy świadomość, że będzie to osłabienie sportowego poziomu olimpijskiego turnieju, ale mamy obecnie trudny czas dla wszystkich. Sportowy kalendarz został wywrócony do góry nogami i jeszcze długo nie wróci na normalne tory. Poza tym trudno już dzisiaj przewidzieć, jaka będzie sytuacja latem przyszłego roku” – stwierdził Silver.

Porażka faworyta maratonu
Zwycięzcą 40. edycji maratonu w Londynie został Etiopczyk Shura Kitata, który zwyciężył z wynikiem 2:05.41. Nie mniejszą sensacją było jednak odległe miejsce zajęte przez faworyta londyńskiego maratonu, niepokonanego od siedmiu lat Kenijczyka Eliuda Kipchoge (przegrał tylko raz w życiu). W tegorocznej edycji był jednak dopiero ósmy z jednym z najgorszych wyników w karierze – 2:06.42.

Kadra się skurczyła

Z 27 powołanych przez trenera Jerzego Brzęczka graczy odpadło już trzech: występujący w MLS Adam Buksa i Przemysław Frankowski, których kluby nie puściły na zgrupowanie kadry oraz kontuzjowany Damian Kądzior. Ponadto z urazem przyjechał do Warszawy Grzegorz Krychowiak i jego występ stoi pod znakiem zapytania.

Na wrześniowe mecze Ligi Narodów z Holandią oraz Bośnią i Hercegowiną trener Brzęczek nie mógł powołać kontuzjowanego Arkadiusza Recy, a po zwycięskim finale Bayernu Monachium w Lidze Mistrzów nie miał odwagi domagać się przyjazdu na zgrupowanie Roberta Lewandowskiego, który szczerze przyznał, że teraz bardziej potrzebuje odpoczynku. Rolę kapitana reprezentacji przejął pod jego nieobecność Kamil Glik, gorzej będzie w zastąpieniem „Lewego” na boisku, ale to stwarza też okazję do wykazania się dla Arkadiusza Milika, któremu w SSC Napoli ostatnio pali się grunt pod nogami oraz zwłaszcza dla wciąż rozczarowującego w Herthcie Berlin Krzysztofa Piątka.
W poniedziałek okazało się też, że występujący w MLS Adam Buksa (New England Revolution) oraz Przemysław Frankowski (Chicago Fire) także nie przyjadą do Warszawy, bo nie zgodziły się na to ich kluby. PZPN wyjaśnił sytuacje w oficjalnym komunikacie:
„Z uwagi na epidemię koronawirusa w tym tygodniu FIFA wprowadziła tymczasowe przepisy, które dały klubom piłkarskim na całym świecie możliwość odmowy wysłania swoich zawodników na zgrupowania reprezentacji. W opublikowanym przez FIFA 24 sierpnia okólniku stwierdzono, że klub ma prawo odmówić wysłania zawodnika na zgrupowanie reprezentacji w sytuacji, w której po powrocie zawodnik musiałby przejść obowiązkową, co najmniej pięciodniową kwarantannę. W regulaminie amerykańskiej ligi MLS postanowiono, że zawodnicy powracający z Europy muszą poddać się dziesięciodniowej kwarantannie. Chicago Fire oraz New England Revolution wykorzystały zatem zmienione przez FIFA przepisy i nie zgodziły się na przyjazd reprezentantów Polski na zgrupowanie” – podano w oficjalnym komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Ale to nie jedyny kłopot kadrowy selekcjonera podczas tego zgrupowania kadry, bo w poniedziałek okazało się, że skrzydłowy pomocnik Damian Kądzior, który właśnie jest w trakcie zmiany barw klubowych i przechodzi z Dinama Zagrzeb do hiszpańskiego Eibar, przyjechał na zgrupowanie z kontuzją kolana. Po dokładnych badaniach piłkarz został odesłany do domu.
Z urazem mięśniowym przyjechał też do Warszawy Grzegorz Krychowiak, który z tego powodu nie zagrał w hicie rosyjskiej ekstraklasy, czyli meczu aktualnego wicemistrza kraju Lokomotiwu Moskwa z mistrzowską ekipą Zenita Petersburg. W jego przypadku nic jednak nie jest jeszcze przesądzone i jego występy, choć pod dużym znakiem zapytania, są jednak możliwe.
Dla Brzęczka każdy kadrowy ubytek to problem, bo on nie może odpuścić rywalizacji w Lidze Narodów. „Wyniki w tych rozgrywkach będą miały wpływ na losowanie grup eliminacyjnych do mistrzostw świata w Katarze, więc podchodzimy do nich z właściwą powagą i koncentracją” – zapewniał podczas prasowej wideokonferencji. Zaraz jednak dodał: „Spotykamy się po 10 miesiącach przerwy i niektóre rzeczy trzeba będzie sobie przypomnieć, a czasu mamy na to bardzo mało. Z drugiej strony, powołaliśmy debiutantów i będziemy chcieli się im przyjrzeć, a niewykluczone, że jeden czy nawet dwóch dostanie szansę pierwszego występu w drużynie narodowej”
Biało-czerwoni na inaugurację drugiej edycji Ligi Narodów zagrają 4 września w Amsterdamie z Holandią. Brzęczek wysoko ocenił najbliższego przeciwnika biało-czerwonych. „Reprezentacja Holandii to obecnie ścisła światowa czołówka i jeden z głównych faworytów do medalu przyszłorocznych mistrzostw Europy, więc także w Lidze Narodów będzie chciał odegrać znaczącą rolę. Holendrzy znów mają generację świetnych piłkarzy, którzy grają w najlepszych europejskich klubach. Mamy świadomość tego, jak trudny to przeciwnik. Nie będzie to dla nas łatwe spotkanie, ale cieszymy się, że w Lidze Narodów zagramy z europejską czołówką. To pomoże nam rozwijać reprezentację” – przekonuje selekcjoner biało-czerwonych.
Gwoli przypomnienia: nasza reprezentacja w pierwszej edycji Ligi Narodów spadła z Dywizji A, jednak dzięki reformie rozgrywek została do niej przywrócona, podobnie jak zespoły Niemiec, Chorwacji oraz Islandii.
Dywizje A, B i C składają się z czterech grup, a najniższa D – tylko z dwóch. Zwycięzcy grup najwyższej dywizji awansują do turnieju finałowego (Final Four), zaplanowanego na 2-6 czerwca 2021. Polska stara się o rolę jego gospodarza.