48 godzin sport

Niemiec ukarany za rasizm
Dyrektor sportowy kolarskiej reprezentacji Niemiec, Patrick Moster został przez Międzynarodową Unię Kolarską zawieszony do końca 2021 roku. To pokłosie jego zachowania w trakcie jazdy indywidualnej na czas, gdy w rasistowski sposób obrażał rywali. Moster w trakcie „czasówki” krzyczał do swojego zawodnika, Niklasa Arndta, by ten ścigał jadących przed nim zawodników z Afryki (Algierii i Erytrei), nazywając ich „poganiaczami wielbłądów”.

Medal dla weteranki ringu
Czterdziestoletnia Finka Mira Potkonen została najstarszą medalistką olimpijską w boksie. W Tokio pięściarka zdobyła brązowy krążek w wadze lekkiej (60 kg), powtarzając swoje osiągnięcie sprzed pięciu lat na igrzyskach w Rio de Janeiro. Złoto w tej kategorii wagowej wywalczyła Irlandka Kellie Harrington. W boksie olimpijskim obowiązuje limit wiekowy do 40 lat, ale ze względu na przełożenie igrzysk na 2021 rok Potkonen mogła wziąć udział w turnieju w Japonii mając prawie 41. W Tokio zapisała się w historii nie tylko jako najstarsza medalistka w boksie, ale też jako pierwsza sportsmenka z Finlandii, która sięgnęła po medal olimpijski w dwóch kolejnych imprezach.

Złoto dla koszykarzy z USA
Stany Zjednoczone pokonały Francję 87:82 w finale koszykarskiego turnieju na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Najlepszym graczem spotkania był Kevin Durant, zdobywca 29. punktów. To czwarte złoto z rzędu ekipy USA w tej dyscyplinie sportu, a dla zespoły Francji pierwsza i jedyna porażka w turnieju w Tokio. W meczu o brąz Australia pokonała Słowenię 107:93. W rywalizacji koszykarek również triumfowały Amerykanki, które w finale pokonały zespół Japonii 90:75 i z dobyły siódmy z rzędu, a dziewiąty w historii złoty medal.

Piłkarze Brazylii obronili tytuł
Zespół Brazylii w finale piłkarskiego turnieju igrzysk w Tokio pokonał po dogrywce reprezentację Hiszpanii 2:1 i zdobył złoty medal. Tym samym canarinhos obronili tytuł mistrzów olimpijskich wywalczony pięć lat wcześniej w Rio de Janeiro. Brązowy medal wywalczyła drużyna Meksyku pokonując w rzutach karnych Japonię. W rywalizacji kobiet triumfowała reprezentacja Kanady, wygrywając w finale w rzutach karnych Szwecję, a brąz wywalczyła ekipa USA po zwycięstwie nad Australią.

Maraton dla Kenijczyka
Kenijczyk Eliud Kipchoge wygrał w Sapporo maraton i po raz drugi z rzędu zdobył w tej konkurencji złoty medal igrzysk olimpijskich. Królewski dystans pokonał w czasie 2:08.38. Najlepszy z Polaków Adam Nowicki zajął 38. miejsce – 2:17.19. Srebrny medal wywalczył reprezentant Holandii Abid Nageeye (2:09.58), a brązowy – Belg Bashir Abdi (2:10.00). Kipchoge był też najlepszy na igrzyskach w Rio de Janeiro w 2016 roku, do niego należy też aktualny rekord świata – 2:01.39, jest też pierwszym biegaczem w historii, który ukończył maraton w czasie poniżej dwóch godzin.

Fabiański opuszcza kadrę
Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, że Łukasz Fabiański postanowił zakończyć reprezentacyjną karierę. Grający obecnie na co dzień w West Ham United 36-letni bramkarz występował w drużynie narodowej od 2006 roku (zadebiutował w marcu tego roku w towarzyskim spotkaniu z Arabią Saudyjską) i rozegrał w niej 56 meczów, z których 26 zakończył bez straty gola. Był w kadrze Polski na MŚ w 2006 i 2018 roku oraz Euro 2008, 2016 i 2020.

Krychowiak już w Krasnodarze
Grzegorz Krychowiak zadebiutował w barwach zespołu FK Krasnodar w przegranym 2:3 wyjazdowym meczu 3. kolejki rosyjskiej ekstraklasy z obrońcą tytułu Zenitem Petersburg. Reprezentant Polski grał do 86. minuty i został zmieniony przez Władimira Iljina. FK Krasnodar z trzema punktami na koncie zajmuje 11. miejsce w tabeli.

Klęska juniorów z Niemcami
Piłkarska reprezentacja Polski do lat 17 podczas zgrupowania szkoleniowego w Zielonej Górze rozegrała we Frankfurcie nad Odrą sparing z rówieśnikami z Niemiec. Nasi młodzi piłkarze (rocznik 2005) w meczu trwającym 120 minut (4×30 minut) przegrali aż 1:10. Trenerem kadry Polski w tej kategorii wiekowej jest Dariusz Gęsior, srebrny medalista olimpijski z Barcelony.

Gołaś powoli schodzi z roweru
Kolarski mistrz Polski ze startu wspólnego (20212) Michał Gołaś poinformował, że po tym sezonie kończy sportową karierę. 37-letni zawodnik grupy Ineos z polskimi kibicami pożegna się startem w rozpoczynającym się w poniedziałek 9 sierpnia wyścigu Tour de Pologne. Gołaś ma w dorobku dziewięć startów w największych imprezach kolarskich – Tour de France, Giro d’Italia i Vuelta Espana. Reprezentował Polskę na igrzyskach w Londynie.

Pół miliarda to dla F1 za mało
Formuła 1 podała dane finansowe za drugi kwartał 2021 roku. Królowa motorsportu nadal odczuwa skutki pandemii Covid-19. W okresie od kwietnia do czerwca 2020 roku nie odbył się ani jeden wyścig F1. W tym czasie Formuła 1 uzyskała przychody na poziomie 24 mln dolarów. W tym samym okresie w roku 2021 odbyło się siedem Grand Prix, dzięki czemu przychody wzrosły do 501 mln dolarów. Dla porównania – w takim samym okresie 2019 roku, w którym także rozegrano siedem wyścigów, Formuła 1 zarobiła o 120 mln dolarów więcej.

Wolny walczy w Letniej GP
Jakub Wolny zajął piąte miejsce w konkursie Letniej Grand Prix w Courchevel. Wygrał Austriak Stefan Kraft, przed Szwajcarami Gregorem Deschwandenem i Simonem Ammannem. Najlepszego z naszych skoczków wyprzedził jeszcze Słoweniec Anze Lanisek. Oprócz Wolnego w konkursie wystartowali też Maciej Kot (8. miejsce), Klemens Murańka (9), Andrzej Stękała (11), Stefan Hula (14) i Paweł Wąsek (34).

Krychowiak zamienił Moskwę na Krasnodar

Grzegorza Krychowiaka w miniony poniedziałek odszedł z Lokomotiwu Moskwa i podpisał trzyletni kontrakt z FK Krasnodar, aktualnie 11. zespołem rosyjskiej ekstraklasy. To jeden z najbardziej niespodziewanych ruchów transferowych tego lata w Rosji, bo 31-letni reprezentant Polski przez trzy sezony był filarem drużyny Lokomotiwu i zaliczano go do największych gwiazd rosyjskiej ekstraklasy.

O kulisach nagłego transferu Krychowiaka do FK Krasnodar dużo piszą rosyjskie media. Serwis internetowy „Russian Football News” twierdzi, że polski piłkarz poczuł się dotknięty na wieść, że Ralf Rangnick, nowy dyrektor sportowy klubu oraz Tomas Zorn, odpowiedzialny w moskiewskim klubie za pion transferowy, wysyłają do innych rosyjskich klubów oferty sprzedaży kilu czołowych graczy, w tym także Krychowiaka. Polak ponoć zażądał spotkania z działaczami, a gdy obaj potwierdzili plotkę i zaproponowali mu przejście do Rubina Kazań, odrzucił ofertę, a także odmówił udziału w meczach Lokomotiwu. Z okazji błyskawicznie skorzystał szukający po nieudanym poprzednim sezonie solidnych wzmocnień FK Krasnodar, do którego niedawno dołączył m.in. pozyskany za 20 mln euro z Herthy Berlin kolumbijski napastnik Jhon Cordoba.
63-letni Rangnick uważany jest za twórcę piłkarskiej potęgi Red Bulla – pełnił funkcję dyrektora sportowego najpierw w RB Salzburg, a następnie w RB Lipsk, by w końcu zostać dyrektorem zarządzającym całego piłkarskiego projektu Red Bulla, do którego doszły też New York Red Bulls i oraz brazylijskie Red Bulls Bragantino. Odszedł z posady w 2020 roku i po rocznym urlopie od piłki zdecydował się podjąć pracę w Lokomotiwie Moskwa. Jak wieść niesie tylko w tym klubie dostał tyle władzy, ile zażądał, czego odmówili mu wcześniej szefowie AC Milan, Chelsea Londyn, Herthy Berlin i Eintrachtu Frankfurt. Wraz z niemieckim specem do Lokomotiwu przyszedł 34-letni Tomas Zorn, jeden z wpływowych agentów piłkarskich na rosyjskim rynku. W 2019 roku Zorn został dyrektorem sportowym Spartaka Moskwa i także zaczął tam pracę od pozbycia się z klubu kilku czołowych graczy. Taką samą strategię realizuje teraz także w Lokomotiwie, bo oprócz Krychowiaka na sprzedaż wystawił też Fiodora Smołowa, Antona Miranczuka, Dmitrija Barinowa
i Dmitrija Żiwogładowa.

48 godzin sport

Polscy kolarze i kolarki bez medali w Tokio
Olimpijski wyścig kolarski ze startu wspólnego wygrał Ekwadorczyk Richard Carapaz. Srebrny medal zdobył Belg Wout Van Aert, a brązowy niedawny triumfator Tour de France Słoweniec Tadej Pogacar. Najlepszy z Polaków, Michał Kwiatkowski, ukończył wyścig na 11. miejscu, a drugi z biało-czerwonych, Rafał Majka, na 19. Nie powiodło się także naszym kolarkom w niedzielnym wyścigu ze startu wspólnego. Katarzyna Niewiadoma zajęła 14. lokatę, Marta Lach 18., a Anna Plichta 27.

Pierwszy medal igrzysk w Tokio dla Chin
Qian Yang, 21-letnia reprezentantka Chin, została pierwszą mistrzynią olimpijską w Tokio, w strzelaniu z karabinu pneumatycznego kobiet z 10 metrów. Srebro zdobyła Rosjanka Anastazja Gałaszyna, a brąz Szwajcarka Nina Christen. Jedyna reprezentantka Polski startująca w tej konkurencji, Aneta Stankiewicz, zajęła 15. miejsce w kwalifikacjach i nie wystąpiła w ośmioosobowym finale.

Koszewska biła mocniej
Polska pięściarka Karolina Koszewska awansowała do 1/8 finału w wadze do 64 kg, pokonując reprezentantką Uzbekistanu Szachnozą Junusową. Było to pierwsze zwycięstwo polskiego zawodnika na olimpijskim ringu od 13 lat. Ostatni przed nią tej sztuki dokonał Łukasz Maszczyk w IO 2008 roku w Pekinie, podczas któych pokonał dwóch przeciwników – najpierw Saidiego Kargbę ze Sierra Leone, a następnie Jafetema Uutoniego z Namibii. Przegrał dopiero w ćwierćfinale z Irlandczykiem Paddym Barnsem. Następną walkę Koszewska stoczy we wtorek z Turczynką Busenaz Surmeneli.

Medaliści w taekwondoo
W taekwondoo pierwsze medale rozdano w kategoriach do 49 kg kobiet i 58 kg mężczyzn. Wśród pań triumfowała reprezentantka Tajlandii Panipak Wongphatthanakit, która pokonała Hiszpankę Adrianę Cerezo Iglesias 11:10. Brązowe medale zdobyły Abishag Semberg z Izraela i Tijanie Bogdanović z Serbii. W męskim finale Włoch Vito Dell’Aquila wygrał 16:12 z Tunezyjczykiem Mohamedem Khalilim Jendoubim, a brązowe krążki przypadły Rosjaninowi Michaiłowi Artamonowowii zawodnikowi z Korei Południowej Jang Junowi.

Rekordowe wyniki chińskiej sztangistki
Chińska sztangistka Zhihui Hou wygrała rywalizację w kategorii do 49 kg, uzyskując w rwaniu 94 kg (nowy rekord olimpijski), a w podrzucie 116 kg, co w dwuboju dało jej wynik 210 kg, także będący nowym rekordem olimpijskim. Srebrny medal wywalczyła Hinduska Chanu Saikhom Mirabai (202 kg: 87+115), a brązowy Indonezyjka Windy Cantika Aisah (194 kg: 84+110). Z siłami przeliczyła się trzecia po rwaniu Amerykanka Jourdan Elizabeth Delacruz, która spaliła wszystkie trzy próby w podrzucie niwecząc szansę za olimpijski medal. Do historii podnoszenia ciężarów przeszła zawodniczka z Papui Nowej Gwinei Loa Dika Toua, która zajęła co prawda odległą lokatę, ale był to jej piąty start w igrzyskach. Debiutowała w nich w 2000 roku w Sydney w wieku 16 lat.

Asysta Krychowiaka na otwarcie nowego sezonu
Lokomotiw Moskwa z Grzegorzem Krychowiakiem i Maciejem Rybusem w składzie wygrał pierwszy mecz w nowym sezonie rosyjskiej ekstraklasy piłkarskiej, pokonując Arsenał Tuła 3:1. Krychowiak, któy rozegrał cały mecz, zaliczył asystę przy pierwszej bramce dla Lokomotiwu, natomiast Rybus został zmieniony w 69. minucie.

Solskjaer nadal w Manchesterze United
Manchester United poinformował, że przedłużył kontrakt z trenerem Ole Gunnarem Solskjaerem do końca czerwca 2024 roku, z opcją przedłużenia umowy o kolejne dwanaście miesięcy. Norweski szkoleniowiec prowadzi ekipę „Czerwonych Diabłów” 19 grudnia 2018 roku, a w poprzednim sezonie zdobył z zespołem wicemistrzostwo Premier League i doszedł do finału Ligi Europy.

Depresja zabija urugwajskich piłkarzy
Dziennik „El Pais” poinformował o kolejnej tragedii w urugwajskim futbolu. W miniony piątek życie odebrał sobie 27-letni piłkarz Emiliano Cabrera. Tydzień wcześniej samobójstwo popełnił Williamsa Martineza, a w lutym tego roku na swoje życie targnął się Santiago „Morro” Garcia. We wszystkich tych trzech przypadkach powodem samobójstw była depresja.

Coming outy zawodników w NHL i NFL
Luke Prokop, 19-letni kanadyjski hokeista zespołu Nashville Predators, jako pierwszy zawodnik w historii NHL dokonał coming outu, wyznając za pośrednictwem mediów społecznościowych, że jest homoseksualny. Miesiąc wcześniej w dużo popularniejszej na terenie Stanów Zjednoczonych lidze futbolu amerykańskiego (NFL) także doszło do takiego historycznego wydarzenia, gdy na coming out zadecydował się Carl Nassib, defensywy gracz ekipy Las Vegas Raiders.

Rywale polskich drużyn w Lidze Europejskiej piłkarzy ręcznych
Polskie zespoły poznały przeciwników w eliminacjach Ligi Europejskiej w piłce ręcznej. W II rundzie szczypiornistki MKS Perły Lublin zagrają z chorwackim ZRK Bjelovar, zaś MKS Zagłębia Lubin ze szwajcarskim LC Bruehl St. Gallen (pierwsze mecze 16 i 17 października, rewanże 23 i 24 października). W przypadku wygranej następnym rywalem Perły będzie HC Lokomotiva Zagrzeb, a Zagłębia rosyjska drużyna HC Zwezda Zwienigorod. W eliminacjach Ligi Europejskiej mężczyzn w I rundzie Grupa Azoty Unia Tarnów zmierzy się z chorwackim RK Nexe Nasice, Górnik Zabrze z norweskim OF Arendal, a KS Azoty Puławy z chorwackim MRK Sesvete. Pierwsze mecze odbędą się 28-29 sierpnia, zaś rewanże tydzień później.

Nowy sport na zimowych igrzyskach
Skialpinizm został dołączony do programu zimowych igrzysk olimpijskich, które w 2026 roku odbędą się w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Wniosek włoskich organizatorów zatwierdził Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Narciarstwo wysokogórskie (skialpinizm) to połączenie wędrówki na nartach, wspinaczki zimowej oraz zjazdu po zazwyczaj trudnym terenie.

48 godzin sport

Lokomotiw bez Superpucharu
W rozegranym w minioną sobotę meczu o Superpuchar Rosji mistrz kraju Zenit Petersburg pokonał zdobywcę Pucharu Rosji Lokomotiw Moskwa 3:0. Gole dla zwycięzców strzelili Daler Kuziajew (27. minuta), Sardar Azmoun (57) i Aleksandr Jerochin (83). W moskiewskim zespole zagrali dwaj reprezentanci Polski – Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus, ale całe spotkanie rozegrał tylko ten drugi, bo Krychowiak został zmieniony w 71. minucie. Zenit zdobył Superpuchar Rosji już po raz piąty.

Puchar Stanleya dla Błyskawic
Hokeiści Tampa Bay Lightning po raz trzeci w historii i drugi z rzędu zdobyli Puchar Stanleya. W szóstym meczu finału NHL pokonali Montreal Canadiens 1:0, a rywalizację do czterech zwycięstw wygrali 4-1. W ubiegłym roku zespół z Florydy świętował sukces w pustej hali w kanadyjskim Edmonton, gdzie kończono sezon w turniejowej „bańce”, w tej edycji wraz z hokeistami zwycięstwo świętowało ponad 18 tysięcy widzów. „Błyskawice” poprzednio triumfowały w rozgrywkach w 2004 i 2020 roku. W ostatnim ćwierćwieczu dwa razy z rzędu po mistrzostwo w lidze NHL sięgnęli jeszcze tylko hokeiści Detroit Red Wings (1997 i 1998 rok) oraz Pittsburg Penguins (2016 i 2017), a całej historii NHL tylko dziewięć zespołów może się pochwalić skuteczną obroną tytułu. Najbardziej wartościowym zawodnikiem fazy play off uznano 26-letniego bramkarza ekipy Lightning Rosjanina Andrieja Wasilewskiego.

Bacsinszky schodzi z kortu
Znakomita szwajcarska tenisistka Timea Bacsinszky poinformowała o zakończeniu zawodowej kariery. 32-letnia zawodniczka ma w dorobku dwa występy w półfinale French Open (2015 i 2017) i cztery turniejowe zwycięstwa w cyklu WTA. Najwyżej w rankingu była na dziewiątym miejscu (w maju 2016 roku). W 2016 roku wspólnie z rodaczką Martiną Hingis wywalczyła srebrny medal olimpijski w deblu w Rio de Janeiro.

UEFA dzieli finały pucharów
​Komitet Wykonawczy UEFA wyznaczył gospodarzy czterech najbliższych finałów Ligi Mistrzów. W obecnym sezonie odbędzie się on w Petersburgu, w sezonie 2022/2023 w Stambule, w sezonie 2023/2024 w Londynie, a w sezonie 2024/2025 w Monachium. UEFA zdecydowała też, że finał Ligi Europy w sezonie 2023/2024 roku zostanie rozegrany w Dublinie, a w następnym sezonie w Bilbao. Te dwa miasta w ostatniej chwili zostały wykreślone z listy gospodarzy Euro 2020/21.

Damian Schulz w Skrze
PGE Skra Bełchatów podpisała roczny kontrakt z Damianem Schulzem. 31-letni siatkarz, mistrz świata z reprezentacja Polski z 2018 roku, w poprzednim sezonie był zawodnikiem Indykpolu AZS Olsztyn. W klubowej karierze Schulz ma dorobku dwa Puchary Polski (2015, 2018) oraz dwa medale mistrzostw Polski – srebrny w 2015 i brązowy w 2018 roku medal, a także Superpuchar Polski wywalczony w 2015 roku.

Majchrzak mistrzem Polski
Kamil Majchrzak został mistrzem Polski w tenisie. W finale turnieju rozegranego na kortach Górnika Bytom pokonał broniącego tytułu Kacpra Żuka 7:6(4), 6:1. Obaj zawodnicy spotkali się w oficjalnym meczu po raz pierwszy. Żuk otrzymał czek na 40 tysięcy złotych, a Majchrzak Mercedesa klasy A. W finale singla kobiet broniąca tytułu Magdalena Fręch pokonała Katarzynę Kawę 6:3, 6:4 i także wyjechał z Bytomia Mercedesem klasy A, zaś pokonana przez nią rywalka z premią w wysokości 40 tys. złotych.

Zamienił Kanary na Belgrad
Koszykarz reprezentacji Polski Aleksander Balcerowski zmienił barwy klubowe. 20-letni środkowy w poprzednim sezonie występował w hiszpańskim Herbalife Gran Canaria, z którego przeszedł tego lata do serbskiego zespołu Mega Belgrad, słynącego z dobrego szkolenia graczy podkoszowych. Wielu zawodników z tego klubu trafiło następnie do ligi NBA, m.in. Serb Nikola Jokic (od 2015 r. w Denver Nuggets), który w tym sezonie został wybrany najlepszym graczem NBA czy Chorwat Ivica Zubac (LA Lakers, od 2019 LA Clippers). W przegranych przez reprezentację Polski kwalifikacjach olimpijskich w Kownie Balcerowski wychodził na parkiet w pierwszej piątce i notował średnio 11,7 pkt oraz 3 zbiórki.

Zmarł były prezydent FIS
W wieku 77 lat zmarł Gian Franco Kasper, szwajcarski działacz sportowy, przez 46 lat związany z Międzynarodową Federacją Narciarską, której przez 23 lata był prezydentem. W czerwcu tego roku zastąpił go na tym stanowisku Brytyjczyk Johan Eliasch, ale Kasper nie uczestniczył już w kongresie FIS, bo w jego trakcie trafił do szpitala z powodu problemów z oddychaniem. Już tego szpitala nie opuścił i tam też zmarł. W latach 2000-2018 Kasper był też członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Włodarczyk znów w ringu
Krzysztof „Diablo” Włodarczyk (58-4-1, 39 KO) udanie powrócił do ringu po kilkumiesięcznym pobycie w więzieniu, do którego trafił za złamanie zakazu poruszania się pojazdami mechanicznymi. 39-letni pięściarz podczas gali Knockout Boxing Night w Suwałkach stoczył pojedynek z Ukraińcem Wadymem Nowopaszynem (6-2, 2 KO). Były mistrz świata wygrał na punkty jednogłośną decyzją sędziów.

Koronawirus w wiosce olimpijskiej
Pierwsze dwa zakażenia koronawirusem stwierdzono wśród sportowców, którzy już przybyli do wioski olimpijskiej w Tokio. W niedzielę potwierdzono Covid-19 u 10 osób związanych z rozpoczynającymi się w piątek igrzyskami. W sobotę w wiosce olimpijskiej, w której zamieszkają sportowcy, trenerzy i działacze, stwierdzono pierwszy przypadek zakażenia – wirus został wykryty u członka Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego z Korei Południowej Ryu Seung-Mina, mistrza igrzysk w Atenach w 2004 roku w tenisie stołowym, który przyjechał do Japonii zaszczepiony. Według MKOl niedzielne przypadki pochodzą z tej samej ekipy.

Euro 2020/21: Paulo Sousa cudu nie dokonał

Piłkarska reprezentacja Polski fatalnie rozpoczęła swój udział w finałach mistrzostw Europy. Na stadionie w Petersburgu biało-czerwoni w kiepskim stylu przegrali ze Słowacją 1:2. Ta porażka de facto przekreśla szanse polskiej drużyny na wyjście z grupy, bo w meczach z Hiszpanią i Szwecją o punkty będzie jeszcze trudniej.

W spotkaniu ze Słowakami trener Paulo Sosua posłał na boisko 15 zawodników, ale po meczu gromy spadły tylko na trzech z nich – Wojciecha Szczęsnego, Grzegorza Krychowiaka i Roberta Lewandowskiego. Pierwszego gola strzelonego przez słowacki zespół zapisano Wojciechowi Szczęsnemu, co uczyniło go pierwszym bramkarzem w historii europejskiego czempionatu z samobójczym trafieniem na koncie. To wręcz nieprawdopodobne jak tego świetnego przecież zawodnika nie odstępuje pech na wielkich imprezach z udziałem reprezentacji Polski. Rzecz jasna media, nie tylko polskie, z miejsca z lubością przypomniały jego wpadki w Euro 2012, Euro 2016 i MŚ 2018. Ale obiektywnie oceniając, to nie Szczęsny zawalił mecz ze Słowacją. Większą winę za utratę pierwszego gola ponoszą na spółkę Bartosz Bereszyński i Kamil Jóźwiak, których Robert Mak ograł jak juniorów, a Bereszyńskiego wręcz ośmieszył puszczając mu bezczelnie piłkę między nogami.
Krytyka pod adresem Krychowiaka jest zdecydowanie bardziej uzasadniona, bo od weterana reprezentacji, który w spotkaniu ze Słowakami po 81. występował w narodowych barwach, można oczekiwać przynajmniej tego, że nie da się „upolować” rywalom i lekko stronniczemu arbitrowi. Niestety, Krychowiak w dwóch sytuacjach zachował się jak nowicjusz i w 62. minucie wyleciał z boiska za dwie żółte kartki. W tym momencie było 1:1, ale siedem minut później słowacki obrońca Milan Skriniar, na co dzień gracz Interu Mediolan, powędrował w pole karne polskiej drużyny i strzelił gola dającego jego drużynie zwycięstwo. Możemy tylko spekulować, że gdyby Krychowiak wtedy był na boisku, to Skriniar pewnie nie miałby tak dużo czasu i swobody na oddanie strzału, bo któryś z naszych piłkarzy by do niego doskoczył.
Co się zaś tyczy krytyki pod adresem Lewandowskiego, to mamy tu powtórkę z mundialu w Rosji. Wtedy także obwiniono go za kiepski występ biało-czerwonych, bo chociaż grał dobrze i walczył ofiarnie, to jednak nie zdobył bramek. W spotkaniu ze Słowacją „Lewy” również gola nie strzelił, lecz teraz na dodatek zaliczył słaby występ. Kapitan naszej reprezentacji nie mógł narzekać na brak podań od kolegów, ani też na brak okazjio strzeleckich, bo w statystykach opublikowanych przez UEFA znalazł się na spółkę z Danim Olmo, pomocnikiem reprezentacji Hiszpanii, na czele klasyfikacji piłkarzy, którzy oddali w pierwszej serii gier najwięcej strzałów, które nie przyniosły ich zespołom bramki – obaj maja taki nieudanych prób na koncie po pięć. Hiszpańskie media alarmują jednak, że trudna sytuacja polskiej drużyny może ją potężnie zmotywować na sobotnie spotkanie z drużyną Hiszpanii. Dziennik „AS” ocenia, że będący teraz pod potężną presją Lewandowski może w tym meczu pokazać swój najwyższy strzelecki kunszt.
Obiektywnie rzecz traktując trzeba jednak uznać, że to nie Szczęsny, Krychowiak i Lewandowski zawalili mecz ze Słowacją, tylko cała polska drużyna, która po doznanej porażce mocno zmniejszyła swoje szanse na awans do fazy pucharowej Euro 2020/21. Wystarczy, że w sobotę biało-czerwoni przegrają z Hiszpanią, co jest przecież wielce prawdopodobne, zaś Szwedzi pokonają Słowaków, co nie będzie żadną sensacją, a polska reprezentacja straci nawet matematyczne szanse na wywalczenie awansu. Osiągnięcie takiego stanu już po drugiej kolejce gier byłoby klęską nie tylko Paulo Sousy, ale przede wszystkim prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. I powodem do zadowolenia dla Jerzego Brzęczka, bo jego portugalski następca na posadzie selekcjonera pozbawił polską drużynę jedynego atutu, jaki miała – skuteczności w grze obronnej. Pod wodzą Brzęczka w meczach z drużynami na podobnym poziomie biało-czerwoni przynajmniej nie dawali strzelać rywalom tyle bramek, a grał przecież m.in. z Włochami, Holandią i Portugalią, natomiast pod wodzą Paulo Sousy w sześciu meczach straciła aż 10 goli. Nasza drużyna w założeniu miała bronić się czwórką obrońców, ale w ataku grać trójką stoperów. Pomysł jak pomysł, wszyscy dzisiaj tak grają, lecz do tego trzeba mieć jeszcze odpowiednich wykonawców, tymczasem Słowacy bili większość naszych piłkarzy nie tylko pod względem technicznym, ale też cechami motorycznymi i nawet walecznością. W kilka dni takich mankamentów nie da się wyeliminować, więc nie ma co się nastawiać na przełom w spotkaniach z genialnie wyszkolonymi Hiszpanami i grającymi atletyczny futbol Szwedami.
Paulo Sousa nie traci jednak rezonu. Na pomeczowej konferencji tak ocenił występ swoich podopiecznych: „Jestem bardzo zawiedziony wynikiem, ale to nie koniec mistrzostw. Mamy jeszcze sześć punktów do zdobycia, ale bez wiary w sukces niczego się nie osiągnie. Muszę teraz odbudować zespół mentalnie. Myślałem w przerwie, czy nie zmienić Krychowiaka z powodu żółtej kartki, ale to zawodnik doświadczony, ważny dla drużyny, więc liczyłem, że sobie poradzi. Po jego zejściu mieliśmy jeszcze trzy okazje na gole. Wszystkie zmarnowane. Zawiodła koncentracja w kluczowych momentach. Pierwsza bramka to był gruby błąd w obronie, ale i fatalny zbieg okoliczności: trzy rykoszety, po których piłka trafiła do siatki. Koncentracja zawiodła też przy drugim golu dla Słowaków. Analizowaliśmy, w jaki sposób wykonują rzuty rożne, wiedzieliśmy, że Milan Skriniar lubi wtedy iść do przodu. Niestety przegapiliśmy go, nikt nie blokował jego uderzenia, zostawiliśmy mu miejsce do strzału. Tak nie wolno nam grać. Nie możemy w taki sposób przegrywać meczów. Źle zaczęliśmy, ale turniej się dla nas jeszcze nie skończył” – zapewnia portugalski selekcjoner biało-czerwonych. Przekonamy się o tym już w najbliższą sobotę.

Polska – Słowacja 1:2
Gole: Karol Linetty (46) – Wojciech Szczęsny (18 samobójcza), Milan Skriniar (69).
Polska: Wojciech Szczęsny – Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek – Kamil Jóźwiak, Mateusz Klich (85. Jakub Moder), Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński (85. Karol Świderski), Karol Linetty (74. Przemysław Frankowski), Maciej Rybus (74. Tymoteusz Puchacz) – Robert Lewandowski.
Słowacja: Martin Dubravka – Peter Pekarik (79. Martin Koscelnik), Lubomir Satka, Milan Skriniar, Tomas Hubocan – Lukas Haraslin (87. Michal Duris), Juraj Kucka, Jakub Hromada (79. Patrik Hrosovsky), Robert Mak (87. Tomas Suslov) – Ondrej Duda (90. Jan Gregus), Marek Hamsik.
Żółte kartki: Krychowiak – Hubocan.
Czerwona kartka: Krychowiak (62., za drugą żółtą).
Sędziował: Ovidiu Alin Hategan (Rumunia).
Widzów: 12 862.

48 godzin sport

Finał Ligi Europy UEFA z kibicami
Finał Ligi Europy w Gdańsku 26 maja odbędzie się z udziałem kibiców. UEFA podała na swojej stronie internetowej, że spotkanie będzie mogło obejrzeć 9,5 tys. widzów, czyli zostanie udostępniona jedna czwarta miejsc na trybunach gdańskiego stadionu. Kibicom obu finalistów zostanie przyznane po dwa tysiące biletów, około 3,5 tysiąca wejściówek przypadnie tzw. „rodzinie UEFA” (sponsorzy, przedstawiciele federacji krajowych, działacze itd.), a dwa tysiące trafi do otwartej sprzedaży dla polskich kibiców. Bilety tzw. I kategorii wyceniono na 130 euro, II na 90 euro, III na 65, a IV na 40 euro.

Koszykarze poznali rywali w EuroBaskecie
Reprezentacja Polski koszykarzy poznała swoich grupowych rywali, z którymi przyjdzie jej się mierzyć podczas mistrzostw Europy w 2022 roku. Biało-Czerwoni trafili do grupy D, w której ich rywalami będą: wicemistrz olimpijski z Rio de Janeiro Serbia, Finlandia, Izrael, Holandia oraz Czechy. Losowanie grup odbyło się w Berlinie, który będzie gościł fazę finałową Eurobasketu. Turniej odbędzie się od 1 do 18 września 2022 roku. Współgospodarzami turnieju będą też Czechy (Praga), Gruzja (Tbilisi), Włochy (Mediolan). Polacy mecze grupowe rozegrają w Pradze. W ME 2022 wystąpią 24 zespoły podzielone na cztery grupy.

Wymęczony awans szczypiornistów do ME 2022
Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych w dwóch ostatnich meczach eliminacyjnych do mistrzostw Europy w 2022 roku najpierw sensacyjnie pokonała wyżej notowaną Słowenię 27:26, by następnie przegrać po raz drugi w tych kwalifikacjach z Holandią 30:32. Na szczęście wyniki w innych grupach ułożyły się korzystnie biało-czerwonych i ostatecznie awansowali do ME 2022. Oprócz Polaków w tej imprezie wystąpią zespoły Węgier i Słowacji (gospodarze turnieju), Hiszpanii (obrońca tytułu), Chorwacji (finalista ME 2020), Niemiec, Serbii, Szwecji, Rosji, Macedonii Północnej, Danii, Francji, Norwegii, Islandii, Portugalii, Białorusi, Słowenii, Holandii, Austrii, Czech, Czarnogóry, Bośni i Hercegowiny, Ukrainy i Litwy.

Zenit zdemolował Lokomotiw
W hicie 28. kolejki rosyjskiej ekstraklasy piłkarskiej zmierzyły się zespoły lidera i wicelidera rozgrywek. Wynik spotkania Zenita Petersburg z Lokomotiwem Moskwa, w barwach którego występuje dwóch reprezentantów Polski – Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus, zakończył wyścig o mistrzostwo Rosji. Moskiewska drużyna przegrała sromotnie w Petersburgu 1:6 i definitywnie stracił szansę na zdobycie tytułu, który po raz trzeci z rzędu przypadł ekipie Zenita Petersburg. Lokomotiw spadł na trzecie miejsce za Spartaka Moskwa.

Hamilton nie zwalnia tempa
Lewis Hamilton wygrał GP Portugalii. To drugie zwycięstwo Brytyjczyka w tym sezonie Formuły 1. Kierowca Mercedesa umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej i wygląda na to, że może po raz ósmy zdobyć mistrzostwo świata. W tej chwili ma siedem tytułów, tyle co Michael Schumacher.

Polacy ostro postrzelali w Rosji

Grzegorz Krychowiak w miniony weekend zdobył dwie ligowe bramki dla Lokomotiwu Moskwa w wygranym 5:2 meczu z FC Tambow. Po jednym golu strzelili też jego koledzy z kadry Polski – Maciej Rybus i Rafał Augustyniak.

To był udany weekend dla trzech polskich piłkarzy występujących w rosyjskiej ekstraklasie piłkarskiej. Grzegorz Krychowiak strzelił dwa, a Maciej Rybus jednego gola w wygranym przez Lokomotiw Moskwa 5:2 meczu 27. kolejki rosyjskiej Premjer Ligi. Dla Rybusa było to dopiero pierwsze ligowe trafienie w tym sezonie, natomiast dla Krychowiaka już dziewiąte, a licząc wszystkie rozgrywki, nawet jedenaste. A oprócz goli ma jeszcze w dorobku cztery asysty. Nasz reprezentacyjny pomocnik ustanowił tym samym nowy rekord życiowy w liczbie goli strzelonych na rosyjskich boiskach w jednym sezonie. Dotychczas najwięcej bramek, dziewięć, zdobył w poprzednich rozgrywkach.
Także Lokomotiw na finiszu sezonu spisuje się wyśmienicie. Od 21 lutego zespół Krychowiaka i Rybusa notuje same zwycięstwa, zarówno w lidze, jak i w Pucharze Rosji. W środę Lokomotiw pokonał w półfinale krajowego pucharu CSKA Moskwa 3:0 (Krychowiak strzelił gola na 3:0) i 12 maja zagra w finale z ekipą Krylii Sowietow Samara. W potyczce z outsiderem rozgrywek FK Tambow Lokomotiw był murowanym faworytem i nie zawiódł oczekiwań. Trener moskiewskiej drużyny Marko Nikolić w 79. minucie zdjął Krychowiaka z boiska, oszczędzając jego siły na czekający ekipę Lokomotiwu mecz na szczycie ekstraklasy z liderem rozgrywek Zenitem Petersburg, który w 27. kolejce rozgromił u siebie Rotor Wołgograd 6:0. Zenit na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek ma nad drugim w tabeli Lokomotiwem sześć punktów przewagi, a jeszcze 2 maja w 28. kolejce podejmie Lokomotiw u siebie.
Udany weekend zaliczył też trzeci z reprezentantów Polski występujących w rosyjskiej ekstraklasie, Rafał Augustyniak, który strzelił gola dla Urala Jekaterynburg w zremisowanym u siebie 1:1 meczu z Achmatem Grozny. Było to jego czwarte ligowe trafienie w tym sezonie. Ural zajmuje 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 31 punktów i na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek ma osiem „oczek” przewagi na strefą spadkową. Powodów do zadowolenia nie miał tylko czwarty z kwartetu biało-czerwonych w Rosji, Sebastian Szymański, bo jego Dynamo Moskwa przegrało z FK Khimki 0:1.

48 godzin sport

Copa America bez kibiców
Tegoroczny turniej Copa America, którego gospodarzami będą Argentyna i Kolumbia, zostanie rozegrany bez udziału publiczności. Taką decyzje ogłosiły władze obu krajów uzasadniając ją obawą przed rozprzestrzenieniem się koronawirusa. Podano też, że wszyscy uczestnicy Copa America będą mieć zapewniony dostęp do szczepionki przeciw Covid-19. 47. edycja Copa America rozpocznie się 13 czerwca w Buenos Aires meczem Argentyna – Chile, a zakończy 10 lipca. Tytułu wywalczonego w 2019 roku będzie bronić reprezentacja Brazylii. Rywalizacja toczyć się będzie na ośmiu stadionach w ośmiu różnych miastach, po czterech w Argentynie i Kolumbii. Arenami zmagań będą: Estadio Mario Alberto Kempes w Cordobie, Estadio Malvinas Argentinas w Mendozie, Estadio Monumental w Buenos Aires, Estadio Ciudad de La Plata w La Plata, Estadio Olimpico Pascual Guerrero w Cali, Atanasio Girardot Stadium w Medellin, Estadio Metropolitano Roberto Melendez w Barranquilla i Estadio El Campin w Bogocie.

VERVA Warszawa z brązowym medalem w PlusLidze
W trzecim, decydującym spotkaniu o brązowy medal mistrzostw Polski siatkarzy drużyna VERVY Warszawa nadspodziewanie łatwo pokonali PGE Skrę Bełchatów 3:0 (25:20, 25:20 i 25:22) i wygrali całą rywalizację „do dwóch zwycięstw” 2-1 (3:2, 1:3 i 3:1). Zdobywając trzecią lokatę w rozgrywkach warszawski zespół zapewnił sobie też start w nowym sezonie Ligi Mistrzów CEV, obok zespołów Jastrzębskiego Węgla i Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Krychowiak i Rybus zagrają w finale Pucharu Rosji
Lokomotiw Moskwa z Grzegorzem Krychowiakiem i Maciejem Rybusem w składzie wygrał 3:0 w meczu półfinałowym Pucharu Rosji z CSKA Moskwa. Obaj polscy piłkarze rozegrali całe spotkanie, a trzecią bramkę dla Lokomotiwu zdobył Krychowiak. Dla 31-letniego pomocnika było to drugie trafienie w obecnej edycji tych rozgrywek. Spotkanie finałowe odbędzie się 12 maja w Niżnim Nowogrodzie. Rywalem ekipy Lokomotiwu będzie Krylja Sowietow Samara.

Bez polskiego arbitra w finałach mistrzostw Europy
Komitet Sędziów UEFA ogłosił listę sędziów głównych, którzy poprowadzą mecze podczas tegorocznego turnieju Euro 2021. W tym gronie nie znalazł się arbiter z Polski, co jest sporym zaskoczeniem. Sędziowie główni: Felix Brych (Niemcy), Cüneyt Çakır (Turcja), Carlos del Cerro Grande (Hiszpania), Andreas Ekberg (Szwecja), Orel Grinfeeld (Izrael), Ovidiu Alin Hațegan (Rumunia), Siergiej Karasiow (Rosja), István Kovács (Rumunia), Björn Kuipers (Holandia), Danny Makkelie (Holandia), Antonio Miguel Mateu Lahoz (Hiszpania), Michael Oliver (Anglia), Daniele Orsato (Włochy), Artur Manuel Ribeiro Soares Dias (Portugalia), Daniel Siebert (Niemcy), Anthony Taylor (Anglia), Clément Turpin (Francja), Slavko Vinčić (Słowenia) oraz Fernando Rapallini (Argentyna). Sędziowie techniczni: Bartosz Frankowski (Polska), Stephanie Frappart (Francja), Srđan Jovanović (Serbia), Georgi Kabakow (Bułgaria), Davide Massa (Włochy), Sandro Schärer (Szwajcaria). Wśród sędziów VAR znalazł się Paweł Gil, a wśród rezerwowych asystentów Marcin Boniek..

Chemik Police lepszy w finale od Developresu Rzeszów
Zespół Grupy Azoty Chemik Police pokonał w ostatnim meczu finału play off ligi siatkarek ekipę Developresu SkyRes Rzeszów 3:1, wygrywając rywalizację „do trzech zwycięstw” 3-1. To dziewiąty mistrzowski tytuł dla zespołu Chemika. W klasyfikacji medalowej wszech czasów klub z Polic przesunął się już na trzecie miejsce, wyprzedzając BKS Bielsko-Biała (prowadzą AZS-AWF Warszawa i AZS Warszawa mające po 11 triumfów). Policzanki miały w tym sezonie sporo problemów z koronawirusem i przez to fazę zasadniczą sezonu skończyły dopiero na trzecim miejscu. Ale w decydującej części sezonu ekipa Chemika grała znakomicie – zdobyła też Puchar Polski oraz dotarła do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń CEV.

48 godzin sport

Wymęczona wygrana z Brazylią
Tenisowa reprezentacja Polski pokonała Brazylią w Billie Jean King Cup 3:2. O zwycięstwie biało-czerwonych przesądziła dopiero gra podwójna. Trener polskiej drużyny Dawid Celt pierwotnie do rywalizacji debla wyznaczył Weronikę Falkowską i Paulę Kanię-Choduń, lecz po grach singlowych zmienił decyzję i do walki posłał duet Magdalena Fręch – Katarzyna Kawa. Zmianę w obsadzie dokonał także trener zespołu Brazylii, desygnując do gry parę Carolina Alves/Luisa Stefani. Polki wygrały po zaciętej walce 1:6, 6:2, 6:4. Wcześniej oba punkty w singlu wywalczyła Magdalena Fręch, która najpierw pokonała Carolinę Alves 6:4, 6:3, a następnie Laurę Pigossi 4:6, 6:3, 7:6(4). Swoje pojedynki singlowe przegrały natomiast Urszula Radwańska (z Pigossi 6:7, 6:3, 2:6) oraz Katarzyna Kawa (z Alaves 3:6, 5:7). Dzięki wygranej Polki w przyszłym roku wystąpią w kwalifikacjach do turnieju finałowego Pucharu Billie Jean King.

Wpadka Fabiańskiego
W sobotnie popołudnie walczący o miejsce w czołowej czwórce Premier League zespół West Ham United przegrał na wyjeździe z Newcastle United 2:3. Słaby występ w tym spotkaniu zaliczył bramkarz pokonanej drużyny Łukasz Fabiański. Nasz reprezentacyjny golkiper popełnił kompromitujący błąd przy drugiej straconej bramce i należał do najgorszych graczy w swoim zespole. Po meczu „Fabian” przeprosił fanów West Hamu za swój nieudany występ. Ale to nie przez niego ekipa „Młotów” stracił cenne punkty – największą winę ponosi obrońca Michael Dawson, który w 31. minucie wyleciał z boiska i osłabił drużynę.

Odwołali mistrzostwa Europy
Zaplanowane na 2-6 czerwca w Duisburgu mistrzostwa Europy w kajakarstwie zostały odwołane z powodu pandemii koronawirusa – poinformowała w sobotę Międzynarodowa Federacja Kajakowa. Dla uczestników miał to być główny sprawdzian przed igrzyskami olimpijskimi w Tokio. Ale będą im m usiały wystarczyć dwa starty w Pucharze Świata – w węgierskim Szegedzie (14-16 maja) i rosyjskim Barnauł (21-23 maja).

Finaliści Energa Basket Ligi
W rozgrywanym w Ostrowie Wielkopolskim w turniejowej „bańce” wielkim finale rozgrywek ekstraklasy koszykarzy zmierzą się broniący mistrzowskiego tytułu Enea Zastal BC Zielona Góra i Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Zielonogórzanie w półfinałowej rywalizacji do trzech zwycięstw pokonali 3-0 Śląsk Wrocław, a zespół z Ostrowa także 3-0 wygrał z Legią Warszawa.

Chemik coraz bliżej złota
W miniony weekend siatkarki Grupy Azoty Chemik Police pokonały na wyjeździe Developres SkyRes Rzeszów 3:2 i w finałowej rywalizacji do trzech zwycięstw objęły prowadzenie 2:1. Kolejne spotkanie odbędzie się we wtorek 20 kwietnia w Policach (początek godz. 20:30) i w przypadku wygranej zespół Chemika zdobędzie mistrzowski tytuł. Jeśli wygra Developres, piąty i ostatni mecz w finałowej serii zostanie rozegrany w Rzeszowie.

Siódme trafienie Krychowiaka
Grzegorz Krychowiak strzelił gola dla Lokomotiwu Moskwa w wygranym przez jego zespół u siebie 4:1 meczu z FK Rostow w 26. kolejce rosyjskiej ekstraklasy. Było to siódme ligowe trafienie reprezentanta Polski w obecnych rozgrywkach. Krychowiak zaliczył też asystę. Całe spotkanie zaliczył też inny z naszych reprezentacyjnych piłkarzy w ekipie Lokomotiwu, Maciej Rybus. Liderem rosyjskiej Premier Ligi jest Zenit Petersburg.

Puchar Króla dla Barcelony
W rozegranym w miniona sobotę finale Pucharu Króla FC Barcelona pokonała Athletic Bilbao 4:0. Gole dla katalońskiej drużyny strzelili Leo Messi (dwa, Antoine Griezmann i Frenkie de Jong). Dla argentyńskiego piłkarza był to siódmy triumf w rozgrywkach o Puchar Króla oraz 35. trofeum w karierze. Wszystkie wywalczył w barwach FC Barcelona, co czyni go najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii futbolu występującym w jednym klubie. Wcześniej splendor ten dzielił z legendą Manchesteru United Ryanem Giggsem, który ma na koncie 34. zdobyte z tym klubem trofea.

Trenerska karuzela po polsku
Dominik Nowak został nowym trenerem Korony Kielce, zastępując Kamila Kuzerę, który pełnił funkcję tymczasowego szkoleniowca w miejsce zwolnionego Macieja Bartoszka. Nowak wcześniej prowadził zespół Miedzi Legnica (zwolniono go w czerwcu 2020 roku), a z kieleckim klubem związał się do końca sezonu 2021/2022. Z kolei wspomniany trener Bartoszek podjął się poprowadzenia tylko do końca tego sezonu zagrożonej degradacją Wisły Płock. „Nafciarze” zostali bez trenera po nagłej dymisji Radosława Sobolewskiego.

Dramat boksera w Kielcach
Jordańczyk Rashed Al Swaisat stracił przytomność po tym jak został znokautowany przez Estończyka Antona Vinogradowa. Pojedynek odbył się w ramach odbywających się od 12 kwietnia w Kielcach młodzieżowych mistrzostw świata w boksie. Startujący w wadze do 81 kg 19-letni Jordańczyk został odwieziony do szpitala, gdzie przeszedł operację. Jak poinformował Radio Kielce prezes Polskiego Związku Bokserskiego Grzegorz Nowaczek, kontuzja Al Swaisat nie została spowodowana ciosami Vinogradova, lecz prawdopodobniej była skutkiem odnowienia się zadawnionego urazu. Serwis TVP 3 Kielce dodał, że Jordańczyk przeszedł operację mózgu. Jego stan określa się jako ciężki, ale stabilny. Młody pięściarz przebywa w klinice w Czarnowie.

Bilety poszły jak ciepłe bułki
Bilety na galę UFC 264 sprzedały się w niewiarygodnym tempie. Szef UFC Dana White pochwalił się w mediach społecznościowych, że ponad 20 tysięcy wejściówek sprzedano w kilka… sekund. Gala UFC 264 odbędzie się 10 lipca. W najważniejszym pojedynku gali rękawice skrzyżują Conor McGregor i Dustin Poirier. Będzie to finał trylogii – pierwsze ich starcie zakończyło się wygraną Irlandczyka, zaś w drugim lepszy był Amerykanin. Pojedynek ten jest jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w MMA w tym roku.

Nasz kwartet w Rosji gra jak z nut

Po wznowieniu rundy wiosennej rosyjskiej ekstraklasy kwartet występujących w niej reprezentantów Polski prezentuje znakomitą formę. Sebastian Szymański (Dynamo Moskwa), Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa) i Rafał Augustyniak (Ural Jekaterynburg) nie zaznali jeszcze w tym roku goryczy porażki.

Sebastian Szymański kontynuuje dobre występy w barwach Dynama Moskwa. Jego zespół wygrał trzykrotnie – raz w pucharze i dwa razy w lidze, a tabeli rosyjskiej ekstraklasy zajmuje piąte miejsce ze stratą sześciu punktów do prowadzącego Zenita Petersburg. Nasz piłkarz jest podstawowym graczem Dynama i należy do czołówki graczy pod względem liczby asyst. Z kolei Grzegorz Krychowiak po wznowieniu rozgrywek przypomniał fanom Lokomotiwu, że w poprzednim sezonie zaliczał się do najlepszych strzelców zespołu. „Krycha” w trzech tegorocznych meczach zdobył dwie bramki – jedną w Pucharze Rosji i jedną w lidze, a w miniony weekend w wyjazdowym spotkaniu z Arsenałem Tuła (3:0) dołożył do tego dorobku asystę. Aktualni wicemistrzowie kraju nie są zadowoleni z odległego, siódmego miejsca w tabeli, ale wygląda na to, że rozpoczęli właśnie marsz w górę tabeli. Krychowiak znów należy do najlepszych graczy zespołu, a występujący z nim w Lokomotiwie inny z naszych reprezentantów, Maciej Rybus, też jest podstawowym graczem. W pucharowej potyczce z FK Tambow swój dobry występ okrasił asystą.
Czwarty z powołanych przez Paulo Sousę do szerokiej kadry zawodników z rosyjskiej ligi, Rafał Augustyniak, od początku sezonu zbiera za swoje występy w barwach Urala Jekaterynburg wysokie noty i zaliczany jest do najlepszych defensywnych pomocników w rosyjskiej ekstraklasie. Jerzy Brzęczek nie widział go w reprezentacji, ale Sousa, po kontuzjach Krystiana Bielika i Jacka Góralskiego, nie ma wyboru i musi poszukać dla nich zastępstwa. Augustyniak w poprzednich rozgrywkach walczył ze swoją drużyną o miejsce gwarantujące start w europejskich pucharach, w obecnych znajduje się tuż nad strefą spadkową, ale z przewagą pięciu punktów nad zajmującym pierwsze zagrożone degradacją miejsce Rotorem Wołgograd. Nasz piłkarz utrzymuje dobrą formę. Potwierdził ją ostatnio zdobywając dwa gole w meczu ligowym z FK Krasnodar. Niewykluczone zatem, że cała czwórka znajdzie się w wąskiej kadrze na mecze z Węgrami, Andorą i Anglią.