Mélenchon kontra Bardella? Francja może dostać starcie dwóch anty-Macronów

7 cze 2026

Jean-Luc Mélenchon zaczyna kampanię prezydencką od dużego wiecu w Saint-Denis. Lider La France Insoumise chce wejść do drugiej tury wyborów w 2027 roku i ma argument, którego nie ma nikt inny po lewej stronie — w 2022 roku zdobył 21,95 procent głosów i zajął trzecie miejsce, za Emmanuelem Macronem i Marine Le Pen.

Mélenchon ma 74 lata i od dekad jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci francuskiego socjalizmu. Był ministrem, senatorem i europosłem, a po odejściu z Partii Socjalistycznej zbudował własny ruch.

Dla jego zwolenników wynik z 2022 roku to dowód, że lewica nie musi zaczynać od zera. Ma rozpoznawalnego kandydata, struktury i elektorat, który już raz prawie doprowadził ją do finału. Część francuskiej lewicy wolałaby jednak kogoś innego.

Socjaliści, Zieloni i dawni sojusznicy LFI boją się, że Mélenchon mobilizuje przeciw sobie centrum, prawicę i wyborców, którzy nie chcą ani skrajnej prawicy, ani ostrego skrętu w lewo. Dlatego od miesięcy wraca pomysł kandydata „nie-Mélenchona”, choć żaden z jego konkurentów po lewej stronie nie ma za sobą podobnego wyniku.

Mélenchon nie czeka na ich decyzje. Ogłosił start 3 maja, a pierwszy duży wiec robi w Saint-Denis, największym mieście rządzonym przez La France Insoumise, czyli Francję Nieujarzmioną, po marcowych wyborach samorządowych. LFI zapowiada co najmniej 10 tysięcy uczestników. Na scenie mają pojawić się Annie Ernaux, laureatka literackiego Nobla, i Éric Vuillard, laureat Nagrody Goncourtów.

Jego kampania ma opierać się na płacach, redystrybucji, obronie usług publicznych, sprzeciwie wobec rasizmu i ostrej krytyce polityki Izraela wobec Palestyńczyków. Ten język dobrze działa wśród młodych wyborców, części klasy pracującej i mieszkańców przedmieść. Mélenchon mówi do ludzi, których francuskie centrum przez lata traktowało jak kłopotliwy margines albo statystykę wyborczą.

Po drugiej stronie rośnie Jordan Bardella, 30-letni szef Zjednoczenia Narodowego. To on może zostać kandydatem skrajnej prawicy, jeśli Marine Le Pen nie odzyska prawa startu. Le Pen została skazana w sprawie fikcyjnych etatów asystentów europarlamentarnych i dostała pięcioletni zakaz kandydowania. Odwołała się, ale RN ma już przygotowanego następcę.

Bardella dobrze wypada w mediach i ma przedstawiać skrajną prawicę jako młodszą, spokojniejszą i bardziej „normalną”. W polskich realiach najbliżej byłoby mu do polityka w typie Krzysztofa Bosaka: gładki styl, dyscyplina przed kamerą, próba przykrycia radykalnego programu eleganckim opakowaniem. Porównanie ma jednak granice między innymi dlatego, że Bardella prawie na pewno wejdzie do drugiej tury wyborów prezydenckich.

Politycznie to nadal obóz antyimigracyjny i nacjonalistyczny, budowany na lęku przed przedmieściami, islamem i gniewem społecznym, który RN próbuje przekierować przeciw słabszym.

Macron w 2027 roku nie wystartuje, bo francuska konstytucja nie pozwala mu ubiegać się o trzecią kadencję z rzędu. Jego obóz nie ma jednak jednego oczywistego następcy. W sondażach przewija się Édouard Philippe, są też inni kandydaci centrum, ale żaden nie ma pozycji obecnego prezydenta Francji z 2017 roku.

Wybory odbędą się najpewniej w kwietniu 2027 roku. Sondaże z końca maja dają Mélenchonowi powód, by zaczynać kampanię już teraz: w badaniu Harris Interactive/Toluna dla „Challenges”, M6 i RTL wchodził do drugiej tury, jeśli obóz Macrona rozbijali między siebie Édouard Philippe i Gabriel Attal. W innym badaniu, Odoxa-Mascaret dla Public Sénat z 26 maja, Bardella miał 32 procent, Philippe 17 procent, a Mélenchon 16 procent.

Saint-Denis ma być dla Mélenchona pierwszym sprawdzianem siły po ogłoszeniu kandydatury — liczbą ludzi na placu, obecnością znanych nazwisk i sygnałem dla reszty lewicy, że kampania już się zaczęła.

Najnowsze

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Nowe przepisy Kodeksu pracy, które wejdą w życie 5 listopada 2026 roku, mają na celu walkę z mobbingiem w polskich zakładach pracy. Uproszczona definicja nękania oraz wyższe zadośćuczynienie wzmocnią pozycję pracowników. Kluczowe będzie skuteczne egzekwowanie przepisów, aby zapewnić ochronę i godność zatrudnionych.

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Rosyjskie działania dezinformacyjne wykorzystują wewnętrzne konflikty w Polsce, szczególnie wokół Trybunału Konstytucyjnego, aby podważyć zaufanie społeczne i osłabić bezpieczeństwo państwa. Polityczne napięcia między prezydentem a rządem stają się polem do popisu dla rosyjskiej propagandy, zwiększając ryzyko destabilizacji Polski w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

30 października w Pekinie minister handlu Chin Wang Wentao podpisał protokół aktualizacyjny umowy o wolnym handlu z Szwajcarią. Obie strony zobowiązały się do otwartości w zakresie towarów, usług i inwestycji, co ma pogłębić współpracę gospodarczą. Umowa została pierwotnie podpisana w 2013 roku, a jej aktualizacja jest podkreśleniem wsparcia dla wolnego handlu w trudnym międzynarodowym środowisku.

Komentarz: Japonia rozbraja pacyfizm. Stare demony, nowe rakiety

Komentarz: Japonia rozbraja pacyfizm. Stare demony, nowe rakiety

80 lat po ogłoszeniu pacyfistycznej konstytucji Japonia coraz śmielej stawia na zbrojenia.** Rząd premier Sanae Takaichi rozważa zwiększenie wydatków wojskowych, rozwija potencjał militarny i zaostrza stanowisko wobec Chin. W tle pozostają bolesna historia japońskiego imperializmu, napięcia wokół Tajwanu oraz interesy przemysłu zbrojeniowego. Tymczasem tysiące Japończyków protestują w obronie pokoju. **Czy kraj, który po II wojnie światowej wyrzekł się agresji, ponownie wkracza na niebezpieczną drogę militaryzmu? I kto zapłaci za polityczne ambicje Tokio?

Spotkanie Xi Jinpinga z prezydentem Niemiec    

Spotkanie Xi Jinpinga z prezydentem Niemiec    

30 października Xi Jinping spotkał się z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem w Pekinie. Xi podkreślił wysoką jakość relacji chińsko-niemieckich oraz potrzebę współpracy opartej na wzajemnym zaufaniu. Zaapelował o wspieranie otwartości, współpracy i poszanowania równości w relacjach. Strony uzgodniły współpracę w dziedzinach takich jak sztuczna inteligencja, ekologiczne rozwiązania i gospodarka cyfrowa. Steinmeier potwierdził politykę „jednych Chin” i wolę współpracy, w tym w rozwiązywaniu sporów handlowych. Obie strony zobowiązały się do utrzymywania dialogu oraz wspierania pokojowego rozwoju i wolnego handlu na świecie.

Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym Konfederacji Szwajcarskiej

Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym Konfederacji Szwajcarskiej

30 października w Pekinie Xi Jinping spotkał się z przewodniczącym Konfederacji Szwajcarskiej, Guyem Parmelinem. Xi podkreślił znaczenie współpracy między Chinami a Szwajcarią, uznając ją za wzorcowy przykład w relacjach międzynarodowych. Omówiono rozwój partnerstwa w nowych branżach, takich jak gospodarka cyfrowa i zielona energia, a także potrzebę wspólnej pracy na rzecz multilateralizmu. Po spotkaniu podpisano zaktualizowany protokół strefy wolnego handlu oraz dokumenty dotyczące współpracy naukowej i medialnej, co ma przyczynić się do zrównoważonego rozwoju handlu między krajami.

Sprawdź również

Zaskakująca reelekcja Luli

Zaskakująca reelekcja Luli

Luiz Inacio Lula da Silva wygrał w niedzielę 25 października br. drugą turę wyborów prezydenckich w Brazylii. Według Najwyższego Trybunału Wyborczego uzyskał 51,79 proc. głosów, czyli 64,2 mln, wobec 48,21 proc. i 59,8 mln dla Flavia Bolsonaro. W pierwszej turze 4...