Human Rights Watch ostrzega, że mundial 2026 w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie wystartuje w „klimacie strachu”. Organizacja pisze o nadużyciach imigracyjnych w USA, presji na media, ryzyku dla kibiców oraz zobowiązaniach, których FIFA i miasta gospodarze nie wypełniły przed turniejem.
Stany Zjednoczone zorganizują 78 meczów, w tym półfinały i finał. Tam trafią największe pieniądze, kamery, reklamy, sponsorzy i loże VIP. Po Rosji i Katarze FIFA obiecywała bardziej etyczny futbol. Zostały komunikaty i foldery.
Mundial 2026 miał być pierwszym turniejem, przy którym prawa człowieka wpisano w przygotowania. Ochrona pracowników, kibiców, zawodników i lokalnych społeczności przegrywa jednak z polityką Trumpa. W USA oznacza ona łapanki imigracyjne, blokady wizowe, nacisk na protestujących i zagrożenia dla dziennikarzy.
Od 20 stycznia 2025 r. do 10 marca 2026 r. ICE zatrzymało co najmniej 167 tys. osób w 11 amerykańskich miastach mundialu. Te same lotniska, hotele, strefy kibica, ulice wokół stadionów i przejścia graniczne mają obsługiwać turniej.
HRW pisała do Gianniego Infantino 13 stycznia w sprawie działań ICE przy mistrzostwach. Organizacja domaga się publicznej gwarancji, że służby imigracyjne nie będą prowadzić operacji przy meczach, strefach kibica i miejscach związanych z imprezą. Propozycję nazwano „ICE Truce”, rozejmem imigracyjnym. Prezes FIFA nie udzielił pisemnej odpowiedzi.
Dla milionów ludzi w USA obecność ICE przy stadionach oznacza łapanki, deportacje, rozbijanie rodzin i strach przed zwykłym wyjściem z domu. Kibic z Ameryki Łacińskiej, pracownik stadionu, wolontariusz, dziennikarz albo mieszkaniec miasta gospodarza może zostać potraktowany jak cel kontroli.
HRW opisuje już konkretne sprawy. Po finale Klubowych Mistrzostw Świata na stadionie MetLife, gdzie ma odbyć się finał mundialu, zatrzymano ojca ubiegającego się o azyl. Mężczyzna przyszedł z dwójką dzieci i używał rekreacyjnego drona do rodzinnego zdjęcia. Policja go zatrzymała, przekazała ICE, a dzieci widziały, jak ojca zabierano w kajdankach.
W Atlancie zatrzymano Mario Guevarę, nagrodzonego Emmy dziennikarza, który filmował protest polityczny. Został przekazany ICE i deportowany do Salwadoru. W marcu zatrzymano także Estefany Rodríguez, dziennikarkę relacjonującą naloty imigracyjne. Dla mediów jadących na mundial do USA to już konkretne ostrzeżenie.
FIFA dobrze wie, z kim siada do stołu. Federacja mówi o równości i bezpieczeństwie, lecz pieniądze płyną z praw telewizyjnych, sponsorów i układów z rządami. W Katarze do dziś wraca sprawa tysięcy zmarłych i wyzyskiwanych pracowników migracyjnych. W Rosji mundial służył wizerunkowi Putina. W USA gospodarzem największej części turnieju jest prezydent, który z deportacji, murów i pogoni za migrantami zrobił jeden z głównych znaków swojej władzy.
Infantino od dawna trzyma się blisko Trumpa. W grudniu 2025 r. FIFA przyznała mu pierwszą Pokojową Nagrodę FIFA. Gest wyglądał jak polityczny prezent dla prezydenta, który szykuje mundial pod własny obraz. HRW pisze o możliwym sportowym wybielaniu administracji Trumpa.
Na granicy USA–Meksyk i wokół stadionów wielu ludzi będzie się zastanawiać, czy po meczu wrócą do domu…
Iran z wizami dla piłkarzy, ale bez części sztabu
Stany Zjednoczone wydały wizy irańskim piłkarzom, ale odmówiły ich części osób z zaplecza reprezentacji. Iran uznał decyzję za dyskryminację i oskarżył Waszyngton o celowe utrudnianie udziału drużyny w turnieju.
Iran ma rozpocząć mistrzostwa 15 czerwca w Los Angeles meczem z Nową Zelandią. Według irańskich mediów wizy nie dostała część działaczy, doradców technicznych i osób pracujących przy kadrze. Wśród nich ma być Mehdi Taj, prezes Irańskiej Federacji Piłkarskiej i były członek Gwardii Rewolucyjnej.
Irańska reprezentacja przygotowywała się ostatnio w Turcji. Pierwotnie planowano obóz w Tucson w Arizonie, ale niepewność wizowa przeniosła przygotowania do Tijuany w Meksyku.
Po izraelsko-amerykańskich nalotach na Iran z 28 lutego piłkarski kalendarz zderzył się z polityką siły. Gdy gospodarzem turnieju jest państwo bombardujące twój kraj, nawet lista członków sztabu staje się narzędziem nacisku.











