Naukowcy z World Weather Attribution ostrzegają, że około jedna czwarta meczów Mistrzostw Świata 2026 może zostać rozegrana w warunkach groźnych dla piłkarzy i kibiców. Turniej rusza 11 czerwca w Mexico City, potrwa do 19 lipca i obejmie 104 spotkania w USA, Meksyku i Kanadzie. Na kilka dni przed inauguracją FIFA zdążyła wywołać awanturę o wodę na stadionach.
Po zmianie regulaminu kibic na meczu w USA i Kanadzie będzie mógł wnieść jedną fabrycznie zamkniętą, miękką plastikową butelkę o pojemności do 20 uncji, czyli 590 ml. Puste butelki wielorazowe nadal są zakazane. Federacja tłumaczy to bezpieczeństwem i ryzykiem rzucania przedmiotami z trybun.
Takie wyjaśnienie trudno obronić. Plastik kupiony za bramkami stadionu nie różni się od plastiku przyniesionego z zewnątrz. Różni się miejsce zakupu. Dlatego kibice odczytali zakaz jako próbę wepchnięcia ich w stadionowe ceny podczas turnieju rozgrywanego w środku lata.
Badanie WWA opiera się na wskaźniku WBGT, który mierzy obciążenie cieplne organizmu. Nie chodzi więc tylko o temperaturę na termometrze. Liczą się wilgotność, słońce i ruch powietrza, czyli warunki decydujące o tym, jak szybko ciało przestaje się chłodzić. FIFPRO zaleca przerwy chłodzące przy 26°C WBGT, a przy 28°C opóźnienie albo przełożenie meczu.
Według naukowców 26 spotkań może wejść w próg co najmniej 26°C WBGT. Pięć meczów może przekroczyć 28°C WBGT. Ryzyko jest większe niż podczas mundialu w USA w 1994 roku, a WWA łączy ten wzrost ze zmianami klimatu wywołanymi przez człowieka. Najbardziej narażone są Miami, Kansas City, Filadelfia, Dallas, Houston, Nowy Jork i Monterrey.
Analiza NPR idzie jeszcze dalej. Według niej 67 ze 104 meczów odbędzie się w miejscach i godzinach sprzyjających chorobom cieplnym. Do kategorii wysokiego ryzyka trafiło 39 spotkań, w tym finał zaplanowany na 19 lipca o godz. 15.00 na New York New Jersey Stadium.
Organizatorzy zapowiadają trzyminutowe przerwy na nawodnienie w każdej połowie każdego meczu, niezależnie od pogody. Sędzia ma zatrzymywać grę około 22. minuty obu części spotkania. Przy stadionach mają działać stacje nawodnienia, zraszacze, wentylatory i namioty chłodzące.
Kibic zanim usiądzie na trybunie, musi dojechać, przejść kontrolę, odstać swoje w kolejkach, obejrzeć mecz i wydostać się z okolic stadionu. W takim dniu 590 ml wody nie jest zabezpieczeniem przed upałem. To regulaminowy listek figowy.
Pierwszy gwizdek zabrzmi 11 czerwca na Estadio Azteca, gdzie Meksyk zagra z Republiką Południowej Afryki. FIFA będzie wtedy sprzedawać największy mundial w historii jako święto futbolu. A gdy przy stadionowej bramie zaczyna się liczenie każdej butelki, zwykle nie chodzi o bezpieczeństwo. Chodzi o pieniądze.











