Dlaczego Sojusz?

Pragnę zwrócić się do wyborców lewicy. Lewica jest tu, w Koalicji Europejskiej.
Wyborcom Sojuszu Lewicy Demokratycznej chcę powiedzieć: jesteśmy gwarantami w tej koalicji wszystkich spraw socjalnych, państwa świeckiego, mówienia prawdy o historii, przywrócenia tego, co ludziom aktywnym zawodowo do 1989 r. zostało zabrane, aby ich prawa nabyte zostały zwrócone. Gwarantujemy to!
Decyzję, jaką podjęliśmy, podjęliśmy bardzo świadomie. 1200 000 wyborców, którzy głosowali na nas w ostatnich wyborach samorządowych i parlamentarnych – zwracam się da Was! Jesteśmy jako Sojusz Lewicy Demokratycznej w Koalicji Europejskiej.
Na koniec chciałbym się podzielić swoją osobistą refleksją. Wiem co to znaczy głos stracony.
Zdaję sobie sprawę, że jeżeli w ostatnich wyborach samorządowych wszyscy bylibyśmy mądrzejsi, to dzisiaj w sejmikach wojewódzkich rządziłaby demokracja i rozsądek. W tej chwili w 8 województwach rządzi PiS, który nie gwarantuje np. spraw związanych z in vitro, czy też łagodzenia złych ustaw, które uchwala obecny Sejm.
Wiem co to znaczy głos stracony, a te wybory, które odbędą się za kilka dnia, zdecydują o jednej rzeczy: czy damy Polkom i Polakom nadzieję, że Polska będzie w pełni demokratyczna, czy też te nadzieje mogą się w pełni załamać.
Nie marnujmy głosu, głosujmy na listę nr 3, na listę Koalicji Europejskiej!

SLD, czyli Koalicja Europejska

Nietrudno już zauważyć, że tegoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego rozegrają się przede wszystkim pomiędzy antyeuropejską PiS a Koalicją Europejską.
Nie trudno zauważyć, że antyeuropejski PiS, aby znowu oszukać swój, przysłowiowy „ciemny lud”, przebrał się teraz w niebieskie szaty. Kolorze niedawno pogardzanej przez elity PiS unijnej flagi, zwanej przez nich „szmatą”.
Nietrudno też zauważyć, że najbliższe wybory do Parlamenty Europejskiego będą decydować o roli naszego kraju w naszej Unii Europejskiej.
Czy Polska pozostanie pełnoprawnym partnerem w Unii Europejskiej czy stanie się rozkapryszonym brzdącem, wiecznie obrażonym na starsze rodzeństwo?
Czy PiS przeprowadzi hybrydowy polexit? Sprawi, że Polska zerwie z niektórymi europejskimi normami, z zasadą trójpodziału władz w państwie chociażby, choć formalnie z Unii nie wyjdzie.
Bo rządzonej przez PiS Polsce przyjdzie grać tam rolę amerykańskiego osła trojańskiego. Będzie rozbijać jedność i wspólną politykę Unii w imię interesów USA, albo przymierzonego z nimi Izraela.
Tegoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego rozegrają się przede wszystkim między dwoma blokami. Koalicji Prawa i Sprawiedliwości oraz Koalicji Europejskiej. Kandydaci Sojusze Lewicy Demokratycznej starują na listach Koalicji Europejskiej.
Z koalicją wyborczą jest jak z Unią Europejską. Trzeba zrezygnować z części swej partykularnej suwerenności partyjnej na rzecz nadrzędnego interesu wszystkich obywateli naszej Polski.
Dlatego w tych wyborach odszukajcie kandydatów SLD na listach Koalicji Europejskiej w całym kraju. Potem możecie oddać na nich swój głos.

Marsz Polska w Europie

Koleżanki i Koledzy,
Członkowie i Sympatycy SLD
w Warszawie!

18 maja (sobota) o godzinie 12.00 spotykamy się na Placu Bankowym by udziałem w Marszu „Polska w Europie” zamanifestować nasze poparcie dla obecności Polski w Unii Europejskiej z okazji 15 rocznicy przystąpienia do wspólnoty. Organizatorem Marszu jest Koalicyjny Komitet Wyborczy Koalicja Europejska
PO PSL SLD .N Zieloni.

Prosimy o liczny udział wszystkich członków i sympatyków ugrupowań tworzących Koalicję Europejską. Zaproście swoje rodziny, znajomych i sąsiadów.
Marsz odbędzie sie na ostatniej prostej, tydzień przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Pokażmy rządzącym, jak silna jest Opozycja!

Świecki charakter państwa musi podlegać ochronie

Mówią o Koalicji Europejskiej, że to taka koalicja, która nie powie nic konkretnego, rozmazuje się programowo i unika spraw kontrowersyjnych. Nie, to nieprawda, my nie unikamy spraw kontrowersyjnych, ale staramy się o takich rzeczach mówić z rozwagą, dystansem, spokojnie i zadając pytania. Są takie pytania, które tutaj w Płocku, w tym czasie należy zadać. Artykuł 25 Konstytucji mówi o bezstronności państwa w sprawach przekonań religijnych oraz wzajemnej autonomii państwa i Kościoła. Rzeczpospolita jest państwem świeckim, neutralnym w sprawach religii i przekonań. W związku z tym nieuzasadniona jest teza, iż każdy kto podnosi rękę na kościół, podnosi rękę na Polskę, ponieważ w Polsce nikt nie podnosi ręki na kościół. Nie dajmy się omamić taką narracją, nikt nie podnosi w Polsce ręki na kościół. Nie będzie tak, że będzie się utożsamiało Kościół katolicki w władzą, z PiS-em. Jeżeli tak byśmy myśleli, to oznaczałoby, że każdy kto powie coś złego na kościół, to mówi coś złego na PiS. A PiS musi reagować, ponieważ PiS rządzi.
Pragnę zadać kilka pytań? Czy namalowanie tęczowej aureoli wokół wizerunku osoby świętej jest podniesieniem ręki na kościół? Znam to uczucie, kiedy przychodzą o 6 rano do domu i próbują upodlić i przestraszyć. Przeglądają twoją bieliznę, choć nie wiem po co to robią i czego w niej szukają. Ja miałem taką sytuację. Rzucili na podłogę moją żonę i dzieci, a mi przyłożyli pistolet do głowy. Powiedzieli: jak się (…) podniesiesz, to strzelimy w łeb. Blida miała podobną sytuację, ale ona już tego nie opowie. A wiecie, co łączy te trzy sytuacje, te wejścia o 6 rano? Co łączy te zastraszenia, kpienie i śmianie się z ludzi? Łączy jedna – wtedy i dzisiaj rządzi PiS. To jest ich metoda pracy.
Artykuł 196 o ochronie uczuć religijnych – jak niektórzy mówią – powinien być zlikwidowany. Jest taka maniera w Polsce, że jak coś jest źle robione to trzeba zmienić ustawę, zlikwidujemy artykuł, zmienimy konstytucję. A może jest lepsza metoda, która polega na tym, iż prawa trzeba przestrzegać, że konstytucji trzeba przestrzegać. Czy w związku z haniebnym zachowaniem PiS-u, należy ten artykuł natychmiast zlikwidować? Przypomnę Państwu jedną rzecz, ten artykuł chroni również cmentarze i świątynie. Polikwidujemy wszystkie artykuły i będziemy myli groby naszych bliskich i znajomych, który mogiły będą bezczeszczone. Dystans w sytuacjach krytycznych jest ważny.
Czy konieczność rozliczenia pedofilii i zadośćuczynienie poszkodowanym, ukaranie winnych jest podnoszeniem ręki na kościół, czy na pedofila? Pedofilia jest zbrodnią, współżycie z nieletnimi jest przestępstwem, bez względu na to czy dotyczy księdza, marszałka Sejmu, czy też przewodniczącego SLD.
Czy pytanie o transparentność przychodów kościoła, jest atakiem na kościół? Jako SLD od roku czekamy na odpowiedź od premiera Mateusza Morawieckiego, w sprawie skali finansowania przez skarb państwa oraz spółki skarbu państwa Kościoła katolickiego. Czy to jest podniesienie ręki na kościół? Czy zadanie niearoganckiego pytania o transparentność przychodów jest atakiem, przecież obywatelki i obywatele naszego kraju mają prawo pytać na co idą pieniądze ich państwa, również w tym aspekcie.
Przeciętny podatek dochodowy Polki i Polaka to jest 2300 zł, a podatek naliczany księdzu jest 10-krotnie mniejszy. Nie krytykuje tego, ale chciałem zadać takie pytanie: jak można uczciwie wprowadzić opodatkowanie jeżeli dochody są nieewidencjonowane? Skąd możemy wiedzieć jakie są przychody? Czy to jest atak na kościół, skoro zadajemy takie pytanie w imieniu społeczeństwa obywatelskiego? Czy to jest atak na kościół, skoro zadajemy pytanie o ważne dla ludzi usługi, o cmentarze. Na terenach wiejskich kościół zarządza w 90% cmentarzy. Każdy z nas chował kogoś bliskiego, i każdy z nas miał tą rozmowę: „a ile to kosztuje?”. Nie atakuje kościoła, ale pragnę jasnej i zgodną z europejską cywilizacją odpowiedź w tej sprawie. Jeżeli takiej odpowiedzi nie będzie to będziemy słuchali takich zdań: „dostałem dwa samochody od bezdomnego”. Czy analiza zapisów ustawy konkordatowej jest atakiem na kościół? Czy to jest czas, aby po 26 latach zobaczyć jak on jest w Polsce realizowany. Zróbmy to bez ataków, bez uszczypliwości, bez tego wszystkiego o co SLD byłoby podejrzewane: sprawdźmy i dowalmy. Nikomu nie chcemy dowalać, ale jeżeli po 26 latach nie rozpoczniemy poważnej dyskusji na temat konkordatu i stosunków państwo – kościół, to dlaczego chcemy zmieniać polską Konstytucję, która obowiązuje dopiero od 22 lat? Ustawa zasadnicza ma prawo się zmieniać, ale są przepisy, do których nie możemy się dotykać, w imię jakich zasad? W imię tolerancji i otwartości?
Mam następujące pytanie: ilu hierarchów komentuje sprawy polityczne, uprawia politykę w świątyniach, chce wpływać i wpływa na kształt różnych ustaw? Jeden język napędza drugi język. Dlatego wiele osób pyta: czy to właściwa polityka? Gdzie jest Konstytucja? Biblia jest ważna, ale i Konstytucja jest ważna, a jesteśmy państwem świeckim. Wielu hierarchów to są mądrzy ludzie i wielu z nich znam osobiście, oni słyszą co mówią ich siostry i bracia w wierze. Jest im wstyd, ale za rzadko o tym mówią. Ochrona świeckiego charakteru szkoły oraz instytucji publicznych jest wypełnieniem zapisów Konstytucji i nie jest walką z krzyżem, wiarą, ani kościołem. „Pustoszejące kościoły to nie jest efekt ataku na kościół” – to jest myśl papieża Franciszka, którego raczej trudno podejrzewać o atak na Kościół katolicki. Może to przemyślimy, może to poprawi atmosferę i zagrzebane zostaną rowy nie przez nas wykopane. Różnice w Polsce nie były nigdy tak głębokie, od czasów transformacji, jak są w tej chwili. I to nie jest nasza wina, ale mamy obowiązek te rowy zakopać i jako Koalicja Europejska dokonamy tego.
Nikt nie będzie atakował wiary i wiernych, ale nikt nie zgodzi się na to, żeby partia rządząca wykorzystywała argument wiary do zarządzenia krajem i zastraszania ludzi.

Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD
Płock, 11 maja 2019 r.

Koalicja Europejska – Przyszłość Polski

Celem Koalicji Europejskiej jest trwałe zakorzenienie narodowego i indywidualnego losu Polek i Polaków na Zachodzie. Zapewnienie takich samych standardów: praw i wolności, poziomu życia, możliwości rozwoju, bezpieczeństwa – jakie były dotąd przywilejem mieszkańców Europy Zachodniej – czytamy w deklaracji programowej Koalicji Europejskiej, która została zaprezentowana 4 kwietnia 2019 r. w Warszawie.
Podczas prezentacji Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD powiedział:
Wielki wybór! Proszę Państwa, myśmy już dokonali tego wyboru i pragniemy zaprosić mieszkanki i mieszkańców Polski, aby również go dokonali. Wielki wybór to silna i współpracująca ze sobą Europa, w której ludzie będą żyli na podobnym poziomie w różnych jej częściach. Wyrównywanie szans Europejek i Europejczyków.
Zacznę od młodego pokolenia. Marzymy o tym, aby młodzi ludzie – bez względu na to gdzie się urodzili i jaki status majątkowy mają ich rodzice – mieli równy dostęp do edukacji, kultury, czy też do służby zdrowia. Musi powstać pakiet dla młodego pokolenia, który będzie taki sam w Niemczech, we Francji, czy też Polsce. Zasługujemy na to!
Nie możemy zapomnieć o osobach starszych, których jest coraz więcej. Porozmawiajmy uczciwie o ich emeryturach, rentach, o lepszej służbie zdrowia, o opiece geriatrycznej, o całodobowych usługach opiekuńczych. Pragniemy, aby poziom życia seniorów w Polsce był taki sam jak we Francji, czy też w Niemczech. Dla nich też powinien powstać pakiet usług gwarantowanych, tak aby w drugiej połowie życia mogli cieszyć się życiem i byli uśmiechnięci. Aby tak się stało muszą czuć się zadbani.
Pracownicy. Marzy się naszej Koalicji, aby pracownicy mieli równe prawa w całej Europie. Ubezpieczenia, dostęp do służby zdrowia, poważne umowy o pracę i przede wszystkim godne i dobre wynagrodzenie. Wynagrodzenia porównywalne z innymi zachodnimi państwami Unii Europejskiej! Czy my wiele chcemy jako Koalicja Europejska? Chcemy dobrego życia dla ludzi pracy!
Jestem przedstawicielem socjaldemokracji, ale jesteśmy w Koalicji Europejskiej, związku z tym powiem też o pracodawcach, chociaż na tego typu spotkaniach zawsze mówię o pracownikach. Pracodawcy – równe prawa dla firm na terenie całej Unii Europejskiej, bez względu na to czy mówimy o dużych czy też o małych przedsiębiorstwach. Równość startu w biznes, wolność przepływu kapitału, wolność przepływu usług – twarde podstawy dla przedsiębiorczości. W tym miejscu należy podkreślić, iż olbrzymi międzynarodowi pracodawcy, którzy zarabiają w Polsce pieniądze, to tu powinni płacić podatki.
Unia nie jest wyłącznie płatnikiem, a tak uważają nasi polityczni przeciwnicy. Pieniądze są ważne, jako lider SLD wiem co to znaczy wprowadzać Polskę do Unii i załatwiać dla niej pieniądze. Moi partnerzy wiedzą to równie dobrze. Dlatego też do naszego kraju, przez całą naszą obecność w UE, udało się pozyskać blisko 110 mld euro netto. Unia Europejska to nie tylko kasa i szmal, Unia Europejska to również system wartości. Jesteśmy w UE, ponieważ szanujemy różnorodność, historię innych krajów, nie pytamy kto z kim śpi i kto w co wierzy. Mówimy, że tolerancja jest wielką sprawą i Europejczykiem nie jest ten, kto nie jest tolerancyjny. Uważamy, że praworządność jest wielką sprawą – ten kto łamie Konstytucję, ten kto łamie prawo nie jest Europejczykiem.
Nie ma możliwość zarządzać żadnym krajem bez równości kobiet we wszystkich aspektach ich życia.
Hasło równa praca i równa płaca jest obowiązujące i jest hasłem mądrych ludzi, mądrej Koalicji Europejskiej.
Ja i Sojusz Lewicy Demokratycznej jesteśmy dumni ze swoich partnerów, których cenimy i szanujemy, chociaż są różni. My już dokonaliśmy wielkiego wyboru!

Deklaracja Programowa Koalicji Europejskiej PO PSL SLD .N Zieloni

Przyszłość Polski – Wielki Wybór

Celem Koalicji Europejskiej jest trwałe zakorzenienie narodowego i indywidualnego losu Polek i Polaków na Zachodzie. Zapewnienie takich samych standardów: praw i wolności, poziomu życia, możliwości rozwoju, bezpieczeństwa – jakie były dotąd przywilejem mieszkańców Europy Zachodniej.

1. Polska wśród liderów Unii Europejskiej
Poprowadzimy polskie sprawy w Unii tak, żeby wartości i interesy Polaków były traktowane poważnie i załatwiane skutecznie. Skończymy z izolacją Polski w ostatnich latach, odbudujemy dobre relacje z pozostałymi krajami Unii. Polskie sprawy będą omawiane przy głównym stole, będziemy umieli znajdować dla nich poparcie większości.

2. Unia na rzecz wyrównania poziomów życia Europejczyków
Tylko mocna pozycja Polski w Unii Europejskiej da Polkom i Polakom gwarancje takiego poziomu życia, jakim cieszą się obywatele bogatych krajów Unii. Drogą do dynamicznego wzrostu dochodów jest wzmacnianie Jednolitego Rynku, wspólnego obszaru handlu, inwestycji i usług, gdzie Polacy i ich firmy mogą wykorzystywać swe atuty. Zadbamy o politykę równej konkurencji w UE. Nie pozwolimy na jej ograniczanie, też na rynku usług. Chcemy, by Unia zapewniła naszym firmom dostęp do rynków trzecich, a Europie – skuteczną konkurencję z resztą świata. Zapewnimy dobre warunki pracy dla wszystkich zatrudnionych w krajach Unii. UE musi przeciwstawiać się pracy bez umowy, godziwego wynagrodzenia i fikcyjnemu samozatrudnieniu.

3. Fundusze europejskie dla obywateli i samorządów
Według projektu budżet Unii na lata 2021-27 ma wzrosnąć o ponad 10 procent a udział w nim Polski – spaść o tyle samo. To niedopuszczalne. Obronimy fundusze europejskie dla naszych regionów, miast i wsi oraz zadbamy o zwiększanie udziału samorządów w ich dystrybucji. Zgodnie z zasadą pomocniczości będziemy pilnować, aby decyzje w Unii zapadały na możliwie najniższym szczeblu – jak najbliżej ludzi, których dotyczą.

4. Unia czystego powietrza i taniej energii
Polska ma najgorsze powietrze w Europie. Pozyskamy środki unijne na zieloną energię, chroniącą klimat, nasze zdrowie, eliminującą smog, a zarazem tańszą dla przemysłu i tworzącą dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Odchodzenie od paliw kopalnych, solidarność energetyczna i klimatyczna UE to dla Polaków szansa, a nie – jak wmawiają dziś rządzący – zagrożenie.

5. Unia zdrowszego i dłuższego życia
W Unii Europejskiej, a szczególnie w Polsce, choroby nowotworowe są drugą przyczyną zgonów. Polska nadal pozostaje trzecim krajem pod względem umieralności na choroby nowotworowe w całej Europie. Stworzymy Europejski Program Onkologiczny, który odwróci niekorzystny trend i zdecydowanie skróci oczekiwanie na niezbędne badania.

6. Unia lepszej żywności i równych szans dla rolnictwa
Polskie rolnictwo dostarcza Europie znakomitą żywność, jednak potrzebuje dalszej modernizacji. Będziemy walczyć o prawdziwą równość szans w UE, także w obszarze dopłat bezpośrednich i wspólnych standardów jakości.

7. Unia Europejska wartości
UE powstała i rozwija się jako wspólnota wartości, na czele z prawami człowieka, demokracją, praworządnością i solidarnością. Jest wstydem, że od 2015 roku władze RP te wartości łamią. Zadbamy, by te normy, zwłaszcza równe prawa kobiet i mężczyzn, osób z niepełnosprawnościami oraz mniejszości, były stanowczo egzekwowane.

8. Unia wspólnego bezpieczeństwa
Europa potrzebuje dużych i mądrze zaplanowanych inwestycji w swoje bezpieczeństwo. Wymaga tego współczesny świat i nasze otoczenie, czasami wrogie. Będziemy się starać o ściślejszą współpracę obronną UE, ale i wzmocnienie sojuszu z USA w ramach NATO. Zapewnimy w Unii warunki do modernizacji polskiego przemysłu obronnego i środki na rozwój nowych technologii.

9. Unia Europejska dla młodych
Przyszłość Unii musimy projektować tak, by jak najlepiej służyła przyszłym pokoleniom. Otwartość, przedsiębiorczość i innowacyjność młodego pokolenia są gwarancją zrównoważonego rozwoju UE. Ułatwimy młodym podróżowanie po Europie, wprowadzając europejską legitymację studencką i szkolną gwarantującą jednolite zniżki i uprawniającą do opieki zdrowotnej w całej Europie. Na poziomie europejskich przepisów zadbamy o to, żeby staże zawodowe pozwalały młodym ludziom uniezależnić się finansowo oraz zdobyć doświadczenie zawodowe potrzebne na rynku pracy.

10. Unia spójna transportowo i komunikacyjnie
Dokończymy rewolucję w polskiej komunikacji, zapewniając wszystkim Europejczykom, w tym Polakom, odpowiednie połączenia: kolejowe, drogowe i telekomunikacyjne.

Mieszkania dla ludzi Po prostu mieszkanie!

Program mieszkaniowy SLD mnie przekonuje, w przeciwieństwie do Mieszkania Plus, które ma niejasne zasady, zmieniające się w trakcie gry. Prócz tego dedykowane jest wąskiej grupie osób.

Wiecie, co jest największym problemem ludzi marzących o własnym M? Już nawet nie zdolność kredytowa, bo tę można dziś uzyskać nawet pracując na tzw. śmieciówce. A dla tych, którzy zdolności nie mają, oferta istnieje. Problemem jest wkład własny. To on stanowi dla większości Polaków blokadę, którą trudno jest przeskoczyć: banki żądają gotówki na start, a jednocześnie odmawiają udzielania kredytów hipotecznych „z górką” – aby można było świeże mieszkanie jeszcze urządzić i wyposażyć.
Dlatego program „Po prostu mieszkanie” wydaje się sensowny: pomaga przeskoczyć tę najtrudniejszą przeszkodę. Przy okazji obniża koszty budowy.
„Jak przebiegałby program „Po Prostu Mieszkanie!? Skarb Państwa przekazałby 800 tysiącom osób po 50 tysięcy bezzwrotnego wkładu mieszkaniowego, czyli te 20% potrzebnego wkładu własnego w mieszkanie spółdzielcze. Spółdzielnie wówczas mogą wystąpić o kredyt do banku i wybudować mieszkania, a średni koszt budowy tych mieszkań przez spółdzielnie wynosi w kraju 3-4 tys zł i jest dużo niższy, niż w przypadku budowy mieszkań przez firmy deweloperskie” – zapowiada Sojusz.
800 tysięcy mieszkań to liczba, która może pomóc wypełnić lukę na rynku i zaspokoić zapotrzebowanie, przede wszystkim jednak jest to program równościowy, który nie faworyzuje rodzin wielodzietnych żyjących tylko nieco powyżej granicy minimum socjalnego.
„Program jest przeznaczony zarówno dla osób, które posiadają zdolność kredytową oraz tych, którzy jej nie posiadają. To jest pierwsza propozycja dla młodych osób, które nie posiadają zdolności kredytowej i które nie mają środków na wkład własny, ponieważ ten wkład w wysokości 50 tysięcy dostaną od państwa i będą mogli starać się o własne mieszkanie”.
Wreszcie mamy też program, który w zasadzie trudno jest sensownie skontrować z lewicowych pozycji:
– Drugim ważnym elementem, który nas przekonał do tego programu to wsparcie dla ludzi, którzy mogą sobie pozwolić na kredyt, ale nie mają zdolności kredytowej, na przykład tych zmuszonych pracować na tak zwanych „śmieciówkach”. Spółdzielczość idealnie wpisuje się w rozwiązanie tego problemu, ponieważ tworzylibyśmy mieszkania lokatorskie, 20 proc. wkładu pochodziłoby z budżetu a na resztę spółdzielnia brałaby kredyt z banku. Spółdzielnie już obecnie dysponują gruntami, na których można wybudować 300 tysięcy mieszkań. Pragnę przypomnieć, że spółdzielnie są podmiotami, które pracują bez zysku, dlatego też mieszkania budowane przez spółdzielnie kosztują w Polsce między 2500 a 6000 złotych za metr kwadratowy w zależności od miejsca inwestycji. Dlatego propozycja SLD to pierwsze wśród dotychczas zgłaszanych przez partie rozwiązanie problemów mieszkalnictwa nie będące prawem pisanym pod deweloperów, a dla ludzi – tak mówił na konferencji Jerzy Jankowski, prezes Krajowej Rady Spółdzielczej.
Prawda jest taka, że dotychczasowe propozycje BGK (tani wynajem, który okazał się ostatecznie drogimi mieszkaniami w podwyższonym standardzie) i program PiS okazały się klapą.
Jeśli inne propozycje z serii „Po prostu” trzymają taki sam poziom, Sojusz ma mój głos, w koalicji czy sam. Może wreszcie doczekam się własnego M, nie będąc typowym wyborcą PiS z gromadką dzieci i na utrzymaniu państwa.

Wyborcy wołają na puszczy

Jednym z bardziej istotnych problemów Polski czasu ,delikatnie mówiąc, transformacji jest brak społecznej legitymizacji dla zmian realizowanych przez kolejne rządy.

Co więcej politycy w niewielkim stopniu zabiegali o taką akceptację. Przez cały okres bardzo różnych rządów, tylko dwa z nich, z udziałem SLD zabiegały o społeczne poparcie. Można powiedzieć, że nie bardzo miały inne wyjście ale, tym niemniej zabiegały.
Chodzi oczywiście o dwa referenda. Pierwsze z 1997 roku w sprawie przyjęcia konstytucji, drugie w 2003 w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej. Co ciekawe przystąpienie do Unii Europejskiej cieszyło się o wiele większym poparciem niż nowa Konstytucja a i frekwencja wyborcza była nieco większa. W sprawie akcesu do Unii społeczeństwo było zgodne, wszystkie województwa głosowały za akcesją , tylko na poziomie powiatów zdarzały się przypadki odrzucenia akcesji , głównie w województwach lubelskim i podlaskim.
Konstytucja przyjęta była w bólach i ze znacznie większymi problemami. Przy frekwencji wynoszącej niecała 43 proc. za konstytucja opowiedziało się zaledwie 53 proc. głosujących. Czyli poparło ją aktywnie 22 proc. uprawnionych do głosowania. A przestrzega zapewne jeszcze mniej. W polskim społeczeństwie przestrzeganie prawa nigdy nie było przesadną cnotą nawet w najbardziej represyjnym okresie PRL – u. Społeczne przyzwolenie na omijanie prawa jest jednym ze źródeł sukcesów PiS.
Wyborcy z dzisiejszych województw Pomorskiego, Podlaskiego, Lubelskiego i Małopolskiego odrzucili Konstytucję w głosowaniu. Najsilniejsze poparcie dla konstytucji było w dzisiejszym zachodniopomorskim i lubuskim.
Może to kogoś dziwić ale to właśnie PiS jest partią, która najpełniej realizuje, nie tylko werbalnie, postulaty popularne w swoim elektoracie. Zarówno te światopoglądowe, jak i te dotyczące polityki społecznej i ustroju państwa.
Sporą spójność z poglądami sympatyków wydaje się mieć Wiosna, być może dlatego, że jeszcze długo pozostanie on zbiorem obietnic. Najmniej z opiniami wyborców, szczególnie w kwestiach światopoglądowych, liczy się Platforma Obywatelska. Kwestie te jednak , jak dotąd, nie były najbardziej istotne dla wyborów wobec innych kwestii, szczególnie ekonomicznych. Z tego powodu a także z braku innych alternatyw trwali przy PO.
Nomen omen nadejście Wiosny, tworzy alternatywę, dla najbardziej zniechęconych.
Powstanie Koalicji Europejskiej posłużyć ma przede wszystkim utrzymaniu wyborców, kuszonych premią za „jedność” i nadzieją pokonania PiS. Polskie społeczne centrum, przy pomocy, dosyć sprytnej taktyki, ma pozostać przy PO i dać jej możliwość objęcia władzy.
Ryzyko jest duże dlatego PO chce przetestować Koalicję przy wyborach Europejskich, których to, niestety prawie nikt w Polsce nie traktuje poważnie.
Obserwując sposób tworzenia list przez KO czyli Schetynę, i PiS czyli Kaczyński, można powiedzieć, że obaj demiurdzy stosują metody telewizyjne. W wypadku Schetyny to jest casting do tańca z gwiazdami, tylko bez tańców. Kaczyński preferuje coś na kształt salonu odrzuconych do krakowskiej Paki. A ni jedno ani drugie ugrupowanie nie przedstawiło żadnej koncepcji rozwoju Unii Europejskiej. Nie ma co się więc dziwić, jeśli po tych wyborach, pozycja Polski w Europie jeszcze się pogorszy.
Wyborcy staną przed nie lada dylematem. Albo bezmyślnie zaufają partyjnym szyldom, albo rozpaczliwie będą szukać na stosunkowo najmniej obrzydliwej liście, kogoś , kto choć trochę będzie wart ich głosu.
Niestety, wydaje się, że głosy lewicy we wszystkich wyborach 2019 roku nie będą miały istotnego znaczenia.
Mimo wszystko dalej uważam, że konkordat należy wypowiedzieć.

Na prawicy zawrzało

Na prawicy zawrzało. Jeszcze tydzień temu większość zwolenników PiS-u brzydziła się wystukiwania na klawiaturze tych trzech liter. A od soboty SLD bije tam rekordy popularności.

„Śmierć SLD w dniu pogrzebu premiera Jana Olszewskiego” – portal wpolityce.pl cytuje Radosława Poszwińskiego. To tweeterowy @bogdan607, którego internauci znaleźli wśród pracowników TVP Info.

„Włodek właśnie wyprowadził sztandar SLD” – martwią się redaktorzy wpolityce.pl.

„Sprzedajemy szyld za g…o. Daliśmy du…y” – portal „Do Rzeczy” już w tytule przytacza wypowiedzi anonimowych działaczy SLD. Wypowiedzi „anonimowych działaczy SLD” robią furorę na większości pisowskich portali. Z TVP Info i Telewizją Republika na czele.

„Kompromitacja SLD” – komentuje sobotnią decyzję Sojuszu Lewicy Demokratycznej czytelnik portalu niezależna.pl. I dla podkreślenia jak wielka to kompromitacja, dorzuca jeszcze siedem wykrzykników.

Skąd takie poruszenie na prawicy? Miast zadumy w czas żałoby, nagle wszyscy tak zatroskani losem SLD?

Nerwowa reakcja obozu pisowskiego jest najlepszym dowodem, że decyzja Sojuszu Lewicy Demokratycznej o udziale w wielkiej koalicji europejskiej jest słuszna. Bo przybliża dzień, w którym o rządach Kaczyńskiego zaczniemy mówić w czasie przeszłym.