PKO Ekstraklasa: Nowy sezon od 22 sierpnia

Ekstraklasa ogłosiła terminarz rozgrywek na nowy sezon, 2020/2021. Drużyny rozpoczną rywalizację 22 sierpnia, a zakończą ją po 30. kolejce 16 maja. Z powodu braku wystarczającej liczby terminów, co jest efektem perturbacji wywołanych przez pandemię koronawirusa, liga zrezygnowała z rozgrywania dodatkowej fazy play off.

Mistrz Polski Legia Warszawa rozpocznie zmagania meczem z Rakowem Częstochowa, zdobywca Pucharu Polski Cracovia z Pogonią Szczecin, natomiast wicemistrz Lech Poznań w pierwszej kolejce zagra z Zagłębiem Lubin. Departament Logistyki Rozgrywek postanowił, że w 1. i 3. kolejce kluby grające w kwalifikacjach europejskich pucharów swoje ligowe spotkania będą rozgrywały w piątki lub soboty, wg. następujących ustaleń: w 1. kolejce mecz z udziałem uczestnika Ligi Europy w piątek, mecze z udziałem Legii Warszawa i dwa mecze zespołów z Ligi Europy w sobotę; w 2. kolejce mecz z udziałem Legii Warszawa w sobotę, a mecze zespołów Ligi Europy w niedzielę; w 3. kolejce mecz z udziałem Legii Warszawa w piątek lub sobotę, mecze zespołów Ligi Europy w sobotę; w kolejkach 4., 5. i 6. mecz z udziałem Legii Warszawa w sobotę, mecze zespołów Ligi Europy w niedzielę. Ostateczny układ meczów zostanie uściślony w zależności od wyników kwalifikacji UEFA.
Nie jest jeszcze znany trzeci beniaminek, ale już jest dla niego wskazane miejsce w kalendarzu. W piątek o ostatnie wolne miejsce w PKO Ekstraklasie na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim powalczą zespoły Warty Poznań z Radomiakiem Radom. W przypadku wywalczenia awansu przez ekipę Radomiaka, który swoje domowe mecze w ekstraklasie zamierza rozgrywać na stadionie Legii Warszawa, w terminarzu trzeba było uwzględnić, by Legia i Radomiak na zmianę pełniły rolę gospodarza na stadionie przy Łazienkowskiej. Podobnie w kalendarzu mijają się meczami u siebie drużyny Wisły Kraków i Cracovii oraz Górnika Zabrze z Piastem Gliwice. Poza tym zespoły grające w kwalifikacjach europejskich pucharów nie będą grały przeciwko sobie w ekstraklasie aż do zakończenia kwalifikacji, czyli w pierwszych pięciu kolejkach. Dodatkowo zespołom reprezentującym w tym sezonie polski futbol w pucharach wyznaczono niedalekie lub proste logistycznie wyjazdy, żeby miały więcej czasu na przygotowania do zmagań na europejskich arenach.
Ze względu na zmianę kalendarza FIFA po październikowych, listopadowych i marcowych terminach FIFA nie będzie ligowych meczów w piątki, co oznacza, iż po kolejkach 7. i 10. będą dwa mecze w poniedziałek, a w kolejce 22. – aż cztery mecze w poniedziałek (Święta Wielkanocne). W 1. kolejce będzie tylko jeden mecz w piątek ze względu na finał Ligi Europy, rozgrywany w tym samym dniu.
Terminarz sezonu 2020/2021:

  1. Kolejka (22 sierpnia 2020)
    Warta Poznań lub Radomiak Radom – Lechia Gdańsk, Cracovia – Pogoń Szczecin, Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko-Biała, Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków, Zagłębie Lubin – Lech Poznań, Raków Częstochowa – Legia Warszawa, Wisła Płock – Stal Mielec, Śląsk Wrocław – Piast Gliwice;
  2. kolejka (29 sierpnia 2020)
    Zagłębie – Warta/Radomiak, Lech – Wisła Płock, Lechia – Raków, Legia – Jagiellonia, Piast – Pogoń, Podbeskidzie – Cracovia, Stal – Górnik, Wisła Kraków – Śląsk;
  3. kolejka (12 września 2020)
    Warta/Radomiak – Piast, Cracovia – Stal, Górnik – Lechia, Jagiellonia – Podbeskidzie, Pogoń – Wisła Kraków, Raków – Zagłębie, Wisła Płock – Legia, Śląsk – Lech;
  4. kolejka (19 września 2020)
    Zagłębie – Cracovia, Lech – Warta/Radomiak, Lechia – Stal, Legia – Górnik, Piast – Jagiellonia, Podbeskidzie – Raków, Pogoń – Śląsk, Wisła Kraków – Wisła Płock;
  5. kolejka (26 września 2020)
    Cracovia – Raków, Górnik – Wisła Kraków, Jagiellonia – Zagłębie, Lech – Pogoń, Lechia – Podbeskidzie, Legia – Śląsk, Stal – Piast, Wisła Płock – Warta/Radomiak;
  6. kolejka (3 października 2020)
    Warta/Radomiak – Legia, Zagłębie – Górnik, Piast – Lech, Podbeskidzie – Stal, Pogoń – Jagiellonia, Raków – Wisła Płock, Wisła Kraków – Lechia, Śląsk – Cracovia;
  7. kolejka (17 października 2020)
    Cracovia – Piast, Górnik – Raków, Jagiellonia – Lech, Lechia – Pogoń, Legia – Zagłębie, Podbeskidzie – Warta/Radomiak, Stal – Wisła Kraków, Wisła Płock – Śląsk;
  8. kolejka 8 (24 października 2020)
    Warta/Radomiak – Górnik, Zagłębie – Lechia, Lech – Cracovia, Piast – Wisła Płock, Pogoń – Legia, Raków – Stal, Wisła Kraków – Podbeskidzie, Śląsk – Jagiellonia;
  9. kolejka (7 listopada 2020)
    Legia – Lech, Cracovia – Jagiellonia, Górnik – Piast, Lechia – Śląsk, Podbeskidzie – Zagłębie, Raków – Wisła Kraków, Stal – Warta/Radomiak, Wisła Płock – Pogoń;
  10. kolejka (21 listopada 2020)
    Warta/Radomiak – Wisła Kraków, Cracovia – Legia, Jagiellonia – Wisła Płock, Zagłębie – Stal, Lech – Raków, Piast – Lechia, Pogoń – Podbeskidzie, Śląsk – Górnik;
  11. kolejka (28 listopada 2020)
    Legia – Piast, Górnik – Pogoń, Lechia – Lech, Podbeskidzie – Śląsk, Raków – Warta/Radomiak, Stal – Jagiellonia, Wisła Kraków – Zagłębie, Wisła Płock – Cracovia;
  12. kolejka (5 grudnia 2020)
    Cracovia – Wisła Kraków, Jagiellonia – Warta/Radomiak, Lech Poznań – Podbeskidzie, Legia Warszawa – Lechia Gdańsk, Piast Gliwice – Zagłębie Lubin, Pogoń Szczecin – Stal Mielec, Wisła Płock – Górnik, Śląsk Wrocław – Raków Częstochowa;
  13. kolejka (12 grudnia 2020)
    Warta/Radomiak – Pogoń, Górnik Zabrze – Cracovia, Zagłębie – Śląsk Wrocław, Lechia Gdańsk – Wisła Płock, Podbeskidzie – Piast, Raków – Jagiellonia, Stal Mielec – Lech Poznań, Wisła Kraków – Legia;
  14. kolejka (19 grudnia 2020)
    Cracovia – Lechia, Jagiellonia – Górnik, Lech – Wisła Kraków, Legia – Stal, Piast – Raków, Pogoń – Zagłębie, Wisła Płock – Podbeskidzie, Śląsk – Warta/Radomiak;
  15. kolejka (6 lutego 2021)
    Warta/Radomiak – Cracovia, Górnik – Lech, Zagłębie – Wisła Płock, Lechia Gdańsk – Jagiellonia, Podbeskidzie – Legia Warszawa, Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin, Stal Mielec – Śląsk Wrocław, Wisła Kraków – Piast Gliwice;
  16. kolejka (13 lutego 2021)
    Lech Poznań – Zagłębie Lubin, Lechia Gdańsk – Warta Poznań/Radomiak Radom, Legia Warszawa – Raków Częstochowa, Piast Gliwice – Śląsk Wrocław, Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Zabrze, Pogoń Szczecin – Cracovia, Stal Mielec – Wisła Płock, Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok;
  17. kolejka (20 lutego 2021)
    Warta/Radomiak – Zagłębie Lubin, Cracovia – Podbeskidzie, Górnik Zabrze – Stal Mielec, Jagiellonia Białystok – Legia, Pogoń – Piast, Raków Częstochowa – Lechia Gdańsk, Wisła Płock – Lech Poznań, Śląsk Wrocław – Wisła Kraków;
  18. kolejka (27 lutego 2021)
    Zagłębie Lubin – Raków Częstochowa, Lech Poznań – Śląsk Wrocław, Lechia Gdańsk – Górnik Zabrze, Legia Warszawa – Wisła Płock, Piast Gliwice – Warta Poznań/Radomiak Radom, Podbeskidzie – Jagiellonia Białystok, Stal Mielec – Cracovia, Wisła Kraków – Pogoń Szczecin;
  19. kolejka (6 marca 2021)
    Warta Poznań/Radomiak Radom – Lech Poznań, Cracovia – Zagłębie Lubin, Górnik Zabrze – Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice, Raków Częstochowa – Podbeskidzie Bielsko-Biała, Stal Mielec – Lechia Gdańsk, Wisła Płock – Wisła Kraków, Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin;
  20. kolejka (13 marca 2021)
    Warta Poznań/Radomiak Radom – Wisła Płock, Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice – Stal Mielec, Podbeskidzie Bielsko-Biała – Lechia Gdańsk, Pogoń Szczecin – Lech Poznań, Raków Częstochowa – Cracovia, Wisła Kraków – Górnik Zabrze, Śląsk Wrocław – Legia Warszawa;
  21. kolejka (20 marca 2021)
    Cracovia – Śląsk Wrocław, Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin, Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin, Lech Poznań – Piast Gliwice, Lechia Gdańsk – Wisła Kraków, Legia Warszawa – Warta Poznań/Radomiak Radom, Stal Mielec – Podbeskidzie Bielsko-Biała, Wisła Płock – Raków Częstochowa;
  22. kolejka (3 kwietnia 2021)
    Warta Poznań/Radomiak Radom – Podbeskidzie Bielsko-Biała, Zagłębie Lubin – Legia Warszawa, Lech Poznań – Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice – Cracovia, Pogoń Szczecin – Lechia Gdańsk, Raków Częstochowa – Górnik Zabrze, Wisła Kraków – Stal Mielec, Śląsk Wrocław – Wisła Płock;
  23. kolejka (10 kwietnia 2021)
    Cracovia – Lech Poznań, Górnik Zabrze – Warta Poznań/Radomiak Radom, Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław, Lechia Gdańsk – Zagłębie Lubin, Legia Warszawa – Pogoń Szczecin, Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Kraków, Stal Mielec – Raków Częstochowa, Wisła Płock – Piast Gliwice;
  24. kolejka (17 kwietnia 2021)
    Warta Poznań/Radomiak Radom – Stal Mielec, Jagiellonia Białystok – Cracovia, Zagłębie Lubin – Podbeskidzie Bielsko-Biała, Lech Poznań – Legia Warszawa, Piast Gliwice – Górnik Zabrze, Pogoń Szczecin – Wisła Płock, Wisła Kraków – Raków Częstochowa, Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk;
  25. kolejka (21 kwietnia 2021)
    Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław, Lechia Gdańsk – Piast Gliwice, Legia Warszawa – Cracovia, Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Szczecin, Raków Częstochowa – Lech Poznań, Stal Mielec – Zagłębie Lubin, Wisła Kraków – Warta Poznań/Radomiak Radom, Wisła Płock – Jagiellonia Białystok;
  26. kolejka (24 kwietnia 2021)
    Warta Poznań/Radomiak Radom – Raków Częstochowa, Cracovia – Wisła Płock, Jagiellonia Białystok – Stal Mielec, Zagłębie Lubin – Wisła Kraków, Lech Poznań – Lechia Gdańsk, Piast Gliwice – Legia Warszawa, Pogoń Szczecin – Górnik Zabrze, Śląsk Wrocław – Podbeskidzie Bielsko-Biała;
  27. kolejka (1 maja 2021)
    Warta Poznań/Radomiak Radom – Jagiellonia Białystok, Górnik Zabrze – Wisła Płock, Zagłębie Lubin – Piast Gliwice, Lechia Gdańsk – Legia Warszawa, Podbeskidzie – Lech Poznań, Raków Częstochowa – Śląsk Wrocław, Stal Mielec – Pogoń Szczecin, Wisła Kraków – Cracovia;
  28. kolejka (8 maja 2021)
    Cracovia – Górnik Zabrze, Jagiellonia Białystok – Raków Częstochowa, Lech Poznań – Stal Mielec, Legia Warszawa – Wisła Kraków, Piast Gliwice – Podbeskidzie Bielsko-Biała, Pogoń Szczecin – Warta Poznań/Radomiak Radom, Wisła Płock – Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin;
  29. kolejka (12 maja 2021)
    Warta Poznań/Radomiak Radom – Śląsk Wrocław, Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok, Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin, Lechia Gdańsk – Cracovia, Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Płock, Raków Częstochowa – Piast Gliwice, Stal Mielec – Legia Warszawa, Wisła Kraków – Lech Poznań;
  30. kolejka (16 maja 2021)
    Cracovia – Warta Poznań/Radomiak Radom, Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk, Lech Poznań – Górnik Zabrze, Legia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała, Piast Gliwice – Wisła Kraków, Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa, Wisła Płock – Zagłębie Lubin, Śląsk Wrocław – Stal Mielec.

Nowe rozdanie w PP

W poniedziałek w siedzibie PZPN w Warszawie dokonano losowania par 1/32 finału Pucharu Polski sezonu 2020/2021. Mecze tej fazy zmagań zostaną rozegrane w dniach 13-16 sierpnia.

Już w tej fazie rozgrywek w jednej parze spotkają się dwie drużyny z PKO Ekstraklasy – Górnik Zabrze podejmie Jagiellonię Białystok. W inne parze Radomiak Radom zmierzy się z Miedzią Legnica. Dla tych zespołów będzie to okazja do rewanżu za rozegrany we wtorek 28 lipca barażowy mecz o awans do ekstraklasy. Na losowanie mogą narzekać gracze Pogoni Szczecin, których czeka wyprawa do Nowego Targu na mecz z trzecioligowym Podhalem. Przed losowaniu przyjęto zasadę, że gospodarzami spotkań będą drużyny z niższych klas rozgrywkowych, a jeśli trafią na siebie dwa zespoły z tej samej ligi, o wyborze gospodarza zadecyduje kolejność w tabeli.Pula nagród w Pucharze Polski ustalona w sezonie 2020/2021 wynosi 10 milionów złotych. Dla zwycięzcy PZPN przewidział premię w wysokości 5 milionów złotych.
Zestaw par 1/32 finału:
Odra Opole – Lech Poznań, GKS Bełchatów – Legia Warszawa, Chrobry Głogów – Cracovia, Resovia – Piast Gliwice, Ślęza Wrocław – Wigry Suwałki, (zespół wyłoniony w rozgrywkach Opolskiego ZPN) – Górnik Łęczna, Górnik Polkowice – Arka Gdynia, Wielkopolski ZPN – Korona Kielce, Łódzki ZPN – Widzew Łódź, Garbarnia Kraków – GKS Katowice, Kujawsko-Pomorski ZPN – Zagłębie Sosnowiec, Podhale Nowy Targ – Pogoń Szczecin, Błękitni Stargard lub Legionovia – Warta Poznań, Stomil Olsztyn – GKS Jastrzębie, Radomiak – Miedź Legnica, Podlaski ZPN – Znicz Pruszków, Stal Rzeszów – Podbeskidzie Bielsko-Biała, GKS Tychy – Wisła Płock, Lubuski ZPN – Świt Szczecin, ŁKS Łódź – Śląsk Wrocław, Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Zagłębie Lubin, Sandecja Nowy Sącz – Raków Częstochowa, Lubelski ZPN – Pogoń Siedlce, Skra Częstochowa lub Stal Stalowa Wola – Lechia Gdańsk, Pomorski ZPN – Puszcza Niepołomice, Warmińsko-Mazurski ZPN – Śląski ZPN, Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok, Bruk-Bet Nieciecza – Bytovia Bytów, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Wisła Kraków, Chojniczanka Chojnice – Olimpia Elbląg, Olimpia Grudziądz – Lech II Poznań lub Elena Toruń, Podkarpacki ZPN – Stal Mielec.

Lepsi dostali więcej

Mistrz Polski Legia Warszawa dostanie największy kawałek z finansowego tortu, jaki kluby ekstraklasy dostaną od nadawców telewizyjnych za dokończenie ligowego sezonu. Na konto stołecznego klubu trafi ponad 31 mln złotych.

Legia na zdobyciu mistrzowskiego tytułu zarobi 31 301 833 złotych. Na drugim biegunie znalazł się zdegradowany do niższej ligi ŁKS Łódź, który razem z dodatkiem tzw. spadochronowym otrzyma nie wiele ponad osiem milionów. W sumie kluby PKO Ekstraklasy w tym sezonie z tytułu sprzedaży praw medialnych zarobiły 225 mln złotych. Większość tych pieniędzy zarządzająca rozgrywkami Ekstraklasa SA już przelała na ich konta, a w najbliższych dniach dokona przelewów na pozostałe do wypłacenia 50 mln zł.
Wicemistrz Polski Lech Poznań dostanie 26448039 zł, zaś trzeci w tabeli Piast Gliwice zarobi 20895750 zł. A tyle otrzymają pozostałe kluby: 4. Lechia – 15051567; 5. Śląsk – 11 704 500; 6. Pogoń – 12085650; 7. Cracovia – 12300300; 8. Jagiellonia – 14076900; 9. Górnik – 10085175; 10. Raków – 8881875; 11. Zagłębie – 12419419; 12. Wisła Płock – 8803125; 13. Wisła Kraków – 10754775; 14. Arka – 8574375; 15. Korona – 9791175; 16. ŁKS – 8154708 złotych.

Wyniki 37. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki ostatniej 37. kolejki:
Grupa mistrzowska:
Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 1:2

Gole: Damian Warchoł (90) – Marcin Listkowski (38), Adam Frączczak (81).
Żółte kartki: Slisz, Stolarski – Drygas, Matynia, Frączczak.
Sędziował: Damian Kos (Gdańsk).
Widzów: 5500.
Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 4:0
Gole: Pedro Tiba (6), Christian Gytkjaer (13, 39), Jakub Kamiński (31).
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 8483.
Piast Gliwice – Cracovia 1:1
Gole: Tomasz Jodłowiec (74) – Mateusz Wdowiak (29). Żółte kartki: Loshaj, Van Amersfoort, Dytiatjew (Cracovia).
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 1961.
Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk 1:2
Gole: Krzysztof Mączyński (19) – Omran Haydary (17), Mark Tamas (56 samobójcza). Żółte kartki: Celeban – Makowski, Ze Gomes. Sędziował: Mariusz Złotek (St. Wola).
Widzów: 6723.
Grupa spadkowa:
Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin 0:2

Gole: Bartosz Białek (13), Filip Starzyński (67 karny). Żółte kartki: Matuszek – Balić.
Sędziował: Paweł Gil (Lublin).
Widzów: 4217.
Raków Częstochowa – Wisła Płock 2:1
Gole: Sebastian Musiolik (84), Felicio Brown Forbes (90) – Alan Uryga (39).
Żółte kartki: Petrasek, Tudor, Kun – Pawlak, Szwoch, Kamiński, Sheridan, Garcia.
Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok).
Widzów: 783.
Wisła Kraków – Arka Gdynia 0:1
Gol: Oskar Zawada (41). Żółte kartki: Boguski – Bergqvist. Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław).
Widzów: 4263.
Korona Kielce – ŁKS Łódź 2:0
Gole: Iwo Kaczmarski (72), Daniel Szelągowski (89). Żółte kartki: Żubrowski, Spychała, Gardawski – Wolski.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 1519.

Grupa mistrzowska

  1. Legia 37 69 70:35
  2. Lech 37 66 70:35
  3. Piast 37 61 41:32
  4. Lechia 37 56 48:50
  5. Śląsk 37 54 51:46
  6. Pogoń 37 54 37:39
  7. Cracovia 37 53 49:40
  8. Jagiellonia 37 52 48:51
    Grupa spadkowa
  9. Górnik 37 53 51:47
  10. Raków 37 53 51:56
  11. Zagłębie 37 53 61:53
  12. Wisła P. 37 51 45:54
  13. Wisła K. 37 45 44:56
  14. Arka 37 40 39:57
  15. Korona 37 35 29:48
  16. ŁKS Łódź 37 24 33:68

Koniec gry w ekstraklasie

W miniony weekend zakończyły się rozgrywki naszej piłkarskiej ekstraklasy. Już wcześniej tytuł zapewniła sobie Legia Warszawa, w ostatniej 37. kolejce wicemistrzostwo przyklepał Lech Poznań, zaś brązowe medale Piast Gliwice. Z ligi spadły natomiast zespoły ŁKS Łódź, Korony Kielce i Arki Gdynia.

Zakończony w minioną niedzielę sezon w naszej piłkarskiej ekstraklasie rozpoczął się 19 lipca 2019 roku i przez pandemię koronawirusa trwał dokładnie 367 dni, najdłużej w historii. A to przecież jeszcze nie koniec zmagań, bo w piątek 24 lipca w Lublinie dwa zespoły ekstraklasy, Cracovia i Lechia Gdańsk, zagrają w finale Pucharu Polski. Nowe rozgrywki zainauguruje mecz o Superpuchar Polski – 9 sierpnia mistrz Polski Legia zagra na swoim stadionie ze zdobywcą Pucharu Polski. Nim wystartuje nowy sezon ligowy, tegoroczny mistrz kraju, Legia, rozpocznie walkę o awans do Ligi Mistrzów. Pierwsza runda eliminacji ma się odbyć się w dniach 18-19 sierpnia. Ze względu na napięty kalendarz UEFA zrezygnowała z meczów rewanżowych. Jeśli Legia wygra, kolejne spotkanie w tych rozgrywkach zagra już tydzień później, w przypadku przegranej trafi do II rundy kwalifikacji Ligi Europy, która odbędzie się dopiero w połowie września. Nowy sezon PKO Ekstraklasy ma wystartować 22 sierpnia.
Co pokażą w pucharach?
Nigdy przerwa letnia nie trwała tak krótko. Po pierwszej kolejce ligowej zostanie rozegrana II runda eliminacji Ligi Mistrzów (25-26 sierpnia) oraz I runda eliminacji Ligi Europy (27 sierpnia) z udziałem Lecha Poznań, Piasta Gliwice oraz Cracovii lub Lechii. W tym roku z powodu pandemii rywalizacja o awans do fazy grupowej obu europejskich pucharów będzie czystą loterią, bo UEFA w pierwszych rundach kwalifikacyjnych zrezygnowała z rewanżów i o awansie do kolejnego etapu zmagań decydować będzie jedno spotkanie na boisku wyłonionego losowo gospodarza. Ale żeby wygrać cztery mecze, też trzeba mieć mocny zespół.
Tymczasem nasze „eksportowe” ekipy tuż po zakończeniu ligowych rozgrywek zaczęły tracić kluczowych graczy. Legia już na początku lipca musiał odesłać do AS Monaco bramkarza Radosława Majeckiego, a trener Aleksandar Vuković w meczach o Ligę Mistrzów nie będzie mógł wystawić kontuzjowanych Marka Vesovicia, Jose Kante i Vymara Sanogo, a na razie stołeczny klub pozyskał jedynie z Lechii Gdańsk bocznego obrońcę Filipa Mladenovicia. Jeszcze poważniejszy ubytek będzie musiał w swoim zespole zapełnić trener Lecha Dariusz Żuraw, bo z jego ekipy odszedł jej najskuteczniejszy strzelec Duńczyk Christian Gytkjaer, a drugi pod względem skuteczności w „Kolejorzu” Kamil Jóźwiak bardzo chce opuścić Polskę juz tego lata. Na miejsce Gytkjaera, który w minionym sezonie strzelił 24 gole i został królem snajperów ekstraklasy, przychodzi Szwed Mikael Ishak, który w ostatni sezon spędził w niemieckiej 2. Bundeslidze, w barwach zespołu FC Nuerberg, dla którego zdobył jedną bramkę. Nie miejmy złudzeń, że te nietypowe z powodu pandemii kwalifikacje europejskich pucharów będą dla polskich zespołów lepsze od poprzednich. Gwoli przypomnienia – rok temu ówczesny mistrz Polski Piast przegrał u siebie z BATE Borysów, a później jeszcze z FC Ryga, co było kompromitacją. Cracovia nie dała rady DAC Dunajska Streda, zaś Legia, po przejściu slabeuszy – FC Europa, Kuopion Pallloseura i Atromitos Ateny, odpadła z Glasgow Rangers, a Lechia nie sprostała Broendby Kopenhaga.
Taka liga, jak jej piłkarze
Ekstraklasa SA swoje wyróżnienia rozdała zaraz po zakończeniu niedzielnych meczów ostatniej kolejki spotkań w grupie mistrzowskiej. Dzień wcześniej sezon zakończyły zespoły z grupy spadkowej, ale z nich nikt nie został nagrodzony, co wydaje się jak najbardziej zrozumiałe. Piłkarzem sezonu 2019/2020 został pomocnik Piasta Jorge Felix. W tej kategorii o wyborze decydowali piłkarze klubów ekstraklasy. Hiszpan w tym najbardziej miarodajnym plebiscycie wyprzedził Chorwata Domagoja Antolicia (Legia) oraz Duńczyka Christiana Gytkjaera (Lech).
W pozostałych kategoriach zwycięzców wybierała 14-osobowa kapituła złożonej z dziennikarzy, ekspertów oraz przedstawicieli Ekstraklasy S.A. i PZPN. Oto jej aktualny skład: Michał Kołodziejczyk, Krzysztof Marciniak i Żelisław Żyżyński (Canal+), Michał Zawacki, Robert Podoliński (TVP Sport), Wojciech Bajak (Ekstraklasa.org), Michał Zachodny (PZPN), Mateusz Januszewski (EkstraStats), Mateusz Rokuszewski (Weszło), Łukasz Olkowicz (Przegląd Sportowy), Paweł Kapusta(Sportowe Fakty), Andrzej Janisz (Polskie Radio), Paweł Wilkowicz (Sport.pl) i Roman Kołtoń (niezrzeszony).
Wybór piłkarzy dość wymownie zweryfikował oceny członków kapituły, którzy zawodnika Piasta nie nagrodzili w żadnej z kategorii. Bramkarzem sezonu został po raz drugi w karierze Dusan Kuciak ( W liczbie obronionych strzałów słowacki golkiper Lechii Gdańsk należał do ligowej czołówki, ale do jedenastki kolejki trafiał najwięcej razy i pewnie ten fakt przeważył przy jego wyborze. Najlepszym obrońcą sezonu, także po raz drugi w karierze, uznano Artura Jędrzejczyka (Legia Warszawa). Kandydatura kapitana mistrzowskiej drużyny i zarazem jednego z nielicznych reprezentantów Polski występujących na co dzień w ekstraklasie choćby z tych powodów jest do zaakceptowania. Na najlepszego pomocnika sezonu kapituła wybrała Domagoja Antolicia (Legia Warszawa), który w minionych rozgrywkach strzelił trzy gole i liczył pięć asyst, co jest dorobkiem znacznie skromniejszym od osiągniętego przez Jorge Felixa w Piaście. Ale o jego wyborze przesądziły statystyczne wyliczenia liczby podań.
W przypadku najlepszego napastnika sezonu wybór mógł być tylko jeden, bo zwykle najbardziej na taki tytuł zasługuje król strzelców, a że w minionym sezonie najwięcej goli (24) strzelił Christian Gytkjaer, to właśnie Duńczyk zgarnął to wyróżnienie. Najlepszym młodzieżowcem w ekstraklasie kapituła uznała Michała Karbownika (Legia Warszawa), ale gdyby ktoś zażądał uzasadnienia, to właściwie nic konkretnego na korzyść tego młodego gracza nie przemawia, poza powielaną obiegową opinią, że jest nadzwyczaj utalentowany.
Vuković trenerem sezonu
Na najlepszego trenera wybrano Aleksandara Vukovicia, który doprowadził Legię do mistrzowskiego tytułu notując najwięcej zwycięstw. Pod względem bilansu bramkowego legionistom dorównał jedynie Lech – oba zespoły zakończyły rozgrywki z identycznym dorobkiem 70:35. Za sukces Vukovicia należy też uznać zwycięstwo 7:0 nad Wisłą Kraków, najwyższe w ekstraklasie od piętnastu lat.
Z pewnością jednak na ten laur zasłużył też szkoleniowiec Piasta Gliwice Waldemar Fornalik, który co prawda w tym sezonie nie obronił mistrzowskiego tytułu, lecz jeśli zważy się, że po poprzednim sezonie z jego zespołu odeszła niemal połowa podstawowych graczy, to tak szybka odbudowa siły zespołu, pamiętając o jego znacznie skromniejszym budżecie i możliwościach od posiadanych przez warszawski klub, zasługuje na nie mniejsze uznanie, niż dokonania Vukovicia. Gdyby jednak przyjąć za kluczowe kryteria widowiskowości gry oraz promowania młodych polskich zawodników, to tytuł trenera sezonu bez wątpienia zgarnąłby Dariusz Żuraw z Lecha Poznań.
Najlepsi strzelcy PKO Ekstraklasy:
24 gole – Christian Gytkjaer (Lech),
16 goli – Igor Angulo (Górnik), Jorge Felix (Piast),
15 goli – Damjan Bohar (Zagłębie),
14 goli – Flavio Paixao (Lechia), Jarosław Niezgoda (Legia).

Mecze o pietruszkę

W naszej piłkarskiej ekstraklasie pozostała do rozegrania już tylko jedna kolejka spotkań, ale wszystkie najważniejsze rozstrzygnięcia już zapadły. Wcześniej wyłoniono całą trójkę spadkowiczów (ŁKS, Korona i Arka), mistrza Polski (Legia), a w minioną środę miejsca na podium zapewniły sobie Lech i Piast. Jedną niewiadomą jest jeszcze tylko kolejność tych drużyn w tabeli.

Legia Warszawa już w 35. kolejce przyklepała mistrzowski tytuł pokonując u siebie Cracovię 2:0, więc na wyjazdowy środowy mecz z Lechią Gdańsk w 36. serii spotkań trener stołecznej drużyny Aleksandar Vuković wystawił mocno rezerwowy skład. Nie tylko on postanowił wykorzystać okazję, że dwa ostatnie mecze sezonu są już de facto o „pietruszkę”. Przeglądu kadr dokonali trenerzy wszystkich zespołów, nawet Lecha Poznań, Piasta Gliwice i Śląska Wrocław, chociaż te zespoły jeszcze miały o co walczyć. Wrocławianie mieli jeszcze matematyczną szansę na zajęcie premiowanego startem w europejskich pucharach trzeciego miejsca, ale do tego potrzebne było im zwycięstwo na Jagiellonią w Białymstoku i porażka Lecha w Krakowie z Cracovią. Oba warunki nie zostały jednak spełnione, bo białostocczanie pokonali Śląsk 2:1, a „Kolejorz” także 2:1 wygrał starcie z „Pasami”. Poznański zespół zyskał na tym podwójnie, bo nie tylko odskoczył czwartym w tabeli wrocławianom na bezpieczny dystans i przyklepał miejsce na podium, lecz za sprawą niespodziewanej porażki Piasta Gliwice w Szczecinie z Pogonią (0:1) awansował na drugie miejsce i potrzebuje już tylko jednego punktu, żeby zakończyć sezon jako wicemistrz kraju. Gliwiczanie mogli z „Portowcami” zremisować, bo w 94. minucie prowadzący zawody arbiter z Siedlec Krzysztof Jakubik podyktował na ich korzyść rzut karny. Doskonałą okazję do zdobycia gola zmarnował jednak Hiszpan Gerard Badia, którego strzał obronił chorwacki bramkarz Pogoni Dante Stipica.
W ostatniej kolejce Lech podejmie u siebie na Bułgarskiej Jagiellonię Białystok, zaś Piast także na swoim boisku zmierzy się z Cracovią. Żeby wyprzedzić lechitów w tabeli, gliwicki zespół musi pokonać „Pasy, co nie powinno być raczej trudne, bo trener Cracovii oszczędza najlepszych graczy na finał Pucharu Polski z Lechią, ale warunkiem koniecznym jest jeszcze porażka Lecha w starciu z Jagiellonią.
Zarządzająca rozgrywkami spółka Ekstraklasa SA przygotowała nowy zestaw medali za zajęcie trzech pierwszych lokat w lidze. Ważą 245 gramów i zostały wykonane z mosiądzu. „Po wygrawerowaniu logotypów i napisów został im ręcznie nadany kształt na prasie balansowej. Oszlifowane i wypolerowane zostały pokryte czystym 24-karatowym srebrem i złotem. W przypadku medali dla mistrza jest to żółte złoto, natomiast brązowe pokryto złotem czerwonym” – napisano na stronie internetowej ekstraklasa.org. Do Poznania i Gliwic trzeba będzie jednak na wszelki wypadek przywieźć dwa komplety medali – srebrnych i brązowych, bo w futbolu cuda się zdarzają.
Reszta meczów w 37. kolejce będzie już naprawdę tylko sparingami, ale może dzięki temu trenerzy ponownie dadzą szansę młodym i obiecującym piłkarzom. Bułgarski trener Jagiellonii Iwajło Petew w meczu ze Śląskiem pozwolił udanie zadebiutować w ekstraklasie 16-letniemu bramkarzowi Xavierowi Dziekońskiemu i dzięki temu wiemy, że w białostockim klubie pojawił się talent być może na miarę Bartłomieja Drągowskiego, który dzisiaj z powodzeniem radzi sobie w Serie A w bramce Fiorentiny. Trener Vuković w meczu z Lechią dał zagrać Arielowi Mosórowi i Szymonowi Włodarczykowi. To synowie znanych przed laty piłkarzy, także Legii, Piotra Mosóra i Piotra Włodarczyka. W Wiśle Płock w spotkaniu z Koroną Kielce błysnął strzelec dwóch goli 17-letni Dawid Kocyła.
Nie każdy debiut w ekstraklasie bywa udany, o czym przekonał się 27-letni bramkarz Lecha Karol Szymański, który w meczu z Cracovią popełnił kompromitujący błąd przepuszczając pod stopą piłkę zagraną do niego przez stopera.

Zestaw par ostatniej, 37. kolejki
Grupa mistrzowska (wszystkie mecze w niedzielę 19 lipca, godz. 17:30): Legia Warszawa – Pogoń Szczecin, Piast Gliwice – Cracovia, Śląsk Wrocław – Lechia Gdańsk, Lech Poznań – Jagiellonia Białystok
Grupa spadkowa (wszystkie mecze w sobotę 18 lipca, godz. 17:30): Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin, Wisła Kraków – Arka Gdynia, Raków Częstochowa – Wisła Płock, Korona Kielce – ŁKS Łódź.

Wyniki 36. kolejki PKO Ekstraklasy

Grupa mistrzowska:
Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 0:0

Żółte kartki: Kałuziński – Slisz, Luis Rocha.
Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 5747.
Cracovia – Lech Poznań 1:2
Gole: Dorde Crnomarković (80 samobójcza) – Christian Gytkjaer (25), Filip Marchwiński (72). Żółte kartki: Jablonsky, Rapa – Satka, Moder, Ramirez. Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork). Widzów: 3216.
Pogoń Szczecin – Piast Gliwice 1:0
Gol: Tomas Podstawski (21).
Żółte kartki: Żurawski, Stipica, Drygas – Kirkeskov, Czerwiński. Sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów: 996
Jagiellonia Białystok – Śląsk Wrocław 2:1
Gole: Taras Romanczuk (12), Jakov Puljić (72) – Mark Tamas (41). Żółte kartki: Boadvarsson – Pich, Chrapek. Czerwona kartka: Chrapek (85., za drugą żółtą). Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 3315

Grupa spadkowa:
Arka Gdynia – Górnik Zabrze 1:2

Gole: Marcus Vinicius (48) – Michał Koj (13), Alasana Manneh (82). Żółte kartki: Paluszek – Zbozień. Czerwona kartka: Paluszek (86., za drugą żółtą). Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 1872.
Wisła Płock – Korona Kielce 3:1
Gole: Angel Garcia (30), Dawid Kocyła (41, 44) – Alan Uryga (1 samobójcza). Żółte kartki: Gjertsen, Furman, Szwoch, Merebaszwili – Pierzchała, Papadopulos, Tzimopoulos, Szymusik. Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów: 727.
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 3:1
Gole: Filip Starzyński (31), Sasza Żivec (38), Łukasz Poręba (57) – Alon Turgeman (9).
Żółte kartki: Żivec, Guldan – Kuveljić, Wojtkowski. Sędziował: Paweł Gil (Lublin).
Widzów: 1153.
ŁKS Łódź – Raków Częstochowa 3:2
Gole: Michał Trąbka (16), Samu Corral (51, 71) – Samu Corral (13 samobójcza), Maciej Wolski (39 samobójcza). Żółte kartki: Corral, Dąbrowski, Srnić – Schwarz, Bartl, Oziębała, Tijanić. Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 968.

Grupa mistrzowska

  1. Legia 36 69 69:33
  2. Lech 36 63 66:35
  3. Piast 36 60 40:31
  4. Śląsk 36 54 50:44
  5. Cracovia 36 52 48:39
  6. Lechia 36 53 46:49
  7. Jagiellonia 36 52 48:47
  8. Pogoń 36 51 35:38
    Grupa spadkowa
  9. Górnik 36 53 51:45
  10. Wisła P. 36 51 44:52
  11. Raków 36 50 49:55
  12. Zagłębie 36 50 59:53
  13. Wisła K. 36 45 44:55
  14. Arka 36 37 38:57
  15. Korona 36 32 27:48
  16. ŁKS Łódź 36 24 33:66

Wyniki 35. kolejki PKO Ekstraklasy

Wyniki 35. kolejki:
Grupa mistrzowska:

Legia Warszawa – Cracovia 2:0
Gole: Tomas Pekhart (23), Walerian Gwilia (75). Żółte kartki: André Martins, Wszołek, Slisz, Cholewiak – Loshaj, Wdowiak. Sędziował: Jarosław Przybył. Widzów: 5500.
Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:2
Gole: Israel Puerto (29), Przemysław Płacheta (45) – Adam Frączczak (23 karny), Kacper Smoliński (84). Żółte kartki: Puerto – Matynia, Zech. Sędziował: Paweł Raczkowski. Widzów: 5668.
Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 2:0
Gole: Piotr Parzyszek (12), Jorge Felix (14).
Żółte kartki: Milewski – Borysiuk, Camara, Błyszko. Czerwona: Milewski (45., za drugą żółtą). Sędziował: Tomasz Kwiatkowski. Widzów: 1439.
Lech Poznań – Lechia Gdańsk 2:0
Gole: Dani Ramirez (5), Robert Gumny (22), Kamil Jóźwiak (45) – Omran Haydary (42), Ze Gomes (47). Żółte kartki: Satka, Mleczko – Nalepa. Czerwona kartka: Conrado (89., Lechia). Sędziował: Krzysztof Jakubik. Widzów: 6432.

Grupa spadkowa:
Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 4:1

Gole: Igor Angulo (20, 71), Jarosław Jach (60 samobójcza), Jesus Jimenez (86) – Petr Schwarz (4 karny). Żółte kartki: Wiśniewski, Jirka, Prochazka (Górnik). Sędziował: Łukasz Szczech. Widzów: 3869.
Zagłębie Lubin – Wisła Płock 0:1
Gol: Mateusz Szwoch (49). Żółte kartki: Guldan, Jończy, Balić – Adamczyk, Kocyła. Czerwona kartka: Guldan (90., za drugą żółtą). Sędziował: Piotr Lasyk. Widzów: 1224.
Arka Gdynia – ŁKS Łódź 3:2
Gole: Marcus Vinicius (19), Michał Nalepa (41 karny), Maciej Jankowski (45) – Samu Corral (55), Łukasz Sekulski (85). Żółte kartki: Młyński – Ricardo Guima, Klimczak. Sędziował: Artur Aluszyk. Widzów: 1579.
Wisła Kraków – Korona Kielce 1:1
Gole: Alon Turgeman (7) – Daniel Szelągowski (34). Żółte kartki: Janicki, Wojtkowski, Basha, Klemenz, Niepsuj, Pawłowski – Cebula, Długosz. Czerwona kartka: Hołownia (30., Wisła, za brutalny faul). Sędziował: Wojciech Myć. Widzów: 4223.

Grupa mistrzowska

  1. Legia 35 68 69:33
  2. Piast 35 60 40:30
  3. Lech 35 60 64:34
  4. Śląsk 35 54 49:42
  5. Cracovia 35 52 47:37
  6. Lechia 35 52 46:49
  7. Jagiellonia 35 49 46:46
  8. Pogoń 35 48 34:38
    Grupa spadkowa
  9. Górnik 35 50 49:44
  10. Raków 35 50 47:52
  11. Wisła P. 35 48 41:51
  12. Zagłębie 35 47 56:52
  13. Wisła K. 35 45 43:52
  14. Arka 35 37 37:55
  15. Korona 35 32 26:45
  16. ŁKS Łódź 35 21 30:64

Lechici zatrzymali Legię

Zespół Legii już w 33. kolejce mógł przyklepać mistrzowski tytuł, ale przeszkodził mu w tym Piast Gliwice, zaś w miniony weekend koronację odwlekli gracze Lecha Poznań, pokonując u siebie legionistów 2:1. Rozstrzygnęła się natomiast rywalizacja w strefie spadkowej – z ligi spadają ŁKS Łódź, Korona Kielce i Arka Gdynia.

Dwa lata temu Legia świętowała zdobycie mistrzostwa Polski na stadionie w Poznaniu, w obecnej edycji ten scenariusz się jednak nie powtórzył. Ekipa „Kolejorza”, która w fazie zasadniczej sezonu przegrała oba spotkania z legionistami (w Warszawie 1:2 i u siebie 0:1), tym razem stawiła liderowi ekstraklasy twardy opór i wygrała 2:1 po trafieniach młodzieżowców – 22-letniego Kamila Jóźwiaka i 18-letniego Jakuba Kamińskiego. Dla stołecznej drużyny gola strzelił 35-letni Igor Lewczuk. To był rzadki przypadek w naszej lidze, że wszystkie bramki w spotkaniu zdobyli polscy piłkarze. Dla przeciwwagi – w wygranym przez Cracovię 3:0 wyjazdowym meczu z Lechią Gdańsk wszystkie gole strzelili obcokrajowcy, którzy w kadrze tego krakowskiego klubu mają miażdżącą przewagę liczebną nad rodzimymi graczami.
Gdyby Legia w Poznaniu zdobyła choćby tylko jeden punkt, mogłaby już świętować mistrzostwo Polski. Spotkanie wyglądało zupełnie inaczej niż to miesiąc temu, gdy Legia dość szybko zdobyła bramkę i spokojnie czekała na rywala na swojej połowie. Tym razem role się odwróciły, bo słabo grający w defensywie warszawianie stracili dwa gole i to oni musieli po przerwie gonić wynik. Ale chociaż zagrali dużo lepiej, starczyło to tylko na zdobycie jednej bramki. Gracze „Kolejorza” na więcej legionistom nie pozwolili i dowieźli korzystny wynik do końcowego gwizdka, dzięki czemu nie musieli oglądać mistrzowskiej fiesty w wykonaniu rywali. Co się odwlecze, to nie uciecze, bo w najbliższy weekend Legia może przyklepać tytuł na swoim stadionie spotkaniu z Cracovią.
Do ostatecznych rozstrzygnięć, przynajmniej na boisku, w 34. kolejce doszło natomiast w grupie spadkowej. Wyjazdowa wygrana Wisły Kraków 2:1 ze zdegradowanym już wcześniej do I ligi ŁKS Łódź pogrążyła Koronę Kielce, zaś kielczanie, remisując 1:1 u siebie z Arką, pozbawili także gdyńską drużynę szans na utrzymanie w ekstraklasie. I tak na trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek rywalizacja w dolnej połówce tabeli de facto się zakończyła.
Ale właściciele Korony i Arki jeszcze mają nadzieję na odmianę losu i uniknięcie degradacji przy zielonym stoliku. A to dlatego, że według wszelkich wyliczeń następnego sezonu, który z powodu pandemii rozpocznie się później niż zazwyczaj, a będzie się musiał wcześniej skończyć ze względu na przełożone mistrzostwa Europy. Przyspieszyć startu nowego sezonu się nie da – ekstraklasa zakończy rozgrywki 19 lipca, ale I liga de facto dopiero 31 lipca, bo wtedy odbędzie się finał baraży o awans do ekstraklasy. Potem zawodnicy muszą dostać krótkie urlopy, a po powrocie z wakacji jeszcze mieć czas na przygotowanie się do nowego sezonu, który musi zakończyć się najpóźniej w połowie maja, na trzy tygodnie przed rozpoczęciem turnieju Euro 2021. 37 kolejek ekstraklasy, a do tego dochodzą jeszcze terminy na rozgrywki w Pucharze Polski, nie uda się rozegrać przy zachowaniu normalnego rytmu tygodniowego. Byłoby to możliwe w przypadku rezygnacji z fazy play off, czyli w klasycznym dwurundowym systemie rozgrywek, bo na to potrzeba 30 kolejek ligowych. Takie rozwiązanie wiąże się jednak ze sporymi stratami finansowymi, bo nadawcy telewizyjni posiadający prawa do pokazywania meczów ekstraklasy na pewno nie zapłacą ustalonej w kontraktach kwoty, tylko pomniejszą ją o wartość nie rozegranych meczów. A jednak kolejka ligowa mniej to dla ekstraklasy strata około 6 mln złotych, czyli rezygnacja z fazy play off oznacza stratę blisko 30 mln złotych.
Dlatego rozpatrywany jest też trzeci wariant – przyspieszenie i tak już uchwalonej reformy rozgrywek, czyli powiększenie ekstraklasy do 18 zespołów i dwurundowy system w formacie ESA34. Przyjęcie takie rozwiązania to byłoby szansą dla Korony i Arki na uniknięcie spadku, a jedynym zdegradowanym do I ligi byłby 16. w tabeli ŁKS Łódź. Na razie w tej sprawie trwają targi i zakulisowe negocjacje. Zarząd spółki Ekstraklasa SA spotka się na naradzie 24 lipca i może wtedy coś postanowi.

Fiesta Legii odłożona

W 33. kolejce zespół Legii Warszawa mógł przyklepać już tytuł mistrza Polski, ale warunkiem było pokonanie wicelidera tabeli Piasta Gliwice. „Wojskowi” jednak tylko zremisowali na własnym stadionie 1:1, chociaż od 55. minuty grali z przewagą jednego zawodnika. Zatem na koronację legioniści będą musieli jeszcze poczekać.

Piast fatalnie zaczął fazę play off i do Warszawy przyjechał trochę zdołowany po dwóch porażkach z rzędu, z Lechem Poznań i Lechią Gdańsk, natomiast stołeczny zespół miał za sobą wygraną ze Śląskiem u siebie i wyjazdowy remis w Białymstoku z Jagiellonią. Gliwiczanie już pogodzili sie z myślą, że nie obronią mistrzowskiego tytułu, bo Legię w tym sezonie zwycięstwa w rozgrywkach może pozbawić już tylko jakiś kataklizm. Ale ekipa trenera Waldemara Fornalika wciąż ma szansę na wywalczenie miejsca na podium, co jest równoznaczne z występem w kwalifikacjach do Ligi Europy. Po fazie zasadniczej gracze Piasta byli już tego niemal pewni, lecz przez te dwie porażki roztrwonili solidną przewagę punktową nad zespołami Lecha i Śląska Wrocław, więc chcąc nie chcąc musieli podjąć na Łazienkowskiej walkę.
Do przerwy potyczka dwóch czołowych ekip ekstraklasy mocno swoją jakością zawiodła oczekiwania sześciu tysięcy przybyłych na stadion widzów. Gra toczyła się przeważnie w środku pola, a bramkarze obu drużyn nie mieli niewiele okazji do wykazania się. Po zmianie stron przez pierwsze 10 minut przebieg gry wyglądał podobnie i pewnie tak byłoby już do końca, gdyby nie obrońca Piasta Bartosz Rymaniak, który w 53. i 55. minucie zarobił żółte kartki, co jak wiadomo skutkuje wyrzuceniem z boiska. Sędziujący mecz Szymon Marciniak szybko jednak wyrównał szanse, bo w 59. minucie za raczej przypadkowy faul Pawła Wszołka na Sebastianie Milewskim bez żadnego zawahania i konsultacji z VAR-em podyktował „jedenastkę” dla zespołu gości, którą na bramkę zamienił niezawodny Hiszpan Jorge Felix.
Trener Legii Aleksandar Vuković po meczu cierpko skomentował taka postawę arbitra: „Jeden niepotrzebny błąd dał sędziemu pretekst, a ten akurat sędzia dużo nie potrzebuje, żeby zagwizdać karnego przeciwko Legii”.
Legioniści mimo przewagi jednego gracza potrzebowali aż kwadransa żeby doprowadzić do wyrównania. W 84. minucie gola na 1:1 strzelił wprowadzony w 73. minucie 18-letni Maciej Rosołek i mecz zakończył się podziałem punktów, co oznacza, że Legia na koronację będzie musiała poczekać. Być może nastąpi to 4 lipca, bo tego dnia warszawianie zagrają w Poznaniu z ekipą „Kolejorza” (niedzielny mecz Lecha ze Śląskiem we Wrocławiu zakończył się po zamknięciu wydania, a te dwa zespoły, plus Piast, jeszcze mają matematyczne szanse na przegonienie Legii). Stołeczny zespół ma jednak poważny kłopot, bo kadrę zespołu mocno przetrzebiła plaga kontuzji.
W grupie spadkowej z walki o utrzymanie odpadły już trzy zespoły. ŁKS Łódź w poprzedniej kolejce stracił ostatnie szanse na wybronienie się przed degradacją, a swoja słabość w 33. kolejce potwierdził przegrywając na wyjeździe z Wisłą Płock 0:2. Zmiana trenera nic łodzianom nie pomogła, bowiem pod wodzą Wojciecha Stawowego w siedmiu spotkaniach wywalczyli tylko jeden punkt. Do spadku z ekstraklasy w tej kolejce po wyjazdowej porażce 1:2 z Zagłębiem Lubin przybliżyła się też Korona Kielce, niewiele też lepiej wygląda sytuacja Arki Gdynia, która przegrała z Rakowem Częstochowa 2:3. Tym zwycięstwem częstochowianie za jednym zamachem zapewnili sobie oraz ekipie Górnika Zabrze utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, co chyba trochę zdemobilizowało zabrzański zespół, bo na swoim boisku przegrał on z Wisłą Kraków 0:1. Wygrywając w Zabrzu ekipa „Białej Gwiazdy” powiększyła swoją przewagę nad 14. Arką do ośmiu punktów, zaś nad 15. Koroną do 11, straciła jednak na jaki czas swojego lidera Jakuba Błaszczykowskiego, który musiał opuścić boisko jeszcze przed przerwą z powodu kontuzji.
Wisła ma jeszcze taki handicap, że drużyny Arki i Korony będzie gościć na swoim stadionie, zatem wygląda na to, w Gdyni i Kielcach kibice w przyszłym sezonie będą chodzić na mecze pierwszoligowe. A ŁKS w tej lidze zagra być może w derbach z Widzewem.