Bigos tygodniowy

16 sie 2022

W rzece Odrze nadszedł „dzień, w którym wypłynęła ryba”.

Gdyby władza PiS okazała w reakcji na sygnały o katastrofie ekologicznej w tej rzece choćby cząstkę tej czujności, którą wykazała zawieszając w poniedziałek rano odwieszonego w piątek sędziego Igora Tuleyę, to rozmiary tej klęski żywiołowej mogłyby być nie tak rozległe i rozpaczliwe, jak są. Bigos chciałby wierzyć w przewidywania, że „PiS płynie z nurtem zatrutej Odry.


Tym, którzy zadają sobie pytanie, dlaczego PiS ustąpił, choć tylko formalnie, w sprawie tzw. „Izby Dyscyplinarnej”, a nie chce ustąpić w mniej na pozór znaczącej sprawie odwieszenia zawieszonych sędziów m.in. Tulei i Gąciarka, Bigos sugeruje przyjęcie następującej interpretacji: „Izba Dyscyplinarna” to dla ogromnej części obserwatorów abstrakcja. Przywrócenie do orzekania konkretnych sędziów, z ich twarzami i nazwiskami, to bijący w oczy konkret, który stałby się jawnym dowodem kapitulacji PiS. A oni boją się wyjść na miękiszonów wobec własnego, twardego elektoratu.


Ciocia Manowska w roli „sierotki Małgosi”, przebierająca w plastikowych kulkach-niespodziankach, była naprawdę rozkoszna. Gdy Bigos chodził do szkół, mawiało się o takich zachowaniach „pogrywaniem w kulki”.


To zwykle PiS specjalizuje się w patetycznych, szumnych deklaracjach o „wstawaniu z kolan”, „duszy polskiej” i tym podobnych. Günter Verheugen pisząc głośne słowa, że w kwestii wypłacenia lub niewypłacenia Polsce pieniędzy z KPO, „stawką jest dusza Europy” zażył ich z ich ulubionej, romantycznej mańki.


Sobolewski Krzysztof, mąż swojej zaradnej żony, użył pod adresem Unii Europejskiej frazeologii rodem z kodeksu Hammurabiego, grożąc jej działaniem według trybu „ząb za ząb” i ogniem zaporowym z armat w postaci weta. Słuchajcie Sobolewski, długo się marzeniami o wecie nie pocieszycie, bo Unia szczęśliwie niedługo je zniesie. Po drugie, uważajcie z manipulowaniem przy armacie, bo może wam łapy urwać. Po trzecie, Sobolewski, powtórzcie mi szybciutko, nie ociągajcie się, trzy razy: „Ząb, zupa, ząb”.


Bigos przyjrzał się okładce nowego pisowskiego podręcznika do historii, zatytułowanego „HiT”. Dobór obrazków jest tam co najmniej zastanawiający. Kadr ze Zbigniewem Cybulskim pochodzi z „Popiołu i diamentu”, filmu Andrzeja Wajdy, którego PiS bardzo nie lubi. Margaret Thatcher to uosobienie skrajnego neoliberalizmu gospodarczego, który PiS przecież potępia. Jest też fotografia, która równie dobrze może przedstawiać głodujące dzieci Kampuczy, jak i dzieci komunistycznego Vietcongu, ofiary USA, dzisiejszego sojusznika. Pozostałe fotki, z Herbertem włącznie, dadzą się z PiS skleić, ale w sumie pomieszanie z poplątaniem.


Z tego wszystkiego najmniejszym – nomen omen – problemem było odsłonięcie pomnika Kasztanki Marszałka. A jeszcze mniejszym to, że jezuita Krzysztof Mądel oświadczył, że te wszystkie pielgrzymki, to o dupę potłuc, zawracanie głowy i jemu by się nie chciało tak marnować czasu. Ci jezuici, „synowie Loyoli”, to zawsze sprytnie kombinowali.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...