2 października 2022

loader

Putin pod presją Indii i Chin

Xinhua

лªÉçÕÕƬ£¬ÈöÂí¶ûº±£¨ÎÚ×ȱð¿Ë˹̹£©£¬2022Äê9ÔÂ16ÈÕ Ï°½üƽ³öϯÉϺ£ºÏ×÷×éÖ¯³ÉÔ±¹úÔªÊ×ÀíÊ»áµÚ¶þÊ®¶þ´Î»áÒé²¢·¢±íÖØÒª½²»° µ±µØʱ¼ä9ÔÂ16ÈÕ£¬¹ú¼ÒÖ÷ϯϰ½üƽÔÚÈöÂí¶ûº±¹ú¼Ê»áÒéÖÐÐijöϯÉϺ£ºÏ×÷×éÖ¯³ÉÔ±¹úÔªÊ×ÀíÊ»áµÚ¶þÊ®¶þ´Î»áÒé²¢·¢±íÖØÒª½²»°¡£ÕâÊÇ´ó·¶Î§»á̸ǰ£¬Óë»á¸÷·½¼¯ÌåºÏÓ°¡£ лªÉç¼ÇÕß ÀîÌÎ Éã

Prezydent Rosji Władimir Putin pojawił się w Uzbekistanie na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy i spotkał się z przywódcami azjatyckich państw. Nie wszystko potoczyło się jednak po jego myśli, a jego rozmówcy spóźniali się na spotkania.

Szanghajska Organizacja Współpracy (SCO) to regionalny sojusz, powołany 15 czerwca 2001 roku przez Rosję, Chiny, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan. Obecnie członkami organizacji są także Uzbekistan, Indie, Pakistan oraz Iran, który został przyjęty na zakończonym szczycie i do kolejnego spotkania tej grupy zostanie pełnoprawnym członkiem. Natomiast status obserwatora mają Białoruś, Mongolia i Afganistan, a partnerami dialogu są Azerbejdżan, Armenia, Kambodża, Nepal, Turcja, Sri Lanka oraz przyjęte podczas tego szczytu Arabia Saudyjska i Katar. Obecnie jest paktem o charakterze politycznym, ale istnieją plany przekształcenia Szanghajskiej Organizacji Współpracy w sojusz militarny. Celem SCO jest umacnianie bezpieczeństwa regionalnego w Azji poprzez wielopłaszczyznową współpracę, głównie Rosji i Chin.

Najwyższy organ SCO stanowi Rada Głów Państw zbierająca się na posiedzenie raz do roku. Przewodniczy mu głowa państwa organizującego szczyt, a kolejność przewodniczenia jest ustalana za pomocą alfabetycznego porządku nazw pastw w języku rosyjskim. Do jej zadań należy określanie priorytetów oraz wypracowywanie podstawowych kierunków działania Organizacji. Do jej zadań należy też współpraca z innymi państwami i organizacjami międzynarodowymi, a także rozpatrywanie najbardziej aktualnych międzynarodowych problemów.

Pouczył Putina

Podczas zakończonego szczytu SCO Władimir Putin rozmawiał m.in. z premierem Indii Norendą Modim, który nie tylko spóźnił się na spotkanie, ale też go pouczył. „Prezydencie, wiem, że to nie czas na wojnę” – powiedział do przywódcy Rosji podczas ich pierwszego spotkania od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Według indyjskiej telewizji Modi w rozmowie z Putinem podkreślił znaczenie „demokracji, dyplomacji i dialogu”. Wskazał także, że gdy Rosja rozpoczęła inwazję, to na Ukrainie utknęło „tysiące indyjskich studentów”. Modi podziękował za ewakuację nie tylko Moskwie, ale też Kijowowi.

Jak pisze AFP Putin w odpowiedzi zapewnił Modiego, że chce „jak najszybciej” zakończyć konflikt na Ukrainie i przyznał jednocześnie, że rozumie „obawy” Indii. „Znam twoje stanowisko w sprawie konfliktu na Ukrainie, twoje obawy (…) Zrobimy wszystko, aby jak najszybciej wszystko się skończyło” – oświadczył Putin. Przywódca Kremla oskarżył, także władze napadniętego przez niego kraju o przedłużanie trwającej wojny przez odrzucanie traktatów pokojowych i wszelkich negocjacji ze stroną z rosyjską.

Warto przypomnieć, że mimo tych pouczeń Indie powstrzymały się od wyraźnego potępienia rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a New Delhi nazywa Moskwę „podstawowym filarem indyjskiej polityki zagranicznej ze względu na jej strategiczne partnerstwo na rzecz bezpieczeństwa narodowego”. Putin z kolei stwierdził, że stosunki między Indiami a Rosją „rozwijają się” i że oba kraje mają „uprzywilejowane partnerstwo”.

Spóźnialscy

Prezydent Rosji w trakcie swoich kadencji często zmuszał gości do dłuższego oczekiwania na spotkanie z nim. Tę taktykę stosował nawet wobec najbardziej wpływowych światowych przywódców. Niektórzy domniemają, że opieszałość Putina podczas spotkań ze światowymi przywódcami jest jego taktyką psychologiczną, która sięga początków samych początków jego prezydentury. W 2003 roku Putin spóźnił się nawet na spotkanie z królową o 14 minut. Jednak od czasu rozpętania wojny na Ukrainie to podejście zaczyna się obracać przeciwko niemu. Władymir Putin oprócz wspomnianego spóźnienia się premiera Indii musiał też dłużej poczekać na przywódców Turcji, Kirgistanu i Azerbejdżanu, którzy umyślnie lub nieumyślnie skorzystali ze klasycznej taktyki Putina.

Obawy prezydenta Chin

Chiński prezydent Xi Jinping opisał SCO jako „ważną i konstruktywną siłę podczas załatwiania spraw międzynarodowych i regionalnych”, podkreślając odpowiedzialność państw członkowskich za utrzymanie rozwoju i stabilnego pokoju na kontynencie euroazjatyckim w czasie, gdy w regionie dochodzi do eskalacji konfrontacji granicznych między Kirgistanem i Tadżykistanem oraz Armenią i Azerbejdżanem.

Dla Xi Jinpinga była to pierwsza duża zagraniczna wizyta od rozpoczęcia pandemii koronawirusa, a podczas swojego przemówienia w Samarkandzie chiński przywódca powiedział, że „ludzkość jest na rozdrożu i musi stawić czoła bezprecedensowym wyzwaniom. Musimy wspólnie przeciwstawić się ingerencji w wewnętrzne sprawy innych krajów pod jakimkolwiek pretekstem i mocno trzymać naszą przyszłość i przeznaczenie naszych krajów w swoich rękach”.
Dla niektórych wymowne było to, że Xi Jinping nie uczestniczył w kolacji z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i innymi szefami państw w Samarkandzie. Oficjalnie nieobecność była usprawiedliwiona zasadami zapobiegania Covid-19 obowiązujących w chińskiej delegacji jak podał w piątek Reuters, cytując anonimowe źródło.

Putin z kolei powiedział dziennikarzom, że jego czwartkowe spotkanie z Xi Jinpingiem było „normalne”. Jednak, jak pisze AFP, Putin dziękował chińskiemu przywódcy za jego „wyważone stanowisko” w sprawie inwazji Moskwy na Ukrainę i obiecał mu „wyjaśnienia”, aby rozwiać jego „wszelkie obawy”.

Putin pod presją

Sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział, że prezydent Rosji Władimir Putin, po rozmowach z premierem Indii Norendrą Modim i przywódcą Chin Xi Jinpingiem, jest „pod presją”, aby zakończyć konflikt na Ukrainie. „Wierzę, że to, co słyszymy ze strony Chin i Indii, odzwierciedla obawy na całym świecie o wpływ rosyjskiej agresji na Ukrainę nie tylko pod kątem narodu ukraińskiego” – powiedział szef amerykańskiej dyplomacji, podkreślając, że „to zwiększa nacisk na Rosję, by zakończyła agresję”.

A mimo to się nie śpieszy

„Nasze działania ofensywne w Donbasie nie ustają, posuwają się powoli (…). Plan operacji nie wymaga zmian (…), nam się nie spieszy” – powiedział Putin na konferencji prasowej po zakończeniu swojego przemówienia podczas szczytu.
Przywódca Rosji po raz pierwszy odniósł się do sukcesów armii ukraińskiej, która wyzwoliła spod rosyjskiej okupacji dużą cześć obwodu charkowskiego na północnym wschodzie Ukrainy. „Zobaczymy, jak zakończy się kontrofensywa Ukrainy” – skomentował i zagroził, że Rosja odpowie „bardziej poważnie, jeśli bezpieczeństwo Rosji będzie bardziej zagrożone”. Podkreślił przy tym, że cały czas jego nadrzędnym celem jest „wyzwolenie” całego Donbasu.

Putin oskarżył także Zachód o chęć rozbicia Rosji i powiedział, że w lutym „wysłał rosyjskie siły zbrojne na Ukrainę, aby temu zapobiec”. Prezydent Rosji wyraził także zadowolenie z wysiłków tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie. Powiedział jednak, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie jest przygotowany do prowadzenia rozmów pokojowych.

Putin przyznał, że Erdogan „zawsze proponował spotkania z Zełenskim”, ale choć w Samarkandzie tego nie zrobił, to „wniósł znaczny wkład w próby zakończenia konfliktu”. Do tej wypowiedzi Putina odniósł się na Twitterze doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak. „Putin znów mówi o pragnieniu pokoju? Zadziwiające. +Rozwiązywanie konfliktów+ jest niezwykle proste. Natychmiastowe wycofanie wojsk rosyjskich z całego terytorium Ukrainy” – napisał Podolak.

Reakcja Bidena na groźby Putina

Jeśli chodzi o groźbę poważnej odpowiedzi w kierunku Ukraińców za udaną kontrofensywę, Joe Biden ostrzegł Władimira Putina przed użyciem na Ukrainie broni masowego rażenia. „Nie rób tego. Nie rób tego. Nie rób tego – powtórzył trzykrotnie Biden – To zmieniłoby oblicze wojny na Ukrainie na coś, co nie wydarzyło się od II wojny światowej”.
Zapytany o skutki przekroczenia tej granicy przez Putina, Biden nie określił konkretnych kroków, które strona amerykańska podjęłaby w odpowiedzi, ale podkreślił, że z pewnością będą „konsekwencje” dla Rosji.

„To będzie miało konsekwencje – powiedział Biden – Staną się na świecie pariasem bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. I w zależności od zakresu tego, co zrobią, określona zostanie reakcja”.

Co ustalono?

Przywódcy SCO podpisali i opublikowali deklarację z Samarkandy. Potwierdza ona, że ​duże znaczenie ma wspólne działanie na rzecz budowania nowego typu stosunków międzynarodowych, charakteryzujących się wzajemnym szacunkiem, uczciwością i sprawiedliwością oraz kooperacją typu win-win. Podczas 22. posiedzenia Rady Głów Państw wydano również szereg oświadczeń i dokumentów dotyczących zapewnienia globalnego bezpieczeństwa żywnościowego, międzynarodowego bezpieczeństwa energetycznego, przeciwdziałania zmianom klimatycznym oraz utrzymania bezpiecznego, stabilnego i zróżnicowanego łańcucha dostaw.

Gospodarzem kolejnego szczytu Indie

Premier Narendra Modi ma być gospodarzem przyszłorocznego szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO) po tym, jak Indie przejęły w piątek od Uzbekistanu przewodnictwo w bloku stanowionym na ten moment przez osiem państw. Do czasu 23. Spotkania Rady Szefów Państw SCO w New Delhi zmieni się ona w blok dziewięciu państw w związku z pełnym przyjęciem w poczet członkowski Iranu.

A zapowiada się, że podczas nadchodzącego szczytu nastąpi kolejne rozszerzenie organizacji, gdyż sam prezydent Turcji powiedział ostatnio państwowej agencji informacyjnej Anadolu, że Turcja jest zainteresowana członkostwem w Szanghajskiej Organizacji Współpracy i chciałby omówić ten temat właśnie na szczycie w Indiach. Agencja DPA zauważyła, że ​​Turcja stałaby się w ten sposób pierwszym krajem członkowskim NATO, który należałby do SCO, w którym dominującą pozycję mają Chiny i Rosja.

ALF/PAP

Redakcja

Poprzedni

Gospodarka 48 godzin

Następny

Największy mord od czasów Srebrenicy