Lewandowski zmienił plany

Niemiecki tabloid „Bild”, atakujący od miesięcy w niewybredny sposób Roberta Lewandowskiego, nagle złagodził ton donosząc, że polski napastnik zrezygnował z planów odejścia z Bayernu Monachium.

 

Lewandowski jeszcze w żadnej publicznej wypowiedzi otwarcie nie powiedział, że chce odejść z Bayernu Monachium. Mimo to od wielu miesięcy w mediach w Hiszpanii, Anglii i Niemczech, a także w Polsce, pojawiały się wieści na temat transferu Roberta Lewandowskiego. Spekulacje nasiliły się zwłaszcza po zmianie przez polskiego napastnika agenta. Sugerowano, że zatrudniając w miejsce Cezarego Kucharskiego znanego w futbolowym świecie specjalistę od trudnych transferów Phiniego Zahaviego, tego samego, który pomógł Neymarowi przenieść się z Barcelony do Paris Saint-Germain, kapitan reprezentacji Polski chciał zrealizować swoje rzekomo największe sportowe marzenie jakim jest gra w Realu Madryt.

Zahavi nie okazał się jednak lepszym negocjatorem od Kucharskiego. „Bild” twierdzi, że zainteresowanie „Królewskich” zatrudnieniem Lewandowskiego słabło po każdej wykluczającej transfer wypowiedzi szefów Bayernu, a wygasło całkowicie po nieudanym występie Polaka w mistrzostwach świata. Zahavi próbował go jeszcze skusić ofertami z angielskich klubów, ale te nie przekonywały samego piłkarza, który jeśli już, to chciał przejść do zespołu silniejszego od Bayernu, a takim był tylko Real Madryt. Ponieważ jednak hiszpański klub właśnie traci swojego najlepszego gracza jakim od lat był Cristiano Ronaldo i czeka go w związku z tym głęboka przebudowa składu, „Lewy” mógł dojść do wniosku, że w najbliższym sezonie „Królewscy” mogą mieć problemy z utrzymaniem hegemonii w Europie, a zatem przechodzenie do tego zespołu w takim momencie nic mu od strony sportowej nie da.

A że na rynku nie pojawiły się dla niego inne ciekawe sportowo oferty, po rozważeniu wszystkich za i przeciw podjął chyba jedyną słuszną w takiej sytuacji decyzję – po prostu poinformował szefów klubu, że rezygnuje z planów transferowych i zamierza wypełnić kontrakt do końca, czyli do czerwca 2021 roku.

Niewykluczone, że na zmianę nastawienia „Lewego” go Bayernu wpłynął nowy trener bawarskiej jedenastki Niko Kovac, który od pierwszego dnia pracy zapewniał, że w swojej wizji zespołu ma dla polskiego napastnika zarezerwowaną wiodącą rolę. Lewandowskiemu mogły też spodobać się zasady, jakie Kovac wprowadził w życie bawarskiej drużyny i które rozesłał do wszystkich graczy. Jeśli się do nich zastosują, Bayern w nowym sezonie może nie tylko ponownie zdominować rozgrywki w Bundeslidze, ale też pokusić się o wygranie Ligi Mistrzów. I to jest być może powód, dla którego „Lewy” postanowił ostatecznie zostać w Monachium.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *