Analiza przepisów i orzecznictwa daje mocne podstawy do oceny, że Andrzej Duda, odmawiając odebrania ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nie wykonał obowiązku wynikającego z urzędu. W przypadku Karola Nawrockiego bezpodstawne blokowanie ślubowania prawidłowo wybranych sędziów należy oceniać według tej samej zasady. Może to uzasadniać odpowiedzialność konstytucyjną.
Nie oznacza to, że można ogłosić winę karną któregokolwiek z prezydentów bez postępowania. Oznacza natomiast, że sprawy nie można zamknąć stwierdzeniem: „prezydent ma swoje uprawnienia”. Uprawnienia mają granice, a urząd wiąże się także z obowiązkami.
W przypadku Dudy trzeba rozdzielić dwa zachowania: nieodebranie ślubowania od prawidłowo wybranych sędziów oraz odebranie go od osób wybranych na już obsadzone miejsca. Pierwsze jest podstawą analizy niedopełnienia obowiązku. Drugie wymaga również oceny przekroczenia prawnie dopuszczalnych granic działania.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku Xero Flor przeciwko Polsce z 7 maja 2021 r. stwierdził naruszenie podstawowych zasad wyboru sędziów TK przez Sejm i prezydenta. Udział Mariusza Muszyńskiego w rozpoznaniu sprawy naruszył prawo skarżącej spółki do sądu ustanowionego ustawą. To ustalenie sądu międzynarodowego, choć nie wyrok dotyczący osobistej odpowiedzialności karnej Dudy.
W jego przypadku pozostaje też kwestia przedawnienia. Ustawa o Trybunale Stanu przewiduje zasadniczo dziesięcioletni termin ścigania. Dla jednorazowego czynu z grudnia 2015 r., rozpatrywanego wyłącznie jako delikt konstytucyjny, termin zasadniczo już upłynął. Oddzielnej analizy wymagają długotrwałe zaniechanie oraz ewentualna kwalifikacja karna, ponieważ podczas sprawowania urzędu prezydenta nie biegnie przedawnienie karalności przestępstw objętych właściwą regulacją. Nie można więc zapewniać, że wszystkie zarzuty pozostają aktualne, ani twierdzić, że cała odpowiedzialność jest wykluczona.
Niedopełnienie obowiązków ma konkretną podstawę prawną
Art. 115 § 13 pkt 1 kodeksu karnego wprost zalicza Prezydenta RP do funkcjonariuszy publicznych. Prezydent nie znajduje się więc poza zakresem przepisów o nadużyciu władzy.
Z kolei art. 231 § 1 k.k. przewiduje do trzech lat pozbawienia wolności dla funkcjonariusza, który przekracza uprawnienia lub nie dopełnia obowiązków i działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.
W przypadku ślubowania sędziów TK obowiązek wynika z łącznego odczytania następujących przepisów:
- Art. 194 ust. 1 Konstytucji — sędziów Trybunału wybiera Sejm.
- Art. 4 ust. 1 ustawy z 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów TK — osoba wybrana składa ślubowanie wobec Prezydenta RP.
- Art. 5 tej ustawy — złożenie ślubowania warunkuje nawiązanie stosunku służbowego sędziego.
- Art. 7 Konstytucji — organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
- Art. 126 ust. 3 Konstytucji — prezydent wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach.
Prezydent ma umożliwić wykonanie prawidłowego wyboru Sejmu. Nie może przez blokowanie ślubowania przyznawać sobie dodatkowego prawa do zatwierdzania lub odrzucania sędziów.
Trybunał wyjaśnił to w wyroku K 34/15 z 3 grudnia 2015 r., wskazując obowiązek niezwłocznego odebrania ślubowania. Orzeczenie dotyczyło wcześniejszej ustawy, ale jego argumentacja opierała się na konstytucyjnym podziale kompetencji. Brak terminu określonego liczbą dni nie oznacza prawa do bezterminowego blokowania czynności. Wyjątkowe, obiektywne przeszkody mogą uzasadniać ograniczone odroczenie, ale nie swobodne weto.
W odniesieniu do Dudy trzeba przy tym zachować chronologię: nocne ślubowanie z 2 na 3 grudnia 2015 r. poprzedzało wydanie tego wyroku. Osobno należy więc oceniać samą czynność, a osobno późniejsze utrzymywanie odmowy wobec prawidłowo wybranych sędziów.
Urzędnik, który zamienia obowiązek w osobiste weto
Wyobraźmy sobie obywatela mającego wykonalną decyzję przyznającą świadczenie. Urzędnik odpowiedzialny za wypłatę dysponuje dokumentami, środkami i ma obowiązek działania. Mimo to odkłada sprawę do szuflady, ponieważ nie zgadza się z decyzją poprzedniego kierownika.
Nie uzyskuje prawnej podstawy do wstrzymania wykonania. Po prostu nie wypłaca pieniędzy, wiedząc, że obywatel zostaje bez środków na utrzymanie.
To przykład hipotetyczny, ale mechanizm jest czytelny: osoba odpowiedzialna za wykonanie jednego etapu procedury przyznaje sobie prawo do zablokowania całego rozstrzygnięcia. Szuflada staje się nieprzewidzianą prawem instancją odwoławczą.
Przy udowodnieniu wymaganych przesłanek takie zachowanie może realizować art. 231 k.k. Podobieństwo do sporu o TK polega na wykorzystaniu obowiązkowej czynności do podważenia decyzji organu, któremu prawo powierzyło jej podjęcie. Nie oznacza to identyczności obu sytuacji ani automatycznej odpowiedzialności karnej.
Kiedy niewykonanie obowiązku staje się przestępstwem?
Aby zastosować art. 231 § 1 k.k., nie wystarczy udowodnić, że prezydent nie wykonał obowiązku. Trzeba wykazać również konkretne zagrożenie dla interesu publicznego lub prywatnego oraz umyślność obejmującą działanie na szkodę.
Sąd Najwyższy w uchwale I KZP 24/12 uznał, że chodzi o rzeczywiste niebezpieczeństwo powstania szkody. Ogólne stwierdzenie, że „ucierpiał autorytet państwa”, nie wystarczy.
W sprawie TK należałoby zbadać, czy konkretne zaniechanie blokowało wymagany skład, rozpoznawanie spraw lub podejmowanie uchwał. Konieczne byłoby też ustalenie, czy prezydent przewidywał takie zagrożenie i co najmniej się na nie godził.
Bezpodstawne, świadome blokowanie ślubowania prawidłowo wybranego sędziego jest niewykonaniem obowiązku urzędowego. Stwierdzenie, że stanowi także przestępstwo, wymaga udowodnienia dodatkowych elementów. To rozróżnienie wzmacnia argumentację, bo opiera ją na prawie zamiast na politycznym oskarżeniu.
Niezależnie od odpowiedzialności karnej art. 145 ust. 1 Konstytucji przewiduje odpowiedzialność prezydenta przed Trybunałem Stanu za naruszenie Konstytucji, ustawy lub popełnienie przestępstwa. Art. 3 ustawy o TS obejmuje również nieumyślne naruszenia związane z urzędem. Nie trzeba więc koniecznie udowodnić przestępstwa z art. 231, aby rozważać odpowiedzialność konstytucyjną.
Dlaczego Nawrocki blokuje ślubowania? Deklaracje i polityczne skutki
Kancelaria Prezydenta przedstawia działania Karola Nawrockiego jako obronę prawidłowej procedury. W kwietniu uzasadniała odebranie ślubowania od dwojga sędziów m.in. tym, że dwa wakaty powstały podczas jego kadencji. Podnosiła również zastrzeżenia do indywidualizacji wyboru dokonanego przez Sejm. W sprawie Macieja Berka wskazywała na wymagane doświadczenie zawodowe i nieskuteczność ślubowania bez obecności prezydenta.
Te argumenty wymagają prawnej oceny. Ich publiczne przedstawienie nie oznacza jednak, że każda dalsza zwłoka staje się dopuszczalna. Zwłaszcza data powstania wakatu nie może sama w sobie rozstrzygać, czy urzędujący prezydent wykona swój obowiązek. Obowiązki są przypisane do urzędu, nie do prywatnej listy spraw jego gospodarza.
Komisja Wenecka w opinii przyjętej w październiku 2026 r. potwierdziła, że odebranie ślubowania jest obowiązkiem prezydenta, a nie uznaniową możliwością zaakceptowania wyboru Sejmu. Opinia nie zastępuje wyroku, ale wzmacnia argumentację przeciwko przekształcaniu ślubowania w polityczne weto.
Możliwa interpretacja polityczna jest taka, że blokowanie nowych sędziów służy utrzymaniu dotychczasowego układu wpływów w Trybunale i ograniczeniu skutków decyzji obecnej większości parlamentarnej. Jest to ocena strategii i jej skutków, a nie dowód osobistych intencji Nawrockiego.
Bez dowodów nie można twierdzić, że prezydent działa na podstawie porozumienia mającego ochronić konkretne osoby przed prokuraturą. Można natomiast pytać, czy utrzymywanie impasu przynosi im korzyść procesową.
Pięć wniosków immunitetowych pokazuje stawkę konfliktu
30 października 2026 r. prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował o przekazaniu do TK pięciu wniosków o uchylenie immunitetów: czterech dotyczących Bogdana Święczkowskiego i jednego dotyczącego Bartłomieja Sochańskiego. Według przekazanej informacji dokumenty obejmują 224 strony, a załączone materiały — 50 tomów akt.
Liczba stron nie dowodzi winy. Sam wniosek również jej nie przesądza. Pokazuje jednak, że spór o zdolność Trybunału do działania ma bezpośrednie znaczenie dla procedur odpowiedzialności osób pełniących najwyższe funkcje.
O zgodzie na pociągnięcie sędziego TK do odpowiedzialności karnej decyduje Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału. Brak zgody stanowi przeszkodę w przedstawieniu zarzutów osobie chronionej immunitetem. Jeżeli właściwy organ nie może rzetelnie rozpoznać wniosku, ochrona procesowa może trwać niezależnie od zasadności podejrzeń.
Nie oznacza to, że cały impas można przypisać prezydentowi. Za własne decyzje odpowiadają również Sejm, kierownictwo TK i organy podejmujące próby przełamania blokady. Każde z tych działań wymaga osobnej oceny.
Sprawa Pegasusa: dlaczego procedura budzi wątpliwości
W październiku 2025 r. dziesięciu głosujących sędziów opowiedziało się przeciwko uchyleniu immunitetu Święczkowskiemu w sprawie związanej z Pegasusem.
Prokuratura Krajowa poinformowała następnie, że tylko trzech z nich zapoznało się z niejawnymi aktami postępowania, a żaden nie przeanalizował całego znajdującego się w nich materiału. Zakwestionowała rzetelność procedury, prawidłowość składu oraz skuteczność uchwały. To stanowisko prokuratury, a nie prawomocne rozstrzygnięcie odpowiedzialności sędziów.
Opisane okoliczności uzasadniają jednak pytanie, czy mechanizm immunitetowy zapewnia rzeczywistą kontrolę podejrzeń. Immunitet ma chronić niezawisłość przed naciskiem i bezpodstawnym ściganiem. Powinien mu towarzyszyć rzetelny mechanizm oceny, czy istnieją podstawy do postępowania karnego.
Obowiązek publiczny nie jest przywilejem odmowy
Nie należy żądać automatycznego uchylania immunitetów ani ogłaszać winy bez procesu. Należy żądać wykonania obowiązków, rozpatrzenia wniosków i prawnej oceny działań wszystkich uczestników konfliktu.
Wobec Dudy istnieją orzeczenia dokumentujące naruszenia w procedurze obsadzania TK. Wobec Nawrockiego zasadne jest zbadanie, czy jego odmowy i zwłoka mają rzeczywistą podstawę prawną, czy prowadzą do bezprawnego blokowania wyborów dokonanych przez Sejm. Odpowiedzialność karna wymaga dowodów, ale nie może być z góry wykluczana tylko ze względu na rangę urzędu.
Jeżeli urzędnik nie może zatrzymać wykonania legalnej decyzji z powodu własnych preferencji, prezydent również nie może zastąpić prawa własną wolą. Konstytucyjna funkcja strażnika państwa oznacza szczególną odpowiedzialność za jego działanie.











