Państwo każdego roku przeznacza setki milionów złotych na Fundusz Kościelny, z którego finansowane są przede wszystkim składki ubezpieczeniowe duchownych. Tymczasem miliony pracujących Polaków muszą samodzielnie lub wspólnie z pracodawcami odprowadzać składki do ZUS. Nowa Lewica proponuje zmianę tych zasad. Zamiast kolejnych deklaracji przygotowała projekt likwidacji Funduszu Kościelnego. Według doniesień RMF FM ma on trafić do Sejmu 29 października 2026 roku.
Lewica przejmuje inicjatywę. Kościoły mają same finansować składki duchownych
Przez niemal trzy lata rządów koalicji Donalda Tuska kwestia likwidacji Funduszu Kościelnego pozostawała nierozwiązana. Chociaż Koalicja Obywatelska zapowiadała zniesienie tego mechanizmu w ramach swoich „100 konkretów”, do tej pory nie uchwalono odpowiednich przepisów.
Nowa Lewica postanowiła nie czekać na dalsze uzgodnienia między koalicjantami.
Jak ustaliło RMF FM, ugrupowanie przygotowało własny projekt ustawy, który ma zmienić sposób finansowania ubezpieczeń społecznych duchownych.
Zasadnicza zmiana polega na przeniesieniu odpowiedzialności za opłacanie składek z budżetu państwa na Kościoły, związki wyznaniowe i samych duchownych.
Obecnie w podstawowym systemie ubezpieczeń duchownych wykonujących działalność duszpasterską państwo finansuje z Funduszu Kościelnego 80 proc. określonych składek społecznych. Pozostałe 20 proc. pokrywają sami ubezpieczeni.
Według propozycji Lewicy finansowanie miałoby wyglądać inaczej:
- 50 proc. składek opłacałby Kościół lub związek wyznaniowy.
- 50 proc. składek pokrywałby sam duchowny.
- Składki misjonarzy i członków zakonów klauzurowych miałyby być w całości finansowane przez Kościoły.
- Zmieniłyby się również zasady ubezpieczenia chorobowego duchownych.
Projekt przewiduje ponadto większe uprawnienia ZUS do weryfikowania statusu osób duchownych.
283 miliony złotych. Tyle państwo planuje przeznaczyć na Fundusz Kościelny
Dyskusja o finansowaniu Kościołów nie jest wyłącznie sporem światopoglądowym. Chodzi przede wszystkim o konkretne pieniądze pochodzące z budżetu państwa.
Według projektu budżetu na 2027 rok wydatki na Fundusz Kościelny mają wynieść 283 mln 560 tys. zł.
To o 11 milionów złotych więcej niż przewidziano na 2026 rok.
Dla porównania w 2024 roku na ten cel zaplanowano 257 milionów złotych.
Fundusz Kościelny nie jest przy tym jedyną formą publicznego finansowania działalności podmiotów wyznaniowych.
Osobnymi zagadnieniami pozostają między innymi wynagrodzenia nauczycieli religii, dotacje na ochronę zabytków czy środki przyznawane organizacjom prowadzącym działalność społeczną.
Likwidacja Funduszu Kościelnego nie oznaczałaby więc automatycznego zakończenia wszystkich transferów publicznych do instytucji religijnych.
Nie oznacza również, że całe 283 miliony złotych natychmiast pozostałyby w budżecie. Ostateczne oszczędności zależałyby od przyjętych przepisów, kosztów przejściowych oraz sposobu finansowania dotychczasowych zadań Funduszu.
NIK ujawniła skalę finansowania duchownych
Dane Najwyższej Izby Kontroli pokazują, jak duże kwoty trafiają na finansowanie składek duchownych.
W latach 2021–2023 z Funduszu Kościelnego wydano łącznie 618,43 mln zł.
Z tego:
585,27 mln zł przeznaczono na składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych.
31,73 mln zł wykorzystano na konserwację i remonty zabytkowych obiektów sakralnych.
1,44 mln zł przekazano na wspomaganie działalności charytatywno-opiekuńczej.
Oznacza to, że zdecydowana większość wydatków Funduszu była związana z ubezpieczeniami osób duchownych, a nie z utrzymaniem zabytków czy pomocą potrzebującym.
Kontrola NIK wykazała również ograniczenia w możliwościach weryfikowania przez administrację statusu duchownych objętych finansowaniem. Jednocześnie Izba potwierdziła, że rozliczenia składek między ZUS a MSWiA odbywały się zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Dlaczego podatnicy finansują składki księży?
Fundusz Kościelny powstał w 1950 roku, kiedy władze komunistyczne przejmowały nieruchomości należące do Kościołów i związków wyznaniowych.
Fundusz miał stanowić formę rekompensaty za odebrany majątek.
Jednak od tego czasu zmieniły się zarówno realia polityczne, jak i zasady finansowania instytucji religijnych.
Po 1989 roku przeprowadzono procesy zwrotu części nieruchomości oraz regulowania roszczeń majątkowych Kościołów. Nie oznacza to jednak, że wszystkie historyczne zobowiązania państwa zostały rozliczone.
Dzisiaj z Funduszu korzystają różne legalnie działające związki wyznaniowe, również takie, które nie utraciły nieruchomości w wyniku przejęć dokonanych w 1950 roku.
To jeden z powodów, dla których sposób funkcjonowania Funduszu od lat wywołuje pytania o przejrzystość i uzasadnienie jego finansowania.
Lewica stawia pytanie o równe zasady
Propozycja Lewicy dotyka szerszego problemu: czy przynależność do określonej grupy zawodowej lub religijnej powinna uzasadniać szczególny system finansowania składek ubezpieczeniowych?
W Polsce pracownicy i pracodawcy finansują składki społeczne według zasad określonych w ustawach. Przedsiębiorcy również ponoszą obowiązkowe koszty ubezpieczeń, choć ich wysokość zależy od formy działalności i przysługujących ulg.
Duchowni objęci finansowaniem z Funduszu Kościelnego korzystają z odrębnego mechanizmu, w którym znaczną część ich składek pokrywa budżet państwa.
Projekt Lewicy zmierza do tego, aby finansowanie ubezpieczeń duchownych stało się odpowiedzialnością samych wspólnot religijnych i osób wykonujących posługę.
Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują na większą przejrzystość finansów publicznych, ograniczenie szczególnych przywilejów oraz wyraźniejszy rozdział finansowych obowiązków państwa i instytucji wyznaniowych.
Przeciwnicy mogą natomiast podnosić kwestię historycznych zobowiązań państwa wobec Kościołów oraz skutków finansowych reformy dla niewielkich wspólnot religijnych, które dysponują znacznie mniejszym majątkiem niż największe związki wyznaniowe.
Te zagadnienia będą wymagały rozstrzygnięcia podczas prac legislacyjnych.
Koalicja Obywatelska obiecała likwidację Funduszu. Teraz Lewica oczekuje działania
Likwidacja Funduszu Kościelnego była jednym z postulatów programu wyborczego Koalicji Obywatelskiej.
Po powstaniu rządu zadanie wypracowania reformy powierzono międzyresortowemu zespołowi kierowanemu przez Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Zespół rozpoczął prace w styczniu 2024 roku. Mimo upływu ponad dwóch lat nie przedstawił uzgodnionego projektu, który zakończyłby funkcjonowanie Funduszu.
Teraz Lewica zamierza skierować sprawę bezpośrednio do parlamentu.
Szefowa klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska powiedziała RMF FM:
„Nie możemy dłużej czekać”.
Polityczka podkreśliła, że jej ugrupowanie chce dotrzymać obietnicy złożonej wyborcom i oczekuje poparcia ze strony Koalicji Obywatelskiej.
To stawia partnerów koalicyjnych przed konkretnym wyborem legislacyjnym: poprzeć rozwiązanie proponowane przez Lewicę, przedstawić własną alternatywę albo utrzymać dotychczasowy model.
Czy Kościół musi być finansowany przez wszystkich obywateli?
Istotą proponowanej reformy nie jest ograniczenie prawa do praktykowania religii.
Konstytucja gwarantuje wolność sumienia i wyznania. Nie przesądza jednak, że składki ubezpieczeniowe duchownych muszą być finansowane w obecnym modelu.
Możliwe jest zatem prowadzenie debaty o zmianie systemu finansowania bez podważania prawa Kościołów do działalności religijnej.
Trzeba przy tym odróżnić utrzymanie duchowieństwa od ochrony dziedzictwa kulturowego.
Zabytkowe kościoły, klasztory i inne obiekty sakralne stanowią część historii Polski. Ich konserwacja może służyć interesowi publicznemu niezależnie od przekonań religijnych obywateli.
Projekt Lewicy uwzględnia takie rozróżnienie. Według RMF FM zadania związane z finansowaniem ochrony zabytkowych obiektów sakralnych miałyby zostać przeniesione do systemu zarządzanego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Teraz czas na decyzję Sejmu
29 października 2026 roku kwestia likwidacji Funduszu Kościelnego wraca do debaty parlamentarnej za sprawą inicjatywy Nowej Lewicy.
Propozycja ma konkretne założenia: zmianę sposobu opłacania składek duchownych, zwiększenie uprawnień kontrolnych ZUS i oddzielenie finansowania ubezpieczeń od ochrony zabytków.
Nie jest jednak jeszcze obowiązującym prawem.
Aby reforma weszła w życie, projekt musi przejść proces legislacyjny, uzyskać odpowiednie poparcie parlamentarne i zakończyć się uchwaleniem ustawy.
Najważniejsze pytanie nie brzmi już tylko, czy Fundusz Kościelny powinien zostać zlikwidowany. Brzmi również: czy ugrupowania, które obiecywały jego likwidację, będą gotowe poprzeć konkretne przepisy?
Działania Lewicy przenoszą tę dyskusję z poziomu politycznych deklaracji na poziom rozwiązań ustawowych. O rzeczywistym znaczeniu inicjatywy zdecydują jednak dalsze prace Sejmu i ostateczny kształt przyjętego prawa.











