Socjalistyczny? W Ameryce to już nie obelga ?

27 sie 2026

Amerykańska polityka przyzwyczaiła świat do prostego odruchu: wystarczy kogoś nazwać socjalistą, a połowa debaty ma być załatwiona. To miało działać jak polityczna pałka, jak ostrzeżenie, jak piętno. Tymczasem rok 2026 pokazuje, że ten mechanizm zacina się coraz częściej.

Nie chodzi jeszcze o to, że Stany Zjednoczone masowo skręcają w lewo. Chodzi o rzecz znacznie ważniejszą: „socjalistyczny” przestaje być automatycznie synonimem „toksycznego”. Dla części wyborców staje się oznaką wiarygodności, odwagi i gotowości do starcia z elitami, które od lat każą ludziom zaciskać pasa, podczas gdy wielki kapitał ma się doskonale.

Najbardziej znaczące jest to, że kandydaci identyfikowani z demokratycznym socjalizmem nie uderzają tylko w republikańską prawicę. Oni podważają także monopol partyjnego centrum na definiowanie tego, co w Ameryce jest „rozsądne”, „odpowiedzialne” i „wybieralne”.

W Kolorado 29-letnia Melat Kiros pokonała w prawyborach do Izby Reprezentantów Dianę DeGette, wieloletnią kongresmenkę i jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci demokratycznego establishmentu. Reuters określił ten wynik jako kolejne zwycięstwo „insurgent leftist over an establishment Democrat”, a więc lewicowej pretendentki nad kandydatką partyjnego aparatu. Sama skala tej wygranej pokazuje, że w części elektoratu zmęczenie polityką środka osiągnęło poziom krytyczny.

To nie był przypadek odosobniony. W Nowym Jorku kandydaci wspierani przez Zohrana Mamdaniego odnieśli serię zwycięstw w prawyborach, co Reuters opisał jako wyraźny sygnał wysłany demokratycznemu establishmentowi. Gdy jeszcze kilka lat temu lewicowość była w wielu okręgach ciężarem, dziś staje się szyldem, pod którym da się organizować realną siłę polityczną.

Amerykańska prawica od dekad próbowała wmówić społeczeństwu, że socjalizm oznacza groźną egzotykę, niemal zamach na samą istotę państwa. Problem polega na tym, że rachunki za mieszkanie, leczenie i edukację są bardziej przekonujące niż stare zimnowojenne strachy.

To właśnie tu tkwi źródło obecnego przesunięcia. Dla wielu wyborców demokratyczny socjalizm nie oznacza już abstrakcyjnej doktryny, lecz obietnicę niższych kosztów życia, silniejszych usług publicznych i większej kontroli nad rynkiem, który od dawna wymknął się spod społecznej kontroli. NPR odnotował, że sukcesy kandydatów wspieranych przez DSA wpisują się w szersze poczucie, że wyborcy szukają polityków gotowych powiedzieć coś więcej niż tylko to, że „system da się lekko naprawić”.

Reuters zwracał uwagę, że zwycięstwa lewicowych kandydatów komplikują strategię demokratów przed wyborami środka kadencji, bo partia nie może już udawać, że jej lewa flanka jest marginesem. To bardzo ważne: spór nie toczy się dziś wyłącznie o program, ale o sam język politycznego realizmu. To, co jeszcze wczoraj miało być „niemożliwe”, dziś wygrywa prawybory.

Reuters wprost pisał, że Democratic Socialists of America odgrywają już wpływową rolę w Partii Demokratycznej. „The Democratic Socialists of America is having the summer of its life” — zauważył z kolei „The Economist”, oddając atmosferę politycznego przyspieszenia wokół ruchu, który przez lata był traktowany jak hałaśliwy, lecz peryferyjny dodatek do amerykańskiej polityki.

Brookings studzi wprawdzie nastroje, podkreślając, że sukcesy DSA są realne, ale ograniczone geograficznie i instytucjonalnie. Ta ostrożność jest potrzebna, ale nie zmienia głównego faktu: skoro ruch, który jeszcze niedawno miał być obciążeniem, dziś potrafi obalać wieloletnich urzędników i narzucać mediom temat, to znaczy, że doszło do przesunięcia o znaczeniu większym niż wynik jednej czy drugiej kampanii.

Także przeciwnicy to widzą. Reuters odnotował, że republikanie próbują wykorzystywać sukcesy lewicy jako dowód rzekomego „ekstremizmu” demokratów. To klasyczna reakcja obronna: gdy stary straszak przestaje działać, trzeba go używać jeszcze głośniej. Tyle że powtarzane zaklęcia nie obniżą czynszów, nie sfinansują leczenia i nie cofną gniewu społecznego, który narasta od lat.

W tym sensie demokratyczni socjaliści są dziś problemem nie tylko dla trumpizmu, lecz także dla tych liderów Partii Demokratycznej, którzy chcieliby nadal sprzedawać politykę minimalnych korekt jako ambitną odpowiedź na kryzys społeczny. Centrum długo utrzymywało, że jedyną drogą do zwycięstwa jest ostrożność, kompromis i unikanie słów drażniących klasę średnią. Tymczasem kolejne prawybory pokazują, że część wyborców ma już dość języka asekuracji i oczekuje polityki, która nie boi się konfliktu z bogactwem, lobbystami i partyjną rutyną.

To właśnie dlatego etykieta „socjalistyczny” zmienia swoje znaczenie. Nie dlatego, że Amerykanie nagle porzucili kapitalizm, lecz dlatego, że coraz mniej wierzą, iż obecna wersja kapitalizmu jest dla nich do uratowania bez ostrzejszej interwencji państwa i bez politycznej konfrontacji z uprzywilejowanymi grupami interesu.

Nie warto popadać ani w hurraoptymizm, ani w lekceważenie. Ruch socjalistyczny w USA nadal przegrywa wiele wyścigów, a jego sukcesy nie są równomierne. Jednak równie nierozsądne byłoby udawanie, że nic się nie dzieje. Skoro kandydaci związani z tym nurtem potrafią wygrywać prawybory, zdobywać poparcie i zmuszać wszystkich do odpowiedzi na ich postulaty, to „socjalistyczny” przestało pełnić funkcję politycznego pocałunku śmierci.

Za oceanem naprawdę coś się zmienia. Jeszcze nie cały system, jeszcze nie cała mapa wyborcza, ale już język debaty, granice tego, co uchodzi za dopuszczalne, i oczekiwania znacznej części elektoratu. A kiedy zmienia się język polityki, prędzej czy później zmienia się także sama polityka.

Najnowsze

Sprawdź również

Chińsko-amerykański pingpong mocarstwowy

Chińsko-amerykański pingpong mocarstwowy

Część I. Historia. Ewolucja pingpongowa: Dnia 15.11.2023. odbyło się w San Francisco spotkanie Prezydentów Xi Jinpinga i Joe Bidena, którzy uczestniczyli w spotkaniu na szczycie ChRL - USA oraz w XXX konferencji APEC (Asia - Pacific Economic Cooperation). Prezydent Xi...

Turyści z cierpliwością

Turyści z cierpliwością

47 proc. ankietowanych rezerwuje wakacje z wyprzedzeniem, by uniknąć stresu związanego z planowaniem wyjazdu na ostatnią chwilę. Dla 45 proc. respondentów jedną z kluczowych kwestii jest przy tym m.in. bezpieczeństwo w odwiedzanym kraju. Polacy, rezerwując wakacje z...

Strumień świadomości w piekle

Strumień świadomości w piekle

Ani z Zofią Romanowiczową, ani z jej pisarstwem nie miałem nigdy żadnego bezpośredniego kontaktu. Spotkałem natomiast jej męża, Kazimiera Romanowicza, a było to 3 września 1981 roku w prowadzonej przez niego (wraz z żoną) na Wyspie...

Santos rozesłał powołania

Trener reprezentacji Polski Fernando Santos ogłosił listę 25 piłkarzy powołanych na towarzyski mecz z Niemcami 16 czerwca w Warszawie i eliminacyjny do Euro 2024 z Mołdawią cztery dni później w Kiszyniowie. Na liście nie ma 37-letniego Jakuba Błaszczykowskiego, ale -...

Platforma największym „simpem” Kościoła

Platforma największym „simpem” Kościoła

„Simp” to pochodzące z języka angielskiego określenie, dla mężczyzny który robi bardzo wiele by zdobyć sympatię jakiejś kobiety - pomimo, że stale go ona ignoruje, na nawet cynicznie wykorzystuje jego naiwny entuzjazm. Słowo to stanowi dość dobrą paralelę dla tego jak...

Różański mistrzem świata

Różański mistrzem świata

Łukasz Różański (15-0, 14 KO) w walce wieczoru bokserskiej gali „KnockOut Boxing Night 27” pokonał Chorwata Alena Babica (11-1, 10 KO) i zdobył pas mistrza świata federacji WBC w kategorii bridger. Walka zakończyła się w trakcie pierwszej rundy, po...

O roku. Uff. 1989

O roku. Uff. 1989

Nie wiem, czy wyjdzie z tego cykl, ale ostatnio intensywnie się ukulturalniam, a nawet wylądowałem w loży. Choć ukulturalniam się i tam, gdzie nie ma lóż ani róż. Wylądowałem więc w innej epoce, śpiewogrze inspirowanej, być może Katarzyną Gaertner. Takie tam na...

Trudne życie sklerotyka

Trudne życie sklerotyka

Lekarze, specjalizujący się w geriatrii, wiedzą zapewne, że ludzie (a zresztą także inne ssaki) starzeją się w różnym tempie i niejednakowo. Jednych już koło 70-tki zaczynają gnębić usterki pamięci, otoczenie zauważa sklerotyczne zmiany osobowości i często zaczyna...