5 października 2022

loader

Głusi na argumenty

Kierownicy polskiej polityki gospodarczej z początku lat dziewięćdziesiątych niczego nie rozumieli i niczego nie chcieli się nauczyć.

Od samego początku kiedy mieliśmy „postkomunistycznego” prezydenta i „solidarnościowego” premiera, zwracano uwagę na przyjętą w Polsce błędną drogę transformacji. Prezydent Jaruzelski zwołał do Belwederu kilkunastu ekonomistów, zaniepokojony falą strajków i protestów przeciwko polityce gospodarczej solidarnościowego rządu. G.W. Kołodko tłumaczył, że uprawiana polityka sprowadzająca się do zastosowania w polskich realiach tzw. „konsensusu waszyngtońskiego” (chodzi o liberalizację gospodarki) jest błędem. Nie przystaje ona zupełnie do polskich warunków. Zaznaczał, że to owa polityka jest zasadniczą przyczyną zapaści gospodarczej – a nie spuścizna okresu poprzedniego. Prof. Kołodko wcześnie zwracał uwagę na niewłaściwą drogę obranej transformacji. Już w 1991 r. opublikował w Życiu Gospodarczym artykuł pt. „Nowa Polityka Gospodarcza”
Istniały w Polsce siły na szczytach władzy, które zdawały sobie sprawę z konsekwencji błędnej drogi obranej transformacji. Alternatywne koncepcje były przygotowane przez zespół pod kierunkiem ówczesnego Ministra Finansów A. Wróblewskiego w 1989 r., przy współudziale Instytutu Finansów którego dyrektorem był prof. Kołodko. Alternatywne koncepcje głosili też ekonomiści, profesorowie: Paweł Bożyk, Leon Podkaminer, Kazimierz Łaski i inni.
W nieco późniejszym okresie również w kręgu władzy byli ludzie zwracający uwagę na niewłaściwą drogę transformacji. Wyrazem tego było opracowanie Centralnego Urzędu Planowania (tylko do użytku służbowego) p.t. „Program polityki społeczno-gospodarczej na lata 1994-1997 (przy szczególnym uwzględnieniu roku 1994)” wydane 23 marca 1994. Opracowanie uwzględnia ustalenia Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów z 13 grudnia 1993 r. Zawarto w nim przestrogi i konsekwencje przyjętej drogi transformacji oraz propozycje korekt polityki gospodarczej na dalsze lata.
Prof. G.W. Kołodko od samego początku (od okrągłego stołu w którym uczestniczył) był niestrudzony w walce o właściwą drogę transformacji. Zarówno wtedy, kiedy był w rządzie, jak poza nim. W rządzie próbował z powodzeniem realizować autorski program „Strategia dla Polski”. Będąc poza rządem prezentował swoją linię polityki gospodarczej w licznych publikacjach i próbował wywrzeć wpływ na rządzących. Przykładem może być list otwarty do Premiera RP Donalda Tuska z 6 lutego 2009 r.
W liście tym G.W. Kołodko poddał surowej krytyce opieranie polityki gospodarczej na dogmatach skrajnego liberalizmu. Argumentował premierowi, że w 2009 r. nasz PKB był wyższy o 80 proc. niż w 1989, a mógłby być większy o 160 proc. gdyby nie błędy w polityce gospodarczej na początku lat 90–tych, wskutek czego powstało masowe bezrobocie. Wyraził zdumienie, ze polscy liberałowie nie potrafią przyznać się, że trzeba było aż dwukrotnie po 1993 i po 2001 Polskę wyprowadzać z zapaści gospodarczej, do jakiej doprowadziła ich polityka gospodarcza. Pytał premiera, „czy tak to już musi być, że neoliberalne rządy w Polsce zawsze będą kojarzone z recesją, stagnacją, narastaniem bezrobocia, obszarów ubóstwa i emigracji zarobkowej”. W liście zawarte są również propozycje polityki gospodarczej oraz deklaracja, że środowisko polskich ekonomistów jest gotowe służyć każdemu rządowi.
Wszystkie te i inne sygnały nie robiły wrażenia na kolejnych rządach, poza rządami lewicy, gdy funkcję wicepremiera sprawował prof. G.W. Kołodko.




Andrzej Dryszel

Poprzedni

Ma być sucho, będzie sucho

Następny

Władza skacze na kasę Polaków

Zostaw komentarz