24 stycznia 2023

loader

Inflacja bije Polakom w psyche

Ponad połowa Polaków odczuwa pogorszenie kondycji psychicznej z powodu wysokiej inflacji – wynika z badania do raportu „Zdrowie psychiczne Polaków w czasach wysokiej inflacji”. Według autorów raportu, gospodarcze koszty tego zjawiska to ponad 2 mld rocznie.

Jak wynika z trzeciej edycji raportu „Zdrowie psychiczne Polaków w czasach wysokiej inflacji”, ponad połowa Polaków (50,9 proc.) obserwuje u siebie pogorszenie samopoczucia bądź funkcjonowania psychicznego w związku z inflacją. 37,9 proc. respondentów nie odczuwa wpływu inflacji na samopoczucie, 11,2 proc. pytanych nie potrafi tego ocenić.

„Ponad połowa Polaków łączy kwestię finansów osobistych z pogorszeniem swojego stanu psychicznego” – wskazał Michał Pajdak z platformy ePsycholodzy.pl. Podał, że z szesnastu objawów pogorszenia stanu psychicznego Polacy najczęściej (60 proc.) wskazywali niepokój, który w większym stopniu dotyka kobiety niż mężczyzn (66,9 proc. vs 53,4 proc.) oraz najczęściej osoby w wieku 56-80 lat (63,2 proc. wskazań). Wśród innych objawów znalazły się obniżenie nastroju (55,2 wskazań), stres – 41,3 proc., lęk – 35,2 proc., zaburzenia snu – 19,6 proc.

Jak wyjaśnił, obserwowane zjawisko nie jest już tylko społecznym problemem, ale przybiera też wymiar ekonomiczny i gospodarczy, powodując falę zwolnień lekarskich z powodu depresji, stresu.

Eksperci UCE Research szacują, że wytworzone w ten sposób koszty dla państwa i gospodarki mogą opiewać na ponad 2 mld zł rocznie. „Na to składają się wypłaty z tytułu zwolnień lekarskich oraz straty samych firm, powstałe np. wskutek braku obecności bądź mniejszej wydolności dotkniętych tym problemem pracowników” – powiedział Krzysztof Zych z UCE Research.

Przypomniał, że w lipcu br., w ramach drugiej edycji tego badania, na pogorszenie kondycji psychicznej w związku z wysoką inflacją wskazało 43,7 proc. Polaków. Przeciwnego zdania było 44,2 proc. respondentów. „Wtedy różnica między obiema grupami była prawie niezauważalna, dziś jest już istotna. W kolejnych miesiącach ta różnica może się jeszcze powiększać” – ocenił Zych.

Według Pajdaka, problem narasta w społeczeństwie wraz ze wzrostem inflacji, która działa na wszystkich uczestników rynku, jednak z inną siłą i w różnym czasie. Dodał, że problem może się spotęgować w momencie, kiedy Polacy realnie zaczną odczuwać podwyżki cen energii, gazu i paliwa. „Na razie wchodzimy w sezon zimowy i nie widzimy jeszcze wysokich rachunków, choć już się nimi martwimy” – wyjaśnił.

Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy.pl dodał, że stany, w których dominuje lęk, często powiązane są z obniżeniem nastroju. „To, co ogólnie nazywamy stresem, nierzadko łączy się z zaburzeniami snu. Długotrwałe poczucie lęku, niewyspania czy niepokoju może pogorszyć efektywność pracy i znacznie obniżyć jakość życia” – wyjaśnił.

pwr/pap

Redakcja

Poprzedni

I po co nam tyle uczelni?

Następny

Głosowanie ws. KPO, czyli libkowe wolty