Zakup prasy lokalnej przez Orlen trafi do sądu

14 mar 2021

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podkreśla, że nie bierze pod uwagę pluralizmu mediów oraz wolności słowa. Natomiast Rzecznik Praw Obywatelskich stwierdza, iż UOKiK ma uwzględniać wszelkie okoliczności wpływające na chronione dobro konsumenta.
Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar, zaskarżył do sądu decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który wyraził zgodę na zakup wydawnictwa Polska Press przez Polski Koncern Naftowy Orlen. To gest w zasadzie symboliczny, bo wiadomo, że każdy niekorzystny dla panowania PiS wyrok sądu zostanie zaskarżony do Sądu Najwyższego, a tam sędziowie posłuszni obecnej władzy wydadzą orzeczenie zgodne z jej oczekiwaniami. Tym niemniej trzeba coś robić – i w miarę możliwości sprzeciwiać się destrukcji demokracji w Polsce.
RPO zarzuca, że UOKiK nie zbadał czy efektem tak ogromnej koncentracji prasy regionalnej i lokalnej oraz mediów elektronicznych i kolportażu nie będzie ograniczenie konkurencji i niedopuszczalne ograniczenie wolności prasy. – UOKiK ma uwzględniać wszelkie okoliczności wpływające na chronione dobro konsumenta, a media kontrolowane przez Skarb Państwa, czyli faktycznie polityków, nie zapewniają obywatelom obiektywnych informacji – stwierdza Adam Bodnar. Przedstawiają obraz jednostronny, korzystny dla aktualnie rządzącej większości.
PKN Orlen kupując za pieniądze podatników 20 regionalnych gazet (w większości wojewódzkich) 150 tygodników lokalnych, kilka periodycznych magazynów, 23 regionalne serwisy informacyjne i 6 drukarni, całość należącą do Polska Press, przejmując Ruch, stanie się koncernem prasowym na wzór RSW Prasa-Książka – Ruch w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Partyjną kontrolę nad koncernem Orlenu, też na wzór peerelowski, sprawować będzie wierny działacz PiS, prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.
Prasa regionalna pod partyjną kontrolą zostanie pozbawiona niezależności, wolności słowa a przede wszystkim prawdy. Dziennikarze,jeżeli zostaną w zespołach redakcyjnych, nie będą w stanie spełniać podstawowej misji jaką jest kontrolowanie władzy. Staną się pracownikami aparatu partyjnej propagandy Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak obecnie w telewizji publicznej, a w rzeczywistości, partyjno-rządowej.
Opinia publiczna nie poznała pełnego uzasadnienia UOKiK wyrażającego zgodę na zakup Polska Press przez PKN Orlen. Prezes tego urzędu odmówił ujawnienia dokumentacji. To jawne naruszenie prawa dostępu do informacji publicznej. W takich okolicznościach skierowanie sprawy do sądu jest tym bardziej uzasadnione. W pełni popieramy działania Rzecznika Praw Obywatelskich – stwierdza Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej.
Natomiast Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oznajmił, że z zaskoczeniem przyjmuje działanie Rzecznika Praw Obywatelskich związane ze złożeniem do sądu odwołania od decyzji wyrażającej zgodę na koncentrację Polska Press w rękach PKN Orlen.
UOKiK przypomina, że decyzje w sprawach dotyczących koncentracji mają na celu ocenę transakcji wyłącznie pod kątem zachowania warunków konkurencji, bowiem tylko takie uprawnienia ustawa przyznaje prezesowi Urzędu. Prezes UOKiK nie ma możliwości oceny innych aspektów projektowanej transakcji w tym na przykład oceny wpływu koncentracji na pluralizm mediów czy wolność słowa.
– Wydanie decyzji w sprawie przejęcia Polska Press przez PKN Orlen poprzedziła dokładna analiza skutków, jakie koncentracja może spowodować dla stanu konkurencji na badanych rynkach. To wyłącznie przesłanki merytoryczne dały podstawę do wydania decyzji pozwalającej na koncentrację. Dlatego ostatnie działania RPO kwestionujące decyzję niezależnego organu traktuję jako niezrozumiałe. Nie zgadzam się ze stanowiskiem RPO i nie widzę podstaw do takiego postępowania – stwierdza Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Już w trakcie postępowania w sprawie przejęcia Polska Press przez PKN Orlen do UOKiK wpływały pisma, w tym od Rzecznika Praw Obywatelskich, z wnioskiem o wydanie decyzji zakazującej dokonania tej transakcji ze względu na ograniczenie wolności słowa. Dlatego UOKiK podkreśla, że badając każdą koncentrację, ocenia to, czy przyczyni się ona do istotnego ograniczenia konkurencji. Nie są brane pod uwagę przesłanki wykraczające poza zakres ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, np. wpływ na pluralizm w mediach. – Prezes UOKiK jest niezależnym organem, działającym na podstawie i w granicach prawa. Uwzględnienie w postępowaniu koncentracyjnym, subiektywnych i bliżej niezdefiniowanych w prawie antymonopolowym kryteriów czy przesłanek, stanowiłoby złamanie prawa. Tym trudniej zaakceptować postawę RPO, który nie tylko w toku postępowania sugerował podjęcie działań niezgodnych z prawem, ale również bezpodstawnie kwestionuje decyzję niezależnego organu ochrony konkurencji – mówi prezes UOKiK, który jak widać uważa działania na rzecz wolności prasy za sprzeczne z prawem. Jest to podejście zgodne z duchem sprawowania władzy w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość.
UOKiK przypomina też, że to nie pierwszy raz, gdy RPO skarży decyzję UOKiK do sądu – do tej pory jednak w wyniku takich działań sąd nigdy nie zmienił rozstrzygnięcia wydanego przez prezesa Urzędu. – Decyzja została wydała rzetelnie i na podstawie merytorycznych, ustawowych przesłanek. Jesteśmy gotowi do przedstawienia argumentów sądowi – dodaje Tomasz Chróstny.

Najnowsze

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Śmierć 28-letniej pracownicy laboratorium w Szelechowie wywołała panikę i zamieszanie informacyjne. Media donosiły o dżumie, podczas gdy władze twierdziły, że przyczyną było „zapalenie płuc o nieustalonej etiologii”. Kwarantanna objęła blisko 200 osób, a w fabryce aluminium wprowadzono noszenie masek. Chaos potęguje brak spójnych komunikatów ze strony instytucji sanitarnych, co podważa zaufanie obywateli. Kluczowe pytanie: czy jest się czego obawiać? Na razie brak dowodów na epidemię, ale sytuacja wymaga czujności. Panika to zły doradca, ale informacyjny chaos jest równie niebezpieczny.

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Tanie miejsce w akademiku wciąż na wagę złota. 

Brak miejsc w akademikach to dramat, ale sytuacja może się poprawić. W Warszawie, gdzie na jedno miejsce przypada 17 studentów, wynajem mieszkań staje się brutalnie drogi. Koszty mieszkania nieporównywalne do akademickich opłat, gdzie najtańsze miejsca zaczynają się od 410 zł. Mimo spadku dostępności miejsc, modernizacje podnoszą standardy, a rozwijający się rynek prywatnych akademików staje się atrakcyjną alternatywą. Studenci walczą o każdy pokój, a presja rynku wynajmu wciąż rośnie. W przyszłości akademiki mogą rozwiązać problem, ale na razie wciąż brakuje ich jak na lekarstwo.

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Wzrost miejsc pracy w centrach danych w Europie: Co to oznacza?

Centra danych rosną jak grzyby po deszczu, ale czy Polska naprawdę korzysta na tym boomie? Wyższe wynagrodzenia nie kuszą tylko programzystów – potrzebujemy techników, elektryków i specjalistów. Jednak zysk z miliardowych inwestycji często nie pozostaje w kraju. Rzeczywiste pytania brzmią: ile miejsc pracy stworzą, jakiej jakości będą te zatrudnienia, oraz jakie podatki zostaną w Polsce? Kto poniesie koszty infrastruktury, a kto w końcu zyska na energetycznym oblężeniu? Służby publiczne muszą zapewnić, że cyfrowa rewolucja przyniesie korzyści społeczeństwu, a nie tylko globalnym korporacjom.

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach: Iran i regionalne napięcia

Benjamin Netanjahu odbył niezapowiedzianą wizytę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie głównym tematem rozmów był Iran i jego program nuklearny. W świetle ataku Hamasu z 7 października 2023 roku nasuwa się pytanie o ewentualne ostrzeżenie, które izraelski premier miał otrzymać od lidera Emiratów. W obliczu narastających napięć w regionie, współpraca między Izraelem a ZEA staje się kluczowa, nawet w obliczu krytyki działań izraelskiego rządu. Również wzrost cen ropy, spowodowany konfliktem, wpływa na gospodarki krajów europejskich, w tym Polski, co wskazuje na skomplikowane powiązania między bezpieczeństwem a kosztami życia obywateli.

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Polska wieś po 2027: Finanse, dopłaty i bezpieczeństwo żywnościowe

Przyszłość Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) po 2027 roku staje pod znakiem zapytania, a kolosalne kwoty dotyczące wsparcia dla polskiego rolnictwa budzą wiele wątpliwości. Polska może otrzymać 24,6 miliarda euro według Komisji Europejskiej lub ponad 42 miliardy euro, uwzględniając dodatkowe środki krajowe. Paradoksalnie, większa elastyczność budżetowa może prowadzić do rywalizacji o fundusze z innymi sektorami. Kluczowe pozostaje pytanie, jak te środki będą dzielone, co zadecyduje o przyszłości nie tylko rolników, ale i jakości życia na wsi, co jest istotne dla młodych rodzin oraz całych społeczności wiejskich.

Sprawdź również

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Ofensywa przeciw Huti, Arabia Saudyjska i walka o Morze Czerwone Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd Jemenu rozpoczął dużą operację wojskową przeciwko Huti. Celem ma być odzyskanie terenów zajętych przez wspierane przez Iran ugrupowanie, w tym strategicznych...

Prezydent podpisał ustawę o nadzwyczajnych zyskach.

Prezydent podpisał ustawę o nadzwyczajnych zyskach.

Co to oznacza dla obywateli i gospodarki? Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podjął decyzję o podpisaniu ustawy regulującej kwestię opodatkowania nadzwyczajnych zysków. Nowe przepisy budzą ogromne emocje zarówno w kręgach rządowych, jak i wśród przedsiębiorców oraz...

Tankujesz diesla?

Tankujesz diesla?

Fiskus i rafinerie już czekają na swoją część Diesel w Unii Europejskiej kosztuje średnio ponad 2,22 euro za litr. Kierowca płaci za ropę, rafinerię, marżę stacji, akcyzę, inne opłaty i VAT. W części Europy ponad euro z każdego zatankowanego litra trafia do państwa w...