Mieczysława Ćwiklińska

7 sie 2024

Z bardzo wielu imprez, jakie miałem przyjemność organizować z pracownikami domu kultury, w latach – jak mówią teraz „słusznie minionych” – w mojej pamięci pozostało ledwie kilkanaście. Zastanawiam się, jak to się dzieje, że nie pamiętam np. koncertu Czesława Niemena, a dobrze pamiętam występy bułgarskich piosenkarek Krasymiry Minewy i Margaret Nikołowej. Niewiele pamiętam ze wspaniałego koncertu orkiestry jazzowej Gustawa Broma z solistami Heleną Vondračkovą i Karolem Gottem a dobrze pamiętam, że chór filharmoników z Nowosybirska wystąpił w Sokołowie w czarnych garniturach i jasnych brązowych pantoflach hurtem zakupionymi w Warszawie.

Pamiętam „Trubadurów”, bo w czasie ich występu tuż za ich plecami runęła spod stropu sceny metalowa sztanga z maskującą kurtyną. Pamiętam, jak Jacek Fedorowicz, po słowach „ja jestem gotów stanąć na głowie by państwa rozbawić” zeskoczył ze sceny i przed p. Jadzią Maraskową stanął na rękach, a następnie przedefilował w ten sposób przed pierwszym rzędem widzów.

Pamiętam dyskusję p. Mirka Zalewskiego z Jerzym Ofierskim. Zalewskiemu – wówczas pracownikowi Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Morszkowie – nie podobała się prześmiewcza krytyka sołtysa Kierdziołka pod adresem rolników, więc wszedł na scenę i obsobaczył popularnego w Polsce artystę. Dostał burzliwe brawa widzów i podziękowania od władz powiatowych. Doskonale pamiętam interwencję dyrektora Zbigniewa Koprowskiego spieszącego z lekarską pomocą omdlałej na scenie Mieczysławie Ćwiklińskiej.

Pani Miecia zbliżała się do setki, a w znakomitej sztuce hiszpańskiego dramaturga Alejandro Casony Drzewa umierają stojąc miała tańczyć ze swoim scenicznym partnerem upojne tango. W trosce o zdrowie znakomitej, ale i wiekowej artystki uprosiłem dyrektora szpitala o przysłanie lekarza na wieczorne przedstawienie. Dyrektor przyszedł osobiście, dając dowód troski i zaangażowania w sprawy kultury. Kiedy pani Miecia wyzwoliła się z objęcia partnera i osunęła się teatralnie na fotel, widownia zamarła. Doktor Koprowski z podręczną apteczką wybiegł na scenę, by po chwili stwierdzić, że to nie zawał a znakomita gra aktorska. Szarmancko podał sędziwej aktorce ramię a ona wstając z fotela podziękowała lekarzowi i widzom swoim niezapomnianym uśmiechem. Braw nie było końca…

waclawkruszewski.blogspot.com

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...