Tak było! Komunikacja Sokołowa z … Watykanem?

18 cze 2024

W roku 1973 Uniwersytet Warszawski chciał zbadać potrzeby kulturalne młodzieży wiejskiej i możliwości ich zaspokajania przez placówki kultury.

Zgodziłem się na udział sokołowskiego domu kultury w tych naukowych badaniach i ze względów praktycznych zaproponowałem by je przeprowadzić w gminie Jabłonna Lacka.

Grupę studentów postanowiliśmy zakwaterować w Ośrodku Wypoczynkowym w Gródku nad Bugiem zaś samo kierownictwo delegacji w hotelu pracowniczym tutejszej Cukrowni.

Staraliśmy się jako gospodarze ułatwiać kontakty ankieterom spotykania studentów z młodzieżą wiejską, organizować wspólne imprezy kulturalne i sportowe.

Zapraszaliśmy studentów na koncerty jazzowe i na dyskoteki do domu kultury w Sokołowie.

I raz jeden mogło to się przykro skończyć dla studentów i ich młodych asystentów, a dzisiaj profesorów Antoniego Kamińskiego i Piotra Chmielewskiego.

Po tańcach w domu kultury studencka brać wyszła wieczorem zaczerpnąć świeżego powietrza do parku Adama Mickiewicza przy kościele księży Salezjanów.

Chcąc popisać się swoją tajną wiedzą studenci wmawiali koleżankom, że odblaski księżyca na miedzianej blasze dachu kościoła dowodzą, że Salezjanie prowadzą właśnie radiową komunikację z Watykanem.

Żart został potraktowany śmiertelnie poważnie, a plotka rychło dotarła do wiadomych „czynników”. Ubowcom to wystarczyło!

Sprowadzono więc do Sokołowa samochody z aparaturą pelengacyjną i pilnie przeszukiwano fale eteru wokół kościoła. Oczywiście na próżno, i tak doszło do bezprecedensowej kompromitacji Urzędu Bezpieczeństwa.

Odtąd za studentami chodzili ormowcy i pilnie zapisywali wszystko, nawet śpiewane młodą piersią teksty nowych utworów Szpotańskiego, z których pewien refren brzmiał mniej więcej tak: „A że była to wielka świnia dali mu order Lenina”. Tego już jednak obrońcy władzy nie mogli darować.

Opiekunom studentów zagrożono interwencją u rektora UW, co dla nich mogło oznaczać złamanie karier naukowych a samym studentom wydaleniem ze studiów.

Oberwałoby się i mnie, gdyby nie odważna postawa oficera milicji Adama Kruzla, członka naszego zespołu muzycznego AMIGO grającego w domu kultury na akordeonie.

A o tym i o Adamie jeszcze napiszę, bo warto.

waclawkruszewski.blogspot.com

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...