Bezrobocie, wirus i MMT – sposób na kryzys

W dobie dzisiejszego kryzysu spowodowanego epidemią COVID-19 zauważyć można dwa ciekawe zjawiska w sferze gospodarek Polski i państw Europy.

Zjawisko pierwsze jest żywcem wyjętą z teorii liberalnych szkół ekonomicznych – ,,zjawisko oczyszczenia’’ gospodarki z nieefektywnych przedsiębiorstw, niestety liberałowie często usprawiedliwiają ów zjawisko i system ekonomiczny, który doprowadził do przegrzania gospodarki, zapominając o tym, że gwarantem efektywności ich produkcji – pracownikach, którzy na okres kryzysu zostali pozbawieni pracy i bezpieczeństwa ekonomicznego. Najbardziej zagrożeni na utratę pracy są pracownicy na umowach śmieciowych, a także pracownicy uzależnieni od sytuacji przedsiębiorstwa w sektorze prywatnym. Szacuje się zagrożenie utraty pracy przez ponad 780 tys. osób w Polsce (wzrost do 10 proc. stopy bezrobocia, gdzie w lutym wynosił ok. 5,5 proc. ). Sytuacja osób na etacie jest bezpieczniejsza, jednak zamrażając gospodarkę na okres kwarantanny spadek efektywności ekonomicznej kraju, może spowodować zmniejszenie płac lub nawet (nie zważając na etat) utratę pracy.
Drugim charakterystycznym zjawiskiem dla gospodarek jest wywołanie nieuzasadnionego oburzenia względem państwa przez przedsiębiorców, którzy dzisiaj na kolanach błagają o pomoc (głównie finansową). Co piąte przedsiębiorstwo w Polsce jest pozbawione rezerw finansowych, a ok. 30 proc. ma zapasy na najwyżej dwa miesiące. Polski Instytut Ekonomiczny przeprowadził w pierwszych dniach kwietnia 2020 r. badania na polskich przedsiębiorstwach, wyniki wskazują, że 26 proc. firm zakłada, że posiada rezerwy finansowe pozwalające przetrwać okres powyżej 3 miesięcy, głównie są to firmy sektora średniego (33 proc. ). 22 proc. przedsiębiorstw (głównie sektora handlowego) ma środki na maksymalnie kwartał. Firmy pozbawione jakichkolwiek zapasów przeważają mikroprzedsiębiorstwa. Pod koniec marca 2020 ok. 57 proc. badanych przedsiębiorstw odnotowała spadek przychodów (wzrost kosztów) do poprzedniego miesiąca. Kryzysowa sytuacja dotyka szczególnie sektor usług (63 proc. ), a w najmniejszym sektor produkcyjny (49 proc. ). Przedsiębiorstwa w obecnej sytuacji są zmuszone do dwóch rozwiązań; obniżki wynagrodzeń dla pracowników) lub licznych zwolnień. Jedynie 36 proc. pracodawców planuje utrzymać dotychczasowe stawki płac.
Z badań Instytutu można wywnioskować fakt, że wolny rynek, który jest przyczyną pogłębiających się ekonomicznych różnic w społeczeństwie i cykliczności koniunkturalnej, nie poradził sobie z kryzysem i nie przygotował na wypadek wybuchu epidemii personelu medycznego, ani nie zagwarantował bezpieczeństwa ekonomicznego obywateli państw europejskich.
Dzisiaj, kiedy dostrzegamy rozpacz prywatnych przedsiębiorców, musimy zadać sobie pytanie – jaki jest sens wolnego rynku, skoro jest bezradny wobec kryzysu? W czasie koniunktury rządy zazwyczaj zgadzają się na rozwiązania liberalnego systemu ekonomicznego, który faktycznie napędza gospodarkę w takim okresie, lecz ten sam system powoduje wzrost inwestycji i spadek efektywności ekonomicznej. Kiedy przychodzi kryzys, lekarstwem jest interwencja państwa.
Czas na MMT
Modern Monetary Theory – czyli ,,Nowoczesna teoria monetarna” jest koncepcją, która zakłada tzw. ,,suwerenność pieniądza”. MMT jest stosunkowo nową teorią makroekonomiczną, która do tej pory była uważana za zbiór nierealnych pomysłów ekonomicznych lewicowych środowisk – błąd. MMT stawia państwo w roli monopolisty waluty, a bezrobocie wyjaśnia jako efekt nadmiernego ograniczania podaży aktywów finansowych. Według tej teorii rząd jest zobligowany do prowadzenia szerokiej polityki fiskalnej celem zmniejszania bezrobocia. Zgodnie z założeniami MMT, państwo jest bogate wówczas gdy dysponuje własną walutą i tylko wtedy nie musi zmagać się z problemem braku środków na sfinansowanie solidnej opieki zdrowotnej, edukację, zapewnienie bezpieczeństwa ekonomicznego swoim obywatelom oraz walki z epidemią. W prostych słowach Nowoczesna Teoria Monetarna polega na wydawaniu środków, by następnie zebrać z rynku zysk w postaci podatków. Państwo w przeciwieństwie do prywatnych przedsiębiorstw nie może utracić pieniędzy i ma prawo do emisji własnej waluty. Współcześnie gospodarki państwa świata w głównej mierze opierają się na pieniądzu fiducjarnym, którego wartość opiera się na zaufaniu. Z natury rzeczy państwo z pieniądzem fiducjarnym nie ma podstaw do twierdzenia, że nie stać go na utrzymanie szpitali, szkół lub dochodu podstawowego. Nieuniknione w sytuacji pełnego zatrudnienia i rządu, który dalej będzie ,,pompował’’ pieniądze, jest pojawienie się zjawiska inflacji i załamania waluty. Co jest lekarstwem? Podatki. Zgodnie z MMT ratunkiem z takiej sytuacji jest podnoszenie podatków i emisja obligacji w celu usunięcia nadmiaru pieniędzy z systemu.
Dochód podstawowy?
Okazuje się, że rządy mają odwieczny problem z wyciąganiem wniosków i znajdowaniem przyczyn, zwłaszcza teraz gdy doskwiera nam epidemia i kryzys nią związany. Miliardy publicznych pieniędzy na walkę z kryzysem pójdą (jak zwykle) do biznesu, gdzie zostaną zakiszone lub zmarnowane – tym jest ,,tarcza antykryzysowa’’, która w teorii ma pośrednio pomóc pracownikom i ich miejsc pracy, a w rzeczywistości jest to pomoc przedsiębiorcom, którzy uzależniają od siebie pracowników i ich przyszłości w branży. W jaki sposób pomóc ludziom, by środki trafiły właśnie do nich? Zgodnie z MMT – bezwarunkowy dochód podstawowy
W ostatnich dniach na światło dzienne doszła informacja – Hiszpański rząd ogłosił wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego (jeszcze w tym roku). Hiszpańskia minister gospodarki Nadia Calvino tłumaczy, rząd podejmie wiele działań, aby nikogo nie zostawić samemu, począwszy od pracowników. Hiszpański BDP początkowo ma być w formie pilotażowej, a następnie objąć cały kraj i być wypłacany na stałe.
Nie można dać się złudzić grożeniu przedsiębiorców i zwolenników liberalnych szkół ekonomicznych, że BDP wywoła powszechną biedę i kryzys, wręcz odwrotnie – pieniądze trafiają do rąk ludzi, a państwo nie wykręca się, że go nie stać. W Polsce dochód podstawowy da się wprowadzić, o 500+ partie i ekonomiści o liberalnych poglądach mówili, że to nie możliwe, a jednak dzisiaj 500+ funkcjonuje i nie mieliśmy z tego tytułu żaden kryzys, wręcz przeciwnie efektywność ekonomiczna wzrosła i rodziny stać na kawałek chleba. 500+ jest formą BDP, teraz wystarczy, by rozciągnąć ten program dla każdego obywatela.