Bruksela się waha, miliarderzy śpią spokojnie

23 lip 2025

W lipcu zakończyła się polska prezydencja w Radzie UE. Końcowy raport ze spotkań ministrów finansów 27 krajów członkowskich określiłbym chłodnym prysznicem. Mimo półrocznych wysiłków nie udało się osiągnąć zgody w sprawie żadnego nowego podatku unijnego. Jedyną zauważalną inicjatywą okazała się propozycja rozszerzenia mechanizmu CBAM (czyli granicznego podatku od emisji CO2) na dodatkowe sektory. Innymi słowy – to kolejna próba przerzucenia kosztów polityki klimatycznej na kraje Globalnego Południa oraz najuboższych mieszkańców Unii.

Zabrakło odwagi, by ruszyć z najbardziej logicznym i sprawiedliwym ruchem, czyli opodatkowaniem ekstremalnego bogactwa. W debacie publicznej dominuje wciąż argument o zagrożeniu dla suwerenności państw narodowych. Problem w tym, że suwerenność, która toleruje unikanie podatków przez miliarderów, jest tylko pozorem. Prawdziwa suwerenność oznacza zdolność do działania i ochrony interesu społecznego, nie interesu 0,01% najbogatszych.

Dziś mamy twarde dane: osoby mające ponad 100 mln dolarów majątku płacą procentowo mniej podatków niż przeciętni obywatele. Ich inwestycje i styl życia mają przy tym ponadprzeciętny wkład w kryzys klimatyczny. Zamiast uciekać od odpowiedzialności, Unia mogłaby przyjąć wspólne zasady opodatkowania najbogatszych, pozostawiając państwom swobodę w doborze narzędzi. Tak jak zrobiono to wcześniej przy tzw. „składce solidarnościowej” od zysków koncernów paliwowych.

Techniczne przeszkody? To wygodny mit. Wystarczy chcieć. Należy zharmonizować tzw. exit tax, stworzyć europejski rejestr nieruchomości i gruntów, usprawnić wymianę danych podatkowych między państwami, publikować coroczne statystyki rozkładu majątku według metodologii WID (World Inequality Database), obciążyć superbogatych obowiązkiem samo-raportowania majątku.

Zamiast więc po raz kolejny tłumaczyć się „technicznymi trudnościami”, warto zapytać wprost: czy ktoś w Brukseli naprawdę w końcu uderzy miliarderów po kieszeni?

To nie jest kwestia reformy fiskusa, lecz decyzji politycznej. I czasu. Nierówności rosną, systemy opieki są niedofinansowane, transformacja klimatyczna nie ma źródeł finansowania, a poparcie dla skrajnej prawicy karmi się poczuciem bezsilności zwykłych ludzi.

Na szczęście rośnie presja społeczna. Europejska Konfederacja Związków Zawodowych oraz międzynarodowe sieci organizacji obywatelskich dwukrotnie apelowały w ostatnich miesiącach do rządów UE o wprowadzenie podatku od najbogatszych jako źródła finansowania transformacji społecznej i klimatycznej. I nie są osamotnione: według sondażu przeprowadzonego w 13 krajach Unii, aż 77% obywateli poparłoby polityków, którzy zaproponują takie rozwiązanie. Co więcej, nawet wśród milionerów z krajów G20 większość jest gotowa płacić więcej, a połowa uważa nadmierne bogactwo za realne zagrożenie dla demokracji.

Czy Dania, która właśnie objęła unijną prezydencję, wykorzysta tę szansę? Jej program obejmuje wzmacnianie współpracy administracyjnej, co może otworzyć drzwi do rewizji dyrektywy DAC (w sprawie wymiany informacji podatkowej). Dziś potrzeba nie tyle nowych idei, co działań. Hiszpania i Brazylia pokazały w Seville, że da się mówić jednym głosem w sprawie opodatkowania najbogatszych. Czas przestać chować się za procedurami i unikami. Piłka jest po stronie Danii. Albo ją kopnie w stronę sprawiedliwości, albo znowu przeleci nad głowami zwykłych ludzi.

Najnowsze

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Polska stoi przed istotną zmianą energetyczną związaną z podpisaniem umów dotyczących reaktorów BWRX-300. Technologia ta ma na celu stabilizację dostaw energii, ale pytanie o realne inwestycje oraz obniżenie kosztów prądu pozostaje otwarte. Kluczowe będzie budowanie lokalnych kompetencji i zaufania społecznego w kontekście rozwoju energetyki jądrowej.

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Pokolenie Z w Polsce zmaga się z niepewnością finansową, a ich definicja sukcesu różni się od oczekiwań poprzednich pokoleń. Zamiast dążyć do bogactwa, młodzi pragną stabilizacji, własnego mieszkania i bezpieczeństwa finansowego. Wysokie ceny mieszkań oraz niski dochód wpływają na ich decyzje życiowe, w tym odkładanie ważnych kroków, jak zakładanie rodziny.

Przemysław Wipler z Konfedracji – 6,7 miliona złotych. Gdzie się kończy uczciwość a gdzie zaczyna się dyktowanie prawa pod siebie

Przemysław Wipler z Konfedracji – 6,7 miliona złotych. Gdzie się kończy uczciwość a gdzie zaczyna się dyktowanie prawa pod siebie

Dziennikarskie śledztwo ujawnia powiązania między Przemysławem Wiplerem, posłem Konfederacji, a jego działalnością biznesową. Firmy, które założył, wystawiły faktury na 6,7 miliona złotych dla podmiotów, których interesy były omawiane w jego zespole parlamentarnym. Pojawia się wiele pytań o etykę i transparentność w polityce.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Integracja Europy Środkowej przynosi regionowi wymierne korzyści w zakresie bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego oraz umożliwia skuteczną prezentację wspólnych interesów w Unii Europejskiej. Do najciekawszych przykładów integracji regionu należą: 1. Utworzony w 1991...