Cała władza w ręce ludzi

11 lis 2025

Kto nami rządzi? Tusk? Nawrocki? Niekoniecznie. Politycy są tylko lokajami na usługach kapitału. To lobbyści reprezentujący interesy, biznes wyznaczają politykę państwa. Niezależnie czy rządzi PiS czy PO nie da się w Polsce zbudować dużej ilości potrzebnych mieszkań społecznych, bo to doprowadziłoby do spadku cen nieruchomości, a zatem zmniejszyło zyski deweloperów i banków.

Kiedy się jest na garnuszku prywatnych konsorcjów medycznych, trudno zatkać dziurę budżetową w służbie zdrowia. System podatkowy nie może być progresywny, bo ludzie, którzy by na tym stracili, rządzą krajem, znajdują się w bezpośrednim otoczeniu premiera i prezydenta.

Gdyby płace rosły w takim tempie jak dochód narodowy, ludzie w negocjacjach z pracodawcą nie byliby na przegranej pozycji. A dziś trudno spotkać pracownika z podniesioną głową. Panuje totalne zastraszenie i poniżenie. Właściciel firmy jest panem i władcą swych podwładnych, którzy prawie się nie buntują, choć poddawani są nie tylko wyzyskowi, ale i wielkiemu poniżeniu znanemu jako mobbing.

W języku mediów to biznes rozwija gospodarkę, która rośnie jak szalona. O udziale pracowników się prawie nie wspomina. Bo to przedsiębiorcy są solą ziemi i o nich troszczy się w pierwszym rzędzie władza, gdy nadchodzi zaraza, wojna czy powódź.

Gdyby jednak piorun raził wszystkich pracodawców, kraj by nadal istniał i produkował. Ludzie robiliby po prostu to, co zwykle. Gdyby jednak jakiś dyktator w stylu Trumpa wyekspediował lud roboczy za granicę, kraj by stanął. Wszystko, co jest, istnieje dzięki pracy. Sam kapitał niczego nie wytwarza.

To dlaczego w radzie gminy, Sejmie, Sejmiku Wojewódzkim nie zasiada żaden wytwórca, murarz, rolnik, kierowca czy budowniczy? Przecież teoretycznie władza stanowi przepisy, które decydują o podziale wspólnie wytworzonego dochodu. To dlaczego ci, którzy ten dochód tworzą, nie mają wpływu na podział tego, co wytworzyli?

Dlaczego większość, ta pracująca większość Polaków, nie ma w Polsce nic do gadania? Może najwyżej wybierać tych, którzy ich znowu będą gnębić. Niesprawiedliwym budżetem, w którym nie będzie na ich leczenie, na mieszkania na każdą kieszeń, na naukę, na wspieranie studiującej młodzieży, na walkę ze skrajnym ubóstwem (2 500 000 Polaków).

System, w którym rządzą pieniądze, a nie ludzie, to nie demokracja, tylko oligarchia. Gospodarka powinna służyć do zaspokajania potrzeb społecznych. Ale służy pomnażaniu zysków przez wąskie elity.

Dlaczego ta niesprawiedliwość trwa? Bo mimo, że formalnie cenzury nie ma, właściciele mediów i politycy kierujący mediami publicznymi dbają o to, by taka dyskusja na ten temat była niewyobrażalna.

Bieda nie bierze się z lenistwa, tylko z niskich płac, wyzysku, prekaryjnych form zatrudnienia i tego, że z rosnącego bochna ci na górze biorą sobie za dużo, i dla tych na dole niewiele zostaje. Bo to ci na górze decydują, jaki jest podział.

Niesprawiedliwy podział dochodu przekłada się na wielkie rozwarstwienie. Jego zbadaniem zajął się Thomas Piketty i jego zespół. Z jego badań wynika, że rozwarstwienie w Polsce jest największe w Unii Europejskiej. 10% najbogatszych ma majątek odpowiadający 60% majątku narodowego, a 50% najbiedniejszych zarabia odpowiednik 20% PKB.

I mimo, że nikt nie zakwestionował wyników tych badań merytorycznie, elitom udało się je zataić przed szerszą opinią publiczną. Sposób jest prosty i znany: nie publikować, ignorować, obśmiewać, kwitować wzruszeniem ramion. Zastępować ważne fakty ekonomiczne i społeczne papką informacyjną, kłótniami politycznych i biznesowych luminarzy.

Najbardziej bezczelne kłamstwa polityków pozostają bez komentarza. A kiedy ktoś chce kłamcy zadać kłam, pojawiają się politycy i dziennikarze, którzy go po prostu zagadują, zagłuszają, a kiedy zniecierpliwiony podniesie głos — robią z niego oszołoma.

Niedawno spotkałem byłego posła Gabriela Janowskiego, który zasłynął obroną polskiego cukru, ale został wykończony za pomocą podrzucenia mu psychotropów, po których zachowywał się jak pajac. Już nikt nie pamięta, że w sprawie cukru Janowski miał rację, podobnie jak wyśmiewany Lepper w sprawie Talibów.

Gdyby zwykli ludzie, a nie wysługujący się biznesowi szubrawcy, rządzili krajem, to nie podejmowaliby decyzji, które uniemożliwiają zaspokajanie ich podstawowych potrzeb.

Państwo jest komitetem wykonawczym interesów już nie burżuazji, jak chciał Marks, tylko biznesu. Żeby ten stan rzeczy zmienić, nie wystarczą reformy — potrzebne jest polityczne upodmiotowienie świata pracy.

Walka klas nie zniknęła. Problem w tym, że bogacze mają rozwiniętą świadomość klasową, a pracownicy — nie. Jest to więc walka jednostronna. Tych na górze z tymi na dole.

Najnowsze

Bezpieczeństwo, sztuczna inteligencja i nowy układ sił. SCO spotyka się w Samarkandzie

Bezpieczeństwo, sztuczna inteligencja i nowy układ sił. SCO spotyka się w Samarkandzie

W dniach 5–6 listopada 2026 roku Samarkanda gości pierwsze spotkanie „SCO Plus” poświęcone bezpieczeństwu cyfrowemu, terroryzmowi i sztucznej inteligencji. Uczestnicy omawiają współpracę państw azjatyckich oraz zagrożenia technologiczne, jednocześnie mierząc się z problemem ochrony praw człowieka. Wnioski są istotne także dla Europy i Polski, wzmacniających cyberodporność.

W  Ukrainie brakuje lokomotyw ….

W Ukrainie brakuje lokomotyw ….

W Unii Europejskiej wiele lokomotyw w przewozach towarowych pochodzi z wschodu, co ułatwia ich adaptację do ukraińskiej sieci kolejowej. Po inwazji Rosji, Ukraine straciła 533 lokomotywy Ukrzaliznyci oraz 75 prywatnych. Kluczowym wsparciem może być współpraca Polski i Europy, co podkreśla ekspert z Laude Smart Intermodal. Finlandia już przekazała dziesięć lokomotyw. Polska mogłaby również oferować stare lokomotywy jako pomoc, a ich serwis mógłby odbywać się przy granicy. Ważna jest szybka współpraca w zakresie certyfikacji nowych maszyn.

Melania Trump przyjmie delegacje Ukrainy i Rosji. Czy pierwsza dama USA otworzy drogę do pokoju?

Melania Trump przyjmie delegacje Ukrainy i Rosji. Czy pierwsza dama USA otworzy drogę do pokoju?

Melania Trump doprowadziła do humanitarnego zawieszenia broni w okupowanych Oleszkach, umożliwiając ewakuację około 800 cywilów i dostarczenie pomocy. Zaangażowanie docenił Wołodymyr Zełenski, przyznając jej Order Księżnej Olgi. Spotkanie przedstawicieli Ukrainy i Rosji w Białym Domu może poprzedzać szersze negocjacje, lecz lokalny sukces nie gwarantuje trwałego pokoju. Europa i Polska powinny uczestniczyć w rozmowach.

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Koniec bezkarnego poniżania pracowników? Od 5 listopada nowe prawo przeciwko mobbingowi. Nawet 28 836 zł zadośćuczynienia

Nowe przepisy Kodeksu pracy, które wejdą w życie 5 listopada 2026 roku, mają na celu walkę z mobbingiem w polskich zakładach pracy. Uproszczona definicja nękania oraz wyższe zadośćuczynienie wzmocnią pozycję pracowników. Kluczowe będzie skuteczne egzekwowanie przepisów, aby zapewnić ochronę i godność zatrudnionych.

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Polska prawica dostarcza paliwa rosyjskiej propagandzie. Kreml wykorzystuje kryzys wywołany sporem prezydenta z rządem

Rosyjskie działania dezinformacyjne wykorzystują wewnętrzne konflikty w Polsce, szczególnie wokół Trybunału Konstytucyjnego, aby podważyć zaufanie społeczne i osłabić bezpieczeństwo państwa. Polityczne napięcia między prezydentem a rządem stają się polem do popisu dla rosyjskiej propagandy, zwiększając ryzyko destabilizacji Polski w obliczu zagrożeń ze strony Rosji.

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

Chiny i Szwajcaria podpisały protokół w sprawie aktualizacji umowy o wolnym handlu

30 października w Pekinie minister handlu Chin Wang Wentao podpisał protokół aktualizacyjny umowy o wolnym handlu z Szwajcarią. Obie strony zobowiązały się do otwartości w zakresie towarów, usług i inwestycji, co ma pogłębić współpracę gospodarczą. Umowa została pierwotnie podpisana w 2013 roku, a jej aktualizacja jest podkreśleniem wsparcia dla wolnego handlu w trudnym międzynarodowym środowisku.

Sprawdź również

Żółty Październik

Żółty Październik

W lipcu 1949 roku wiceprzewodniczący Komunistycznej Partii Chin Liu Shaogi odwiedził Moskwę. Stalin potraktował go jak wasala. Pokazał mu mapę Europy i Azji. Potem pouczył, że nowa Chińska Republika Ludowa nie będzie wtrącać do spraw Europy Środkowo-Wschodniej. Nie...