Chora wpędzona w długi

20 gru 2024

To się zdarza dość często. Ludzie o niskich dochodach aplikują o środki z ZUS, Pomocy Społecznej czy innych źródeł i dostają je, mimo że w świetle obowiązujących przepisów nie powinni.

Tak też było z panią Kasią. Kobieta już w latach, po niezliczonych operacjach, ciężko schorowana, utrzymuje się z zasiłków i renty, które w sumie wynoszą 2500 zł. Po 10 latach wypłacania zasiłku pielęgnacyjnego w kwocie 215 zł miesięcznie warszawski Wydział Spraw Społecznych dopatrzył się nagle, że świadczenie to jej się nie należało. Do kobiety przyszło żądanie zwrotu 25 000 zł.

Urzędniczka, u której byliśmy z interwencją, pouczyła panią Kasię, że nie doczytała czegoś w przepisach. Że to ona powinna była wiedzieć, że zasiłek pielęgnacyjny jej się nie należy, choć każdy postronny obserwator, znając jej sytuację materialną i zdrowotną, uznałby, że powinna otrzymywać nie tylko ten zasiłek, ale w ogóle o wiele większe wsparcie od państwa. Tymczasem przez dziesięć lat Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacał nienależne świadczenie, mimo że zatrudnia całą masę urzędników, którzy taką nieprawidłowość powinni byli wychwycić od razu, a nie po 10 latach. Urzędnicze zaniedbania wpędziły kobietę w katastrofalne zadłużenie.

Jak to się stało, że błąd wreszcie zauważono? W ramach informatyzacji zaczęto przesyłać informacje o wypłacanych zasiłkach do instytucji samorządowych odpowiedzialnych za politykę społeczną. Gdyby taki przepływ informacji istniał wcześniej, do nieszczęścia by nie doszło.

Wystąpiliśmy więc z odwołaniem od krzywdzącej decyzji, domagając się umorzenia długu, gdyż w obecnej sytuacji jego spłacenie odbiłoby się na możliwości przetrwania i dalszego skutecznego leczenia starszej pani. Gdyby jednak nie zgodzono się na takie sprawiedliwe rozwiązanie, poprosiliśmy o możliwość spłaty ratalnej w ratach miesięcznych równych nienależnie pobieranemu zasiłkowi, a także o wstrzymanie biegu odsetek karnych.

Rozmowa z urzędniczką dała nam nadzieję na powstrzymanie egzekucji komorniczej, która byłaby o wiele bardziej niekorzystna dla ciężko chorej, walczącej o życie mieszkanki stolicy. Przy okazji pani w urzędzie dzielnicowym warszawskiej Pragi Północ wyznała, że wprowadzenie nowego systemu kontroli ujawniło bardzo wiele podobnych sytuacji.

Podczas negocjacji naszą podopieczną pouczono, że „nieznajomość prawa szkodzi”. Pytanie tylko, dlaczego szkodzi schorowanej kobiecie, która nie jest prawniczką, a nie biorącym pensje z naszych podatków osobom zatrudnionym w ZUS i urzędzie dzielnicowym?

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...