Chwała bohaterom!

13 maj 2018

Kilka lat temu, z okazji Dnia Zwycięstwa byłem gościem Bundestagu. Czczono zwycięstwo nad faszyzmem, hitleryzmem, ludobójczym systemem, zwycięstwo, które przywróciło godność narodom Europy, a w konsekwencji także Niemcom.
W Parlamencie Europejskim bieżący tydzień jest tygodniem wolnym od pracy. W kalendarzu z uwagi na rocznicę zwycięstwa – rocznicę zakończenia II wojny światowej – i Święto Europy, dominują czerwone kartki.
W tych szczególnych, majowych dniach, nie potrafię nie myśleć o czasie odległym o 73 lata, dla wielu już wręcz zaprzeszłym. Gdy patrzę na kolorowy Szczecin, pełną młodzieży Zieloną Górę, gdy obserwuję turystów spacerujących po Kołobrzegu, gdy wszędzie słyszę śmiech i polską mowę, nie mogę oprzeć się refleksji, ile trzeba było wysiłku, krwi i ile śmierci, żeby polski Kołobrzeg, polski Szczecin, polski Wałcz były czymś normalnym, naturalnym, stałym i niezmiennym. I Szczecinek, i Połczyn Zdrój, Drawsko, Karlino, Gorzów Wlkp.…
Historia obchodziła się z polskimi żołnierzami okrutnie – rozsiała ich po całym świecie, wojennymi cmentarzami znaczyła ich bojowy szlak. Walczyli od pierwszego do ostatniego dnia II wojny. Bronili kraju, pól naftowych w Iranie, walczyli w północnej Afryce, bronili Francji i Wielkiej Brytanii, wyzwalali wraz z aliantami Europę od wschodu i od zachodu. Ginęli w niemieckich i stalinowskich obozach wojennych, na piaskach pustyni, pod brytyjskim niebem, na polach Normandii, pośród holenderskich kanałów, na rosyjskich stepach, mazowieckich równinach, w Niemczech.
Wielka polityka i wojenne kalkulacje aliantów sprawiły, że biało-czerwoną flagę nad Berlinem zawiesili żołnierze I Armii Wojska Polskiego, którzy stanęli u wrót stolicy niemieckiego nazizmu jako sojusznicy Armii Czerwonej. Zanim jednak to się stało, zanim wznieśli w górę ręce w geście zwycięstwa, musieli przełamać Wał Pomorski, sforsować Odrę…
Ze wzruszeniem myślę o nich, gdy co roku składam wieniec pod szczecińskim Pomnikiem Czynu Polaków, lub gdy jestem na cmentarzu wojennym w nadodrzańskich Siekierkach.
Wiem, że nie ja jeden, wiem, że w tych dniach myślą o nich także wszyscy mieszkańcy tych ziem. Wielu z nich to potomkowie tamtych bohaterów. Pewnie najwięcej już pośród nich jest prawnuków, czas przecież robi swoje, ale nie brakuje ich wnuków i dzieci. Pamięć o żołnierzach z orzełkiem na hełmach i czapkach, którzy z bronią w ręku i z Polską na ustach przywracali te ziemie Macierzy, jest żywa i wieczna.
Wielu z tych, którzy przeżyli, tu zostało, zjechali osadnicy z całej Polski. W tyglu czasu i ludzkich losów rodziło się dzisiejsze nowoczesne społeczeństwo Szczecina, Zielonej Góry, Gorzowa, Koszalina.
Nic nie wymaże z ludzkiej pamięci bohaterstwa i poświęcenia żołnierzy I Armii Wojska Polskiego, wyzwolicieli tych ziem. Ale próby trwają… Od kilku lat jestem zażenowany wygibasami, którym poddaje te piękne karty polskiej historii IPN.
Nie wierzę własnym oczom i własnym uszom, gdy w państwowych mediach i z ust państwowych dostojników nie słyszę o heroizmie polskich żołnierzy, którzy na Bramie Brandenburskiej i na Kolumnie Zwycięstwa zawiesili polskie flagi. Były symbolem zwycięstwa życia nad śmiercią, były aktem sprawiedliwości wymierzonym najeźdźcom w imieniu 6 milionów pomordowanych i zabitych Polaków, dziesiątek milionów wyzutych ze wszelkiego dorobku i dobra.
Możecie sobie panowie historycy i publicyści „dobrej zmiany” mówić, co chcecie, ale do ludzkich serc i do ludzkiej pamięci dostępu nie macie.
Chwała bohaterom! Cześć ich pamięci!

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...