W związku z 18-tymi urodzinami Sojuszu Lewicy Demokratycznej, prosiliśmy naszych Czytelników, aby zechcieli podzielić się z nami swoimi opiniami i oczekiwaniami w stosunku do SLD. Oto niektóre z nich. Inne będziemy publikować sukcesywnie w następnych numerach.
Bogdan Płusa:
Refleksja podstawowa : Lewica zdradziła swą bazę
Refleksja ogólna : Baza zdradziła Lewicę.
Wpłynęło na to wiele czynników, do nich należą przede wszystkim:
1/ Jak można było nie obronić socjalizmu – ano można. Wielki Pan zza Oceanu wciągnął nas w wojenkę. A to polska lewica zagwarantowała od 1947 roku narodowi pokój, stabilizację i rozwój trzem pokoleniom,nauczyła naród czytać i pisać. Całe oddziały profesorsko-doktorskie przeszły pod skrzydła prawicowe
2/ Nasi lewicowi działacze stali się „kawiorową”lewicą – zaimponowała im własność (firmy, fabryki za bezcen,instytucje finansowe). Zbratanie z kapitałem Kulczyka, Krauzego, Niemczyckiego, Gudzowatego spowodowało niczym nie uzasadnione bogactwo naszych działaczy.
3/ Pozwolenie na panoszenie się hierarchii Kościoła Rzymsko-Katolickiego doprowadziło do wszelkiego odwetu za utracone za socjalizmu przywileje i dobra wszelakie, pazernie odzyskane.
4/ Brak obrony własnej , dobrze wyszkolonej kadry kierowniczej na wielu dziedzinach życia,pozwolił na skreślenie całego dorobku Polski Ludowej, spłycając ją do „komunistycznych morderstw na polskich patriotach” i nie broniąc podstawowych wartości ideowych socjalizmu.
CO DALEJ?:
1/Mozolna praca od podstaw w obronie dorobku pokolenia PRL
2/ Odkłamywanie historii polskiej lewicy , stłamszonej w książkach IPN. IPN – powinien stać się prawdziwym Instytutem Pamięci Narodowej.
Rozpoczęliśmy powstawanie Klubów miłośników prasy lewicowej. Ruszmy w POlSKĘ z naszą prawdą.
3/ Przyjmujmy uchodźców i uczmy ich zawodów jak za PRL. Niech wracają z wiedzą do swoich narodów i mówią – jakie dobro zyskali.
Beata Wielgosz:
SLD popełniło mnóstwo błędów, które powinno wyeliminować , aby dalej trwać.
Do takich błędów należy układanie się z klerem, podpisanie Konkordatu, przez prezydenta Kwaśniewskiego, zgoda na oddawanie gruntów niby zrabowanych kościołowi, bądź wypłacanie ekwiwalentów pieniężnych.
Partia lewicowa powinna twardo stać na straży rozdziału państwa od kościoła, a także wyprowadzić religię ze szkół, krzyże z placówek państwowych i dążyć do laicyzacji społeczeństwa.
Mam nadzieję, że SLD wyciągnęło już wnioski z porażki jakie poniosła w poprzednich wyborach i nie będzie wchodziła w żadne koalicje z innymi partiami tzw. lewicowymi, ani nie będzie wystawiała na prezydent osoby niewiadomego pochodzenia, ani poglądów, jak to miało miejsce z panią Ogórek.
SLD, aby przetrwać i dostać się do parlamentu, musi stać przy lewicowych ideach, nie popadać w populizm. SLD powinna wypracować program, który zachęci zarówno seniorów jak i ludzi młodych. Powinna być partią dla wszystkich, którzy zawiedli się na kapitalizmie i liberalizmie.
Aby utrzymać się na powierzchni i nie skończyć jako partia kanapowa, SLD powinna zająć się edukacją służbą zdrowia, emeryturami, rodzinami, kobietami samotnie wychowującymi dzieci, alimentami , a także sprawami światopoglądowymi. Osoby nieheteronormatywne, oczekują na związki partnerskie podobne do małżeństw, osoby niepłodne oczekują na zabiegi in-vitro opłacane przez NFZ, ludzie chore oczekują zalegalizowania medycznej marihuany, a nieuleczalnie chorzy czekają na ustawę o eutanazji.
Czas skończyć z kuriozalną klauzula sumienia i udostępnić kobietom wszelkiego rodzaju środki antykoncepcyjne. Prawo do aborcji powinno obejmować okres do 12 tygodni ciąży, a paragraf o znieważaniu uczuć religijnych powinien zniknąc raz na zawsze.
To co napisałam to raptem ułamek tego czym powinna zająć się partia lewicowa z prawdziwego zdarzenia.
Ochrona środowiska, ochrona zwierząt, podniesienie kar za bestialskie zachowanie wobec zwierząt. Przywrócenie funkcjonowania TK, reforma sądownictwa, przywrócenie obrony narodowej do poprzedniego stanu czy służby cywilnej, nie wspomnę już o zdewastowanym przez ministerstwo spraw zagranicznych naszego wizerunku.
Spraw uzbierało się bardzo dużo, ale muszą być one adresowane potencjalnym wyborcom i sympatykom, aby SLD nie tylko wróciło do gry, ale te grę wygrało możliwie jak najwyżej.
Henryk Zimakowski:
Jestem kibicem SLD. Nie wszystko mi się podobało w przeszłej działalności. Stare porzekadło, że jest się socjalistą dopóki nie jest się bogatym, sprawdziło się w życiu wielu prominentnych w przeszłości działaczy SLD i oni zaszkodzili najwięcej.
Za zły przykład niech posłuży były Prezydent RP z tej formacji. Na przyszłość SLD zapracuje, moim zdaniem, przyjęty program gospodarczy. Powrót PRL nie jest możliwy nawet w zmodyfikowanej formie. Rozwarstwienie majątkowe Polaków po 27 latach „wolnej Polski” jest ogromne. Do jednego 1 proc. obywateli Polski należy ponad 34 proc. majątku, a na przykład w Wielkiej Brytanii tylko 24 proc., na Węgrzech 17 proc.
Niwelowanie rozwarstwienia majątkowego powinno być pierwszoplanowym działaniem SLD. To ono, moim zdaniem, pozwoli odzyskać głosy wielu Wyborców.
Grzegorz Kula:
Co warto z przeszłości SLD ocalić? Wizję na wspólne dobro SLD, a nie ciągle jakieś kłótnie, czy jest przewodniczący wybrany demokratycznie. Mur-beton skruszyć, łączyć się z innymi ugrupowaniami wyborach do sejmu i senatu. Wybory nad powiatów i burmistrzów nas czekają. SLD ma przyszłość polityczną tylko musi chcieć.
SLD, żeby mieć poparcie społeczne, musi wyjść do ludzi, rozmawiać i słuchać.
Bartłomiej Maksymowicz:
Kiedy powstało SLD miałem zaledwie rok życia. Sympatyzuję z Platformą Obywatelską, ale życzliwie spoglądam na mądre osoby z innych partii. Ludzie dzielą się przecież na mądrych i głupich – a nie według koloru legitymacji partyjnej.
SLD na „osiemnastkę” wypada złożyć życzenia. Życzyłbym Wam, abyście nigdy nie utracili lewicowej wrażliwości na drugiego człowieka. Abyście wciąż pamiętali o lewicowych wartościach: wolności, równości, braterstwie. Abyście potrafili, nie gubiąc tego co wartościowe z przeszłości – angażować się w mądre działania które mają przyszłość!
Jako przedstawiciel młodego pokolenia życzyłbym Wam oraz młodym ludziom, abyście z energią zaangażowali się w budowę systemowych mechanizmów obywatelskiej partycypacji młodych.
Skromną zdobyczą naszej demokracji są np. młodzieżowe rady miast (gmin). Warto pójść dalej – wprowadzić młodzieżowy budżet obywatelski, dać młodym prawo wspóldecydowania w szkołach i na uczelniach. To elementy mojego autorskiego programu „Młodzież plus”, o którym ostatno mówiłem w Sejmie R.P. na konferencji nt. funkcjonowania młodzieżowych rad.
Uważam, że właśnie w takich sprawach wszyscy mądrzy politycy i obywatele powinni zawiązać ponadpartyjny sojusz. Ufam, że SLD w nim nie zabraknie!
Wojciech Taras:
SLD, mimo napiętego budżetu, wdrożył program „Szklanka mleka dla każdego ucznia”, natomiast za prezydentury J. Cartera (1977-1981) Stany Zjednoczone zaoszczędziły 25 milionów dolarów rocznie dzięki rezygnacji z rozdawania mleka dla 1,4 miliona uczniów, którzy korzystali w szkołach z darmowych posiłków (H. Zins, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od 1492 do dziś, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2016, s.731). Jak łatwo zauważyć, Sojusz to postkomunistyczne złogi, zaś USA to oaza demokracji i promotor krzewienia praw człowieka na świecie.
Ryszard M. Zając:
18 lat SLD na polskiej scenie politycznej to okazja do szampana, ale także do refleksji. Byłem niegdyś posłem klubu parlamentarnego SLD, więc chyba mam jednak serce po lewej stronie. Polska lewica w mojej ocenie jest zagubiona. SLD w ostatnim okresie niepotrzebnie wdał się w cichy flirt z PO, bez sensu (na szczęście krótko) kokietował PiS, koszmarnie potknął się na blond lalce, której nazwiska nie warto nawet wymieniać.
W mojej ocenie, lewica niezmiennie musi służyć zwykłym ludziom, nie może lizać tyłka żadnej władzy. Nie wolno jej zapominać o kwestiach podstawowych. Gdzie było SLD, gdy na długie lata zamrożono kwotę wolną od podatku? Gdy znikały bary mleczne, wywalano ludzi z mieszkań na bruk, mordowano obywatelskość, zaniechano budownictwa społecznego, zamotano się w bezsensowną politykę niby „prospołeczną”? Gdzie jest teraz?
Każdy z nas jest po części odpowiedzialny za te i inne zaniechania. Ich efektem było także i to, że wskutek zadufania, SLD sam podstawił sobie nogę zbędną koalicją z pajacem Palikotem. PiS wlazł w lewicowe buty i skorzystał z tej okazji wygrywając ostatnie wybory. Przegrana ożywiła podziały, m.in. powstało „Razem”, którego głównym pragnieniem jest obecnie to, żeby być osobno.
Mam nadzieję, że po szkodzie SLD będzie mądrzejsze. Że trafniej zidentyfikuje potrzeby Polek i Polaków oraz zaproponuje mądrzejsze rozwiązania niż dotąd realizowane.
Tego właśnie życzę Sojuszowi i Polsce!
Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe, A nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę…












