Gowin do domu!

3 sie 2018

Polska nauka nieprzerwanie od 2007 roku jest przedmiotem motywowanej ideologicznie „restrukturyzacji”, której głównym paliwem jest idea neoliberalna. Uwiąd polskiej humanistyki i nauk społecznych wynikający chociażby ze szkodliwego podporządkowania tych dziedzin logice biznesowej, fetyszyzacji rankingów, punktów oraz grantów to wyzwanie, z którym trzeba jak najszybciej się zmierzyć. Pomimo zmiany rządu z prawicy rynkowej na prawicę narodową nie nastąpiło jednak zerwanie z praktyką polityczną Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Dziś widać wyraźnie, że „reformy” Platformy Obywatelskiej doprowadziły do pogłębienia kryzysu polskiej nauki. Mimo to propozycje ustawowe rządu Prawa i Sprawiedliwości idą w kierunku kontynuacji działań rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Lansowane przez ministra Gowina utworzenie tzw. rad uczelni składających się w większości z osób spoza wspólnoty akademickiej to poważny zamach na niezależność ośrodków naukowo-dydaktycznych to cofanie polskiej nauki w rozwoju, to outsourcingowanie zarządzania uniwersytetami oraz dalsze komercjalizowanie nauki.
Reforma ministra Gowina dotycząca faworyzowania uczelni flagowych wpisują się w szkodliwą koncepcję „rozwoju” polaryzacyjno-dyfuzyjnego, która była wychwalana przez Platformę Obywatelską, a deklaratywnie krytykowana przez Prawo i Sprawiedliwość w ich programie politycznym z 2014 roku. Dziwi, dlaczego posłowie, radni, burmistrzowie oraz prezydenci miast z poręki Prawa i Sprawiedliwości, którzy powinni być adwokatami swoich małych Ojczyzn, nie protestują przed dalszą marginalizacją regionalnych ośrodków uniwersyteckich. Jak wynika z ostatniego raportu Polskiej Akademii Nauk dalszy podział na „Polskę A” i „Polskę B” oraz jego utrwalanie zakończy się w niedalekiej przyszłości zapaścią 122 miast.
Dodatkowo w ustawie wspierania uczelni flagowych brakuje konkretnych pozycji w budżecie państwa, podobnie jak miało to miejsce w „reformie” szkolnej minister Zalewskiej. Brak wspomnianych środków na rzecz uczelni flagowych może skutkować tym, że biedniejsza część Polski będzie dotować bogatsze ośrodki z Warszawy, Krakowa, Katowic, Poznania i Wrocławia. Ucierpią na tym regionalne uczelnie oraz mieszkańcy mniejszych miast, którzy stracą szansę studiowania w miejscu zamieszkania.
SLD krytycznie odnosi się do reformy proponowanej przez rząd. Konieczne jest porzucenie neoliberalnych dogmatów w nauce dotyczących „punktów w systemie” oraz finansowania badań poprzez granty przyznawanych w uznaniowych i nietransparentnych konkursach. Wobec skrajnego niedofinansowania nauki w Polsce na tle innych państw UE, niezbędne jest także zwiększenia nakładów na badania, rozwój zgodnie z unijnymi standardami zakładającymi przeznaczanie na ten cel co najmniej 3 proc. PKB. Dodatkowo w kontekście wydawania 2 proc. na pakt militarny SLD postuluje równe wydatki na pakt cywilizacyjny, którego nauka i szkolnictwo wyższe są fundamentem.
Polskie uczelnie potrzebują reformy, jednak zmiana ta powinna zmierzać w zupełnie innym kierunku niż ten narzucany przez prorynkową i narodową prawicę. Alternatywny, kompleksowy projekt reform przedstawiły Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz Komitet Kryzysowy Humanistyki Polskiej. SLD w pełni popiera postulaty RSzWiN ZNP oraz KKHP, jako organizacji, które od lat działają na rzecz odejścia od szkodliwych, wolnorynkowych praktyk trzech kolejnych rządów w dziedzinie nauki.

Najnowsze

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Mały atom, wielkie nadzieje. Polska stawia na reaktory BWRX-300. Czy to początek energetycznej rewolucji?

Polska stoi przed istotną zmianą energetyczną związaną z podpisaniem umów dotyczących reaktorów BWRX-300. Technologia ta ma na celu stabilizację dostaw energii, ale pytanie o realne inwestycje oraz obniżenie kosztów prądu pozostaje otwarte. Kluczowe będzie budowanie lokalnych kompetencji i zaufania społecznego w kontekście rozwoju energetyki jądrowej.

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Co dla pokolenia Z oznaczają pieniądze? Młodzi nie marzą o milionach. Chcą normalnie żyć

Pokolenie Z w Polsce zmaga się z niepewnością finansową, a ich definicja sukcesu różni się od oczekiwań poprzednich pokoleń. Zamiast dążyć do bogactwa, młodzi pragną stabilizacji, własnego mieszkania i bezpieczeństwa finansowego. Wysokie ceny mieszkań oraz niski dochód wpływają na ich decyzje życiowe, w tym odkładanie ważnych kroków, jak zakładanie rodziny.

Przemysław Wipler z Konfedracji – 6,7 miliona złotych. Gdzie się kończy uczciwość a gdzie zaczyna się dyktowanie prawa pod siebie

Przemysław Wipler z Konfedracji – 6,7 miliona złotych. Gdzie się kończy uczciwość a gdzie zaczyna się dyktowanie prawa pod siebie

Dziennikarskie śledztwo ujawnia powiązania między Przemysławem Wiplerem, posłem Konfederacji, a jego działalnością biznesową. Firmy, które założył, wystawiły faktury na 6,7 miliona złotych dla podmiotów, których interesy były omawiane w jego zespole parlamentarnym. Pojawia się wiele pytań o etykę i transparentność w polityce.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...