Jak pomagać?

18 maj 2023

Lubię Władysława Kosiniaka-Kamysza, choć w wielu sprawach się z nim nie zgadzam. Waloryzacja to jedna z tych spraw. „Waloryzacja tylko dla pracujących” to kiepski pomysł, który wrzuca pod pociąg dzieci naprawdę potrzebujące wsparcia.

Zacznijmy od spraw podstawowych. Polacy pracują, i to bardzo ciężko. Liczba pracujących pobiła właśnie rekord – 17 milionów. To najwięcej w historii. Wbrew opowieściom neoliberałów 500+ nie wywołało masowego odchodzenia z pracy.

Parę lat temu ta opowieść funkcjonowała jako prawda objawiona. Pamiętam to dobrze, bo dziennikarze pytali mnie regularnie, jak śmiem nie zgadzać się z tym rzekomym „prawem ekonomii”. Stało się dokładnie odwrotnie niż przepowiadali – liczba pracujących wzrosła.

Kto nie pracuje?

No dobrze, a kim są ci, którzy nie pracują? To na przykład kobiety, które zajmują się wymagającym opieki członkiem rodziny. W Polsce jest ich bardzo dużo. Ta praca spada na kobiety, które wypadają z rynku pracy, bo ktoś w rodzinie musi się zająć chorą na Alzheimera babcią. Nieaktywni to także osoby chore, niepełnosprawne. Żyje ich w Polsce ponad trzy miliony. Robimy z pewnością za mało, żeby pomóc im w aktywizacji. Ale to przede wszystkim wina państwa.

Czy mamy w Polsce rodziny patologiczne? Oczywiście, że tak. Alkoholizm, przemoc, znęcanie się to są realne zjawiska. Ale, wbrew mitom, nie dotyczą tylko tych, którzy nie pracują. Kobiety i dzieci są bite także w bardzo bogatych domach. Wódka jest problemem także w klasie średniej.

„Żadnej waloryzacji dla tych, co nie pracują” – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz. Ale kogo tak konkretnie mamy odciąć? Sprzedawczynię, która musiała rzucić pracę, żeby zająć się chorą na Alzheimera matką? Bezrobotnego z Szydłowca, który wpadł w ciężką depresję? Rodzina WKK ma dostawać świadczenie, a oni nie? Jaki w tym sens?

Wreszcie – co to znaczy „nie pracuje”. Wiele lat temu, za rządów Tuska, pracowałem na pewnej uczelni. Pensje dostawaliśmy od października do czerwca, bo rektor uznał, że nie będzie płacić wykładowcom za wakacje. Czy w rozumieniu WKK byłem „niepracującym”, którego należy odciąć od waloryzacji?

Co z ludźmi, którzy pracują na śmieciówkach? Co z tymi, którzy wykonują faktyczne dzieła, raz na kilka miesięcy zarabiają większe pieniądze, a potem z nich żyją? Te pytania mogę mnożyć, bo świat pracy w Polsce jest bardzo zróżnicowany.

Wprowadzenie „waloryzacji tylko dla pracujących” uderzyłoby w praktyce w wielu ludzi, którzy pracują. Nie wspominając już o tysiącach urzędników, których trzeba by zatrudnić do papierologii, weryfikowania zatrudnienia, rozpatrywania odwołań… Na koniec okazałoby się pewnie, że to kosztuje więcej niż oszczędności na świadczeniu.

Jak rozwiązywać problemy?

I na koniec: jest realny problem z rodzicami, którzy przepijają świadczenie, zamiast przeznaczyć je na dziecko. Jest realny problem z dziećmi zaniedbanymi, bitymi. Z patologicznym marginesem. Czy można z tym coś zrobić?

Otóż można. I to od dawna. Art. 9 ustawy o pomocy rodzinie pozwala wstrzymać wypłatę świadczenia, jeśli rodzić je marnotrawi, przepija, zamiast wydać na dziecko. Taką decyzję może podjąć ośrodek pomocy społecznej.

Czy ten mechanizm działa sprawnie? Nie zawsze. Dlaczego? Bo mamy przepracowanych, skandalicznie źle opłacanych pracowników socjalnych. Państwo i samorządy od lat na nich oszczędzają, bo na tym oszczędzać najłatwiej. Więc mamy mechanizm, który działa dokładnie tak, jak go finansujemy.

Osobna sprawa to histerie w obronie „świętości rodziny”, którą prawica podnosi, kiedy pracownicy socjalni interweniują. To między innymi dlatego jest potem duży problem z przemocą, z dzieciakami zakatowanymi przez rodzica. Pracownicy socjalni muszą czuć, że mają wsparcie państwa. Tylko wtedy ten mechanizm będzie działać sprawnie.

Zamiast opowiadać o odbieraniu 500+ temu czy owemu, lepiej naprawić instytucje, które interweniują w obronie dzieci. Państwo powinno zwalczać patologię, ale nie może przy okazji skrzywdzić i wepchnąć w ubóstwo tysięcy dzieciaków. Nie każdy pomysł, który ładnie brzmi, ma sens.

Najnowsze

3 listopada Ameryka rozliczy Trumpa. Miliardy dolarów w kampanii, a zwykli ludzie liczą rachunki

3 listopada Ameryka rozliczy Trumpa. Miliardy dolarów w kampanii, a zwykli ludzie liczą rachunki

3 listopada Amerykanie staną przed kluczowym wyborem, który określi przyszłość Kongresu. Trump intensyfikuje kampanię, ale coraz więcej obywateli ma tego dość – rosnące koszty życia ich przytłaczają. Miliarderzy, jak Musk, bombardują politykę pieniędzmi, a elity odwracają wzrok od realnych problemów zwykłych ludzi. To są wybory o wszystko!

Prezydent a Trybunał: Konflikt o Ślubowania Sędziów

Prezydent a Trybunał: Konflikt o Ślubowania Sędziów

🔥 NAWROCKI PONAD KONSTYTUCJĄ? KOMISJA WENECKA MÓWI: DOŚĆ!

Czy prezydent Polski może wybierać sobie, których sędziów uzna, a których zablokuje? Czy Pałac Prezydencki stał się ważniejszy od Sejmu i Konstytucji?

⚖️ Komisja Wenecka postawiła sprawę jasno: prezydent nie może samowolnie blokować ślubowania sędziów wybranych przez parlament!

A jeśli odmawia? Ślubowanie powinno móc zostać złożone nawet bez jego fizycznej obecności.

Najpierw Andrzej Duda, teraz Karol Nawrocki. Ponad 10 lat politycznej wojny o Trybunał Konstytucyjny. Zmieniają się nazwiska, ale mechanizm blokowania państwa pozostaje.

❗ Tylko kto za to płaci?
Nie politycy. Nie partyjne centrale.
łacą obywatele, którzy potrzebują niezależnych sądów, ochrony praw pracowniczych, emerytur i zabezpieczenia przed nadużyciami władzy.
A obecny rząd? Obiecywał przywrócenie praworządności. Dlaczego więc kryzys wciąż trwa?

🔴 W TRYBUNA.INFO pytamy wprost: czy Polska jest państwem prawa, czy państwem polityków, którzy traktują Konstytucję jak przeszkodę?

👉 Przeczytaj nasz artykuł.

Pokazujemy, co naprawdę oznacza decyzja Komisji Weneckiej i dlaczego ten spór dotyczy każdego z nas.**

👇 **LINK DO ARTYKUŁU W KOMENTARZU**

#TrybunaInfo #Nawrocki #KomisjaWenecka #TrybunałKonstytucyjny #Konstytucja #Praworządność #Polska #Demokracja

Raport Komisji Śledczej: Skutki wykorzystania Pegasusa w Polsce

Raport Komisji Śledczej: Skutki wykorzystania Pegasusa w Polsce

Polska stanęła w obliczu skandalu związanego z Pegasusem, który ujawnia niemal całkowitą kontrolę służb nad obywatelami. Kontrowersyjny raport komisji śledczej podaje, że dane opuszczały kraj, a producenci mieli dostęp do wrażliwej infrastruktury. To pytanie nie tylko o nadużycia, ale i o fundamentalne zasady demokratycznego społeczeństwa.

Sprawdź również

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Kryzys mieszkaniowy rozsadził kruchą większość Sáncheza Premier Hiszpanii Pedro Sánchez ogłosił przedterminowe wybory parlamentarne na 29 listopada 2026 roku. Bezpośrednim politycznym zapalnikiem była porażka rządu w głosowaniu nad pakietem mającym chronić lokatorów...

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...

Przełomowy Wywiad z Jarosławem Kaczyńskim

Przełomowy Wywiad z Jarosławem Kaczyńskim

To nieprawda, że prezes Kaczyński politycznie umarł i już leży na desce. Prezes Jarosław, zwany na prawicy pieszczotliwie „Jarkaczem”, walczy . Co zamierza, zdradza w obszernym wywiadzie udzielonym tygodniku „Sieci”. Gdzie mówić może szczerze. Z „Sieci” dowiecie się,...