Miła staruszka z rękoma we krwi

12 mar 2019

To naprawdę wzruszające, kiedy obiektywny dziennik, za jaki chce uchodzić „Gazeta Wyborcza poświęca okładkę i bite cztery kolumny najpoczytniejszego wydania weekendowego Madeleine Albright. Wielkie zdjęcie na okładce prezentuje Albright jako zdecydowaną, ale ciepła i budzącą zaufanie babunię. Choć oczywiście mogę się mylić w swoich odczuciach. Wspomniane cztery kolumny zapełnione są wywiadem z Albright, którą przeprowadza red. Dorota Wysocka-Schnepf. Traktuje swą rozmówczynię jako ostateczny autorytet w sprawach demokracji, jej budowy i utrzymania w tym w niektórych krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Albright ocenia, łaje, poucza i wyraża zaniepokojenie. Chwali nas za trzymanie z NATO. Wspomina. Wywiad reklamuje książkę autorstwa Albright „Faszyzm. Ostrzeżenie”. To ładnie ze strony byłej sekretarz Stanu USA, że ostrzega ludzkość przed zagrożeniami.
Potem red. Paula Szewczyk z „Wysokich Obcasów” opisuję karierę i życie osobiste Albright ze szczególnym uwzględnieniem jej walki o prawa kobiet w polityce i nie tylko. Uczłowiecza ją opisywaną słabością do broszek, wzruszające, doprawdy.
Kiedy już czas się rozpłakać, że starsza, a wciąż jeszcze wpływowa Albright tak ładnie mówi o demokracji światowej, pokoju i równowadze, troszczy się o Polskę i prawa kobiet, to wracają inne oblicza byłej sekretarz stanu – agresywne, kłamliwej i bezlitosnej polityczki amerykańskiej z rękoma unurzanymi po łokcie we krwi niewinnych. Co gorsza, ona doskonale zdaje sobie z tego sprawę, czemu jej ręce są czerwone i, jak się wydaje, do dziś śpi spokojnie.
Jej niechlubną rolę w nielegalnej, napastniczej i okrutnej wojnie w Jugosławii najlepiej charakteryzuje cytat z książki prof. Marka Waldenberga „Rozbicie Jugosławii”, jednego z bardzo niewielu uczciwych i dociekliwych badaczy tego konfliktu.
„Można uważać, że bardziej niż jakikolwiek innych członek administracji Clintona i bardziej niż on sam wpływała na politykę jugosłowiańską USA w czasie wojny w Bośni i Hercegowinie i w późniejszych latach. Ciąży na niej główna odpowiedzialność za agresję NATO na Jugosławię w marcu 1999 r., za jedną z czterech tzw. zbrodni norymberskich, zbrodnię przeciw pokojowi”.
Jeszcze można by, nie tylko z polskich przecież źródeł, cytować zdania o jej haniebnej roli podczas rozmów w Rambouillet, kłamstwach i naciskach, byle tylko doprowadzić jedno z najbardziej agresywnych państw świata USA, do krwawego zwycięstwa również i w tej wojnie.
I jeszcze jeden cytat, już ostatni:
„Co pani sądzi na temat doniesień o tym, że w wyniku sankcji wobec Iraku zmarło pół miliona dzieci (…), czyli więcej, niż wyniosła liczba dziecięcych ofiar wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie. Czy warto było zapłacić taką cenę?
Madeleine Albright: Myślę, że to bardzo trudny wybór, jednak w naszym odczuciu – tak,
warto było”.
Nie o to chodzi, że Albright jest polityczką, której haniebne decyzje powodowały śmierć setek tysięcy ludzi, w tym niewinnych dzieci. I nie o to, że sumienie jej do tej pory milczy.
Idzie o to, że jedna z największych polskich gazet, pełna na co dzień moralnych wzmożeń i pouczeń całkowicie bezrefleksyjnie promuje na swoich łamach krwawą Madeleine i żaden z jej dziennikarzy nawet nie zbliża się do obszaru, który mógłby skazić ten idealny i fałszywy portret, który kłamliwie rysują.

Najnowsze

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw...

Sprawdź również

USA czy Chiny – oto jest pytanie

Pekińskie uściski

Pekiński szczyt prezydentów Xi Jinping – Donald Trump dominował pośród innych wydarzeń w europejskich mediach. Nic dziwnego, było to przecież pierwsze od 2017 roku spotkanie przywódców dwóch najważniejszych na świecie państw. W czasach, kiedy jasnym już jest, że...

Kto zapłaci za upadek tradycyjnych mediów?

Kto zapłaci za upadek tradycyjnych mediów?

W dużych mediach redukcje za redukcjami. Teraz trwa proces zwolnień grupowych w Ringier Axel Springer Polska. Ma zostać zwolnionych nawet do 12 proc. osób zatrudnionych w firmie. Zarząd oficjalnie zasłania się zmianami w wyszukiwarce Google i AI. Protest podjęły...

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

USA czy Chiny – oto jest pytanie

USA czy Chiny – oto jest pytanie

Pierwszego maja zniknęły cła na eksport do Chin z dwudziestu państw Afryki. Postrzeganych jako te najbogatsze. Trzydzieści trzy uważane za słabiej rozwinięte otrzymały ten przywilej już w zeszłym roku. W czasie wojny celnej, którą prezydent Donald Trump wypowiedział...

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw udał się na długą wycieczkę do Węgier, a teraz kiedy klimat polityczny uległ zmianie, odnalazł się na lotnisku Newark w New Jersey w USA. Warto...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...