Pić albo nie pić

13 lip 2025

Ten niemalże hamletowski dylemat Polacy (i Polki) rozstrzygnęli już dawno temu. Hamletyzowanie nie leży w naszym narodowym charakterze – o ile coś takiego jak narodowy charakter w ogóle istnieje. Należy oczywiście pić. Pijąc, utrzymujemy Sejm, Senat i Prezydenta RP.

Polaryzacja polityczna społeczeństwa sprzyja piciu, bo aktualnie jedni piją za zdrowie rządu, Sejmu i Senatu – choć może już nieco mniej chętnie – a inni mogą pić za prezydentów (obu), lekko przy tym snusując, niestety już z akcyzą. Rządzący, antycypując niejako zwycięstwo Nawrockiego, opodatkowali jego ulubioną używkę. Od 1 sierpnia, czyli jeszcze przed zaprzysiężeniem (o ile faktycznie ono nastąpi), prezydent elekt pójdzie w koszta.

Tytoń zresztą mamy najtańszy w Europie i najniższą na niego akcyzę. Rząd zaplanował na najbliższe dwa lata podwyżki akcyzy na wyroby tytoniowe, ale nie wiadomo, czy uda się opuścić zaszczytne drugie miejsce w rankingu krajów o najniższych cenach papierosów i wyrobów tytoniowych. Pieniądze od palaczy mogłyby zasilić budżet NFZ, o ile nie zasilą funduszu obronnego. Według danych Ministerstwa Zdrowia pali w Polsce 3% dorosłych (jeśli pozostali nie kłamią). To zresztą i tak wzrost o kilka procent w porównaniu do okresu sprzed pandemii.

Ale miało być przecież o piciu. Wiele osób zastrzega, że pali tylko przy piciu albo dla towarzystwa. Może powinni mniej pić? Albo zmienić towarzystwo?

Dyskonty prowadzące wojny cenowe walczą ostro o trunkowych klientów. Jeden proponuje 25% rabatu na wybrane alkohole, inny – promocję piwa: sześć butelek w cenie czterech. Reklamy piwa znajdziemy wszędzie: w radiu, telewizji, internecie. A tymczasem „reklama piwa nie może (…) posługiwać się skojarzeniami z atrakcyjnością seksualną, relaksem lub wypoczynkiem, nauką lub pracą, a także sukcesem zawodowym lub życiowym. Cechą wspólną wspomnianych elementów (…) jest to, że są celami życiowymi lub cechami, które w potocznej ocenie stanowią gwarancję poczucia spełnienia i satysfakcji. Z kolei spożywanie jakichkolwiek napojów alkoholowych powinno być raczej negatywnie oceniane i przedstawione tak, by nie było kojarzone z możliwością osiągnięcia sukcesu” (www.targipiwne).

Chciałbym zobaczyć choć jedną reklamę alkoholu, która nie kojarzy się z relaksem, dobrym samopoczuciem lub sukcesem towarzyskim. Picie alkoholu jest dobre. Przynajmniej w reklamach.

W Krakowie jest nieco inaczej. Kraków prześladuje pijących za pomocą nocnej prohibicji. Wprowadzono ją 1 lipca 2023 roku. Dosyć ostrożnie zresztą. Między północą a 5.30 obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu we wszystkich punktach prowadzących sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Chodzi więc o wszystkie rodzaje sklepów, łącznie ze stacjami benzynowymi. W rezultacie z miasta zniknęły spotykane powszechnie całodobowe sklepy z alkoholem. Urząd Miasta Krakowa podał dane, z których wynika, że w porównaniu do analogicznego okresu w 2022 roku nastąpił spadek interwencji policji o 47%, a straży miejskiej o 30%.

Czyżby obywatele zaczęli nagle pić oszczędniej? Nie sądzę. Raczej zmienili nawyki na nieco mniej społecznie dolegliwe. Liczba osób, które zostały zmuszone odwiedzić Miejskie Centrum Profilaktyki Uzależnień (ul. Rozrywka 1), spadła w tym samym okresie zaledwie o 2%. Jak myślę, rozsądnie byłoby zmienić nazwę ulicy na jakąś adekwatną do działalności centrum. Ulica Delirium? Albo Białych Myszek?

Warszawa dyskutuje o wprowadzeniu nocnej, „częściowej” prohibicji. Od dawna jednak aktualna stolica nie bierze przykładu ze starej, ale jest swoim własnym światem. Mimo że mieszkańcy w warszawskim barometrze opowiedzieli się (stosunkiem 60% do 30%) za bardziej restrykcyjną wersją miejskiej prohibicji, samorząd Warszawy ociąga się z jej wprowadzeniem. Warszawiacy chcieliby zakazu sprzedaży między godziną 22 a 6 rano. W sumie sam bym popierał kompromis z leciutkim opóźnieniem zakazu na godzinę 23.

Może warto rozważyć również zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych po 23. Skoro nie będą obywatele pić, to i palić nie muszą. Wiem, to może zmniejszyć wpływy do budżetu. Ale czy to dobrze świadczy o kraju, że muszą go utrzymywać alkoholicy i nałogowi palacze? Że o snusowcach nie wspomnę. Nic, tylko zgodnie z sugestią klasyka trzeba zażyć tabaki. Bo skoro dookoła straszny dwór…

Chciałbym zobaczyć choć jedną reklamę alkoholu, która nie kojarzy się z relaksem, dobrym samopoczuciem lub sukcesem towarzyskim. Picie alkoholu jest dobre. Przynajmniej w reklamach.

aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Skazani na Gibałę

Skazani na Gibałę

Czas gry wstępnej mija, lista potencjalnych kandydatów do walki – choć niekoniecznie walki o sam tron – się wypełnia....

Sprawdź również

One-way ticket

One-way ticket

Przepraszam za angielski tytuł, ale jest on na wielu poziomach adekwatny. Dyskusje o komunikacji w Krakowie skupiają się na cenie biletu za jeden krótki przejazd. Według danych za rok 2024 opublikowanych swego czasu przez LoveKraków.pl właśnie te bilety są kupowane...

Moralność czynszojadów

Moralność czynszojadów

Większość Polaków ma na własność mieszkania. Lokator to dla nich postać podejrzana. Podejrzana o niepłacenie w terminie czynszów. W ramach powszechnego uwłaszczenia, trwającego głównie w latach 90. i na początku XXI wieku, prawo własności do swoich mieszkań uzyskało w...

Medalikarze

Medalikarze

W Polsce krok tylko od politycznej komedii do tragedii. Prezydent Wołodymyr Zełenski mógłby sam zrezygnować z nadanego mu polskiego Orderu Orła Białego. Ucinając tym dąsy polskich elit politycznych i komentatorskich. Ma już kilkanaście innych zagranicznych orderów i...

Skazani na Gibałę

Skazani na Gibałę

Czas gry wstępnej mija, lista potencjalnych kandydatów do walki – choć niekoniecznie walki o sam tron – się wypełnia. Tron, a raczej gabinet, chwilowo zajmuje Stanisław Kracik pod nieco mylącym szyldem „Prezydent Krakowa – Sekretariat”. Powoli jednak kształtuje się...

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Bezsilność filozofii wobec głupoty i zła

Dylematy filozoficzne: Po dziś dzień, filozofia (i astronomia) - to moje hobby, na dowód czego przedstawiam niniejsze opracowanie Szanownym Czytelnikom. Filozofia (z greckiego) oznacza umiłowanie mądrości, naukę wszech nauk. Jestem filozofem – amatorem. Stosuję...

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Jak system podtrzymuje w nas poczucie winy za brak zatrudnienia?

Mój cykl pt. „Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?” spotkał się z zainteresowaniem czytelników portalu Dziennik Trybuna. Postanowiłam więc kontynuować temat psychologicznych i społecznych aspektów bezrobocia, choć przyznaję, że nie jest to jedyny powód....