Donald Trump wycofał zaplanowane uderzenia USA na Iran po serii własnych komunikatów, w których najpierw groził Teheranowi kolejną eskalacją, a potem powołał się na rozmowy prowadzone „na najwyższych szczeblach irańskiej hierarchii”.
„Biorąc pod uwagę, że rozmowy z Islamską Republiką Iranu zostały przeprowadzone na najwyższych szczeblach irańskiej hierarchii i zatwierdzone, ja, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, odwołuję planowane ataki i bombardowania na Iran dziś wieczorem” – napisał Trump na Truth Social.
Wcześniejszy komunikat prezydenta USA brzmiał jak zapowiedź natychmiastowego uderzenia. Trump twierdził, że irańska marynarka wojenna, siły powietrzne, radary, obrona przeciwlotnicza i większość potencjału ofensywnego zostały już zniszczone.
„Stany Zjednoczone zaatakują Iran, którego marynarka wojenna, siły powietrzne, radary, obrona przeciwlotnicza i wszystkie inne formy obrony, wraz z większością potencjału ofensywnego, legły w gruzach, BARDZO MOCNO DZIŚ WIECZOREM” – ogłosił.
W tym samym pakiecie gróźb pojawiła się wyspa Kharg. Trump zapowiadał przejęcie jej i innych elementów irańskiej infrastruktury naftowej. Dla Teheranu to punkt strategiczny, bo przez Kharg przechodzi znaczna część eksportu ropy.
Potem prezydent USA zaczął łagodzić przekaz. W rozmowie z Fox News mówił, że „wolałby nie” atakować irańskich mostów i elektrowni, bo „kiedy to się robi, ludzie cierpią”. Przyznał też, że zajęcie wyspy Kharg oznaczałoby użycie wojsk lądowych.
„Nie chcę mieć wojsk lądowych, ale gdybym chciał, moglibyśmy tam umieścić małą grupę żołnierzy i przejąć kontrolę nad całym krajem” – powiedział.
Zwrot został przedstawiony jako efekt rozmów. Według Trumpa „dyskusje i punkty końcowe” zaakceptowały Stany Zjednoczone, Iran, Izrael, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Turcja, Pakistan, Bahrajn, Kuwejt, Jordania i Egipt.
Blokada morska Iranu pozostaje w mocy. Ma zostać utrzymana do czasu sfinalizowania porozumienia. Data i miejsce podpisania umowy mają zostać ogłoszone później.
Chiny wzywają do przerwania operacji wojskowych
Chiny zaapelowały do Stanów Zjednoczonych i Iranu o natychmiastowe wstrzymanie działań wojskowych oraz powrót do rozmów. Rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian mówił o poważnym zaniepokojeniu Pekinu sytuacją w regionie i potrzebie zawarcia „kompleksowego i trwałego zawieszenia broni”.
Pekin popiera mediację prowadzoną z udziałem Pakistanu. Lin Jian podkreślił, że Chiny utrzymują kontakty ze stronami konfliktu, w tym z Iranem, i chcą odgrywać aktywną rolę w przywracaniu pokoju.
Turcja, Rosja i Arabia Saudyjska również wezwały do deeskalacji. Ankara apelowała o zakończenie wzajemnych ataków, a Rijad poparł dalsze negocjacje z udziałem Pakistanu i Kataru.
Izrael nadal bombarduje Liban. W Tyrze nalot uderzył w rejon szpitala Hiram. Dyrektor placówki Salman Aidibi powiedział AFP, że rannych zostało dziesięciu pracowników medycznych i administracyjnych, a teren szpitala został zaatakowany po raz szósty od początku obecnej fazy wojny z Hezbollahem.










