Polska Rzeczypospolita Deweloperska

21 sie 2022

W Wyborczej wywiad z prezesem firmy deweloperskiej. Zaczyna się mocnym uderzeniem: My, przedsiębiorcy, od 1989 roku nigdy nie mieliśmy łatwo – oznajmia.

Potem jest już tylko ciekawiej: „Przez ten krótki okres społeczeństwo polskie nie wyedukowało się na kryzysach gospodarczych na tyle, by wiedzieć, jak z nimi żyć”. Innymi słowy – społeczeństwo zostało, zdaniem pana prezesa, chyba zbyt „rozpieszczone” w ostatnich 30 latach. Nie przeżyliśmy żadnych kryzysów gospodarczych, np. związanych z transformacją. Prosty ludek żył jak pączki w maśle, tylko „przedsiębiorcy nie mieli łatwo”. I nie dorośliśmy do wspaniałych wizji budowniczych Polski Deweloperskiej.

Panu deweloperowi też musiała się obić o uszy kampania na rzecz budowy mieszkań komunalnych i małej spółdzielczości o niskich czynszach, bo postanowił prosty ludek czytelników biznesowej części Wyborczej nieco postraszyć wizją strasznego najmu:

„Tak, sporo się mówi, że Polacy teraz muszą wynajmować. Że w Polsce jest zły system i od razu podaje się przykład Niemiec, gdzie większość mieszkań się wynajmuje. Ja uważam, że jest dokładnie odwrotnie. Mam bardzo dobre rozeznanie, jak funkcjonuje rynek w Niemczech, bo prowadzimy tam inwestycje. Oni zazdroszczą nam tego, że u nas panuje kult własności. To jest najlepsza sytuacja – wbrew temu, co się mówi. O własne mieszkanie się lepiej dba. Sytuacja, że nagle Polacy mieliby przestać kupować mieszkania, a tylko wynajmować, byłaby moim zdaniem najgorszą z możliwych”.

Biedni Niemcy zazdroszczą Polakom kultu własności i kredytów na całe życie… Pan prezes ma owszem zapewne dobre rozeznanie w rynku niemieckim i dlatego wie, że rozwiązanie z tanim mieszkalnictwem na wynajem akurat mogłoby się mu nie opłacić. Co innego jeśli chodzi o przeciętnych mieszkańców i mieszkanki Polski. Tak się składa, że parę lat temu byłem w Berlinie na zaproszenie jednego ze związków zawodowych, gdzie prezentowałem, razem z innymi osobami, sytuację mieszkaniówki i ruchu lokatorskiego w Polsce. Powiem krótko: Byli przerażeni tym, co im opowiadaliśmy. Żadnej zazdrości nie zauważyłem, a jak im powiedziałem ile musimy wydawać procent naszych dochodów na czynsz lub kredyt, to się pytali dlaczego jeszcze w Polsce nie ma rewolucji? No to im uświadomiliśmy ile osób w Polsce zajmuje się od strony lokatorskiej kwestią mieszkaniową. Więcej pytań już nie trzeba było zadawać.

W każdym razie, jeśli deweloper mówi, że coś jest dla nas niedobre, to najpewniej jest bardzo dobre. Nie ma alternatywy dla masowego budownictwa komunalnego o niskim czynszu, jeśli myślimy o zbiciu cen najmu i kredytów. Aby to osiągnąć potrzeba masowego ruchu lokatorskiego, choćby takiego jaki jest w Berlinie. W sytuacji kiedy rata kredytu za 50-metrowe mieszkanie na 30 lat w wielu dużych miastach przekracza 4 tysiące zł, a w innych się do tej wartości zbliża, a koszt najmu na rynku zbliża się lub przekracza 3000 zł miesięcznie, tylko deweloper może uważać, że taka sytuacja jest lepsza niż w Niemczech i innych krajach z dużym zasobem mieszkań komunalnych.

Będą wmawiać ludziom, że im się to nie opłaca, bo, jak mówi pan deweloper „Polak powinien mieć jak najwięcej majątku, prywatnej własności i o to powinniśmy dbać”. Tłumacząc na realia: W Polsce powinniśmy być zadłużeni po uszy, żeby realizować wizję pana prezesa. Zaszczepili przez 30 lat ludziom w głowach konieczność własności i przez 30 lat, oprócz tych, którzy załapali się na rozdawnictwo mieszkań w latach 90., reszta próbuje tę wizję w pocie czoła realizować, zadłużając się po uszy.

I dalej realizować plan Polski dla deweloperów i rentierów.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...