Ryszard Ronczewski (1930-2020) Charakterystyczny z Sopotu

Zagrał około stu epizodów w filmach i serialach, należał do tych aktorów, których twarz była bardzo dobrze znana.

Jednak bez wątpienia niewielu jest widzów, którzy jego charakterystyczną, bardzo sugestywną fizjonomię, nieco upiorną, demoniczną, a przy tym połączoną z charakterystyczną, matową, stłumioną barwą głosu, kojarzyli zarówno z określonymi rolami jak i z tytułami filmów, choć były to utwory z najwyższej półki. Dlatego pół żartem, pół serio można go nazwać… bardzo znanym aktorem anonimowym. Takich aktorów, którzy bardzo mocno i ciekawie zapisali się w pamięci widzów, ale nigdy nie dorobili się w filmie tzw. „nazwiska”, było w polskim kinie całkiem sporo.
Po raz pierwszy pojawił się na ekranie w „Opowieści atlantyckiej” Wandy Jakubowskiej (1954), a po raz ostatni w serialu „Ojciec Mateusz” (2013). Jeden z jego najbardziej charakterystycznych epizodów, to rola żołnierza wiozącego powozem konnym „tajną broń” w „Zezowatym szczęściu” Andrzeja Munka (1960), którą zagrał u boku Bogumiła Kobieli. Urodził się 27 czerwca 1930 roku, w latach 1936-1943 przebywał we Lwowie. Jednak większość swojego 90-letniego życia spędził w Sopocie, gdzie zamieszkał w 1945 roku. Po kilku latach spędzonych na scenach teatrów w Łodzi (1954-1957), definitywnie powrócił na Wybrzeże, choć na jeden sezon (1958/59) dał się skusić Operetce Warszawskiej. W latach 1960/69 związany był z Estradą Sopocką jako aktor, a w latach 1970-74 jako jej szef. W latach 1966-1974 był aktorem Teatru Wybrzeże w Gdańsku, w latach 1974-1979 reżyserem Teatru Muzycznego w Gdyni, a w latach 1983-84 aktorem tej sceny. Od roku 1984 do emerytury należał ponownie do zespołu Teatru Wybrzeże. Kilkakrotnie był kierownikiem artystycznym Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie. Zmarł w Sopocie 17 października 2020 r.