Steranych pracą wyrzucić

28 lis 2023

Liberalni bonzowie gigantycznych spółdzielni mieszkaniowych twierdzą, że dozorca to relikt minionej epoki. Podobno do sprzątania i dbania o budynki i ich otoczenie lepiej zatrudnić firmę zewnętrzną. Skutek. Niższa jakość, niekoniecznie taniej, za to w cenie usługi jest zysk pośrednika, człowieka, który załatwi z prezesem, że to on dostanie ten kontrakt. Dlaczego prezes tak woli? Domyślcie się.

Wśród wielu niejasnych powodów jest jeden bardzo jasny: mieszkanie. WSBM Chomiczówka zatrudniała ok. 100 gospodarzy na przestrzeni ostatnich lat, obecnie jest ich ok 30 osób. Wszyscy gospodarze otrzymali mieszkania z zasobów spółdzielni, za które uiszczali czynsz, nieco wyższy jako nie członkowie spółdzielni. Mieszkania te były do generalnego remontu, który wykonywali we własnym zakresie. Teraz rozpoczął się proces stopniowego podnoszenia czynszów naliczanych dozorcom, aż do ceny rynkowej. Spółdzielnia wie, że płaci tym ludziom za mało, żeby mogli oni płacić tak dużo za wynajem mieszkań, które przydzielono im jako służbowe i które remontowali na własny koszt. I o to chodzi. Chodzi o to by ludzi, którzy często poświęcili życie i zdrowie ciężkiej pracy przy sprzątaniu klatek schodowych i posesji teraz wyeksmitować, a mieszkania sprzedać z zyskiem. Część dozorców i dozorczyń jest już na emeryturze. Emerytury są jeszcze niższe niż płace więc nie będą mogli nic wynająć. Ta polityka skazuje tych steranych ciężką fizyczną pracą na bezdomność.

Teraz dozorcy i dozorczynie żyją w strachu. Ustalenia o podnoszeniu czynszów zapadają za ich plecami, a zarząd przekazuje im niejasne komunikaty. W poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące ich kwestie znaleźli jeszcze więcej niejasności. Okazało się, że każdy gospodarz zarabia inną stawkę, choć obowiązki pozostają takie same. Ustalili, że im większy teren do sprzątania posiada pracownik – gospodarz tym jego wynagrodzenie jest mniejsze. Dodatkowo wyszło na jaw, iż Zarząd Spółdzielni oszukiwał pracowników kombinując w kwestii umów, aby płacić pracownikom wynagrodzenie poniżej najniższej krajowej – zmniejszano etat na umowie, przez co pracownik nie otrzymywał podwyżki wynagrodzenia, mimo, że jego obowiązki, czas pracy oraz wielkość terenu do sprzątania pozostawały bez zmian. Żaden z gospodarzy nie zgłosił powyższych niejasności i oszustw ze strachu przed utratą pracy oraz dachu nad głową. Porównali swoje stawki wynagrodzeń gospodarzy w innych spółdzielniach na terenie Warszawy i okazało się iż były one znacznie wyższe. Jednym słowem, zorganizowali się i walczą.

Zwrócili się o pomoc do Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej o pomoc. Zrobimy co w naszej mocy. A co do tego kto jest „reliktem”, należy zauważyć, że spółdzielnia jest wielotysięcznym molochem, w której demokracja spółdzielcza jest niemożliwa, bo Walne Zgromadzenie trzeba dzielić na siedem odrębnych zebrań. Daje to zarządowi nieograniczone pole do manipulacji.

Najnowsze

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Polska zyskuje na znaczeniu w Europie, ale pomimo wzrostu PKB, codzienność Polaków pozostaje daleka od zachodnich standardów. Wzrost gospodarczy nie rozwiązał kryzysu mieszkaniowego; blisko 34% Polaków żyje w przeludnionych mieszkaniach, co bije na alarm w obliczu 88% poziomu konsumpcji indywidualnej w stosunku do UE. Słaba edukacja i niedostateczne usługi publiczne trują życie obywateli, zmuszając ich do wydawania oszczędności na korepetycje czy prywatnych lekarzy. Z 81 miliardami zaległości, wielu Polaków balansuje na krawędzi finansowej. Wyższy PKB to za mało – czas na prawdziwe reformy, które wpłyną na jakość życia.

Sprawdź również

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja proponuje podobny kierunek zmian — i tu zaczyna się problem cen Pięć godzin z dzieckiem na SOR-ze i rachunek na 11 577 dolarów. Ubezpieczenie pokryło część kosztów, ale rodzinie zostało około 3,5 tys. dolarów do zapłaty. To wydarzyło się w Stanach...

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...